Szpitale ustalają "swoje normy" zatrudnienia pielęgniarek i położnych! W jakim procencie szpitali te "normy" są zaopiniowane przez samorząd i związki zawodowe pielęgniarek i położnych?

Normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych

      

 

Poniżej publikuję fragment odpowiedzi z dnia 18 stycznia 2017 roku, udzielonej przez wiceministra zdrowia pana Jarosława Pinkasa, na interpelację poselską w sprawie obsady pielęgniarskiej na oddziałach szpitalnych:

"Informuję, że w 2014 roku w celu oceny wykonania przez podmioty lecznicze przepisów rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 28 grudnia 2012 r. w sprawie sposobu ustalenia minimalnych norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych, Ministerstwo Zdrowia skierowało do 1 170 podmiotów leczniczych ankietę, składająca się z dwóch części.

Pierwsza część ankiety dotyczyła informacji o wykonaniu przez kierowników podmiotów leczniczych przepisu art. 50 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej, czyli opinii w sprawie ustalenia norm wydanej przez przedstawicieli organów samorządu pielęgniarek i położnych oraz związków zawodowych pielęgniarek i położnych działających na terenie podmiotu. Druga część zawierała zestaw pytań, które dotyczyły między innymi informacji o liczbie pielęgniarek zatrudnionych w danym podmiocie leczniczym, liczbie etatów pielęgniarek/położnych, określenia czasów świadczeń pielęgniarskich bezpośrednich i pośrednich oraz czasów dyspozycyjnych dla pielęgniarek zatrudnionych w poszczególnych jednostkach organizacyjnych (oddziałach) danego podmiotu leczniczego.

W podsumowaniu zgromadzonych informacji stwierdzono m.in., że:

  1. W 486 podmiotach, (co stanowi 77,51% podmiotów, które odpowiedziały na ankietę) ustalone zostały normy według sposobu wskazanego w rozporządzeniu. W 58 podmiotach, (co stanowi 9,25% podmiotów, które odpowiedziały na ankietę) ustalono normy nie wykorzystując sposobu wskazanego w rozporządzeniu, natomiast 83 podmioty (co stanowi 13,24% podmiotów, które odpowiedziały na ankietę) nie ustaliły dotychczas norm zatrudnienia.
  2. W przypadku 430 podmiotów, ustalone normy nie zostały zaopiniowane przez przedstawicieli samorządu zawodowego i w przypadku 384 podmiotów, norm nie zaopiniowali przedstawiciele związków zawodowych."

Wybrał Mariusz Mielcarek 

 

Zobacz także:

Aktualności według działów: normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych

 

Komentarze użytkowników

#1  2017.02.08 18:46:44 ~piel

I jak te normy mają być uzupełniane? Zmęczonymi po wcześniejszym dyżurze pielęgniarką zatrudnionym na umowę zlecenie? Bycie duchem nie ciałem, gratuluję.

#2  2017.02.09 09:36:02 ~IRENA

Przecież Rozporz. dotyczące norm wyraźnie zaznacza , iż jest to sugerowany sposób obliczania ilości obsad na dyżurach a nie wykaz i wskaźnik dotrudnienia pielęgniarek jaki Dyrektor jest zobowiązany uwzględnić, biorąc pod uwagę poziom opieki za który odpowiada. Pytam się : po co opinie Izb, Związków Zawodowych w powyższej sprawie? Dyrektor w myśl zapisów w Rozp. nic nie musi, ani przyjąć wyliczeń, ani uwzględnić opinii, ani dotrudnić, i tak sprytne sformułowania wszelkich Ustaw rozwiązują jego problemy niszcząc przy okazji pracę i zaangażowanie naszej grupy zawodowej, ot i nasza polska rzeczywistość :-(

#3  2017.02.09 20:35:57 ~piel

Do puki nie będzie konkretnych wytycznych odgórnych odnośnie minimalnych norm zatrudnienia, to będzie panować wolna amerykanka.

#4  2017.02.10 07:16:12 ~mala

Każde rozporządzenie można ominąć. Przecież trzeba liczyć OD TYŁU. Mam 20 oddziałów, 300 pielęgniarek - w każdym po 15. Podstawia się do wzoru od tyłu i liczy żeby pasowało. Przecież nikt nie zatrudnił kolejnych pielęgniarek. Każdy miał "dobrze". A gdyby liczyć uczciwie, to na 100% trzeba by było drugie tyle zatrudnić (bo tak po prawdzie wychodziło OD PRZODU). Więc albo zamknąć szpital i wtedy wszystkie na zieloną trawkę, albo trzeba kombinować, że u nas jest dobrze. A poza tym kto miałby to opiniować: izby, związki? Co opiniować? Dane zebrane (kategoryzacje) wzór wiadomy i wynik wiadomy? A w oddziale nadal dwie na 40-45 pacjentów to norma. A czasami rano 1 + oddziałowa. Przecież zwolnienia, urlopy itd. ŻYCIE

#5  2017.02.10 07:16:13 ~mala

Każde rozporządzenie można ominąć. Przecież trzeba liczyć OD TYŁU. Mam 20 oddziałów, 300 pielęgniarek - w każdym po 15. Podstawia się do wzoru od tyłu i liczy żeby pasowało. Przecież nikt nie zatrudnił kolejnych pielęgniarek. Każdy miał "dobrze". A gdyby liczyć uczciwie, to na 100% trzeba by było drugie tyle zatrudnić (bo tak po prawdzie wychodziło OD PRZODU). Więc albo zamknąć szpital i wtedy wszystkie na zieloną trawkę, albo trzeba kombinować, że u nas jest dobrze. A poza tym kto miałby to opiniować: izby, związki? Co opiniować? Dane zebrane (kategoryzacje) wzór wiadomy i wynik wiadomy? A w oddziale nadal dwie na 40-45 pacjentów to norma. A czasami rano 1 + oddziałowa. Przecież zwolnienia, urlopy itd. ŻYCIE

#6  2017.02.10 07:17:30 ~mala

Przepraszam - raz kliknęłam a widzę dwa razy mój komentarz wskoczył.

#7  2017.02.10 10:31:39 ~Anna

Proszę sięgnąć po zalecenia UNICEF a dokładnie odnajdziecie jakie normy rekomendują dla poszczególnych działów,np POŁOŻNA na oddziale położniczym powinna mieć nie więcej niż 4 pacjentki plus jej noworodek czyli 8 w sumie -a ile ma położna pod opieką na oddziale polskim? Na sali porodowej powinno być 1:1 .Tyle w temacie .Proszę odszukać rekomendacje dla pielęgniarek.Skoro Polska podpisała deklaracje to i powinna respektować zobowiązania i wspólne stanowiska .

Dodaj komentarz