Pielęgniarko i Położno! Kiedy chcesz powiadomić lekarza na szpitalnym oddziale, to "nie zlecaj tej ważnej czynność niewłaściwej osobie". Mamy nadzieję, że w tej sprawie pielęgniarka ma opłaconego adwokata przez izbę pip.

Pielęgniarstwo 2017.

     

 

Zobacz informację prasową w przedmiotowej sprawie

 

Komentarze użytkowników

#1  2017.03.04 14:45:06 ~polska pie

Nic dodać, nic ująć. Samo życie;-(((.

#2  2017.03.04 16:09:14 ~Lulu

A od kiedy tak jest że jak chce poinformować lekarza o jakiejkolwiek sytuacji to przekazujemy to poprzez inne osoby. Zawsze tak było że mówimy bezpośrednio do zainteresowanego. Trzeba być głupim żeby prosić o takie rzeczy osoby trzecie.

#3  2017.03.04 16:27:43 ~Jo

Pani Lulu! Czy przeczytała Pani artykuł ze zrozumieniem? Na dyżurze była 1 słownie jedna pielęgniarka, która zajęła się się ratowaniem pacjenta. Gdzie był lekarz nikt nie wiedział, bo palant nie uznał za stosowne nikogo poinformować. To co miała robić? Zostawić pacjenta i sama latać po szpitalu i go szukać? W mojej ocenie postąpiła słusznie. A tak niestety kończą się pojedyncze dyżury.

#4  2017.03.04 16:45:33 ~Meadow Dew

Za zaistniałą sytuację powinien odpowiedzieć też dyrektor- co to ma znaczyć 1 pielęgniarka na dyżurze! ? Ja w ten sposób pracowałam 1 mc i zmieniłam szpital ponieważ po pierwsze : nie bede narażać SIEBIE.

#5  2017.03.04 17:26:37 ~Lulu

Uważam że nie powinno się wyrażać zgody na Pojedyncze dyzury. To jest podstawa bezpiecznej pracy pielęgniarki. Dwie to i tak za mało ale dając pozwolenie na dyzury w pojedynkę same sobie szkodzimy. Lekarz nigdy nie stanie w obronie pielęgniarki, bo ilość pielęgniarek na dyzurach to nie jego problem tylko oddzialowej. Dlatego trzeba zawsze monitować nawet na piśmie o odpowiednią obstawę dyżuru. Obojętnie czy się to podoba oddzialowej czy też nie. Nas to już nie interesuje.

#6  2017.03.04 20:39:17 ~Aloj

Nikt nie robi łaski , dyżury muszą być obsadzone kilkoma pielegniarkami.To ze sie godzimy na pojedyncze dyżury świadczy albo o naszej głupocie albo o arogancji wobec powierzonych nam obowiązków a w konsekwencji wobec pacjenta.

#7  2017.03.05 04:34:25 ~KasiaM

U nas w takich sytuacjach to się na ojom dzwoni,przybiega zespół R.z torbą i zaczyna się akcja. Szkoda dziewczyny, pan doktor ma pieniądze i dobrego adwokata, teraz wszyscy będą winni tylko nie on. A prawda jest taka że powinien na dyżurze na dupie w oddziale siedzieć, a jeżeli gdzieś wychodzi to ma zasrany obowiązek konkretnie poinformować dokąd idzie i w miarę sprawnie wrócić, właśnie dlatego że wszystko może się zdarzyć.Niestety ta sytuacja pokazuje że znowu błędy lekarza przykryje ziemia. A winna jest oczywiście pielęgniarka.

#8  2017.03.05 17:38:52 ~Ala

To prawda winnych szukają w pielęgniarce. Najlepiej ją zgnoić i osądzać- za ratowanie życia człowieka. Po co jedna pielęgniarka na dyżurze nocnym. Najlepiej zatrudnić dwóch lekarzy, wtedy który, którego by oskarżał? Nie byłoby sprawy.

#9  2017.04.07 20:53:24 ~motyl

JUŻ wcześniej napisałem co trzeba robić w sprawie obsady na dyżurach w oddziale .PISZCIE PISMA DO DYREKTORA SZPITALA I INSPEKCJI PRACY ( zawsze w 2 egzemplarzach az do skutku .

Dodaj komentarz