Pamiętacie Kraków, lipiec 2016? "Pielęgniarka miała przez pomyłkę podać dziewczynce chlorek potasu, zamiast chlorku sodu..."

Pielęgniarstwo 2017.

      

 

Zobacz artykuł prasowy w przedmiotowej sprawie...

 

                                                       *Kliknij aby przeczytać

Komentarze użytkowników

#1  2017.03.12 17:27:42 ~jestem pew

Jestem pewna,że to błąd systemu! Wszystko robimy w pośpiechu i 10rzeczy jednocześnie! Taki polski real! Ania

#2  2017.03.12 18:09:20 ~kolezanka

Sama prawda i tylko prawda a juz myslalam ze tylko ja tak mysle Zawsze mowie ze gdybym chciala pracowac w biurze wybralabym inny zawod i mialabym teraz lzej bp tylko robilabym w papierach bez ryzyka zrobienia krzywdy pacjentowi z braku czasu bo paier najwazniejszy ,dochodzi do tego ze czlowiek ma dosyc tej pracy i gdybym byla mlodsza zmienilabym zawod .Dziwie sie ze sa jeszcze osoby gotowe wykonywac ten jak niewdzieczny zawod chyba nie wiedza co ich czeka.Smutne to ale prawdziwe . Co za ludziska to wymyslaja i w jakim celu? a gdzie sa nasze zwiazki zawodowe? biora pieniadze co miesiac a nic nie robia w naszej sprawie .Moze warto byloby zaczac wlasnie od nich sprawdzic naco wydawamne sa NASZE PIENIADZE! Pozdrawiam.

#3  2017.03.12 18:17:07 ~Hm

Co do tej pielęgniarki co podała chlorek sodu. To udowodnione jest, że nie jej wina była a lekarki, która zbagatelizowała informację z laboratorium o wysokim już poziomie i nie odstawiła zlecenia. Co do pośpiechu. Hmm. Robieniu 10 rzeczy naraz. Sorry momory ale to jest wina osób pracujących w tym zawodzie. Chęć zrobienia wszystkiego. Wysłuchania wszelkich żali i poleceń na wczoraj. Odrywanie się od obowiązków, od których nie powinno się odchodzić. Brak szacunku względem samych siebie. Wykonywanie poleceń "na gębę", bez ezgekwowania spełniania procedur przez lekarzy. "Wchodzenie im do tyłków". Wykonywanie czynności, których już odmówiła inna pielęgniarka, ze względu na niezgodność z procedurami. I wiele innych rzeczy. I kto chce, by ktoś kogoś popierał w innym szpitalu? Jak się wszyscy boją własnego cienia. Donoszą na siebie. Poza tym. Wykonywanie czynności ponad "stan możliwości" tylko i wyłącznie sprawia, że zawód boryka się z takimi, a nie innymi problemami. Nie ma jedności. Nikt za nikim nie stanie w obronie. A na początek wystarczyłoby niewiele. Pracować zgodnie z procedurami. Nie odrywać się od układania leków. Nie przerywać innych czynności wymagających ciągłości. Wychodzić na przerwy poza oddział, a nie rzucanie zaczętej bułki, bo dzwonek, a koleżanka krew pobiera. I spisywać. Tak spisywać rzeczy, które ze względu na zbyt małą obsadę na dyżurze nie zostały wykonane. W zeszytach raportów takie rzeczy pojawiające się poskutkują zwiększeniem obsady. Bo tak papier wszystko przyjmie. Ale ważniejsze jest sygnalizowanie tego, że jest zbyt dużo obowiązków. Ale nie. Koleżanki po fachu chciałyby sie kształcić. I być mądrzejszymi od Pana Boga, a są stale w tym samym miejscu. Wystarczy nie bać się i walczyć o to, by pracę można było wykonywać należycie i sumiennie. Z pełnym spokojem i z możliwością pomyślenia choć o tym co się robi. Niby tak niewiele. A jednak.

#4  2017.03.12 18:25:38 ~nurse

Najlepiej zwalić winę na system - bo to nie moja wina tylko systemu, bo to system podał nieodpowiedni lek. Ludzie jesteśmy ODPOWIEDZIALNI za WSZYSTKIE nasze czyny jesteśmy homo sapiens i mamy mózg więc do cholery weźmy odpowiedzialność za to co robimy. Obwinianie systemu za błędy jest TOTALNYM BRAKIEM ODPOWIEDZIALNOŚCI. W momencie kiedy uświadomimy sobie, że to nikt inny TYLKO JA ponoszę odpowiedzialność za to CO ROBIĘ będziemy żyć uważniej i więcej uwagi będziemy skupiać na tym co robimy.

#5  2017.03.12 18:36:42 ~Hm

Nurse nie masz racji. Pielęgniarka w wielu kwestiach opiera się na zleceniu. Nie masz obowiązku podając dany lek znać wyników badań, które są wykonywane na zlecenie lekarskie. Bo sięgamy właśnie tego bardzo ważnego wątku. Pielęgniarka pielęgnuje. A nie leczy.

#6  2017.03.12 18:47:51 ~nurse

Do #5 W czym nie mam racji w tym, że jesteśmy odpowiedzialni za to co robimy ? Udowodnij mi , że tak nie jest. Twoja wypowiedź jest nie na temat. Robię zlecenia a i owszem - ale myślę przy tym bo biorę za to odpowiedzialność. Tak samo jak za wszystko co robię za pielęgnację też.

#7  2017.03.12 18:54:06 ~Hm

Owszem. Ale tak jak było w tym przypadku, co został przytoczony. Lekarka wiedziała o złym wyniku. Nie zadziałała, a co za tym idzie został podany lek. Został on podany w pełnej odpowiedzialności i rzetelności. A jednak zaszkodziło to dziecku. Wina pomimo sumienności i odpowiedzialności pielęgniarki została jej niesłusznie przypisana. A to nie była jej wina. W jaki sposób wg Ciebie ona miałaby za to odpowiadać ?

#8  2017.03.12 19:16:48 ~piel

Każda z Nas wie, że nasza praca balansuje na granicy prawa i to wszystko w tym temacie.

#9  2017.03.12 19:30:24 ~do #7

Mogła odmówić podania leku. Podała go jednak mimo tego, że znała wynik badania. Jeszcze raz powtarzam podejmując jakiekolwiek działanie spodziewajmy się skutku tego działania czyli reasumując robisz coś bierz odpowiedzialność za to co robisz -KONIEC KROPKA.

#10  2017.03.12 21:22:33 ~pielegniar

Dokładnie ,najpierw zrobię w pośpiechu z rutyny a potem łapię się na tym że dopiero pomyślałam co już podalam czy zrobiłam .często ze zmęczenia na pojedynczych dyżurach niestety bo takie mamy .Wiem że to niebezpieczne ale nikogo to obchodzi.

#11  2017.03.13 11:55:02 ~gość

Mam wrażenie,że polskie pielęgniarki można pozbawić wypoczynku,środków do życia,głodzić, torturować a one nadal w pokorze będą znosić swój los i dokształcać się nie wiadomo z czego i po co.

#12  2017.03.13 12:40:17 ~Bo

Bardzo wiele zależy od zarządzających w ochronie zdrowia.Do tego muszą być dobre,zorientowane w realiach pracy, kierowniczki w pielegniarstwie-od nich zależy właściwie wwszystko.Panie z Izb i ze Związków żyją w innym świecie. Możemy tylko do Nich apelować o otrzeźwienie -w zakresie tych nieszczesnych,podwójnie opodatkowanych szkoleń podyplomowych, bezwzgledne egzekwowanie norm obsady na dyzurach-i te powinny tak naprawdę obowiązywać w każdym zakładzie.Pojedyncze dyzury powinny być prawnie zabronione-jak pielęgniarka na nim nagle zachoruje to pacjenci zostaną bez opieki ( to naprawdę może się zdarzyć- jestesmy coraz starsze).Należy egzekwowac przestrzeganie przepisów prawa pracy.Może znów ktoś będzie niezadowolony,ale sądzę że w pielegniarstwie powinno pracować się tylko na etacie.Nikt o zdrowych zmyslach nie chce pracować z koleżanką,ktora jest 36 godzinę non-stop w pracy.

#13  2017.10.22 20:37:32 ~jajakoja

Ktoś już przeprosił oszkalowaną pielegniarkę, czy nadal można oskarżać i wydawać medialne wyroki bezkarnie?

Dodaj komentarz