Do związków i izby zwracam się "jako przeciętna polska pielęgniarka pracująca na zmianach na oddziale". Miałam tyle pytań do zadania w czasie "debaty" ale z powodu choroby nie mogłam w niej uczestniczyć. Teraz na piśmie zadaję moje pytania...

Pielęgniarstwo 2017.

       

Zapraszamy do lektury....


                                                     
                                                                                                             Klejniki, 31.03.2017 r. 

     
                                                                                    PRZEWODNICZĄCA OZZPiP 
                                                                                    Pani Lucyna Dargiewicz
                                                                                    oraz
                                                                                    PREZES NRPiP
                                                                                    Pani  Zofia Małas


    Zwracam się do Pań jako przeciętna polska pielęgniarka pracująca na zmianach na oddziale. Obecnie nie należę do żadnych związków zawodowych. Nigdy nie działałam w izbach pielęgniarskich, nigdy nie byłam związana z żadną partią polityczną. Mam swoje własne poglądy na politykę, sprawy społeczne itd. Piszę o tym, żeby uprzedzić jakiekolwiek zarzuty ze strony kogokolwiek. 

Mam 54 lata. Od 32 lat jestem pielęgniarką, zawodowo czynną przez ok. 25 lat (po odjęciu urlopu wychowawczego), w tym ok. 20 lat w naprawdę ciężkich oddziałach, jak neurologia, psychiatria i geriatria. Reszta to praca w POZ. Za mną 8-letnia, ciężka praca w zakładowym OZZPiP. Było różnie, ale zawsze starałam się pomagać swoim koleżankom i kolegom na tyle, na ile potrafiłam. Na pewno popełniałam większe i mniejsze błędy, ale miałam także sukcesy. 

Teraz przejdę do sedna tego pisma. Bardzo żałuję, że z powodu choroby nie mogłam uczestniczyć w debacie w dniu 27 marca 2017 roku. Miałam tyle pytań do Pań i do obu ministrów. Ponieważ zabrakło mnie tam, zadam moje pytania na piśmie. 

1. Dodatki Zembali

Dlaczego, pomimo zatrudniania tak dobrych prawników związkowych, władze naszego związku podpisały porozumienie w nocy, dlaczego prawnicy na to pozwolili? Rozumiem Was doskonale, bo wiem z praktyki, jak prowadzone są negocjacje, ale gdzie byli prawnicy? Dlaczego po podpisaniu i przeanalizowaniu poszczególnych punktów nikt za to, że tak powiem kolokwialnie, nie „wyleciał” z zarządu związku? Dlaczego okrzyknięto ten bubel sukcesem?

2. Debata o pielęgniarstwie za zamkniętymi drzwiami

Dlaczego? Dlaczego zabrakło wiadomości w prasie, w telewizji, w internecie? Dlaczego nie zorganizowano konferencji prasowej na wielką skalę? Wstyd? Czym się pochwalić? Że pielęgniarki pracują po 320-500 godzin miesięcznie, na dwóch umowach o pracę i jeszcze trzeciej umowie zleceniu? Żeby było jasne - legalnie tak pracują. Że na oddziale 25-łóżkowym pracuje na nocy jedna pielęgniarka i jeszcze do tego zostawia oddział i idzie na izbę przyjęć? I tak pracują przez 30 lat - nie od teraz. Że na OIOM na 6-8 pacjentów zostają 2 pielęgniarki? Że pielęgniarki wożą pacjentów na badania, a oddział często zostaje pod opieką pań salowych? Że szpitale stosujące takie praktyki mają przyznawane akredytacje lub ISO? Mam nadzieję, że te tematy zostały poruszone. Gdzie są związki? Izby?

3. Braki pielęgniarek

Podajecie wraz z rządem, że do roku 2035 odejdzie kilkanaście tysięcy pielęgniarek. Kłamstwo grubymi nićmi szyte. Nie do roku 2035. Ja nie potrzebuję statystyk ani wyliczeń izb, żeby wiedzieć, że w ciągu najbliższych 4-8 lat odejdzie na emerytury, renty chorobowe lub poumiera ok. 25 tys. pielęgniarek, a nawet pokusiłabym się o wyższą liczbę. I co? Czy rozmowy lub debaty przyniosą nowy narybek? I jak to się ma do roku 2035? Pochwalcie się, ilu rocznie studentów pielęgniarstwa nie podejmuje pracy w Polsce, albo - co najdziwniejsze - nie odbiera dyplomu ukończenia takich studiów. Dlaczego tak się dzieje? 

4. Szacunek i poważanie ze strony społeczeństwa

Nigdy nie słyszałam, żeby w historii świata albo w życiu pojedynczego człowieka szacunek zdobywano biadoleniem i bezowocnymi rozmowami. Związek Solidarność wywalczył wolność czynami, a Wy co robicie? Zakładowe zarządy próbują Wam wskazać drogę, a Wy to macie „w głębokim poważaniu”.

Społeczeństwo się obudzi i zrozumie nasze bolączki, gdy pokażemy, że potrafimy się zjednoczyć, że mamy takiego przywódcę, który  nie  patrzy na swoje korzyści, ale się poświęci i pokaże, że pomimo, iż jest to sfeminizowany zawód, to mamy „jaja”.

Jak Panie widzą, Wasze negocjacje, rozmowy, debaty nie dały nic. Przepraszam - dały kłamstwa, które spowodowały niechęć w społeczeństwie i wśród naszych współpracowników. Takiego marazmu, jak za Pań działalności, nie pamiętam. Moi współpracownicy mówią, że należą do związku, bo raz na rok dostają jakieś prezenty, a wielu się wypisało, gdyż nie widzą sensu należenia do organizacji, która zamiast nas chronić, na każdym kroku nas ośmiesza, a wręcz ośmieliłabym się powiedzieć, że szkodzi naszemu zawodowi. Tak samo Izby – ogłoście, że np. 1 kwietnia można się wypisać z izb pielęgniarskich bez żadnych konsekwencji. Ilu zostanie członków? Ilu dobrowolnie zapłaci składkę? Na to izby pracowały szereg lat.

5. Szkolenia ministra Radziwiłła

Dlaczego po słowach ministra Radziwiłła nie zostało zgłoszone do prokuratury przestępstwo bezpodstawnego oskarżenia polskich pielęgniarek o zabijanie pacjentów? 
Dlaczego władze, które mają nas bronić, do dzisiaj nic z tym nie zrobiły, tylko napisały jakieś pisemko? Czy takim postępowaniem nauczymy szacunku do nas? Chowając głowę w piasek? Takie postępowanie już się na nas zemściło i mści nadal. Na życzenie oderwanego od rzeczywistości szpitalnej (i nie tylko) ministra – śmieszne szkolenia, które nic nie wnoszą. Jeżeli ktoś mówi, że one coś dały, to kłamie. Mentalności ludzkiej i nawyków lekarzy nie zmieni takie szkolenie. Po takim szkoleniu jedna koleżanka podała choremu lek na ustne, telefoniczne polecenie lekarza, a gdy inna za chwilę odmówiła, to usłyszała od tegoż doktora odpowiedni wykład, który na pewno nie był miły i przyjazny.

Te szkolenia miałyby sens, gdyby były organizowane dla całego personelu szpitala, a najlepiej - wspólnie dla lekarzy i pielęgniarek. Wtedy może przynajmniej większość zrozumiałaby, o co chodzi. 

Może moje słowa są twarde i okrutne, ale mam nadzieję, że dadzą Paniom dużo do myślenia. I proszę mi wierzyć, że pokazałam to pismo wielu moim znajomym, a oni w pełni popierają moje słowa. 
           

                                                                                                 Pozdrawiam -  
                                                                                                 mgr Anida Bielonko 

Foto: Mariusz Mielcarek pielegniarki.info.pl

 

Zobacz także:

Aktualności według działów: Debata o pielęgniarstwie

 

Komentarze użytkowników

#1  2017.04.02 10:03:05 ~J S

Pracuję z koleżankami w POZ i od dawna nie placimy skladek na Izby Pielęgniarskie. Szkoda pieniędzy na organizacje ktora nic nie robi dla pielęgniarek.

#2  2017.04.02 10:21:42 ~Piel

Dziwne ze nie placicie skladek? bo one sa obowiazkowe. A Izby nie powiadamiaja was o zaleglosciach?

#3  2017.04.02 10:30:58 ~JS

Wmawiane jest że są obowiązkowe, ale to nie prawda . Wystarczy zgłosić i w zakładzie pracy ze rezygnujemy z placenia skladek . Jestem od ponad 30 lat. Do emerytury zostalo mi jeszcze 6 lat i nie zapłacę ani złotówki na izby. Nie będę sponsorować wyjazdów pan które miały nas reprezentować a myślą tylko o podróżach i bankietach

#4  2017.04.02 10:32:50 ~JS

Wmawiane jest że są obowiązkowe, ale to nie prawda . Wystarczy zgłosić i w zakładzie pracy ze rezygnujemy z placenia skladek . Jestem pielegniarka od ponad 30 lat. Do emerytury zostalo mi jeszcze 6 lat i nie zapłacę ani złotówki na izby. Nie będę sponsorować wyjazdów pan które miały nas reprezentować a myślą tylko o podróżach i bankietach

#5  2017.04.02 10:34:02 ~pielęgniar

Doczekałyśmy się czasów w których to decydują o nas ludzie ,którzy nie mają kompletnie pojęcia o pracy pielęgniarek,są jakby oderwani od rzeczywistości. Nasze przedstawicielki z zarządu,pracownicy ministerstwa zdrowia plotą trzy po trzy i udają ,że coś chcą zrobić dla nas,a tak naprawdę nie bardzo wiedzą jak .problem jest i będzie jeszcze większy,nie da się pielęgniarek sklonować i nic nie przyciągnie młodych ludzi do zawodu jak tylko .kasa. Nie trzeba tu wielkich filozofów ,jeżeli pracownik marketu zarabia więcej od pielęgniarki to wiadomo gdzie młodzi ludzie pójdą,odpowiedzialność nieporównywalnie mniejsza,noce przespane we własnym łóżku,zdecydowanie mniej nauki do przygotowania w zawodzie,matura zbędna,nikt im nie karze całe życie się szkolić,praca mało stresująca,a zarobki zadawalające.

#6  2017.04.02 10:34:43 ~el

Bardzo trafna diagnoza środowiska reprezentującego Pielęgniarstwo. Popieram Panią w 100% .Pielęgniarka staż21lat-małopolskie.

#7  2017.04.02 10:44:17 ~Aneta Kana

Czy pismo zostalo wyslane do pani w adresie czy tylko ukazało sie na face? W pelni pania popieram.

#8  2017.04.02 10:47:49 ~poelegniar

Koleżanki i koledzy zróbmy cos żeby nie płacić obowiazkowych składek na izby niby mamy demokrację wiec nie mogę tego zrozumieć co to znaczy obowiązkowa przynaleznosc może trzeba pójść z tym do sądu

#9  2017.04.02 11:15:08 ~Luiza

Popieram autorkę listu w 100%-pielęgniarka staż pracy 31lat

#10  2017.04.02 11:17:12 ~Bogusława

W pełni zgadzam się z Panią ,w każdym zdaniu ! Ja jestem już emerytką ,ale dodatkowo pracuję i z uwagą wsłuchuję się w wydarzenia i decyzję zarówno ministra jak i reprezentujących nas izb czy związków zawodowych.Tak źle w ochronie zdrowia i naszych zawodach jeszcze nie było.Nie mamy żadnych praw ,nikt nie obnaża prawdy o naszych zawodach i trudnościach w wykonywaniu obowiązków zawodowych wynikających z braku pielęgniarek i położnych .Organy powołane do obrony nas ,nie wywiązują się że swoich ról .Co do płacenia składek na samorząd zawodowy ,to jest to organ,który wydaje nam prawa wykonywania zawodu i tak długo jak pracujemy w/g obowiązujących przepisów składki musimy płacić.Na zjazdach OIPiP , można próbować zmienić statut ,ale nie płaceniem składek,samoistnie tego nie zmienimy.Na poziomie zakładu pracy,spotykajcie się z delegatami na zjazd i oni powinni problem składek podnieść na zjeździe.To nie realne,ale trzeba próbować.

#11  2017.04.02 11:24:21 ~do 10

Bogusławo masz już emeryturę,więc jest ci łatwiej,nie porównuj naszej sytuacji pracujących do swojej,gdy w tzw wolnym czasie dorobisz sobie i masz razem przyzwoite pieniądze.

#12  2017.04.02 11:50:32 ~Anida

Pisma zostały wysłane najpierw do obu Pań a potem dopiero do Portalu.

#13  2017.04.02 12:09:02 ~Joanna

Na ostatnim zjeździe padła propozycja zwiększenia składki na IP oraz zwiększenia premii dla Pań z IP A zarobki naszych Pań z IP to powyżej 10.000 tys złotych co m-c

#14  2017.04.02 12:53:24 ~Renata

Zgadzam się z Panią Pracuje od 25 lat Obecnie od 7 lat na kontrakcie Panie z władz izb (celowo z małej litery)mają nas w d.Większość z nich nigdy nie pracowała na oddziale wiec co mogą wiedzieć o naszej pracy Pensji naszej tez nie brały Nie są po to by nas reprezentować bo mogłyby się narazić i stracić ciepła dobrze płatna posadke Czy napewno musimy im sponsorować wyjazdy szkolenia (o których my się dowiadujemy po czasie)itp Na szczęście to wszystko już za rok może dwa walnie z hukiem może wtedy włodarze i społeczeństwo sie obudzi Serdecznie pozdrawiam wszystkie koleżanki

#15  2017.04.02 13:09:24 ~I29

Zgadzam się w 100%z Panią. Musimy wyjeżdżać bo jako młode położne i pielęgniarki nie mamy zamiaru szarpać się w pojedynkę na 20 pacjentów na oddziałach zabiegów hej i nie tylko za co za marne pieniądze w Lidlu i biedronce są większe podstawy a pomimo wykształcenia naszego akademickiego nikt nie wziął tego pod uwagę tylko specjalizację która nie jest wykształceniem tylko ukierunkowaniem za granicą za wykształceniem pocałowałem w 4 litery każdy nas przyjmie i nie potrzebna do tego żadna specjalizacja bo to jest utrzymywanie naszych pan z izb i szkoleń.normalnie żal patrzeć na to co robią panie z izb i ministerstwa niech ściągną ukrainki które się podszkola i pojadą dalej.

#16  2017.04.02 13:50:25 ~jad

Mocne słowa, jesteś wielka i zawsze byłaś dobra w tym co robiłaś. Takich ludzi z pasją nam trzeba. Pozdrawiam Cię -koleżanka ze studiów ,J.W. Suwałki.

#17  2017.04.02 14:25:39 ~Aga

Przepraszam ale nie jest pani przeciętna, zwykla pielegniarka.Nie jesteśmy zwykłymi przeciętnymi pielegniarkami.Jestesmy cudownymi matkami kobietami ludźmi. Poprostu ktoś o tym zapomniał w walce o stołek. Ale niech ten ktoś pamięta że stolka można spaść a człowiekiem jest się do końca życia.Dobrym człowiekiem, dobra matka i cudowna pielegniarka. Trochę wyszło patetycznie ale niech tam.

#18  2017.04.02 15:01:02 ~piel.

Nie wierzę w to, że ktoś pracujący nie płaci składek, skoro przynależność jest obowiązkowa i automatycznie z pensji są nam ściągane .

#19  2017.04.02 15:04:19 ~piel

Komentarze , komentarze i na tym się kończy! Co było w CZD co jest teraz w Staszowie i nic się nie zmieniło i nic się nie zmieni.

#20  2017.04.02 16:00:34 ~piel1971

I nic sie nie zmieni bo panie działajace w Izbach mają nas głęboko w poważaniu. Jak chcą się angażować w taka działalność to niech robią to za darmo a nie za nasze pieniadze. Wtedy nie będzie żadnej chętnej. Ja bym je pogoniła do pracy przy łóżku pacjenta, aby sobie przypomnialy jaka jest to ciężka praca i jak niewdzięczna. W pełni popieram słowa Pani!

#21  2017.04.02 16:28:15 ~123

Bla bla bla

#22  2017.04.02 16:33:08 ~do autorki

Droga koleżanko, odpowiedź jest krótka - nikt nas nie reprezentuje na szczeblach decyzyjnych, a izby piel. to jedynie dziadostwo i okradanie nas z pieniędzy! Nie umiemy być solidarne ze sobą, to dlaczego ktoś miałby nam pomagać w walce o nasze sprawy!

#23  2017.04.02 17:00:52 ~Gość

No nie wiem czy na izby można nie płacić ale na zwiazki z dargieniwicz na czele juz tak. Wypisujmy się ja sie dawno wypisalam, bo z niezaleznoscia nie maja wiele wspolnego. Nie zebrzmy o 100/200 zlotych ani rząd ani pip nam nie pomogą. Bez emocji na spokojnie trzeźwo przeczytajcie projekt PZM. Nie patrzmy ( jakże po polsku) że ktoś ma więcej patrzmy na siebie, ile ja dostane( minimum 3900) bo takie same kryteria ma rząd ale stawki są mega mgliste.coś kiedyś. Od lat z tendencją narastająca traktuje sie nas z lekceważeniem bo jojczymy jeczymy i utyskujemy. ZBIRAJMY podpisy pod projektem PZM bo lepsze 3900 minimum niż skowronek na dachu.

#24  2017.04.02 17:28:56 ~z izb

Pożytek mają oprócz tam pracujących cwane miernoty które zarabiają na szkoleniach na żenującym poziomie bo praktycznie pojęcia nie mają o czym mówią bo nie są to praktycy tylko teoretycy jak oddzialowe

#25  2017.04.02 18:00:16 ~do24

To po ch. biegacie jak w amoku na te durnowate szkolenia i jeszcze płacicie za nie?

#26  2017.04.02 20:26:00 ~piel

Powinnyśmy wszystkie, jak jedna, w całej Polsce przestać płacić składki. Co nam zrobią! A to powinno dać wielu do myślenia. Na odprowadzanie składki trzeba było księgowości dać zgodę na piśmie na odprowadzanie składek. Na składki obowiązkowe takiej zgody się nie daje, po prostu potrącają i już. Bez zgody pracownika nie mają prawa nic innego potrącać. Pamiętam, jak nas zaszantażowano, że musimy się zgodzić. Były to nasze dawne dziś emerytowane oddziałowe, które były delegatkami do izb. A my, zastraszone, jak trzeba to trzeba. Jeśli izby są potrzebne rządowi, to niech rząd je opłaca.

#27  2017.04.02 21:54:56 ~pie

Przeżyłam szok, jak poszłam na zebranie na którym były wybierane panie do izb. Myślałam ,że pomyliłam się i trafiłam na zebranie oddziałowych ,one weszły do składu komisji w izbach ,jestem tam przypadkiem. Chciałam zobaczyć co się tam dzieje. Kolejny szok ,nic ,po prostu nic. Najwięcej pracy ma sekretarka ,a reszta bije sobie brawo nawzajem. Dziwny twór za nasze ciężko zarobione pieniądze , ustala sobie pensje ,i to nie małe ,uwierzcie mi . Chciałybyśmy mieć ich pobory.

#28  2017.04.02 23:06:20 ~piel

Walczmy zeby wlaczyli do podstawy ta kwote 2x400 zl brutto brutto, a pozniej nastepna trzecia transze od wrzesnia 2017r.

#29  2017.04.03 20:46:38 ~do27

Prawdopodobnie w naszym kraju brakuje pielęgniarek,więc może najwyższy czas izbowe towarzystwo zaprosić do pracy na odcinek za pielęgniarską pensję

#30  2017.04.04 13:00:43 ~Trojan

W Warszawie przy przyjęciu do pracy naczelna daje do podpisu zgodę na potrącanie składek bez podpisania tej zgody nie ma zatrudnienia

#31  2017.04.04 13:41:20 ~do 30

To jest zmuszanie do płacenia haraczu. To się nazywa przestępstwo. Gdyby byli na prawie, to nie podsuwaliby nam tego do podpisywania. Dlaczego związki się za to nie wezmą! To musi być załatwione odgórnie, bo gdyby któraś przestała płacić, to bę

#32  2017.04.04 13:43:56 ~do 30

Cd-bo gdyby któraś przestała płacić, to będzie ciągana po sądach a sądy jak to sądy niby niezawistne a życie życiem. A potem jeszcze może zdarzyć się komornik, bo już gdzieś czytałam na tym forum, że tak było, że izby oddały sciągalność do komornika.

#33  2017.04.04 19:48:44 ~mgr piel.

Podziwiam Panią za odwagę i rzeczowe przedstawienie sprawy. Jest Pani niezwykłą osoba. Szkoda że jest niewiele takich pielęgniarek bo większość niestety narzeka w kącie a otwarcia brak odwagi. Podpisuję się pod tymi pytaniami, bo po 32 latach pracy mam wrażenie że żyje w jakimś Matrixie. Wszyscy nas traktują jakbyśmy nie miały odrobiny rozumu i godności. To jest żałosne. Nie ma jasnych zasad. O jakiej etyce mówimy, o jakim prestiżu zawodu przecież liczy się kumoterstwo i kolesiostwo oraz układy. Brak logiki i organizacji pracy. Natłok obowiązków, coraz więcej papierologii, a coraz mniej rąk do pracy. Ogromna presja i wymagania a zapłata mierna . Do tego zakłamanie i obłuda, brak wsparcia ze strony przełożonych, nielojalnosc koleżanek. Żal na to wszystko patrzeć. Mam coraz mniej energii i chęci pracy w takich warunkach. Obserwuje podobne odczucia u koleżanek. Te szkolenia niewiele zmieniają. Chodzi głównie o to żeby był chłopiec do bicia w razie jakiegoś błędu. Dlaczego pielęgniarka ma wymuszac na lekarza wpis zlecenia w karcie zleceń, dlaczego on sam tego nie robi, nie zna zasad swojej pracy? Żenada ile jeszcze musi minąć żeby pielęgniarki nie były traktowane jak niepełnosprawne umysłowo. Choć niektóre dla świętego spokoju wolą udawać że pewnych rzeczy nie dostrzegają i godzą się na to poniżajace traktowanie bo kredyt, bo dziecko na studiach więc lepiej siedzieć cicho. Ideał sięgnął bruku tyle zostało z etyki zawodowej i kodeksu zawodowego. Pozdrawiam Panią serdecznie -pielęgniarka z dolnośląskiego.

#34  2017.04.04 22:05:44 ~Anida

Dziękuję za wasze wszystkie komentarze. Jest mi miło ,że nikt nie "hejtuje". Ja mam taką propozycję może skopiujcie ten list , podpiszcie się nawet nieczytelnie i wyślijcie każdy od siebie te słowa dla naszych szanownych Pań adresatek.To przecież zajmie każdemu z was moment i można wysłac na emaila Pewnie mój pojedynczy list zostanie bez echa ,ale setki listów mogą coś pomóc . Pokażmy ,że potrafimy głośno powiedzieć NIE - marazmowi i pustym słowom. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam wszystkich 1.Biuro Zarządu Krajowego Przewodnicząca Przewodnicząca Zarządu Krajowego: Lucyna Dargiewicz Sekretariat: Małgorzata Krzemińska adres e-mail: biuro@ozzpip.pl 2.nipip@nipip.pl Zofia Małas

#35  2017.04.28 02:18:04 ~do izb pi

Składki powinny być dobrowolne,jak doborwolne jest zapłacenie dodatku za tytuł zawodowy magistra pielęgniarstwa ! Po co studia drugiego stopnia po co skoro pielęgniarka bez matury ma tak samo albo więcej ?

Dodaj komentarz