Kiedy we wrześniu ubiegłego roku pisałem o kompletnie niezrozumiałej idei Porozumienia Zawodów Medycznych, odsądzano mnie od czci i wiary. Pisano: podjudza środowisko medyczne przeciwko sobie! Teraz krytycy milczą. Wobec merytorycznych argumentów. Może wreszcie ktoś z Porozumienia odpowie pielęgniarkom i położnym, dlaczego tak potraktowano naszą grupę zawodową.

(NIE)porozumienie zawodów medycznych.

       

                                                                                                 Kliknij, aby powiększyć...

Komentarze użytkowników

#1  2017.05.03 14:55:54 ~Wdzięczna

Panie Mariuszu, zawsze zgadzałam się z Panem. Proszę się nie przejmować koleżankami i kolegami z ograniczonym myśleniem. Robi pan Bardzo Dobrą Robotę. Dziękujemy

#2  2017.05.03 15:05:16 ~ania

Popieram koleżankę "Wdzięczna"

#3  2017.05.03 15:24:13 ~BoTo

Może nasze środowisko ocknie się ze snu dzięki Panu Ale czy wszystkim to będzie dane Nie BO większość to są wykonawcy poleceń lekarskich ZERO ssamodzielności i myślenia własnym mózgiem PROSZE DALEJ PPROWADZIC PORTAL

#4  2017.05.03 15:57:23 ~pll

W pielęgniarstwie nic się nie zmieni,jeżeli pielęgniarki nie podejmą drastycznych kroków solidarnie,i nie będą takie usłużne ,"ugrzecznione"żeby nie powiedzieć zahukane. To duża grupa zawodowa,i tu potrzebne byłyby większe pieniądze,a na to nikt nie chce się zgodzić,bo np.lekarze musieliby stracić,a na to nie pozwolą,więc ważnośc pielęgniarstwa musi być przedstawiana,jako proste czynności,nie wymagające większej mądrości,więc za co płacić. Dopóki pielęgniarki same nie udowodnią swojej wartości,nic się nie zmieni.Dyrekcja cieszy się,że pielęgniarki są podzielone,skłócone,mało solidarne,zastraszone.Takie niewolnice powodują,że oni mogą spać spokojnie,bo grupa jest słaba,nieudolna,będą padać na gębę,byleby wiernie służyć,i "odwalać"robote pracując na kilku etatach,kombinować,co by tu zrobić,aby oszczędzić siły.Dla dyrekcji nie ma to znaczenia,ważne aby było zrobione,nie ważne jak,może być kosztem innych,bo to sprawa samej grupy zawodowej.To nie jest praca,to nie jest pielęgniarstwo.

#5  2017.05.03 19:31:54 ~Gośka

Myślę, że to się zmieni gdy czynnych zawodowo pielęgniarek będzie więcej po studiach niż po liceach. Sama skończyłam liceum i wiem o czym mówię, może i dziewczyny po dzisiejszych studiach mniej potrafią ale znają swoją wartość i to mi się w nich podoba ☺ a my tak jak byłyśmy zahukane tak jesteśmy no może z nielicznymi wyjątkami.

#6  2017.05.03 22:56:48 ~piel

Bo My się same tak traktujemy. Niestety mamy jak mamy.

#7  2017.05.04 20:31:26 ~pielegniar

Dopóki My Sami nie zaczniemy szanować się wzajemnie nigdy nie będzie doborze. Nie jesteśmy przygotowani do samodzielności poprzez nieustannym wpływ zespołów lekarskich na naszą pracę. Brak odpowiednich liderów naszej grupy zawodowej powoduje bytowania w stagnacji. Gdzie są nasze Piel. Naczelne. Niby kadra zarządzająca. Pielęgniarki Oddzialowe które sprowadza się do roli magazynierow.O jakim zarządzaniu mówi się w naszym zawiedzie. Aby zarządzać trzeba mieć kim i mieć coś do powiedzenia a nie tylko wypełniać polecenia Naczelnych i Ordynatorow.Musi zmienić się kadra piel. i lek. ta wiekowa aby zmiany mogły zaistnieć. To smutne że będę musiał czekać kilkadziesiąt lat. Pomału zaczyna mi być wszystko jedno a to nie dobrze. Jeśli po niedługim stażu pracy mam takie refleksję.

Dodaj komentarz