Ministerstwo zdrowia poinformowało ile pielęgniarek i położnych ukończyło szkolenie w zakresie recept. Poinformowało także, ile pielęgniarek i położnych wystąpiło do NFZ o unikalne numery, uprawniające do wypisywania recept.

Recepty pielęgniarek i położnych.

 

       

Recepty pielęgniarek i położnych

Posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. pielęgniarek, położnych i innych pracowników opieki zdrowotnej w dniu 19 kwietnia 2017 roku 

Dyrektor Departamentu Pielęgniarek i Położnych Beata Cholewka:

Przypomnę tutaj, że w chwili obecnej mamy już ponad  6 tys. pielęgniarek, które ukończyły kursy z zakresu recept, ordynacji lekowej, tej kontynuacji samodzielnej ordynacji. Około 1 tys. pielęgniarek, niecały tysiąc to są pielęgniarki, które już zgłosiły się do Narodowego Funduszu Zdrowia i otrzymały unikalne numery pozwalające po prostu posługiwać się receptami i one po prostu wypisują, już mamy pewną taką skromną analizę co do tego jaki zakres leków jest zlecany przez pielęgniarki i powoli ta kompetencja, która jest zarezerwowana dla tego wyższego poziomu kształcenia właśnie się bardzo ładnie, powoli rozwija i myślę, że będzie się mogła dalej rozwijać.

Wybrał: Mariusz Mielcarek 

Zobacz także:

Aktualności według działów - Recepty pielęgniarek i położnych

Komentarze użytkowników

#1  2017.05.05 19:53:32 ~piel 23

Naiwna kobieta!

#2  2017.05.05 20:49:01 ~Piel

6 tys naiwnych idiotek.

#3  2017.05.05 21:12:25 ~///ja

Do 2 popieram .mało powiedziane

#4  2017.05.05 21:24:29 ~graza

Boze jakie te niektóre pielęgniarki sa nie powazne. Kiedy odchodziłam na emeryture na moje miejsce przyszła pani mgr. i od razu zapisała sie na kurs pisania recept. Pytam sie jej kiedy zamierza pisac te recepty ? bo pracy mnóstwo a ona do mnie -no przeciez tytuł przed nazwiskiem do czegoś zobowiazuje. Nastepna SIŁACZKA z łąk i pól.

#5  2017.05.06 00:13:04 ~mgr

do 4 Już wiadomo do czego dzisiaj coraz bardziej zobowiązuje pielęgniarkę tytuł mgr przed nazwiskiem. Do mycia tyłków. I żeby w tej materii masa była mniej oporna a bardziej plastyczna książę przywraca LM w nadzieii na powrót służby w pełni poddanej i taniej.

#6  2017.05.06 04:46:24 ~do5

Dużo wody w Wiśle popłynie zanim Pani Magister przestaniesz myć tyłki,a będziesz głównie pisać recepty.

#7  2017.05.06 10:41:56 ~alicja

Jakie naiwne ? W tych danych nie ma jaka była motywacja ukończenia kursu i zdobycia nowych kompetencji. Ja ukończyłam kurs i jak większość w celu wypisywania recept pro familia i pro autore, nie muszę się już prosić lekarzy.

#8  2017.05.06 11:33:31 ~mgr

Kurs robi się po to żeby pisać recepty dla siebie i rodziny. popieram #7

#9  2017.05.06 12:57:29 ~Gość

Chyba to lekarz leczy a pielegniarka pielęgnuje .Czy może to nazywa się asysta lekarza .To chyba jakiś Matrix.Quo Vadis.

#10  2017.05.06 15:01:30 ~anka

Taki kurs to szczyt marzeń- ale jaja. Już bardziej dennego kursu nie dało się wymyślić ? Co niektóre koleżanki poczują się dowartościowane, ale czy ich wartość wzrośnie? Piszcie recepty, piszcie tylko wyraźnie bo będą kłopoty jak się pomylicie. Lekarzowi tylko dobrze zrobicie, bo więcej pacjentów wykaże do funduszu i szybciej pobiegnie na prywatę. A szklanki czy filiżanki po napojach i tak wy będziecie myć w swoim czasie pracy, chociaż może i po godzinach.

#11  2017.05.06 23:27:27 ~erka

Do 10 super komentarz nie muszę powtarzać ! dzięki !

#12  2017.05.06 23:33:13 ~erka

Tylko kubki dla plebsu czyli dla pielęgniarek muszą być dla nich i nie wolno tych mieszać z tymi szlacheckimi, lekarskimi. To autentyczna wypowiedż niejakiej lekarki, zwaniej przez pielęgniarki doktor :))) A i jeszcze jedno bardzo ważne: nazywajcie lekarzy per dr zgodnie z uzyskanym przez niego tytułem.Pozdrawiam.

#13  2017.05.06 23:38:18 ~piel.

Do 9 nie tylko pielęgnuje - nazwa zawodu nie adekwatna to charakteru obowiązków.

#14  2017.05.07 08:33:47 ~anka

Do 12- masz rację z tego zahukania to pielęgniarki tytułują ;doktor, a przecież jest to magister medycyny. Najbardziej mnie boli i denerwuje jak koleżanki niby to z przyzwyczajenia doktorują do słuchawki lub robią łapankę na korytarzu na panią doktor niejednokrotnie młodą kotkę co jest na rezydenturze i jeszcze w życiu ani 1 dyżuru nie miała. Szanujmy się koleżanki z tym naszym słowotokiem ku chwale lekarzom.

#15  2017.05.07 09:24:33 ~piel

Dopóki będziemy biedne tzn.niewiele zarabiające,dopóty nikt nas nie będzie szanował.Żebraka nikt nie szanuje.

#16  2017.05.09 14:10:48 ~Motyl

Dobrze powiedziane , naiwne idiotki " .Bo będą pisały recepty u konowalstwa za FRIKO bo nikt im nawet nie powie DZIĘKUJĘ . A kasę zgarnie WIADOMO KTO - to mało powiedziane naiwność to infantylizm . Bo pampersy czy inne to żadna filozofia . LEPIEJ SKUPCIE SIĘ NA TYM GENERALNYM - bo to przyniesie efekty .

#17  2017.05.26 10:20:12 ~#14 Sara

Drogie koleżanki przestańcie siać nienawiść. Pokażcie trochę klasy. Mam 20 letni staż i nigdy nie spotkałam lekarza który okazałby mi brak szacunku. A my no cóż czy naprawdę nie widzicie różnicy pomiędzy studiami lekarza i pielęgniarki. Czy Wy zdajecie sobie sprawę z tego jak trudno na nie się dostać i ile pracy trzeba włożyć żeby je skończyć? I to jest moje drogie różnica pomiędzy lekarzem a pielęgniarką. Wracając do tematu recept to lekarze wcale nie chcą abyśmy je wypisywały. Nie wiem skąd się Wam to wzięło. Poza tym jeśli ktoś daje nam nowe możliwości i uznaje, że jesteśmy wystarczająco kompetentne, żeby to robić to dlaczego nie. Nie pomyślałyście, że to jest nowa możliwość dla pielęgniarki, że ktoś nas tym samym docenił. Jeśli ma się wiedzę i kompetencje to czemu nie. Ja się ciesze że jest taka możliwość. Jest mi przykro i wstyd kiedy czytam takie komentarze. Piszecie o szacunku dla siebie , on nie polega na tym że się postawię i nie będę pisać recept. Chodzi o to jakimi jesteśmy ludźmi, jak odnosimy się do innych, jaką mamy kulturę osobistą. Proszę Was dajecie świadectwo całej grupie zawodowej zastanówcie się co piszecie.

#18  2017.05.29 15:23:08 ~Justyna

Pani 14, z ust mi Pani wyjęła, to co chciałam napisać. Narzekamy, że jesteśmy niedoceniane, narzekamy, ze jesteśmy "pod lekarzem", ze czujemy się, jak na posyłki lekarzom. Niby chcemy mieć więcej samodzielności i mieć więcej do powiedzenia, a kiedy ktoś nam te samodzielność chce dać, to się buntujemy - zupełnie tego nie rozumiem. Nie rozumiem postawy koleżanek, które odsyłają rodzinę pacjenta do lekarza, kiedy ta pyta, jak się jej bliski czuje. Moje drogie, przecież, to my temu człowiekowi towarzyszymy najczęściej i mamy pełne prawo o tym rozmawiać z jego rodziną - oczywiście w zakresie swoich kompetencji. Nie rozumiem wyzywania się od idiotek i głupich, bo ktoś chce zrobić kurs recept. Mamy szanse rozwijać wizerunek całej grupy zawodowej - to zróbmy to. A może nawet okaże się, że jesteśmy pacjentom bardziej potrzebni niż lekarz? Jasne dobrze, by było, żeby poszły za tym dodatkowe zarobki - i kurcze tak będzie, za chwile będzie nas tak mało, że zapłacą nam duże pieniądze za to, ze jesteśmy. A dla tych wszystkich, którzy uważają, że takie podejście jest bez sensu, że i tak nikt tego nie doceni, że nie będziemy zarabiać więcej - pamiętaj, nikt Cię nie zmusza do pracowania w tym zawodzie. Może pora poszukać czegoś innego. Pozdrawiam

#19  2017.06.12 19:30:18 ~Maria

Czytam te komentarze i zastanawiam się dlaczego pielęgniarki tak bardzo nie lubią siebie, dyskryminują piękny zawód i bez końca krytykują swoje koleżanki. Jeżeli same nie będziemy siebie szanowały to nie oczekujmy tego od innych. Mam 30 lat stażu w zawodzie, skończyłam studia magisterskie, specjalizacje, dużo różnych kursów kwalifikacyjnych i oczywiście kurs specjalistyczny - wypisywanie recept. Nigdy nie żałowałam, że jestem Pielęgniarką. Na kursach spotykam pielęgniarki z różnych środowisk i zawsze oceniam, ze jesteśmy mądre wspaniałe kobiety. Mamy dużo ciepła i empatii i doskonale radzimy sobie w sytuacjach kiedy trzeba popracować na więcej niż 1 etat, prowadzić dom i wychowywać dzieci. Pomyślcie przedstawicielki jakiego zawodu to potrafią.Umiemy bardzo bardzo dużo. Jeżeli możemy podwyższać swoje kwalifikacje to róbmy to. Mówmy zawsze z dumą - ale ja jestem Pielęgniarką a Pielęgniarka to naprawdę Ktoś.

#20  2017.06.13 19:46:33 ~graza

Do14. U mnie w Przychodni panem doktorem był tytuowany student na praktyce na 2 roku przez naszych lekarzy i niektóre pielegniarki. Robiły nawet kawe ze swojej torebki a potem myly po nich kubki. A przyszli panowie doktorzy chetnie sie na to godzili. Patrzylam i było mi przykro że czuły sie posługaczkami nawet w takiej sytuacji.Ja mam dobre relacje z lekarzami , rozmawiamy pijemy kawe w przerwie snidaniowej ale odbywa sie to na zdrowych zasadach.Pielegniarki szanujcie siebie to inni tez beda musieli was szanowac.

Dodaj komentarz