Instytutu Spraw Publicznych - "Ukraińskie pielęgniarki nie chcą podejmować pracy w Polsce. Do przyjazdu zniechęcają je kiepskie warunki zatrudnienia, niskie zarobki i skomplikowane wymogi formalne".

Pielęgniarki z Ukrainy i Białorusi

       

Zobacz artykuł w przedmiotowej sprawie - Instytutu Spraw Publicznych - Ukraińskie pielęgniarki nie chcą podejmować pracy w Polsce. Do przyjazdu zniechęcają je kiepskie warunki zatrudnienia, niskie zarobki i skomplikowane wymogi formalne.

Zobacz także:

Ukrainkom i Białorusinkom sfinansujemy studia pomostowe... a polskie bezrobotne pielęgniarki do DPS - artykuły z majowego wydania ogólnopolskiego miesięcznika branżowego pielęgniarek i położnych pielegniarki.info.pl - nakład 30 tysięcy egzemplarzy.

Aktualności według działów - Pielęgniarki z Ukrainy i Białorusi

Komentarze użytkowników

#1  2017.05.29 16:46:20 ~Boss

Czyli kilka lat zajęło im dojście do tego co pielęgniarki wiedziały od chwili pojawienia się pomyslu zatrudnienia koleżanek zza wschodniej granicy.

#2  2017.05.29 16:47:27 ~:)

No i wszystko, to było do przewidzenia:) . Mają ludzi za głupków?

#3  2017.05.29 16:55:55 ~Boss

Ukraińskie studentki pielęgniarstwa w Polsce już teraz pewnie myślą o pozwoleniu na pracę w którymś z krajów Unii. Owszem, studia opłacają im szpitale w zamian za pracę po skończeniu studiów , ale tymi lojalkami to nasze mądrzejsze koleżanki wytrą sobie.i co im zrobią dyrektorzy zrobieni w konia ? Wyślą za nimi Łowców Cieni?

#4  2017.05.29 17:14:52 ~Boss

I jeszcze jedno. Nawet jeśli dyrektorom, którzy sponsoruja studia ukrainkom uda się ustalić miejsce zamieszkania gdzieś w Unii tych pielęgniarek, które miały dla nich pracować i wegetowac to i tak chcąc odzyskać zaiwestowane złotówki będę musieli się z nimi sądzić. Ale uwieruwierzcie mi , ukrainek to nie przeraża. Żyjąc normalnie i zarabiając normalnie gdzieś np. W Anglii czy we Francji, będą mogły oddać te talary jednym pstryknieciem.

#5  2017.05.29 17:47:58 ~piel

Czy z tego nie nasuwa się dla Nas żaden wniosek?

#6  2017.05.29 17:57:23 ~ona

Ja nie chciałabym dyżurować z taką pielęgniarką, która słabo zna język i procedury. A nie mam zamiaru poświęcać czasu w pracy aby tłumaczyć i uczyć bo mam inne zajęcia w tym czasie. Szkoła mi młodych bo tak chyba będzie wyglądać ich codzienność. Nie wspomnę już o odpowiedzialności, a nasze sądy nie są dla Nas zbyt łaskawe. Wytrwałości życzę.

#7  2017.05.29 18:32:26 ~Do6

Nie bój się Florencja. Widzę, że masz misję. Spelniaj tą misję i nie zakładaj z góry, że ukrainki niczego się na studiach nie nauczą .Pewnie by nawet nie chciały z kimś takim jak ty pracowac

#8  2017.05.29 19:20:53 ~nie Floren

A ja się zgadzam z 6. Nie moim obowiązkiem jest wprowadzanie w oddział kogokolwiek. Nikt mi za to nie płaci. To zadanie oddziałowej. Przełożeni mają sprawdzić posługiwanie się językiem polskim tej osoby i jej kompetencji. Jeśli stwierdzą, że ta osoba się nadaje to ma wejść w oddział i pracować, bo ma taki sam dyplom jak ja. Proszę mnie nie posądzać o nieżyczliwość czy złośliwość, ale znając realia naszej pracy nie ma na to czasu, a i po prostu nie mam siły "ciągnąć" dyżuru za dwie osoby. Oczywiście - normalna współpraca jak najbardziej, praca ramię w ramię, ale nie praca za kogoś.

#9  2017.05.29 20:20:48 ~Do 8

Rozumiem, ze Ty zaczynając pracę od razu wszystko wiedziałaś, bez " wciagania":)

#10  2017.05.29 21:00:56 ~nie Floren

Prawie, blisko. oddziałowa mnie zapoznałam z topografią oddziału, dała do przeczytania cały segregator standardów ( i oczywiście do podpisania), potem miska w dłoń i do mycia 14 udarowych pacjentów. Pracowała cały miesiąc na rano, więc pieczę nade mną miała oddziałowa. Ja na początku zajmowałam się tylko pielęgnacją, a starsze koleżanki wykonywały wkłucia, wstrzyknięcia dożylne, obsługiwały monitory, respiratory i cały inny sprzęt. Nie wszystko wolno mi było robić. Powoli uczyłam się sama podglądając koleżanki. A jak była chwila wolnego czasu to nie plotkowałam , tylko ciągle dopytywałam i sama się uczyłam. Jak nie potrafiłam uzupełnić pompy strzykawkowej to dostałam do przeczytana całą instrukcje obsługi. Nie było czasu, aby mnie ktoś prowadził za rączkę. Starałam się nie być ciężarem. Nie ma lekko.

#11  2017.05.29 21:27:28 ~do 6

Mam takie same zdanie jak Ty. Jest tak nas mało i jeszcze brać odpowiedzialność za Ukrainkę? To nie te czasy.

#12  2017.05.30 02:22:13 ~piel

Na wschodzie Polski szpitale od dawna chcą przyjąć ukraińskie piel. ale one nie będą zapieprzać za marną kase bo są mądrzejsze od polskich pielęgniarek i wolą sprzątać lub opiekować się jedną osobą chorą a nie 20 i jeszcze w gównie, pod presją i z ogromną odpowiedzialnością. Chętnych brak gdyż złe warunki pracy pielęgniarki w Polsce to nie tylko mała kasa i małe obsady. ZŁE WARUNKI.

#13  2017.05.30 10:35:57 ~piel

Wielkie gówno z tych naszych podwyżek będzie trwało mimo, że nas nie będzie. Morawiecki już wczoraj przyznał, ze deficyt w budżecie na 2018 będzie większy niż się spodziewali. Załatwili się i nas tym 500+. Emerytki, nie podejmujcie pracy a pracujące zostańcie na jednym etacie.

#14  2017.05.30 17:18:22 ~motyl

Czyżby , miska ryżu" nie zachęcała Ukrainekj i Białorusinek do podjęcia pracy u POLSKICH KONOWAŁÓW . To ąż niewiarygodne . Ja mam propozycję - zatrudnić te z IZB bo obecnie się nudzą a tak TO BĘDĄ MOGŁY ZAPEŁNIĆ LUKI W SYSTEMIE OBOK SWOICH WSPANIAŁYCH KOLEGÓW . Czyżby nie kusząca propozycja / myślę że aż nadto . No i proponuję ubrać się w sukienkę ze szwami francuskimi ABY BYŁO DOSTOJNIE

Dodaj komentarz