Samorząd zawodowy pip buja w obłokach? "Wierzymy, że szereg konsultacji oraz powołanie Zespołu na czele z wiceminister Zdrowia Józefą Szczurek-Żelazko to pierwszy poważny krok w stronę pozytywnych zmian w polskim pielęgniarstwie i położnictwie". Pierwszy krok to znaczące podniesienie wynagrodzeń!

Ministerialny zespół ds. strategii na rzecz rozwoju pielęgniarstwa i położnictwa w Polsce

       


TRWAJĄ PRACE NAD STRATEGIĄ NA RZECZ

ROZWOJU PIELĘGNIARSTWA I POŁOŻNICTWA W POLSCE


Środowiska medyczne podczas licznych konferencji oraz debat alarmowały, iż przyszłość zawodów pielęgniarki i położnej jest zagrożona. Przedstawiciele NRPiP zamiast słów i deklaracji domagali się konkretnych rozwiązań, które sprawią, iż warunki pracy i płac pielęgniarek i położnych ulegną poprawie. Powołanie przez Ministra Zdrowia Konstantego Radziwiłła zespołu pracującego nad strategią na rzecz rozwoju tych zawodów, to efekt ponad rocznych zabiegań NRPiP.
 
– Problemów polskich pielęgniarek i położnych nie sposób dłużej ignorować – tymi słowami Zofia Małas, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, rozpoczęła w lutym br. cykl konferencji i spotkań współorganizowanych przez Naczelną Izbę Pielęgniarek i Położnych, podczas których dyskutowano o najważniejszych kwestiach związanych z obecną kondycją polskiego pielęgniarstwa i położnictwa. Celem spotkań było zwrócenie większej uwagi na problemy tych zawodów, dopuszczenie do głosu przedstawicieli środowisk medycznych, wspólne określenie problemów oraz nakreślenie ich rozwiązań.
– Dużym osiągnięciem była dla nas marcowa debata, którą współorganizowaliśmy wraz z Ministerstwem Zdrowia. Doprowadziła do dyskusji wszystkich zaangażowanych stron oraz do uzyskania oficjalnego zapewnienia od Ministra Zdrowia Konstantego Radziwiłła, iż słowa zostaną przekute w czyny – mówi Zofia Małas, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.

Zgodnie z deklaracją złożoną podczas debaty, został powołany Zespół ds. opracowania strategii na rzecz rozwoju pielęgniarstwa i położnictwa w Polsce. Na jego czele stanęła wiceminister Zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko, a w jego skład weszli m.in. przedstawiciele środowiska pielęgniarek i położnych, prawnicy oraz przedstawiciele rządu. Pierwsze posiedzenie odbyło się 16 maja 2017 r. Zadowolenia z powodu powołania zespołu nie ukrywała Wiceminister Zdrowia, zaś Minister Zdrowia podkreślił, iż w najpoważniejszym problemem, z którym zmierzyć się będzie musiał zespół jest niedobór pielęgniarek i położnych. Powiedział: – Mam nadzieję, że dzisiejsze rozpoczęcie prac nad strategią na rzecz pielęgniarstwa i położnictwa w Polsce będzie rzeczywiście historycznym krokiem w kierunku rozwiązania różnych problemów, które towarzyszą wykonywaniu tych zawodów.

Wierzymy, że szereg konsultacji oraz powołanie Zespołu na czele z wiceminister Zdrowia Józefą Szczurek-Żelazko to pierwszy poważny krok w stronę pozytywnych zmian w polskim pielęgniarstwie i położnictwie.

źródło informacji: strona interentowa nipip 

Zobacz także:

Aktualności według działów: Ministerialny zespół ds. strategii na rzecz rozwoju pielęgniarstwa i położnictwa w Polsce

Komentarze użytkowników

#1  2017.06.01 09:53:37 ~Monia

TAK,TAK DEBATUJĄ,KONSULTUJĄ SIĘ I. MYŚLĄ CO BY TU ZROBIĆ,ŻEBY TYM PIELĘGNIARKOM NIE DAĆ ZAROBIĆ,NO I WYMYŚLILI .ZA KILKA LAT,JAK ZROBICIE SPECJALIZACJE TO BĘDZIECIE ZARABIAŁY KOKOSY. WIERZYCIE W TO-BO JA NIE.

#2  2017.06.02 11:59:51 ~Pilne.

Albo wreszcie uregulują prawnie ilość miesięcznych godzin przepracowanych przez pielęgniarki, albo zaczną się anonimowe, masowe zgłoszenia tych szurniętych do PiP. Dość tolerowania przemęczonych pracą bezrozumnych istot zagrażających zdrowiu i życiu swoich chorych. Dość wykorzystywania koleżanek pracujących na jednym etacie. Nie mam ochoty wiecznie czekać na dojeżdżające z drugiej pracy koleżanki. Irytuje mnie to, że usypiają w każdym kącie na dyżurze. Przecież one nie mają kiedy się wyspać! Zaczyna już od nich śmierdzieć potem i brudem, bo nie mają kiedy się umyć. Irytujące są ich wieczne prośby grafikowe i wymuszanie zamian. Wiecznie nadęte, zmęczone, opryskliwe, a nawet agresywne - powinny wreszcie odpocząć, bo to co robią to już choroba. Straszna choroba.

Dodaj komentarz