Pielęgniarka wykonała iniekcje domięśniowe. Po jednej w każdy pośladek. Użyła jednorazowe: dwie strzykawki i cztery igły. Sąd dokładnie zbadał sposób wykonania iniekcji. W sprawie wypowiedział się biegły. Sprawa w sądzie trwa kilka lat... a wyrok nie jest prawomocny!

Orzecznictwo sądowe w zakresie wykonywania zawodu pielęgniarki.

Instrukcja złożenia podpisu pod petycją:

STOP deprecjacji zawodu pielęgniarki i położnej w Polsce!

1. Petycję może podpisać każda osoba, nie tylko pielęgniarka i położna. 

2. Petycja została opublikowana w dniu 2 sierpnia 2017 roku na stronie www.petycjeonline.com

3. Petycję można podpisać na dwa sposoby:

  1. Na stronie  www.petycjeonline.com pod adresem: https://www.petycjeonline.com/stop_deprecjacji_zawodu_pielgniarki_i_poonej_w_polsce
  2. lub korzystając z poniższego formularza.

​4. Pod petycją jest formularz, w którym należy wpisać, dane:

Imię, nazwisko, miejscowość, adres e-mail. Można w polu - "podpisuję ponieważ..." wpisać swoje uwagii.

5. Jeżeli podpisujący petycję, nie chce aby jego dane takie jak: imię, nazwisko, miejscowość (adres e-mail nie jest nigdy widoczny dla osób trzecich), były widoczne, to należy pod formularzem ODZNACZYĆ pole przy adnotacji "Pokazuj użytkownikom mój podpis". Wtedy w sekcji podpisy będzie widniał wpis: "Sygnatariusz zadecydował nie ujawniać swojego nazwiska w internecie". 

6. UWAGA!!! Po kliknięciu na "Podpisz petycje", na adres email podpisującego zostanie wysłany przez serwis www.petycjeonline.com link, w który należy kliknąć aby zakończyć proces składania podpisu pod petycją. Dopiero wtedy złożony przez nas podpis zostanie oficjalnie zaakceptowany. 

Dotychczas liczba złożonych podpisów przekroczyła 6 tysiący!

Zapraszamy do podpisywania petycji!

Petycja jest formą akcji społecznej pielęgniarek i położnych, użytkowników Ogólnopolskiego Portalu Pielęgniarek i Położnych www.pielegniarki.info.pl. Nie jest związana z żadną organizacją samorządu zawodowego oraz związków zawodowych pielęgniarek i położnych. 

Redakcja pielegniarki.info.pl 


WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ,

dnia 7 sierpnia 2017 r. Sąd Rejonowy

Fragmenty uzasadnienia

W dniu 8 lipca 2015 roku S. L. wniósł o zasądzenie od (...) S.A. z siedzibą w W. kwoty 15.000 złotych wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia 9 marca 2013 roku do dnia zapłaty, tytułem odszkodowania i zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, a także o ustalenie odpowiedzialności pozwanego za skutki jakie mogą powstać w przyszłości, a które są związane z zakażeniem sepsą w wyniku iniekcji wykonanej przez pracownika ubezpieczonego. 

W uzasadnieniu swego żądania powód wskazał, iż w dniu 8 listopada 2012 roku w wyniku nieprawidłowo wykonanej iniekcji pośladka prawego u powoda doszło do wystąpienia posocznicy w przebiegu ropowicy pośladków po iniekcji domięśniowej oraz ostrej niewydolności nerek. Za powyższe w ocenie powoda odpowiedzialność ponosi Spółdzielnia Pracy Lekarzy (...) w S., legitymująca się umową ubezpieczenia OC z tytułu czynu niedozwolonego zawartą z pozwanym zakładem ubezpieczeń. Na etapie postępowania likwidacyjnego pozwany nie przyjął jednak na siebie odpowiedzialności za przedmiotowe zdarzenie. Niniejszym pozwem powód dochodzi zatem kwoty odszkodowania w wysokości 15.000 złotych, na którą składa się kwota 14.682 złotych tytułem zadośćuczynienia za ból i cierpienie, a także kwota 318 złotych tytułem poniesionych kosztów leczenia. Powód podał, iż mimo długotrwałego leczenia nie odzyskał pełnej sprawności i pozostaje pod okresową opieką lekarzy specjalistów. Po zakończeniu leczenia szpitalnego, wielokrotnie poddawał się zabiegowi usunięcia tkanek martwiczych. Ponadto, przez ponad pół roku, powód zmuszony był do zmian opatrunków rany pośladka w poradni specjalistycznej, natomiast samo zagojenie się rany miało miejsce dopiero w listopadzie 2013 roku. Dodatkowo powód do dnia dzisiejszego odczuwa silne dolegliwości bólowe, co utrudnia mu wykonywanie najprostszych czynności życia codziennego. Istniejący stan po przebytej ostrej reakcji zapalnej, której przyczyną była przeprowadzona iniekcja z niedochowaniem zasad sztuki lekarskiej, jest źródłem silnych stresów, gdyż ogranicza normalne funkcjonowanie powoda. Nadto, owe zdarzenie, wywarło także duże piętno na zdrowiu psychicznym powoda. Powód odczuwa bowiem silne dolegliwości lękowe związane z leczeniem w drodze iniekcji. Ponadto, ślady fizyczne po przebytym urazie mają duży wpływ na samopoczucie oraz samoocenę powoda powodując ich znaczne obniżenie oraz wycofanie z życia społecznego.

(...) 

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu 7 listopada 2012 roku S. L. w związku z dolegliwościami bólowymi w okolicy lędźwiowo-krzyżowej zgłosił się do lekarza przyjmującego prywatnie w Spółdzielni Pracy Lekarzy (...) w S.. Lekarz zalecił wykonanie zastrzyków z preparatów (...) i (...). Powód nabył ww. zastrzyki samodzielnie w aptece, znajdującej się w tym samym budynku.

W dniu 7 listopada 2012 roku wykonano pierwsze iniekcje, a w następnym dniu wykonano je ponownie. Drugi zabieg wykonała pielęgniarka M. P.. Preparat otrzymała od pacjenta, przed użyciem sprawdziła czy jest zdatny do użycia, opakowanie z ulotką oddała powodowi. Przed wykonaniem zastrzyku powód nie zgłaszał żadnych uwag, ani dolegliwości w związku z iniekcją z dnia poprzedniego. Powód położył się płasko na brzuchu, odsłonił pośladki. W tym czasie pielęgniarka wykonała dezynfekcję rąk, założyła jednorazowe rękawice, przygotowała dwie jednorazowe strzykawki oraz do każdego zastrzyku po dwie jednorazowe igły, jedną do naciągnięcia leku , a drugą do jego podania. W tym przypadku M. P. użyła dwóch strzykawek i czterech igieł. Zarówno strzykawki, jak i igły wyjęła z opakowania zabezpieczonego przez producenta bezpośrednio przed zabiegiem. Wykonała dezynfekcję skóry w miejscu wkłucia poprzez spryskanie jej preparatem w sprayu S., następnie przetarła jałowym gazikiem. Odczekała 30 sekund, w tym czasie naciągając lek do strzykawki. Wykonała zabieg naciągając skórę palcem wskazującym i kciukiem. Powoli podała lek, usunęła igłę i zabezpieczyła miejsce jałowym gazikiem. Następnie na miejsce wkłucia przykleiła plaster z opatrunkiem. Po wykonaniu pierwszej iniekcji powód nadał leżał na brzuchu, zaś pielęgniarka w ten sam sposób wykonała iniekcję drugim preparatem w drugi pośladek. Następnie zdjęła jednorazowe rękawice i ręce zdezynfekowała płynem S., zaś stolik płynem T. 2 % do dezynfekcji.

Po kilku godzinach od wykonania iniekcji w dniu 8 listopada 2012 r. powód zaczął odczuwać nasilone bóle w okolicach, w których wykonano zastrzyki.

W dniu 9 listopada 2012 roku, w związku z nasilonymi dolegliwościami bólowymi, narastającym osłabieniem, złym samopoczuciem S. L. zgłosił się na ponowną wizytę lekarską. Przeprowadzone badanie lekarskie i USG prawego pośladka potwierdziły pojawienie się zmian chorobowych, które wymagały leczenia szpitalnego.

(...)

Przy przyjęciu do szpitala (...) skarżył się na bóle prawego pośladka i osłabienie. W badaniu przedmiotowym z odchyleń stwierdzono: temperaturę ciała 35,7st.C, zimną skórę, sine zabarwienie prawego pośladka i jego obrzęk, czynność serca 88 - 94/minutę, ciśnienie tętnicze krwi 80/60 - 90/70.

W dniu przyjęcia do szpitala, tj. w dniu 9 listopada 2012 roku, ponownie wykonano badania USG pośladków. W badaniu tym stwierdzono obustronne zmiany polegające na zaczerwienieniu skóry, obrzęku tkanki podskórnej bez zbiorników płynu. Na podstawie wykonanych badań stwierdzono u powoda niewydolność nerek.

W czasie pobytu w szpitalu, ze względu na poważny stan chorego, wykonano szereg konsultacji specjalistycznych.

W dniu 11 listopada 2012 roku specjalista chorób zakaźnych stwierdził u powoda cechy ostrej reakcji zapalnej, nacieczenie pośladka i niewydolność nerek i tym samym potwierdził utrzymywanie się zmian, rozpoznanych na izbie przyjęć.

W dalszym przebiegu choroby obserwowano rozszerzanie się widocznych zmian na obydwóch pośladkach. Pojawiły się wylewy krwawe w skórze obydwóch pośladków, na prawym dodatkowo pęcherze wypełnione surowiczo-krwistą zawartością. Skóra w miejscu zmian pękała i wykazywała cechy martwicy. Zmiany martwicze skóry pośladków usunięto operacyjnie i ewakuowano treść zbiornika płynowego.

W dniu 14 listopada 2012 roku u powoda wystąpiły bóle karku znacznie ograniczające możliwość poruszania głową. W szeregu wykonanych badań nie potwierdzono bakteryjnego zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych.

W trakcie leczenia powoda wykonano liczne badania bakteriologiczne krwi, moczu, wymazów i treści pobranej z rany, wymazów z nosa i gardła. Wyniki tych badań nie potwierdziły obecności drobnoustrojów we krwi, wzrostu drobnoustrojów w moczu, obecności bakterii w wymazach z rany oraz zbiorniku treści ewakuowanej w czasie zabiegu operacyjnego. Nie stwierdzono też patologicznej flory bakteryjnej w treści nosa i gardła.

W wyniku zastosowanego leczenia całkowicie ustąpiły objawy niewydolności nerek, systematycznie cofały się rozległe zmiany miejscowe, ustąpiły bóle i usztywnienie karku, nastąpiła normalizacja wskaźników w badaniach pracownianych. Przez cały okres leczenia powód nie gorączkował; jedynie trzykrotnie stwierdzono u niego stany podgorączkowe.

Z niewygojonymi zmianami miejscowymi powoda wypisano do domu. Przy wypisie ustalono rozpoznania: posocznica w przebiegu ropowicy pośladków po iniekcji domięśniowej, ostra niewydolność nerek, niewydolność tarczycy, nadciśnienie tętnicze.

Leczenie zmian miejscowych kontynuowano ambulatoryjnie w Poradni Chirurgicznej. W czasie tego leczenia kontynuowano badania mikrobiologiczne. W ich wynikach nie odnotowano wzrostu bakterii i grzybów.

W dniu 25 maja 2013 roku potwierdzono wygojenie zmian miejscowych.

(...)

Procedura wykonania zabiegu iniekcji została u powoda przeprowadzona w sposób prawidłowy. Przygotowanie i wyposażenie gabinetu zabiegowego było wystarczające do prawidłowego przygotowania do wykonania zastrzyków. W gabinecie znajdował się stolik do przygotowania iniekcji, płyny do odkażania powierzchni, rąk i skóry pacjentów, sprzęt jednorazowy - igły i strzykawki, rękawice jednorazowe, gaziki jałowe, przylepiec. Gabinet był wyposażony w dwie lampy bakteriobójcze, pojemniki na odpady i łóżko do zabiegów.

Pielęgniarka prawidłowo przygotowała się do wykonania zastrzyków u powoda. Zabieg domięśniowego podania leków powodowi został wykonany zgodnie z obowiązującymi procedurami. Leki zostały naciągnięte do strzykawek w czasie przygotowania się powoda do zabiegu. Zastrzyki zostały podane szybko jeden po drugim bo były wcześniej przygotowane i wymiana igieł nie była konieczna. Sposób przygotowania leków przez pielęgniarkę był prawidłowy. Pielęgniarka w sposób prawidłowy wyrzucała zużyty sprzęt do specjalnego pojemnika przeznaczonego do utylizacji przedmiotów ostrych, który był umieszczony w zasięgu ręki pielęgniarki.

U powoda nie udokumentowano wystąpienia zakażenia po wykonaniu zastrzyków.

Zakażenie nie należy do normalnych, typowych następstw wykonania zastrzyku z lekami zaleconymi powodowi przez lekarza. Objawy chorobowe, które wystąpiły u powoda nie były powikłaniem związanym z faktem wykonania zastrzyku, ani ze stanem zdrowia powoda i zaniedbaniami z jego strony. Były niezależne od sposobu wykonania zastrzyku, albowiem były związane z działaniem niepożądanym podanego leku o nazwie (...). Następstwa, które wystąpiły po podaniu powodowi zastrzyków nie miały związku ze sposobem wykonania iniekcji.

Choroba, która wystąpiła u powoda po podaniu domięśniowym leków, zleconych powodowi przez lekarza, była nieprzewidywalną reakcją na podany preparat (...), występującą bardzo rzadko po całkowicie prawidłowym wykonaniu iniekcji. Choroba ta nie została wywołana przez bakterie.

Prawidłowe przechowywanie zakupionych leków, zgodnie z zaleceniem producenta, nie mogło być przyczyną objawów, które wystąpiły u powoda.

Ostra niewydolność nerek była skutkiem działania niepożądanego podanego leku o nazwie (...). Schorzenie to nie występuje po podaniu tych leków jeśli nie dochodzi do pojawienia się działań niepożądanych. U powoda ostra niewydolność nerek nie była skutkiem zakażenia.

Po przebytej chorobie u powoda powstały szpecące blizny na pośladkach. Powód nadal odczuwa dolegliwości bólowe przy dłuższym siedzeniu, nie może biegać i ma problemy z chodzeniem.

(...)

Z podaniem każdego leku mogą wiązać się działania niepożądane. Do każdego zestawu leków producent dołącza ulotkę dla pacjenta, w której informuje o takiej możliwości. Z domięśniowym podaniem preparatów, które otrzymał powód również wiąże się możliwość wystąpienia tych działań. I tak, u powoda wystąpiły bardzo liczne objawy wymienione wśród działań niepożądanych związanych z lekiem (...). Rozwojowi zmian miejscowych na pośladkach, od bólów począwszy, poprzez obrzęk, zaczerwienienie, zasinienie, wylewy krwawe aż do rozszerzenia się na tułów i kończynę dolną i do martwicy włącznie, towarzyszyły znaczne osłabienie, wymioty, zaburzenia świadomości, obniżenie ciśnienia tętniczego krwi i ciepłoty ciała, przyspieszenie czynności serca, podwyższenie aktywności tzw. prób wątrobowych, zaburzenia czynności wątroby z cechami jej toksycznego uszkodzenia, ostra niewydolność nerek, niedokrwistość, jałowe zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych ze sztywnością karku i ograniczeniem ruchomości kręgosłupa. Ich obecność przemawia za tym, że choroba powoda spowodowana była rzadko spotykanym zespołem działań niepożądanych leku. Działania niepożądane nie wystąpiły u powoda w związku z podaniem leku (...).

W przedmiotowej sprawie zarzut powoda, że zmiany dotyczą obu pośladków powoda, choć w każdy z nich podano inny lek ( (...) podano jedynie w jeden z pośladków) okazał się nietrafiony. Z dokumentacji medycznej wynika, że w ciągu dwóch dni wykonano po dwie iniekcje bez zaznaczenia i odnotowania miejsca podania każdego z tych leków. Akta sprawy nie zawierają żadnych pewnych informacji wskazujących jedyne miejsce podania leku (...). Z uzupełniającej opinii biegłego wynika jednak, iż znając zasady pojawiania się nadwrażliwości można przypuszczać, że pierwszy zastrzyk (...) podano w lewy pośladek, a następny w prawy. Po drugim zastrzyku tej substancji reakcja nadwrażliwości była znacznie nasilona.

Co do zarzutów odnośnie sposobu wykonania zastrzyków u powoda i czynności aseptycznych z tym związanych, podkreślić należy, iż w toku niniejszego postępowania ustalono, że procedura wykonania zabiegu iniekcji została u powoda przeprowadzona w sposób prawidłowy. Przygotowanie i wyposażenie gabinetu zabiegowego było wystarczające do prawidłowego przygotowania do wykonania zastrzyków. W gabinecie znajdował się stolik do przygotowania iniekcji, płyny do odkażania powierzchni, rąk i skóry pacjentów, sprzęt jednorazowy - igły i strzykawki, rękawice jednorazowe, gaziki jałowe, przylepiec. Gabinet był wyposażony w dwie lampy bakteriobójcze, pojemniki na odpady i łóżko do zabiegów. Pielęgniarka prawidłowo przygotowała się do wykonania zastrzyków u powoda. Zabieg domięśniowego podania leków powodowi został wykonany zgodnie z obowiązującymi procedurami. Leki zostały naciągnięte do strzykawek w czasie przygotowania się powoda do zabiegu. Zastrzyki zostały podane szybko jeden po drugim bo były wcześniej przygotowane i wymiana igieł nie była konieczna. Sposób przygotowania leków przez pielęgniarkę był prawidłowy. Pielęgniarka w sposób prawidłowy wyrzucała zużyty sprzęt do specjalnego pojemnika przeznaczonego do utylizacji przedmiotów ostrych, który był umieszczony w zasięgu ręki pielęgniarki.

Powód w swoim zeznaniu powiedział, że leżąc na kozetce nie widział pielęgniarki i jej rąk. W takiej sytuacji nie mógł widzieć czynności przez nią wykonywanych. Powód również zeznał, iż nie kojarzy czy pielęgniarka miała jednorazowe rękawiczki. Powód widział jedynie „śmietnik”, do którego pielęgniarka wrzucała puste ampułki. Dezynfekcji skóry przed podaniem zastrzyku nie wykonuje się przy pomocy wacików, jak w przeszłości. Skórę spryskuje się preparatem dezynfekcyjnym i dlatego powód nie widział aby pielęgniarka coś wrzucała do „śmietnika”. Pacjenta przed zakażeniem chronią czyste ręce osoby wykonującej zastrzyki - umyte i zdezynfekowane. Rękawiczki - fabrycznie czyste ale nie jałowe - chronią pielęgniarkę przed zakażeniem od pacjenta. Leki, podane powodowi w zastrzykach, zostały przez niego wykupione i dostarczone do gabinetu zabiegowego. Nie były przechowywane w tym gabinecie. Przed podaniem zostały sprawdzone przez pielęgniarkę. Pielęgniarka nie przygotowywała równocześnie zastrzyków dla innych chorych. Dokładny sposób przygotowania leków do iniekcji omówiła świadek M. P.. Jej zeznania wykluczają natomiast możliwość podania innych preparatów niż zlecone powodowi przez jego lekarza.

(...)

Wobec wyczerpujących i jednoznacznych wniosków zawartych w opinii biegłego J. A. o prawidłowości wykonania iniekcji u powoda w dniu 8 listopada 2012 roku i braku zawinienia po stronie pracowników Spółdzielni Pracy Lekarzy (...) w S., które doprowadziło do powstania u powoda szkody opisanej w dokumentacji medycznej, na rozprawie w dniu 7 sierpnia 2017 roku Sąd oddalił wniosek dowodowy strony powodowej zawarty w punkcie 11 pozwu o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu chirurgii i neurologii, jako zbędny, albowiem miał być on przeprowadzony na okoliczności ustalenia rozmiaru szkody.

Przedstawiona powyżej ocenia pracy biegłego J. A. zrodziła konieczność przyjęcia ustaleń i wniosków opinii za podstawę ustaleń faktycznych w kwestii prawidłowości zastosowania wobec powoda sposobu wykonania iniekcji. Sąd w pełni podzielił pogląd prawny wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 listopada 1974 roku wydanym w sprawie o sygn. II CR 748/74 w świetle którego z istoty i celu dowodu z opinii biegłego wynika, że jeśli rozstrzygnięcie sprawy wymaga wiadomości specjalnych, dowód z opinii biegłego jest konieczny. W takim przypadku Sąd nie może poczynić ustaleń sprzecznych z opinią biegłego, jeżeli jest ona prawidłowa i jeżeli odmienne ustalenia nie mają oparcia w pozostałych dowodach.

W tym miejscu Sąd wskazuje, iż odróżnić należy rozstrój zdrowia wywołany zawinionym działaniem lub zaniechaniem niezgodnym ze sztuką lekarską, czy też w tym przypadku pielęgniarską, od rozstroju zdrowia będącego następstwem prawidłowo wykonanego zabiegu, a wywołanym niepożądanym działaniem leku. Zdaniem tutejszego Sądu w niniejszej sprawie występuje ten drugi przypadek.

Na marginesie wskazać należy, iż każdy zabieg oddziaływujący na integralność ludzkiego ciała wiąże się z dyskomfortem psychicznym, a niejednokrotnie i fizycznym a ponadto ze swoistego rodzaju ryzykiem związanym z przedmiotem oddziaływania. Utrzymujące się zaś ograniczenia związane z prawidłowo wykonanymi zastrzykami, a wywołane niepożądanym działaniem leku mogą wywołać dodatkowe obciążenie emocjonalne powoda i budzić wątpliwości co do poprawności czy też zasadności zastosowanych metod ich wykonania. Subiektywne odczucia powoda, w świetle przeprowadzonej opinii biegłego, nie mogą być jednak podstawą do przyjęcia, iż sposób wykonania zastrzyków u powoda, został przeprowadzony z naruszeniem podstawowych zasad aseptyki.

W okolicznościach sprawy brak było zatem podstaw do przypisania pozwanemu odpowiedzialności za zaistniałe zdarzenie, albowiem w postępowaniu pracownika ubezpieczonego, będącego pielęgniarką wykonującą zastrzyki nie sposób było dopatrzeć się bezprawności i zawinienia. Powód nie wykazał swoich twierdzeń wskazanych w pozwie, a to na nim zgodnie z art. 6 k.c. ciążył ten obowiązek.

Powyższe spowodowało konieczność oddalenia powództwa, w tym również w zakresie roszczenia dotyczącego ustalenia odpowiedzialności pozwanego za skutki zdarzenia, jakie mogą wyniknąć dla powoda w przyszłości, o czym Sąd orzekł w punkcie I sentencji wyroku.

wybrał Mariusz Mielcarek

Zobacz także aktualności według działów - (NIE)porozumienie Zawodów Medycznych, a wynagrodzenia pielęgniarek i położnych

Komentarze użytkowników

#1  2017.09.09 19:47:22 ~epi

Bez związku przyczynowo-skutkowego, ale dezynfekcja miejsca wkłucia nie do końca prawidłowa

#2  2017.09.09 22:54:47 ~Spoko

Na uprawomocnienie wyroku są 3 tygodnie.Przy takim uzasadnieniu pacjent w II instancji też nic nie zwojuje.Może próbować z producentem leku,ale też bez szans.Reakcja osobnicza.Co do sposobu dezynfekcji skóry - tak,jak pisze epi.

#3  2017.09.10 08:34:26 ~Musiek

A może firmę farmaceutyczna podać, a właściwie to i tak zawsze wina pielęgniarki co by się nie stało

#4  2017.09.10 12:08:13 ~S

Ukarać pielęgniarkę! To ona zrobiła zastrzyki! : P

#5  2017.09.10 13:43:04 ~piel

Wykonywanie zawodu pielęgniarki to jak stąpanie po polu minowym.

#6  2017.09.10 18:37:09 ~motyl

Ja miałem podobny przypadek w rodzinie , kiedy TO LEKARZ NIE PYTAJĄC CZY osoba , której zleca Pyralgin jest na ten lek uczulona czy nie kazał podać - zlecił aby Pani pielęgniarka podała ten lek a po chwili ta osoba ,konała" Wystąpiło straszne kołatanie serca , zimny pot , straszny niepokój i lęk o życie .A lek ten zlecał wcale nie młody stażem lekarz w szpitalu . Mam nadzieję że zmiana w sądach da wyraz sprawiedliwości i temu kto naprawdę zawinił To lekarz zlecający ma obowiązek zebrać wywiad dotyczący leczenia i uczulenia na leki a tego nie robią . Bo w tym kraju dopóki nie będzie PRAWA NA SERIO to nic tak naprawdę się nie zmieni i będzie nadal tzw: spychologia a pacjent traktowany jak NATRĘT LUB jak kto woli NIEPOTRZEBNY INTRUZ , KTÓRY COŚ CHCE . A najłatwiej jest oskarżyć najsłabsze ogniwo tego CHOREGO SYSTEMU .Czekajcie i śledźcie z uwagą zmiany w sądownictwie oraz NIE POZWÓLCIE ABY LEKARZ BYŁ WASZYM KOORDYNATOREM ( w cudzym słowie bo tak chcą siebie nazwać ) i BYĆ DALEJ TYMI OD KASY I RZĄDZENIA .dopóki jest na to czas NIE GODZCIE SIĘ NA TO ABY DALEJ BYĆ POD ICH BUTEM

#7  2017.09.11 00:04:12 ~piel

Zawsze pytam pacjenta czy jest na coś uczulony i czy na lek podawany również, jak nieprzytomny sprawdzam w dokumentacji, a już Pyralgina czy inne uczulające muszą być wpisane w zlecenia, zawsze jednak może coś się stać, miałam pacjenta uczulonego na Paracetamol, a nawet lek Hydrocortisonum. To, że lekarz coś wpisał nie oznacza, że mam przestać myśleć.

#8  2017.09.11 02:00:40 ~do 5

W punkt

#9  2017.09.11 02:00:41 ~do 5

W punkt

#10  2017.10.07 21:26:38 ~Margola

Do motyl. 25 lat pracy jako pielęgniarka anestezjologiczna i setki albo tysiące takich przypadków. Jak by człowiek nie sprawdzał lekarza to doszłoby do tragedii. Ale większość to docenia. Korzyść obustronna :)

#11  2017.10.09 17:07:04 ~do motyl

Pacjent będzie intruzem zawsze, dopuki nie zmieni się odpłatność za leczenie. Narazie naszymi pieniędzmi rządzą biuraliści i dopuki będą rządzić komu dać i kogo leczyć to tak będzie. Ja jako pacjent mam swoje pieniądze i ja decyduje na co je wydaje i czy będę się leczyć tu , albo tam. Jak będę miała pieniądze to i mił mnie przyjmą. To są moje pieniądze i ja decyduję na co je wydać

#12  2017.10.09 17:09:32 ~do motyl

Sorry dopóki pisze się przez "ó"

#13  2017.10.17 09:42:06 ~kaba

Sorry - na razie, a nie narazie.

Dodaj komentarz