(2) Akcja pielegniarki.info.pl #krzyczeniejesttwojąsłabością "Moja oddziałowa była kiedyś jedna z nas. Teraz, niestety, jest wydzieranie się na nas. Przy lekarzach, przy pacjentach, często na środku oddziału. Jestem przerażona tym wszystkim i nie godzę się na takie traktowanie".

#krzyczeniejesttwojąsłabością


Akcja pielegniarki.info.pl #krzyczeniejesttwojąsłabością

Komentarz na pielegniarki.info.pl

Moja oddziałowa była kiedyś jedna z nas. Tyle, ze od początku miała parcie na karierę i doskonale wiedziała (za przeproszeniem) komu lizać tyłek. Po trupach parła do celu poświęcając po drodze swoją wieloletnia przyjaźń. Nie potrafiła być szczera wobec najbliższej przyjaciółki, bo brnęła po trupach do celu. Wreszcie dochrapała się stanowiska oddziałowej i podziało się z nią coś bardzo złego. Doskonale widzi braki kadrowe i problemy, ale za żadne skarby świata nie chce o tym z nami rozmawiać. Każda próbę rozmowy podejmowana przez zespół traktuje jako atak na siebie. Doszło do tego, ze większość z nas traktuje ja jak przysłowiowe „śmierdzące jajo". Nie ma z nią żadnej dyskusji. Zamiast konkretnego, spokojnego i rzeczowego rozwiązywania problemów mamy nagminne pretensje. Zdarza się nam słuchać jak głupie pielęgniarki znowu coś zawaliły. Nie ma rozmów na poziomie w cztery oczy. Niestety, jest wydzieranie się na nas. Przy lekarzach, przy pacjentach, często na środku oddziału. Jestem przerażona tym wszystkim i nie godzę się na takie traktowanie. Wszystko się we mnie buntuje w takiej sytuacji. Najgorsze jest to, ze jej zachowania są coraz częstsze i stały się już pewnego rodzaju norma. Zastanawiam się czy ta kobieta wreszcie krytycznie popatrzy na swoje zachowanie i się ocknie. Jeśli tego nie zrobi, niestety, musimy zacząć walczyć, bo żadna z nas nie chce być traktowana w tak prymitywny sposób. Wstyd! Nie przystoi, aby pielęgniarka, z wyższym wykształceniem, piastująca stanowisko oddziałowej nie szanowała ludzi, obrażała, wrzeszczała na pielęgniarki i psuła atmosferę w pracy.

Zobacz komentowany artykuł: Akcja pielegniarki.info.pl #krzyczeniejesttwojąsłabością "Pielęgniarka oddziałowa nie lepsza, wiecznie ma jakieś ale. Nie pomagają żadne rozmowy, każda próba dyskusji spotyka się z ostrym atakiem z jej strony. Tak, na wszelki wypadek, aby personel się bał i wiedział, że ma pracować, a nie myśleć i dyskutować. Powiedzcie mi czy normalne jest załatwianie wszelkich problemów na środku szpitalnego korytarza"?

Zobacz inne komentarze #krzyczeniejesttwojąsłabością

Komentarze użytkowników

#1  2017.12.08 20:10:43 ~Facet

A to ci ku.a z niej, jak taka się stała. Nauczta ją porządku, jeśli jest cuchnącym jajem. Niech wie, że sama jest nikim. Tym oddziałowym co tak się zachowują, trzeba udowadniać, ze są cuchnącą kupą gów.a, bo to jest sort niższego rodzaju. Liże to takie dupę, wie którą rurą wejść by inną wyjść, a nas mrówki traktują jak niewolników na własność. TO porażające i prymitywne i płytkie z ich strony. A kończy to takie coś, kursa z zarzundzania zasobami ludzkimi i studyja, gdzie mowa.MOja rada, nagrywać ją, szantażować. tak jak to ona robi.

#2  2017.12.08 20:27:47 ~1

Karierowiczki tak maja ;) często do celu dostają się brnąc po trupach ;)

#3  2017.12.08 20:34:42 ~Bens

A wy wszystkie wspaniałe panie pielęgniarki musicie oceniać. swoje mało profesjonajne zachowanie ,aby oceniać kierowników

#4  2017.12.08 20:37:35 ~Do Bens&rs

Nikt z nas nie jest ideałem i nie myli się tylolko ten co nic nie robi. Ale na mobbing, wrzeszczenie i obrażanie nie wolno sobie pozwolić. Szacunek należy się każdej z nas.

#5  2017.12.08 20:50:34 ~Rady

Od dłuższego czasu czujesz, że atmosfera w pracy staje się nie do zniesienia. Masz dosyć szefa i jego niekończących się uwag. Jesteś świadoma tego, że czegokolwiek byś nie zrobiła i tak czeka cię jedynie skrzywione spojrzenie niezadowolonego przełożonego. Nie lekceważ tego, mobbing w pracy to bardzo poważna sprawa. Jak sobie z tym radzić? 1. Nie zamiataj sprawy pod dywan Nie możesz udawać, że nic się nie dzieje i siedzieć cicho jak mysz pod miotłą. Takie zachowanie jedynie może pogorszyć sprawę i wzmocnić napastliwość szefa. Musisz zacząć stawiać granice. Jeżeli do tej pory sprawiałaś wrażenie, że nic nie przeszkadza ci w zachowaniu przełożonego, nie dziw się, że on bezkarnie nadal pozwala sobie na niemiłe uwagi pod twoim adresem. 2. Mów jasno, że nie życzysz sobie obraźliwych uwag Owszem, jesteś osoba podwładną wobec szefa, ale nie znaczy to, że masz w milczeniu przyjmować wszystko, co on mówi. Relacje między wami powinny opierać się wyłącznie na sprawach służbowych i merytorycznych. Jeżeli szef zaczyna robić uwagi skierowane bezpośrednio w twoją osobę i nie dotyczą one pełnionych przez ciebie obowiązków, nie zgadzaj się na to. Nie bój się, że ktoś usłyszy twoje nieporozumienia z szefem. To on powinien się wstydzić, jeśli jego zachowanie jest niestosowne. 3. Uświadom szefa, że masz za dużo obowiązków Nie pozwalaj na to, by szef zarzucał cię coraz to nowymi obowiązkami. Jeśli już ledwo wyrabiasz się z zadaniami, powiedz, że potrzebujesz pomocy. Jeśli szef faktycznie się na ciebie uwziął, może specjalnie obarczać cię zbyt wieloma rzeczami naraz. 4. Nie daj się wykorzystywać Twój szef wydaje ci polecenia, żebyś załatwiała jego prywatne sprawy? Pora z tym skończyć. Ty też masz swoje prywatne życie i nie możesz wyręczać go w jego obowiązkach, a po pracy jeszcze zamiast do domu jechać do szkoły odebrać jego dzieci. Nie daj sobie wmówić, że powinnaś spełniać wszystkie polecenia szefa. Jeżeli wykraczają one poza twoje obowiązki, spokojnie, ale stanowczo odmów ich wypełnienia. 5. Wzmocnij swoją samoocenę Jeżeli w oczach szefa jesteś osobą niepewną i zahukaną, możesz być łatwym celem do wyładowania swoich frustracji. Szef musi czuć respekt i szacunek do ciebie, wtedy nie pozwoli sobie na zbyt wiele. Zadbaj zatem o swoją samoocenę. Po pierwsze nie zapominaj o mnóstwie zalet, które posiadasz, a po drugie dbaj o dobre samopoczucie i wygląd. Po pracy rób rzeczy, które uwielbiasz i są dla ciebie radością. Uśmiech na twarzy i pozytywne patrzenie na świat pozostanie aż do kolejnego dnia w pracy. Pewna siebie z łatwością odeprzesz każdy atak. 6. Weź przykład z asertywnych współpracowników Nie wiesz, jak reagować na docinki szefa? Ucz się tego od kolegów z pracy. Możesz obracać słowa w szefa w żart lub odbijać piłeczkę. Zobacz, że osoby, które mają tzw. cięty język, nie borykają się zazwyczaj z mobbingiem. 7. Zajrzyj do kodeksu pracy Ważne jest, by twoje argumenty były słuszne i trudne do zbicia, jeśli będziesz konfrontować się z szefem. Poradź się zatem znajomej prawniczki, jak możesz walczyć z mobbingiem lub zajrzyj do kodeksu pracy. Jest mnóstwo przepisów mówiących o tym, jakie konsekwencje czekają szefa, który stosuje mobbing wobec pracowników. 8. Poradź się Krajowego Stowarzyszenia Antymobbingowego Na szczęście istnieją instytucje odpowiedzialne za zwalczanie mobbingu w pracy. Należy do nich np. Krajowe Stowarzyszenie Antymobbingowe. Napisz do nich list, opisz swoją sytuację, a na pewno pomogą ci we właściwy sposób. 9. Odejdź z firmy Niestety, jeśli szef nie wykazuje chęci zmiany i nic nie powstrzymuje go przed stosowaniem mobbingu, lepiej odejdź z pracy. Pozwalanie na długotrwałe dręczenie i wyżywanie się na tobie niesie za sobą zagrożenie dla twojego zdrowia psychicznego. Nie pozwól na to, by praca cię wyniszczała. Odejdź od szefa tyrana. Na pewno prędzej czy p

#6  2017.12.08 20:53:51 ~:)

Jeśli czujesz, że problem mobbingu dotyczy bezpośrednio Ciebie, że to Ty jesteś ofiarą, wiedz, że to nie jest Twoja wina i potrzebujesz podjąć odpowiednie działanie. Często intencją prześladowcy jest wzbudzić w Tobie przekonanie, że nie masz wyjścia i jesteś bezbronny. Zwróć się do lekarza specjalisty, który może Ci ocenić stan rozstroju zdrowia (na wypadek, gdybyś zdecydował się dochodzić swoich praw na drodze sądowej) oraz może wydać Ci długoterminowe zwolnienie chorobowe Skorzystaj z pomocy psychologa lub terapeuty albo przynajmniej zwróć sie do osoby bliskiej z Twojego otoczenia, która jest Ci życzliwa, aby opowiedzieć o tym, czego doświadczasz. W trosce o swoje zdrowie potrzebujesz rozmawiać o tym, co przeżywasz. Im bardziej ukrywasz w sobie swoje emocje, tym większa psychiczna dewastacja dokonuje się w Tobie. Spisuj na bieżąco wszyskie zachowania o charakterze nękania lub prześladowania wraz z okolicznościami, które im towarzyszą. Zbieraj dowody, o ile tylko jest taka możliwość. Może to przydać Ci się w sądzie, ale może też pomóc w psychologicznym procesie uzdrowienia, gdzie zapisujesz i przyglądasz się mechanizmom, których jesteś obiektem. Szukaj rozwiązania w miejscu pracy, dbaj o swoją asertywność. Asertywność to pilnowanie własnych granic bez naruszania granic innych ludzi. Nie daj się prowokować do zachowań agresywnych. Poszukaj polubownych rozwiązań, być może rozwiązaniem może być pomoc mediatora. Sprawdź, czy możesz liczyć na pomoc przełożonego Twojego prześladowcy. Jeśli jesteś pracownikiem zatrudnionym na umowę o pracę (ochroną prawną objęta jest tylko ta grupa społeczna), masz prawo ubiegać się od sądu o odszkodowanie. Potrzeba tutaj dużej rozwagi i warto rozpoznać taką możliwość w rozmowie z kompetentnym prawnikiem. Pamiętaj, że od Twojej decyzji może zależeć dobrostan innych osób, potencjalnych ofiar. Jeśli zachowania mobbingowe nasilają się, rozważ zmianę miejsca zatrudnienia lub ścieżki kariery. Skonsultuj się w tym celu z doradcą lub coachem kariery. Pamiętaj, że zawsze jest jakieś wyjście i nie jesteś sam!

#7  2017.12.08 21:04:06 ~Nurse

A ja myśle, ze w dobie telefonów komórkowych to najlepiej nagrywać takie koszmarne zachowania. Może wtedy przyjdą po rozum do głowy i dotrze do nich, ze nie wolno tak traktować innych ludzi?

#8  2017.12.09 09:36:07 ~do5,6

Szybciej wykończyłoby mnie zbieranie dowodów niż znoszenie porąbanego szefostwa

#9  2017.12.09 10:29:07 ~Do 5 i 6

Bardzo dobrze napisane :-)) Kilka lat temu w dużej klinice to własnie powiedziałam " w cztery oczy" oddziałowej, że nie życzę sobie uwag i krytyki przy osobach trzecich czyli lekarzach, chorych i ich rodzinach. Od tego jest spokojna, konstruktywna rozmowa między nami czyli nią a mną. Ponadto jej oświadczyłam, że praca na tym oddziale nie jest dla mnie priorytetem ani prestiżem. W każdej chwili mogę się zwolnić i znaleźć pracę gdzie indziej, a ona niestety nie. Stołka nie dostanie od razu w innym szpitalu. Oddziałową się bywa. I będę ze szczególną starannością obserwować grafik oraz premię ( czy aby nie nie będzie się próbować mścić). A jeżeli będę zmuszona się zwolnić ( z powodu złej atmosfery lub nagonki na mnie) to nie zostawię tak tego. Biedną tak zatkało, że nie zdążyła wykrztusić z siebie słowa. A oczy jakie robiła - bezcenne. Od tego czasu miałam spokój , nasze stosunki były dyplomatyczne i tylko służbowe co bardzo mi odpowiadało. Pracowałam tam jeszcze 5 lat. Zwolniłam się, bo nie chciałam już pracować na zmiany i przeszłam do przychodni. Obecnie mam wspaniałą koordynującą. Kobietę, która potrafi znaleźć się w każdej sytuacji. Po prostu mi imponuje swoim spokojem i umiejętnością rozwiązywania konfliktów ( głownie chodzi o pacjentów). Tak więc dziewczyny WALCZCIE. Czasami trzeba się odważyć, bo te które są mocne w gębie są bardzo tchórzliwe. Czasami trochę trzeba tupnąć, a towarzystwo trochę oprzytomnieje, że to nie średniowiecze.

#10  2017.12.09 11:49:14 ~Do #8

A może pora na to, aby wyraźnie zasygnalizować, ze wszystko nas wije granice i nie dać sobą poniewierać? Przecież my nie musimy się na to godzić. Ba, nawet nie powinnismy! Przy niektórych małpach zebranie dowodów jest szybkie i bajecznie proste. Wystarczy nagrać telefonem komórkowym kilka akcji z jej rola główna w tle. I baba ma pozamiatane.

#11  2017.12.09 12:09:37 ~do10

Pozamiatane to będziesz miała ty,chyba że masz kasę na dobrego adwokata.Z władzą plebs nie wygra.

#12  2017.12.09 15:17:43 ~12

Bzdura! Kiedyś było to trudne do udowodnienia. Teraz wystarczy kilka filmów nagranych telefonem komórkowym inwina udowodniona. Nie ma tłumaczenia na chamstwo, wyzwiska i wrzaski.

#13  2017.12.09 15:58:45 ~do12

Coś tam wygrasz,ale od razu musisz szukać innej pracy,bo w tej cię zjedzą,przeżują i wyplują.

#14  2017.12.09 16:08:22 ~Do #13

Znam sytuacje, w której pielęgniarki złożyły pozew zbiorowy. Były nantyle mądre, ze nie pozwoliły na to, aby oddziałowa się na nie darła jak opętana. Kilka filmików, spisane daty i świadkowie. Pielęgniarki wygrały sprawę, a oddziałowa zwolniono. Nie fajny się zwariować! Nikt nie ma prawa nami poniewierać i nas obrażać. Na to sa stosowne paragrafy, a na szczęście mobbing jest karalny.

#15  2017.12.09 16:22:53 ~:)

A bardzo często mądre pielęgniarki, którymi próbują rządzić prymitywne i głupie oddziałowe, działają w ten sposób, ze idą na dłuższe L4 - po to, aby nic dowód na to, ze wystąpił uszczerbek na zdrowiu. Maja już zebrane dowody, składają pozew w sprawie mobbingu. Sprawę wygrają, dostaja odszkodowanie i zmieniają prace. I robią to nie dla kasy, ale dla satysfakcji i po to, abyś prawidłowości stało się zadość. Taka oddziałowa poniesie konsekwencje i już nigdy nie podskoczy.

Dodaj komentarz