Realia polskiego pielęgniarstwa - szpital kliniczny: pielęgniarki opowiadają jak ciężko opiekować się dwóm pielęgniarkom 30-łóżkowym oddziałem neurologicznym, gdzie leżą pacjenci sparaliżowani, po udarach. Mówią, że często są odrywane od jednego zabiegu, by iść do drugiego „na ostro”, bo nie ma żadnych rezerw.. A to początek historii...

Pielęgniarstwo 2017.


Zobacz artykuł prasowy w przedmiotowej sprawie:

Nie ma żadnych rezerw, że są sytuacje gdy pielęgniarka instrumentariuszka myje się do kolejnego zabiegu gdzie dostaje jako osobę pomagającą np. panią gospodarczą? Czy to normalne? Zgodne ze standardami? Czy bezpieczne dla pacjenta? Czy tak powinno się pracować w dużym klinicznym szpitalu? To horror co się u nas dzieje – mówią pielęgniarki.

Komentarze użytkowników

#1  2017.12.17 22:34:50 ~piel.

Srednie miasto w Polsce,szpital kliniczny, oddział internistyczny,35 chorych ,połowa leżących -2 pielęgniarki -standard.

#2  2017.12.18 09:48:18 ~Joanna

O tym powinno się mówić głośno, we wszystkich mediach. To nie jest problem tylko tego szpitala a zdecydowanej większości. Pielęgniarek jest za mało, chętnych do pracy brak a obowiązków coraz więcej. My o tym wiemy i jest to chyba ostatni dzwonek, żeby społeczeństwo też miało tego świadomość. I nie chodzi tylko o pieniądze, bo nawet za 10 tyś żadna z nas się nie sklonuje i nie będzie w kilku miejscach jednocześnie.

#3  2017.12.18 11:02:06 ~Anna

Czy Wam szanowne koleżanki naprawdę wydaje się że TO społeczeństwo interesuje się brakiem pielęgniarek? czy ktokolwiek ma świadomość jaką pracę wykonujemy? jak w rozmowie z osobą niezwiązaną z medycyną poruszyłam najprostszy temat .podanie leku pacjentowi . dla nich: przeczytała zlecenie LEKARZA, wyjęła z pudełka, wrzuciła do kieliszka i zaniosła choremu, dla nas w ogromnej liczbie przypadków - przypomnienie LEKARZOWI o jego obowiązku, zmuszenie do poprawienia tego co nabazgrał, sprawdzenie czy to co nabazgrał ma sens (postać, dawka, rozpuszczalnik, droga podania) i nie zaszkodzi pacjentowi. To był szok .ale jak lekarz nie wie, nie umie . nikt nie chce wierzyć w to że lekarze są niedouczeni. Bo nikomu ta wiedza nie jest potrzebna, a że to my weryfikujemy ich zalecenia . w to też nie uwierzą. Nie liczcie na poparcie tego społeczeństwa .mądrość "ludowa" mówi ksiądz, lekarz i aptekarz i nie ma słowa o salowej, ratowniku a już na pewno nie o pielęgniarce.

#4  2017.12.18 11:03:03 ~norma?

Taki sobie zol 42 pacjentów w tym leżących 39 do całkowitej pielęgnacji,codzienne wysadzanie na wózek inwalidzki-33 pacjentów.Wysadzają 1 pielęgniarka plus 2 opiekunki./kobieta w pracy ciągłej może do 12 kg dźwigać/.Żaden z pacjentów wysadzanych na wózek nie waży do 12 kg.

#5  2017.12.18 12:39:50 ~Iwona

U nas oddzialowa zglasza problem z małą obsadą naczelnej i nic bo dostaje odp nikt nie zgłasza się do pracy i MUSI PANI SOBIE RADZIĆ SAMA. To jest podejście naczelnej

#6  2017.12.18 12:46:25 ~,,,,,,

Pielegniarki trzeba leczyć jak uzależnionych,może wtedy zaczną prawidłowo myśleć.

#7  2017.12.18 14:25:27 ~Juzia

Może młode wezmą się za pielęgniarstwo bo one i ich dzieci opieki medycznej może zabraknąć.Wiem ,wiem każda chce mieć fajne paznokcie i być trendy.

#8  2017.12.18 14:37:50 ~Joanna do

Oj Juzia, przeczytaj jeszcze raz, powolutku tekst ze zrozumieniem. Młode nie garną się do pracy, bo nie chcą być niewolnikami w środku Europy. Jeśli masz córkę to zachęcasz ją do wyboru tegoż zawodu, biorąc na litość, że nie będzie miał się kto Tobą zająć? Nie sądzę. A być trendy i zadbaną można być i w mundurku, i poza pracą. Nie w tym problem.

#9  2017.12.18 22:25:14 ~ad 4

I to jest palący problem w tym zawodzie za rzadko podnoszony . Mało pielęgniarek ,dużo ciężarów do podnoszenia ,przemieszczania ,transportu i zero sprzętu. W polskich szpitalach pielęgniarki występują w roli transporterów ,podnośników i wózków widłowych do przemieszczania ciężarów o dużej masie przekraczając normy BHP. Do tego obciążenia psychiczne ,ciagłe dorzucenie nowych zadań i obowiazkow odpowiedzialność za zdrowie i życie,mobbing , żenujące niskie pensje i mamy obraz polskiego pielegniarstwa . I jeszcze ci, co mieli "stać na straży" a pogrążyli.

#10  2017.12.19 09:40:18 ~Młoda ..

Jestem "mlodą pielegniarka. Drugi raz tego zawodu nie wybralabym, chociaż jest piękny. Mobbing mobbing I jeszcze raz mobbing. Wyzwiska, wieczne wysluchiwanie 'nawet do podtarcia dupy się nie nadajesz', młoda nie ma prawa być zmeczona, glodna, nie mogą ja boleć nogi po 12 godzinnym dyżurze i nie ma prawa chorowac. Ma pracować W okresie przed świętami, cale święta i po świętach . Urlop tylko na początku roku. Słyszę to prawie codziennie od starszych koleżanek . Sorry ze jesteśmy młode A nie stare i wypalone jak Wy. Może byłoby więcej chętnych . Ale kto chce pracować w tak toksyczne i chorej atmosferze

#11  2017.12.19 09:54:38 ~12 MAJA!

Witam, Popieram komentarz nr 3 w 100%, próbowałam wdrożyć w rodzinie i u znajomych stosowanie słów "ochrona zdrowia" a nie służba zdrowia- to było kilka lat temu. Udało mi się, ale teraz niestety powróciło stare określenie, córki na szczęście żartobliwie -mamo i po co ci to było? gdzie ta twoja ochrona zdrowia? .

#12  2017.12.19 10:23:16 ~Joanna

Do 3 i 11. Macie racje. Media podają, że odwoływane są zabiegi z powodu wypowiadania umów przez lekarzy. Właśnie, przez brak lekarzy, o sytuacji w pielęgniarstwie ani słowa. Dla przeciętnego Kowalskiego jesteśmy pewnie kimś przyuczonym do zawodu, kogo można szybko zastąpić kimkolwiek. Smutne ale prawdziwe.

#13  2017.12.19 14:03:51 ~Powiatowy

Stan z nocy 91 pacjentów (70% leżący) 5 pielęgniarek.

#14  2018.04.22 11:50:51 ~normy zatr

,Zol ''w pomorskiem w tygodniu dwie opiekunki i jedna pielęgniarka rano idzie w oddział.ubiera,przewija pacjentów.sadza na wózek/brak jakiegokolwiek wykształcenia ku temu by uruchamiać pacjentów-wysadzanie na wózek to uruchamianie,część rehabilitacji//.42 łóżek do wysadzania 35 osób .W tym czasie 5 rehabilitantów siedzi i pije kawę.O co tu chodzi?

Dodaj komentarz