Zdaniem pielęgniarki: À propos dymisji ministra Radziwiłła - "no i... żegnam."

Zdaniem pielęgniarki - Monika Drobińska


ZDANIEM PIELĘGNIARKI

Kiedy w 2016 roku K. Radziwiłł zostal MZ pierwsze słowa jakie wypowiedział były znamienne. Bardzo znamienne. Dla mnie zwiastowały kłopoty.
Choć przyznam, że początkowo uznałam je jako tanią zagrywkę polityka.
K. Radziwłł powiedział, że chce aby ochrona zdrowia znowu stała się służbą zdrowia.

Pomyśłam nawet, że księciu się czasy pomyliły, ale marzyć każdemu można.
Dziś został odwołany.
Z czym będzie mi się kojarzył?
Co wg mnie pozostawia po sobie człowiek, którego wielu z nas darzyło ogromnym szacunkiem, choćby za poglądy głoszone w czasie, kiedy szefofał izbie lekarskiej?

Niesmak.
Uśmiercił in vitro, a co za tym idzie, zabawił się w Boga, decydując za naukę i bezdzietne pary, pozbawiając ludzi mocno doświadczonych przez los możliwości posiadania potomstwa.

Tabletkę "dzień po" uczynił ekskluzywnym lekiem wydawanym tylko na receptę.
Tu argumentacja była z pogranicza sf.
I wypowiedz, która pozbawiła mnie jakichkolwiek złudzeń na świeckie ministerstwo.
Lekarz nie wypisałby zgwałconaj nastolatce tabletki "dzień po".

Medycyna to nie miejsce na własne, osobiste poglądy religijne. Nasi pacjenci są różnych wyznań, mają różne poglądy - pracownicy ochrony zdrowia nie pracują w wyznaniowych misjach tylko placówkach państwowych.

Potem był strajk pielęgniarek w CZD.
I słowa, mówione bez mrugnięcia okien wprost do kamery: "Tu chodzi tylko o pieniądze".
K. Radziwiłł zapomniał wspomnieć o innych postulatach pielęgniarek, jak choćby wdrożeniu planu i rozwiązań pozwalającego przyciągnąć pielęgniarki do CZD.
Wtedy dowiedziałam się, że moje koleżanki w CZD zarabiają po pięć tysięcy. Zadzwoniłam do kadr, nawet gotowa byłam się do Warszawy przeprowadzić, ale powiedziano mi, ża na jakieś 2600 brutto mogę liczyć...
Za etat...
Minister więc powinien jak najszybciej skorzystać z porady kolegi okuisty, bo podwójne widzenie jest objawem wielu niebezpiecznych chorób... Na NFZ to jakoś za sześć miesięcy...

Co tam po drodze jeszcze było?
A... Pomysł z obcięciem środków na neonatologię.
No fakt, pogrążenia polskiej kardiologii.

No i jeszcze rezydenci.
Grupa młodych lekarzy, bezlitośnie obnażająca funkcjonowanie polskiej ochrony zdrowia, wskazująca na anomalie.
Ludzie, którzy ośmielili się nie wziąć proponowanych tylko dla nich pieniędzy, nieuwikłani w żadne związkowe układy, faktycznie zdający sobie sprawę z warunków leczenia i pracy.

No, jeszcze komentarze wokół leczniczej marihuany, wzrost ceny leku dla dzieci po przeszczepach z kilku do kilkuset złotych.

I sieć szpitali. Lekarstwo wg K. Radziwłła na wszystko - wielka porażka...

Ostatni pomysł, dotyczący problemów kadrowych w szpitalach, które oczywiście są monitorowane, a tak naprawdę ich nie ma lub są pod kontrolą, jest ginekolog na laryngologii, internista na sorze, ortopeda na chirurgii, kardiolog na ortopedii itd. - tu możemy tworzyć niekończące się kombinacje.
Moja ulubiona to lekarz POZ na bloku jako anestezjolog...
Jezu, jak bym chciała, jeden, jedyny raz w życiu, zobaczyć byłego już MZ jak pot mu plecach ciurkiem leci, nie może zaitubować... Jak sobie radzi, kiedy wszystkie alarmy wyją na monitorze, w ssaku jest ponad dwa litry krwi, a operatorzy w absolutnej ciszy robią co mogą, żeby człowieka leżącego na stole uratować.
No... Pod warunkiem, że w duecie z lekarzem POZ-u przerobionym na potrzeby byłego ministra, operatorem jest ortopeda wciśnięty w buty naczyniowca, łatający pękniętego tętniaka aorty...

To najlepszy wg mnie pomysł K. Radziwiła. A, jeszcze ten zwiększający kompetencje pielęgniarek, które przez wredne środowisko lekarskie, kóremu się w tyłkach poprzewracało i chce pracować zgodnie z kodeksem pracy, chce spać, może nawet czytać bajki dzieciom na dobranoc, będą musiały przejąć część lekarskich obowiązków...
Co tam. Jesteśmy kuchenkowymi, salowymi, sekretarkami, laborantkami, gońcami, radzimy sobie, więc zrobienie wizyty, badanie fizykalne itd. nie będzie dla nas najmniejszym problemem...
Tylko czy K. Radziwiłł przez ponad dwa lata zauważył, że polskie pielęgniarki i pielęgniarze to fantastyczni fachowcy w większość w wieku przedemerytalnym?
Nie zauważył, bo przez ponad dwa lata nie wymyślił jak nas zliczyć:). A to przecież proste jest...

Czego życzę byłemu już na moje i nie tylko moje szczęście MZ?
Pracy ponad czterystu godzin w miesiącu.
Wypłaty, niech będzie 3000 brutto.
Pokory.
Bezinteresowności.
Służeniu wszystkim pacjentom, nie tylko katolikom.

Jednej doby na sorze.
Jednej doby na bloku operacyjnym.

No i żeby pielęgniarską wiceminister zabrał ze sobą, gdziekolwiek nie poszedł...

9 stycznia 2018 r., Monika Drobńska

Zobacz także: Posiedzenie sejmowej komisji zdrowia w dniu 3 stycznia 2018 roku 

Komentarze użytkowników

#1  2018.01.10 18:13:25 ~Pielęgniar

W pełni zgadzam się z Koleżanką . Pozdrawiam

#2  2018.01.10 19:05:33 ~Mer

Autorko tego listu jestes niesamowita jak to wszystko ujelas majsterstik brawi

#3  2018.01.10 19:15:28 ~kasia

Zgadzam się z Panią w każdym słowie

#4  2018.01.10 19:27:36 ~Lucy

Najlepszy opis sytuacji w służbie zdrowia. BRAWO dla autorki tekstu! W końcu opisano sytuację panującą w 95% placówek medycznych.

#5  2018.01.10 19:29:35 ~Halina

Wszystko powiedzuane na temat. Szko tylko że nasi rządzący mają swoje placówki ochrony zdrowia. Trzebaby je zlikwidować i niech jak każdy czekają w kolejce na zabieg operacyjny czy np. po złamaniu czekał kilka miesięcy na rehabilitacje. Niech posiedzą kilka godzin na oddziale SOR aby zostac zbadanym przez początkującego lekarza.

#6  2018.01.10 20:09:51 ~piel.

I tyle po nim zostało - ulga!

#7  2018.01.10 20:10:09 ~Bianka

Brawo, pani Moniko.

#8  2018.01.10 21:41:27 ~Pielegniar

Brawo. Zgadzam się z Pani oceną sytuacji i przyłączam do życzeń dla byłego MZ i Wiceministry. Pozdrawiam

#9  2018.01.10 22:10:20 ~Poł

Również się zgadzam, ale nie liczcie na to że następca będzie lepszy. Oby był taki sam! Módlcie się!

#10  2018.01.10 22:13:14 ~siostra

Taka ocena działań powinna trafiać do wiadomości publicznej w czasie pełnienia urzędu, a nie po "śmierci". Niemniej ubawilam sie setnie czytając te celne uwagi. Brawo.00

#11  2018.01.10 22:27:11 ~xy

Popisowy i naiwny komentarz - proszę zapoznać się z biografią nowego ministra zdrowia ( klauzula wiary też w końcu PIS) a sam wygląd twarzy dużo mówi.Będzie nauka, koledzy - lekarze i na tym koniec. Na co wy liczycie? A Szczurek teraz co najwyżej urzędniczka i tak naprawdę strategia będzie w koszu.No bo z jakiej to racji ma rządzić pielęgniarka w ministerstwie zdrowia? I na pewno nie jest to nasz powód do radości!

#12  2018.01.10 22:29:44 ~Piel.

P.Moniko pisze pani takie uchachy, mądrzej proszę , propozycje działań co do naszej przyszłości a książę przereklamowany, to określenie takie powtarzalne już, nie poniżajmy się aż tak !

#13  2018.01.10 22:30:07 ~ola

Do 11 zgadzam sie

#14  2018.01.10 22:31:24 ~xxx

Oj siostro brak powodów do śmiechu - nowy minister jest bardzo wymagający !

#15  2018.01.10 22:32:09 ~obser

No tak jak zwykle w stylu pani moniki - znane dyrdymały

#16  2018.01.10 22:33:10 ~piel.

I czym my się zajmujemy - głupim pisaniem a czas leci a lekarze działają!

#17  2018.01.10 22:33:32 ~17

Do 15 prawda

#18  2018.01.10 22:39:43 ~yyy

Pisząc to pewnie na nocy jakiś zwid pewnie miała p.monika a nie widziała szczurek to p.w, do niej powinna ten pospolity i znany komentarz kierować oj p.moniko po co ten kabaret!

#19  2018.01.10 23:56:45 ~ccc

Proszę nowego ministra żeby podziękował pani szczurek żelazko bo tak dbała o interesy pielęgniarek ze się nam w du----ch poprzewracało z zachwytu nad jej osobą

#20  2018.01.11 06:45:24 ~Obserwator

Do 19 a teraz będzie jeszcze gorzej bo nowy minister będzie miał wokół tylko lekarzy i naukowców a pielęgniarstwo osiągnie dno.To wy się weżcie do roboty i a nie tylko szczurek i szczurek dookoła. Zakończcie te harówki na kilku etatach , walczcie o zwiększenie kadry - nadal brak norm pielęgniarskich i włączenie wszystkich transz dodatku do pensji!

#21  2018.01.11 06:46:20 ~zzz

Do 19 bzdury a kto się tak zachwycał ? piszesz by pisać

#22  2018.01.11 09:46:37 ~bardo

Dziś komentarz p. Moniki ukazał się na portalu "na temat.pl", to chyba nieźle.dla p. Moniki. Raczej b.ministrowi to już wszystko jedno.

#23  2018.01.11 15:09:20 ~Iw

Zgadzam się z 20

#24  2018.01.11 17:04:35 ~piel. POZ

Brawo pani Moniko. Dodałabym jeszcze jedynie od siebie (pan minister usilnie dążył do likwidacji samodzielnych praktyk pielęgniarskich tym samym pozbawienia nas niezależności zawodowej). Tak bardzo pokochał pielęgniarki.

#25  2018.01.11 22:41:17 ~Ys

Szczurek mój boże po co było na nią liczyć?

#26  2018.01.12 09:16:35 ~MeadowDew

Do 16. Pochwal się co Ty zrobiłaś / zrobiłeś :)

#27  2018.01.12 22:58:48 ~ona

Jedyne co ciśnie mi się na usta to panie ministrze to żegnam dziesiątki kandydatów stoją za drzwiami na pana miejsce :) a o pielęgniarce już tak sie nie powie :)

#28  2018.01.13 10:17:52 ~do 26

Ja wiele zrobiłami robię - a może to ty napisz najpierw o sobie co ty zrobiłaś/zrobiłeś?

#29  2018.01.13 10:22:51 ~do 25

Do 25 teraz i szczurek nawet nie bedzie - lekarz-minister i jego koledzy naukowcy będą rozdawać karty! a sio pielęgniarki głupie!

#30  2018.01.13 10:26:13 ~i ja

Do 24 ale naiwne a ten nowy minister to co będzie robił po rączkach całował ? Oj naiwne i emocjonalne! Myśleć, myśleć, śledzić politykę i aktywnie w niej uczestniczyć!

#31  2018.01.14 16:20:06 ~Anka

Do 24 zgadzam się w całej rozciągłości. Pominięto w "zasługach"Księciunia likwidację samodzielnych praktyk pielęgniarskich- jeszcze próbowano dołożyć obowiązków ( recepty) . Zdemolował POZ tak żeby było dobrze dla lekarzy. Na nic się zdały protesty. Co zrobiłam ? Byłam na pikiecie w Warszawie 29.06.16, słałam maile do posłów, koleżanki odwiedzały biura poselskie, zbierałyśmy podpisy pacjentów z poparciem dla Indywidualnych praktyk pielęgniarskich. Na nic wszystko bo o wszystkim zadecyduje lekarz poz, na nic listy aktywne pacjentów i ich deklaracje. Do końca pilotażu jeszcze może przetrwamy. wiem, ze w skali kraju nie ma nas może tak wiele, ale jesteśmy. Żadnemu MZ wcześniej nie przyszło do głowy demolowanie POZ, ale KR to lekarz rodzinny i ukręcił tu swoje "lody" bo samodzielne pielęgniarki rodzinne od zawsze były mu sola w oku.

#32  2018.01.15 22:15:11 ~Piel

Wszystko ok tylko co z nami pielegniarkami w dps. Nikt o nas nie pamieta a to my opiekujemy sie waszymi rodzicami dziadkami. Uwazaja nas za piel .2kategorii. Zadnych dodatkow, opieki ze strony izb piel. Skladki tak chetnie, ale wola bronic rezydentow. Praca na kazdym oddziale, stanowisku ma swoja specyfike. Czy pracujaca w rejestracji pielegniarka ma pozniej mozliwosc powrotu do pracy w oddziale tak. Pielegniarka z dps nie. To przeciez 2 kategoria. Obudzcie sie prosze, zauwazcie nas i nasze doswiadczenie

#33  2018.01.16 04:20:31 ~A

Koleżanki z pdpsow i zolów po prostu wymówcie wszystkie umowę pracy. To jedyne wyjście. Nikt za was niczego nie zrobi / co wreszcie zauważyłscie/. Nieprawdą jest że nikt was nie przyjmie do szpitala.

#34  2018.01.16 07:50:27 ~Do #33

Mylisz pojęcia. ZOL i DPS to zupełnie różne formy działalności. ZOL to podmiot medyczny - obowiązuje w nim "zembalowe" i ustawa podwyżkowa, w DPS niestety nie. Jeżeli panie pracujecie w DPS na stanowiskach innych niż pielęgniarka powrót do zawodu nie będzie po pięciu latach całkiem prosty.

Dodaj komentarz