Data ostatniej aktualizacji: 2006-12-29 08:36 Ten artykuł czytano już: 5500 razy !
Dlaczego zarabiamy tyle samo co pielęgniarki np. z okulistyki, czy laryngologii, gdzie wszyscy pacjenci są chodzący, a u mnie większa część oddziału to chorzy w III i IV kategorii? I gdzie tu jest sprawiedliwość? Ktoś powinien zrobić z tym porządek.
Ja chciałam się tylko pożalić, odnośnie zarobków pielęgniarek u mnie w szpitalu. Pracuję w Klinicznym Oddziale Neurochirurgii z salą "R" i zarabiamy z koleżankami tyle samo co pielęgniarki z innych oddziałów. Mój oddział liczy przeważnie 40 chorych z czego na sali "R" gdzie są 2 stanowiska jest po 4-5 nieprzytomnych pacjentów(już nie wspomne że nie ma się jak ruszyć i normalnie pracować) a poza tym połowa oddziału to chorzy po poważnych zabiegach na głowie i kręgosłupie, z całkowitymi lub częściowymi niedowładami, którzy wymagają całkowitej opieki. Nie będę już wspominać, że pracujemy po dwie, trzy na zmianie, w okresie urlopowym zawsze dwie. Zleceń mamy tyle, że przy wykładaniu ich dla nast zmiany, nie mieszczą się na stole. Pacjenci często bywają nielogiczni, splątani, agresywni! Przeważnie jest tak, że całe 12 godzin(bo w takim trybie pracujemy) nie mamy czasu na oklepanie chorych!!!Co jest niedorzeczne!) I dlaczego zarabiamy tyle samo co pielęgniarki np. z okulistyki, czy laryngologii, gdzie wszyscy pacjenci są chodzący, a u mnie większa część oddziału to chorzy w III i IV kategorii? I gdzie tu jest sprawiedliwość? Ktoś powinien zrobić z tym porządek.
Dane adresowa autorki list do wiadomości redakcji Portalu
Trwa ładowanie komentarzy ...
Komentarze użytkowników
#1 ~ Data:
Zgadzam się z koleżanką. Problem róznicowania wynagrodzenia ze względu na wykonywaną pracę jest moim zdaniem bardzo ważnym zagadnieniem które powoli zaczyna być dostrzeganym przez pracodawców Pierwszymi tego oznakami jest docenianie pielęgniarek anastezjologicznych i instrumentariuszek które z racji fachowości wywalczyły sobie już wyższe pensje mam nadzieję że to pierwszy krok w tym kierunku aby zaczać różnicować płacę od wartości wykonywanej pracy. pozdrawiam
#2 ~ Data:
No właśnie to jest filozofia Orvela czyli sa zwierzęta równe i równiejsze.U nas jest to samo pielęgniarki dostały podwyżki według stażu pracy, to znaczy wyrównano podstawy i w ten sposób pielęgniarka z 9 letnim stażem na internie w szpitalu powiatowym gdzie leży wszystko zarabia o 300zł mniej od pielęgniarki w POZ z 11 letnim stażem.Wszystkiego się odechciewa...
#3 ~ Data:
Każdy oddział ma swoja specyfikę i oczywiście powinna być ona uwzglęgniona! Może płacą, a może ilością zatrudnionego personelu. Nie przeczę, że praca na neurochirurgii jest ciężka, 10 lat pracowałam na tym oddziale. Uważam jednak, że należy raczej zwiększać ilość personelu zależnie od potrzeb niż w znaczący sposób różnicować bez przemyślenia płace. Teraz pracuję na laryngologii i oświadczam żalącej się koleżance, że tutaj też nic się samo nie robi! Wbrew powszechnemu mniemaniu nie leczy się u nas zapalenia gardełka czy kataru! Jest bardzo dużo schorzeń nowotworowych, a operacje w nich są naprawdę ciężkie i długotrwałe, a opieka nad pacjentem wcale nie taka prosta! Owszem, jest i duża ilość chorych z lżejszymi schorzeniami, jak np. skrzywienia przegrody nosa czy operacyjne choroby uszu, ale wtedy pobyt chorych w oddzaile jest dość krótki, co wiąże się z olbrzymią rotacją pacjentów, których trzeba przymować, wypełniać i
#4 ~ Data:
Droga Joanno: Odnośnie zwiększenia liczby personelu u mnie na oddziale, były zebrania z naczelną, które i tak nie poskutkowały, poszłyśmy więc dalej, związki zaw. i pismo do dyrekcji. Dyrektor obiecał, że przyjmie nowe pielęgniarki, ale skąd jeśli przyjęć nie ma, bo nie ma tych pielęgniarek. Nie pracowałam na laryngologii, ale mam koleżankę na laryngologii i wiem, jaką „ciężką” pracę mają dziewczyny. Wiadomo, że każdy oddział, to inna specyfika, ale kłóciłabym się, co do ciężkości danych oddziałów i wynagrodzenia. Prócz tego, że mamy taki oddział jaki opisałam wyżej, dochodzi właśnie ta dokumentacja: karty piel, odleżynówki, itd. Ale nie tylko. Większa część pacjentów ma karty ciśnieniowe, RR do mierzenia co 2 godz, co godzinę. Karty cukrzycowe jak na internie. Na pewno nie macie tyle tego co my. My również mamy dużo przyjęć, średnio dziennie 3-4 z poważnymi schorzeniami głowy, zdarza się, że jest 8 przyję
#5 ~ Data:
drogie panie roboty więcej się nie zrobi tylko się więcej błędów popełni i za to większe wynagrodzenie ?????
#6 ~ Data:
Tak, zgadzam się z przedmówcą! Nawet za jeszcze większe pieniądze nie zrobisz już więcej, niż możesz! Taka prawda "siostrzyczko"! (Dlaczego sama siebie przezywasz??????????)
#7 ~ Data:
Droga "siostrzyczko" (nie moja:-) ) Ja pracowałam na Neurochirurgii!!!! 10 lat! Napisałam to, chyba nie zauważyłaś! Teraz pracuję na Laryngologii i wierz mi, mam porównnie. To różna praca, ale na neurochirurgii było nas np. 3-5 na dyżurze, teraz często jestem sama i łzy mam w oczach! Nie uważm, aby miały tu i tu być zróżnicowane zarobki, bo niby czemu? Praca po prostu ma inną specyfikę, tyle. A co do dokumentacji, to u mnie w Klinice jest jej dość. Prowadzimy proces pielęgnowania dla każdego pacjenta, m.in. codziennie opisujemy każdego pacjenta w jego Karcie Opieki. Oprócz tego inne dokumenty, jak wszędzie. Dam Ci radę: jeśli nie wytrzymujesz, zmień pracę! Nie uważam, aby za to, że Twoja dyrekcja nie umie lub nie chce zatrudnić pracowników, Ty miałabyś więcej zarabiać. Nie zrobisz więcej, niż możesz! Czy jeśli dostaniesz jeszcze 100 czy 200 zł więcej, to zdążysz naklepać pacjentów??? Pisałaś, że np. na to nie masz już czasu... Stów
#8 ~ Data:
"Siostrzyczko" masz sposób widzenia świata poprzez własne JA. Ja pracuję najciężej, inni nic nie robią, a zarabiają tak samo! Ja, ja, ja... Zmień pracę i nie jęcz! Przekonaj się, że gdzie indziej też ludzie pracują.
#9 ~ Data:
Jeśli Wasza dyrekcja nie rozumie, że nie dajecie rady, może jaśniej jej to wytłumaczcie? Zacznijcie odchodzić z tej pracy! Skoro nie ma pracowników, to znaczy, że jest praca i można ją sobie dobrać! Co Cię tam trzyma? Rusz tyłek za przeproszeniem i zmień oddział na okulistykę! Nie samobiczuj siebie i nie płacz. Jeśli Twoi przełożeni nie rozumieją, Ty zadbaj o siebie! Życzę powodzenia!
#10 ~ Data:
Sądzisz "siostrzyczko", że cukrzycę i nadciśnienie mają tylko chorzy na internie lub u Ciebie na neurochirurgii? Chyba mało wiesz i mało widziałaś! Tacy chorzy są wszędzie, na każdym oddziale! Jest takie powiedzenie "Czemuś biedny? Boś głupi" Więc pytam, jak i poprzednicy: po co siedzisz na tym oddziale???? Świętą chcesz zostać?
#11 ~ Data:
Czy ja napisałam, że na innych oddziałach nie pracuje się lub że jest lekko???? Nic takiego nie pisałam, twierdze tylko ze NCH jest jednym z cięższych oddziałów. I nikt mi nie wmówi ze interna, okulistyka, laryngologia sa ciężkimi oddziałami, bo mam na tych oddziałach koleżanki i widze jak one pracują; siedzą w socjalnym i piją kawkę. No nie jest tak drogie koleżanki? Nie oszukujmy sie! Odbylam staż na bardzo wielu oddziałach i naprawde mam porównanie! Jeśli chodzi o pracę na moim oddziale, nie mam zamiaru sie zwolnić, bo kocham ten oddział, moich pacjentów, dla których zrobie wszystko! Jestem zadowolona, mimo, iż jest charówka, bo cudownym uczuciem jest zobaczyć uśmiech u pacjenta cięzko chorego. Ja nie jęcze, podkreślam tylko, że wynagrodzenie powinno byc różne w zależności od oddziału.
#12 ~ Data:
Aha. Dla potwierdzenia tego co mówie, podam przykład. Ost. dyrektor dał nam pomoc, tzn przychodziły doraźnie koleżanki z innych oddziałów. I akurat w ten dzień przyszła pielęgniarka z reumatologii, która wcześniej pracowała na okulistyce. I gdy ją poprosiłysmy, by podała leki do sondy chorym z "R" nie wiedziała jak sie za to zabrać. Musiałysmy jej pokazać. Wielu pielęgniarkom przydałoby sie szkolenie u nas na oddziale. Tragedia!!!:)
#13 ~ Data:
To, że ktoś z innego oddziału nie wiedział jak coś zrobić na innym oddziale chyba nie jest dziwne? Każdy oddział ma swoją specyfikę, powtarzam kolejny raz! Na laryngologii też się karmi chorych przez sondy, wiesz? Dziwna jesteś dziewczyno, o co Ci właściwie chodzi? Nikt nie kwestionuje, że Twój oddział jest ciężki, ale za to POWINIEN mieć większą obsadę personelu! Jeśli nie ma, nie miej pretensji do koleżanek, tylko do kogo innego! I jeszcze raz zapewniam Cię, że inni też pracują! Opanuj się kobieto! I napij się kawy.
#14 ~ Data:
Nie będę już z Tobą dyskutować, bo nie ma to najmniejszego sensu. To Ty wyluzuj troche droga koleżanko i weź pod uwagę to, że jest to forum, na którym można wyraziź swoje zdanie. Więc ja to zrobiłam. Odnośnie laryngologii dalej będę twierdzić, że jest lekkim oddziałem.
#15 ~ Data:
A ja, mając wiedzę wynikającą z doświadczenia, będę twierdzić, że na neurochirurgii jest większa odsada do większej pracy, wiec jęczenie jest nieuzasadnione. No ale jeżeli lubisz pojęczeć, jęcz dalej. Chorzy są wszędzie i wszędzie można im pomagać. Ale jeśli uparłaś się siedzieć na tym swoim oddziale i jęczeć, jęczeć, jęczeć, to kto Ci broni? A jęcz sobie! Tylko nie pisz o innych oddziałach, bo o pracy na nich nie masz pojęcia.
#16 ~ Data:
W tej chwili to Ty jęczysz, aż się niedobrze robi. A pojęcie o pracy na innych oddziałach mam, bo pracowałam na internie, chirurgii ogólnej, pediatrii, usprawnianiu ruchowym, OIOMie i wiem, z czym każdy z w/w oddziałów się wiąże. Więc to chyba Ty masz zbyt małe doświadczenie, aby się wypowiadać na temat pracy na poszczególnym oddziale. I skończyłam już z Tobą temat.
#17 ~ Data:
Drogie koleżanki przecież nie oto chodzi żeby lictyować się, która z nas ciężej pracuje. Każdy oddział ma swoją specefikę pracy, a do tego coraz więcej " biurokratycznej pracy". Wszystkie pracujące w tym zawodzie bardzo mało zarabiamy, ale nie dajmy się zwariować, nie patrzymy na siebie " wilkiem" - ta ciężej pracuje to powinna mieć więcej a ta lżej to mniej. Właśnie na tym nasz rząd wygrywa. Nie ma w naszym środowisku jedności, kłócimy się między sobą której praca jest cięższa. Czy nie uważacie koleżanki że wszyskie powinnyśmy mieć wyższe zarobki a nie to co mamy do tej pory? ALe dopóki będziemy między sobą licytować się czyja praca jest ważniejsza, wszczynać spory a nie zaczniemy mówić jednym głosem, dopóty nigdy nic nie osiągniemy, a nasze zarobki będą takie jakie są.
#18 ~ Data:
uwidoczniły panie ważny problem w pracy braku personelu pielęgniarskiego, nie licytujmy się, te wyliczenia prowadzą nasze ....., dlaczego tak czynią, dla dobra pacjenta
#19 ~ Data:
Tak właśnie, nie ma jedności, pielęgniarki są dla siebie jak wilczyce... Dziewczyna nie potrafi po prostu napisać, jak ciężko jest jej pracować w zbyt małej obsadzie, jak osoby odpowiedzialne za to nie dbają o wystarczjącą ilość personelu itp. Tylko oczernia koleżanki z innych oddziałów że to niby nic nie robią itp. Jeśli tak pisze pielęgniarka o innych pielęgniarkach, to co mają pisać o pielęgniarkach inni nie pracujący w tym zawodzie????????? Przecież wszystkie zarabiamy mało i czy naprawdę trzeba wychodzić przed szereg i wychwalać siebie oczerniając innych?
#20 ~ Data:
"Siostrzyczko" (nie moja!) ja pracuję już 31 lat, mam ukończone studia i z wielu pieców jadłam chleb. Nie sądzę, abyś mogła się ze mną porównywać, o czym świadczą Twoje wypowiedzi.
#21 mariabasia2 Data: 2008-01-28 23:43:48
KOLEŻANKI-zakończmy tę dyskusję-wybrałyśmy ten zawód i ja nie żałuję .Proszę nie licytujmy się .wszystkie pielęgniarki ,powinny ,Godziwie Zarabiać -i oto nam przecież chodzi -prwwda?powinnyśmy się nawzajem wspierać i współpracowac,a nie zazdrośćić ,kto gdzie pracuje -każdy ma prawo wyboru -czyż nie!Pozdrawiam.
#22 ~gosia Data: 2008-09-19 21:51:45
moja przedmówczyni ma racje nie ma sensu, po co? szanujmy się, jest różnica między pracą na oddziałach, może poprostu rotacja na oddziały będzie wyjściem, bo inaczej wypalenie zawodowe...
#23 ~ania Data: 2008-09-24 10:11:10
moja kolezanka z interny ma doskonaly pomysl zeby dawac dodatki nie tylko za podnoszenie kwalifikacji zawodowych ale tez za podnoszenie chorych....
#24 ~Zuzia Data: 2008-10-26 20:02:23
Rozumiem twoje rozgoryczenie.Za pracę na takim oddziale powinnyście mieć jakiś dodatek. Nie zgadzam się że wszystkie oddziały są takie same.Rechabilitacja kardiologiczna ,dermatologia okulistyka i inne to są lżejsze odziały.
#25 ~Zuzia Data: 2008-10-26 20:11:47
W naszym zawodzie zadowolone są tylko panie naczelne i oddziałowe.One zarabiają za dużo w stosunku do nas.Konkursy są ustawione i wogóle już brak słów na to wszystko.
#26 ~gość Data: 2008-11-09 14:28:02
co dyskusja na portalu to kłótnie. koleżanka z neurochirurgii ma sporo racji co do oddziału. ja pracuję w klinice chirurgii, gdzie jest jak na marszałkowskiej na takich oddziałach powinno być po np 6 na dyżurze.
#27 ~teresa Data: 2008-11-13 19:26:53
Pracuję w POZ .Wydawało by się cóż tu jest do pracy?Mówię Ci -jest.Tak mówią tylko ci co nie znają specyfiki.Pracowałam na OIOM-ie i w szpitalu chorób płuc (z czynną gruźlicą włącznie)i czasami chciałabym tam wrócić.
#28 ~gośc Data: 2008-11-14 15:07:22
jest nas za mało i to jest problem, a także oszczędności na etatach. Gdyby nas było więcej sprawy organizacyjne pracy byłyby do załatwienia
#29 ~ewa Data: 2008-12-06 11:09:43
chciałam się wypowiedzieć w kwestii pracy na okulistyce.To stereotyp i bzdura ,że jest to lekki oddział,sama tak myslałam zanim zaczęłam tam pracę. Pracuję w klinice okulistycznej i proszę mi wierzyć,że od 7.00 do 17.00 raczej nie ma szans ,żeby usiąść.Stan chorych - 34,z czego 80% to przedział wieku 75 - 90 lat;u mnie na oddziale nie leżą ludzie,którzy mają tylko chore oko,to osoby w większości z cukrzycą ,po udarach a więc z niedowładami, z RZS i innymi sprawami reumatologicznymi,bo jak wiadomo te schorzenia niszczą wzrok,a o obciążeniach kardiologicznych już nie wspomnę.Dziennie mamy od 10 do 17 operacji i nie są to same zaćmy,ale większość skomplikowanych zabiegów w znieczuleniu ogólnym;na dyżurze dziennym jest nas 2 na 12 godzin i jedna na 8,a noce są pojedyncze.Zabiegowości,tzn.wstrzyknięc,wlewów jest tyle ,że rano brakuje wózka. Także prosiłabym o więcej rozsądku i mniej zawiści w stosunku do koleżanek ,,po fachu''.
#30 ~dosyć teg Data: 2008-12-15 12:55:57
jak któraś z Pan uważa że za mało zarabia, to rzuca się robotę w cholerę i szuka lepiej płatnej. nie ma co zazdrościć innym lekkiej pracy i postulować aby obniżono im pensje. PODANIE O PODWYżKę = PODANIE O ROZWIąZANIE UMOWY O PRACE. jak sie jest potrzebnym i cenionym to podwyżka zawsze sie znajdzie.
#31 krysek11 Data: 2009-01-18 10:16:08
pracuję w szpitalu powiatowym na oddziale dziecięcym i też słyszę tekst" u was to nic się nie robi, macie mało dzieci"najgorsze jest to ,że dyrektor i przełożona też tak to odbierają.Każde dziecko wymaga indywidualnej opieki, a czasami jak jest z matka, to matka również wymaga opieki i edukacji.Tylko jest jedna dziwna kwestia, jeżeli u nas są braki w personelu, to NIE MA CHĘTNYCH Z INNYCH ODDZIAŁOW. kAŻDA SIĘ BRONI -TYLKO NIE NA DZIECIĘCY. A ponoć u nas nic się nie robi. Koleżanki nie dajmy się zwariować , wszyskie pracujemy ciężko i za małe pieniądze.
#32 ~iwona Data: 2009-02-06 19:13:04
Napewno nalezy sie zgodzis ze kazdy oddzial ma inna specyfike pracy, dlatego kazdy oddzial powinien byc zroznicowany pod wzgledem ilosci zatrudnionych pielegniarek, dodatkow do pensji lub przerw w czasie pracy. Ale co do jednego nie moge sie zgodzic aby pielegniarki w poradniach byly tak samo wynagradzane. A druga sprawa zamiast narzekac i czekac wescie sprawy w swoje rece, ja poszlam po najmniejszej sile oporu i wyjechalam z rodzina, ale zdaje sobie sprawe ze nie kazdy moze tak zrobic, tak wiec zacznijcie zmieniac rzeczywistosc, bo nikt inny za was tego nie zrobi
#33 ~iwona Data: 2009-02-06 19:15:18
a po 30 latach pracy jak bedziecie na emeryturach to dopiero bedzie dramat , starsze emerytki nikomu nie potrzebne , schorowane i majace po 800zl emerytury , nawet na leki wam nie wystarczy
#34 ~regina Data: 2009-02-22 20:05:12
wszystkie jesteście wypalone!!! wydaje mi się że zawód już dawno stracił w sobie wszystkie dobre wartości, do szpitali niech wrócą zakonnice i niech z nimi lekarze pracują, nauczą się tego czego się oduczyli- szacunku, współpracy,porządku- tego im życzę. Niech zawód przestanie istnieć po to żeby nie zostały skrzywdzone kolejne młode , naiwne dziewczyny.
#35 ~Ania Data: 2009-03-13 11:11:50
Profesor nauk medycznych-lekarz pracuje w oddziale. Profesor nauk -pielęgniarkę zobaczymy w oddziale jak sama zachoruje. Myślicie, że nie jest to przyczyna obumierania naszego zawodu?Większość wykształconych nawet się publicznie nie przyzna,że jest pielęgniarką.
#36 ~kasia Data: 2009-04-18 00:08:03
praca super zarobki jeszcze lepsze tylko dlaczego nie stać mnie na waciki!
#37 ~Pierdułka Data: 2009-06-10 18:57:32
W niechcianej przez rządzących Europie dwie pielęgniarki na 40 pacjentów to przestępstwo. Lepiej już było! Kolejne zmiany idą tylko w gorszym kierunku. Są takie szpitale w których dwie pielęgniarki "udają pracę" przy siedemdziesięciu pacjentach. I co? I nic! Dyrektorzy i lekarze mają się dobrze i coraz lepiej.
#38 ~re Data: 2009-06-25 21:52:37
WitamQ! Cenię ten portal,ale ile razy możma odświewac STARE z 2006 roku żale-z całym szacunkiem dla władcy portalu
#39 ~agni Data: 2009-09-08 12:55:41
Ja pracuję również na laryngologi i nie uważam, że tam praca jest lekka, duża rotacja pacjentów, mamy blok operacyjny na oddziale i po 10 operacji dziennie, przyjęć po naście również nagłych, pourazowych. Na jakim oddziale jaka jest praca, można się licytować bez końca. U mnie w szpitalu(wojewódzki)z inicjatywy związków zawod. wypracowano takie rozwiązanie jak dodatki za uciążliwość, każdy oddział ma inną, więc i inny dodatek.A i zmienić oddział na pisemny wniosek zainteresowanego też można.Pozdrawiam
#40 ~xxx Data: 2009-09-23 19:27:57
zamiast żalić sie to wzielybyscie sie do pracy ...3/4 wszystkich pielegniarek nie traktuje powaznie swoich obowiazkow, cale dnie spedzaja na piciu kawy i dewagacjach na rozmaite tematy, nie zwiazane z praca...ciezko pewnie sie przyznac ale ciekawe czy znajdzie sie chociaz jedna ktora powie ze nigdy nie zaniedbala swoich obowiazkow,rozumiem ze to ciezka i wyczerpujaca praca, ale moje drogie panie nikt was nie zmuszal do wybrania tgo wlasie kierunku... czy nie jest powiedziane , że: PIELEGNIARSTWO TO SLUZBA BOGU I LUDZIOM??? szczegolny nacisk klade na slowo sluzba ktore ma tutaj kluczowe znacznie! wiec skonczmy narzekac i przypomnijmy sobie po co tak naprawde przychodzimy do pracy?? zeby odsiedziec te marne 8 h??? nie chce nikogo urazic ale takie moje zdanie Pozdrawiam
#41 ~gość Data: 2009-10-21 14:28:07
laryngologia kliniczna,66 łóżek(2 oddziały)plus często dostawki,bo jako klinika przyjmujemy wszystko,przyjęcia codziennie od 5 do 20,operacji 15-20 dziennie,do tej pory przyjęto już 1700 chorych-różnych,czas pobytu od 3 dni do 3-4 m-cy(onkologia),na dyżurze 3-4,noc 2,wszystkim nowym pobieramy krew,wozimy na badania,na blok z venflonem,po zabiegu monitorowanie,nie wolno zapominać o chorych operowanych dnia poprzedniego,przecież leków i kroplówek sami sobie nie podadzą,chorych z drenem pokarmowym do karmienia średnio 10 dziennie,karmienie 5 razy dziennie,jak skończymy ostatniego-kolejna dawka do podania,nauczyliśmy lekarzy-leki nie przedłużone to nie podane,nie piszemy za nich zleceń,nie dzwonimy po konsultantów,nasza dokumentacja:karta gorącz.,indywidualna karta obserwacji,kar.wstrząsowa i odleżynowa i kontaktu centralnego,raport.nie narzekam na pracę tylko na płacę,smutki rekompensuje uśmiech,podziękowanie pacjenta w księdze oddziałowej.
#42 ~do xxx Data: 2011-02-18 22:05:09
pielegniarki pija kawe a ich obowiazki wykonuja sie same...
#43 ~do xxx Data: 2011-02-18 22:09:56
poza tym my pracujemy najczesciej 12 godzin a nie 8 i kawe wypic mozemy.Jestem pielegniarka i obowiazki swoje wykonuje rzetelnie ale nie sluze bogu ani ludziom,bo pracuje w OCHRONIE zdrowia