Felieton, który warto przeczytać! "Czy to rzeczywiście pielęgniarska fala czy przesada ze strony moich młodszych koleżanek?"

Zdaniem pielęgniarki - Monika Drobińska


#stopmobbingowiwochroniezdrowia

Pielęgniarki cyfrowe rozpoczęły akcję uświadamiającą środowisko pielęgniarskie czym jest mobbing.

Opublikowały w sieci szereg artykułów wyjaśniających, czym jest owo zjawisko oraz jak sobie z nim radzić.

Niby wszyscy wiemy czym jest.
Niemal każdy z nas powie, że doświadczył go na sobie, a z jego skutkami długo próbował sie uporać.
Wielu dopowie, że właśnie przez mobbing było zmuszonych do zmiany pracy….

Zapytałam wprost, telefonicznie lub mailowo 100 pielęgniarek, różnych specjalności,
z małych powiatowych szpitali, dużych klinik, prowadzących własne gabinety, w różnym wieku i o różnym stażu pracy w zawodzie, czy spotkały się z mobbingiem, a jeżeli tak, to jak się objawiał.

Dodam tylko, że wszystkie znam osobiście, mniej lub bardziej, ale tylko z nieznaczną częścią miałam przyjemność pracować.

Osiemnaście nie chciało na ten temat ze mną rozmawiać.
Dwadzieścia sześć zdecydowanie wskazało na ….pielęgniarską falę. To osoby z kilkuletnim stażem pracy.
Przez wiele miesięcy, przez starsze koleżanki oraz oddziałową były delegowane do wykonywania prac, których żadna z nas nie lubi, a które trzeba wykonać.
Wylewały mocze, liczyły w brudownikach dobowe zbiórki moczu, pobierały krew pacjentom zakażonym, karmiły, zmieniały pampersy, zaopatrywały odleżyny, wypełniały tony pielęgniarskiej dokumentacji, biegały do laboratorium. Bywało, że w ciągu jednego dyżuru pełniły funkcję taksówkarza, czyli woziły pacjentów na wszystkie badania, na blok operacyjny, itd. …
W tym czasie starsze koleżanki były od tzw. „wyższych celów”.
Brały udział w obchodzie, wykonywały zlecenia, miały styczność z pacjentami, a co z tym się wiąże, brały udział w procesie leczenia.

Czy to rzeczywiście pielęgniarska fala czy przesada ze strony moich młodszych koleżanek?
Ponieważ każda z nich pracuje w innym miejscu, a mówią tak samo, uznam, że …coś w tym jest.
Osobiście nazwę to wykorzystywaniem…..
Jak długo to trwało?
Dokąd nie przyszedł ktoś młodszy stażem, dokąd nie zmieniły pracy lub dokąd nie powiedziały NIE.

Trzydzieści jeden pielęgniarek zgodnie stwierdziło, że największym mobbingowym problemem w naszym środowisku jest…. plotka.
Kula śnieżna, z każdym dniem nabierająca toczącej się siły i mocy.
Plotka, która dotyczy nie tylko wyglądu, koloru paznokci, fryzury, długości fartucha, ale także czyha na każdy błąd, na każde zawahanie. Koloryzowana, z dodawanymi przez wielu przymiotnikami, przeinaczająca słowa wypowiedziane w dyżurce.
Plotka donosicielska, taka, która np. po nocnym dyżurze przekazuje oddziałowej przy zamkniętych drzwiach subiektywnie widziany świat, dodająca smaczki, szkalująca nie tylko koleżankę jako fachowca, ale dyskredytująca jako człowieka.
Plotka dochodząca słowami pielęgniarek do dyżurki lekarskiej, powielana z ucha do ucha, przylepiająca mobbingowanej osobie łatkę niekompetentnej, niedouczonej pielęgniarki, do której współpracownicy powinni mieć ograniczone zaufanie.
Po prawie trzydziestu latach pracy w zawodzie, wiem, że tak w naszym środowisku jest.
Czy ktoś podniesie kamień i rzuci?
Nie sądzę….

Osiemnaście pielęgniarek wskazało na …donosicielstwo.
Tu warto się zastanowić, czy ukrywanie błędów w sztuce jest etyczne. Wszyscy się zgodzimy, że nie. Trzeba jednak po każdym błędzie wdrożyć rozwiązania, aby nigdy więcej nikt go nie powtórzył. Wskazywane donosicielstwo to typowe czyhanie na tzw. „niedoróbki” pielęgniarskie:
wypełnianie dokumentacji hurtem przy biurku, nie indywidualnie przy pacjencie, picie kawy w zabiegowym w trakcie przygotowywania kroplówek itd. …

Pozostałe koleżanki wskazywały na agresję słowną nie tylko ordynatorów i oddziałowych, ale również współpracowników, poniżanie ich , nie respektowanie próśb grafikowych, urlopy w gorszych terminach, nieukładanie lepiej płatnych dyżurów.
Wymieniane było również podnoszenie głosu, krzyki, groźby typu „zawsze możesz zmienić miejsce pracy”.

Wskazały także na bardzo istotne zjawisko, czyli manipulację oddziałowych w stosunku do zespołu, którym kierują.
Prawda stara jak świat- skłóconym zespołem łatwiej się zarządza.

Wnioski:

Mobbingu pielęgniarki doświadczają w przeważającej większości od swoich koleżanek.
Dziś jest społeczne przyzwolenie na to, żeby być kanalią w pełnym makijażu, z uśmiechem na twarzy. Ta kanalia jest kanalią bez względu na wiek, ilość tytułów naukowych i specjalizacji.
Przyzwoitość, w pełnym słowa tego znaczeniu jest wartością samą w sobie, tylko dla niewielkiej części naszego środowiska.
Stanie biernie obok, nie przeciwstawianie sie złu, jakim niewątpliwie jest mobbing, to nie tyle konformizm, co zwykłe tchórzostwo. Brak reakcji na plotki, donosicielstwo, krzyki, psychiczne znęcanie jest nieludzkie.

A przecież wykonujemy taki piękny zawód.
Jest nas tak mało.

Może czas, żeby zacząć być po prostu przyzwoitym człowiekiem.

————————————————————————

Rozumiem, że nie tego mogliście się spodziewać, ale daję słowo, że mnie moje skromniutkie badania zaskoczyły w stu procentach.
Miałam jakiś tam plan na napisanie tego felietonu.
Plan, który zmieniał się wraz z każdą rozmową z naszymi koleżankami…
Czyli jest gorzej niż nam, cyfrowym, się wydawało…

Monika Drobińska

Zobacz także aktualności według działów -  Asystent lekarza a zawód pielęgniarki

Komentarze użytkowników

#1  2018.01.23 12:54:53 ~12 MAJA!

Witam.Bardzo trafny artykuł.Słowo-klucz-PLOTKA. Doświadczyłam tego na własnej skórze. Nie współpraca, nie skupienie się na pracy tu i teraz. Tylko jazgotanie.Ale mam na szczęście to już za sobą.wreszcie jestem szczęśliwa ☺☺☺

#2  2018.01.23 13:11:06 ~- obserwat

Kiedy tak sobie czytam felietony tej autorki przychodzi mi zawsze na myśl cytat - "bo odkąd zmarł Mickiewicz Adam to u nas brak w poezji wieszcza, więc może ja się nadam"

#3  2018.01.23 13:11:40 ~12 MAJA!

Jest to bardzo przykre i smutne wszystko co jest opisane i dotyczy wykształconych osób. Donosicielstwo ,brak życzliwości wobec siebie i pacjentów. Czy w innych firmach też się tak dzieje? pewnie tak , ale nie uczestniczą w tym pacjenci i ich rodziny.

#4  2018.01.23 13:46:25 ~fakt

Największym wrogiem pielęgniarki jest druga pielęgniarka[odcinkowa]

#5  2018.01.23 14:27:25 ~Do 2

Zgadzam się pielęgniarki to środowisko plotkarskie nie mniejsze niż nauczycielskie. Odwołując się do artykulu: pracuje 38 lat i w ciągu dyżuru wykonuje czynności bezpośrednie i pośrednie, mimo że w tym samym czasie koleżanka młodsza od mojego syna glowi sie nad diagnozą pielegniarską. Zadania same sobie rozdzielamy.

#6  2018.01.23 15:08:00 ~a_

Ktoś tu wcześniej już napisał, że "pielęgniarstwo to stan umysłu", ale w tym gorszym znaczeniu. Reaguję zdecydowanie: przerywam te głupoty wyssane z brudnego palucha.

#7  2018.01.23 15:50:50 ~Do 4

Swieta racja

#8  2018.01.23 17:21:27 ~Kasia

Ze wszystkim się zgadzam, oprócz skarg młodszych koleżanek, że są delegowane do "gorszych" zadań. Po pierwsze co to znaczy"gorszych"? A po drugie ja też byłam młoda i tez biegałam do rentgena i laboratorium. I co, teraz po 20 latach pracy ja mam latać a dziewczyna 20 lat młodsza ma siedzieć i "głowic się nad diagnozą pielęgniarską"?

#9  2018.01.23 17:30:16 ~Ewa

Picie kawy w trakcie przygotowywania kroplówek? Oczywiście że tak,bo inaczej człowiek przez cały dzień nic by nie pił.Albo stoi na konsoli i w przebiegu z jednej strony oddziału na drugą można się napić. Zimnej oczywiście,bo stoi parę godzin.

#10  2018.01.23 17:38:52 ~Ewa

I jeszcze co do młodych pielęgniarek.Do nas przyszła taka,co to tylko do profili cukru i leków doustnych.Jak koordynująca powiedziała ,że da sobie radę,a ona może pomoże koleżanką przy toaletach to usłyszała,O Nie! Ja pampersów to się brzydzę! "To dziewczyno nie na ONKOLOGIĘ tylko do przychodni.Finał-trzy tygodnie pracy.Odchodząc powiedziała że jesteśmy głupie że tak ciężko pracujemy.

#11  2018.01.23 19:23:58 ~alis

Myslalam ze w obecnych czasach nie ma juz fali pielegniarskiej. 25 lat temu jako mloda pelegniarka przeszlam owa fale bo to bylo ,normalne' ze ,starsze' stazem siedzialy a mlode lataly. w tej chwili wstydzilabym sie wykorzystywac mloda kolezanke skoro razem pracujemy i bierzemy pieniadze za ta sama prace.

#12  2018.01.23 21:30:48 ~sistra

A co się tu dziwić i pisać felietony - sztuka dla sztuki - po prostu brak ludzi i dlatego ludzie psychicznie nie wytrzymują brak stopniowalnosci zawodowej gdzie asystentki tak jak w innych cywilizowanych krajach u nas jak w Afryce doktor i sistra

#13  2018.01.23 21:32:57 ~prawda

Do 12 prawda

#14  2018.01.23 22:02:23 ~NORMY

Nie szukajmy tematów zastępczych mobbing jest wszędzie bierzemy się za normy zatrudnienia podwyżki nie dodatki warunki pracy likwidacje wieloetatowosci to i po mobbingu będzie !

#15  2018.01.23 22:05:34 ~:)))))

Piękny zawód koń by się usmial jeszcze tylko misja i odlot :)))

#16  2018.01.23 22:07:51 ~&^/

Do 15 celnie

#17  2018.01.23 22:54:21 ~Piel.

No jasne, szkoda, że nie wspomniała jeszcze pani o empatii dla pacjenta, uśmiechu na twarzy jak cię pacjent bluzga i poniża i innych wspaniałych momentach pracy pielęgniarki. Droga pani, zapomina pani o tym, że te młodziutkie piel. , które przychodzą zaraz po szkole nic nie umieją. Pobrać krew? no nie, bo chory ma żyły za słabe. Założyć wkłucie? abstrakcja jakaś. Przetoczyć krew? no nie, bo jeszcze uprawnień nie mają. Więc co mają robić jak ta starsza sama nie wie w co ma ręce włożyć? Przynajmniej do laboratorium badania zaniosą. Ujma to jakaś? Poniżenie? A w pampersy to idziemy obie bo sama sobie nie poradzi choćby dlatego, że z reguły pampersy zakłada się osobom leżącym i sama przy takim to nic nie zrobi. Bzdury pani pisze. Nie rozumiem tylko po co.

#18  2018.01.24 00:11:45 ~B.

Chyba ma p.Monika pracę lekką i przyjemną, skoro jest czas pisać takie felietony. A jednocześnie tak narzeka na nasz zawód. Nie chcę doszukiwać się tu drugiego dna, ale pachnie to prowokacją.

#19  2018.01.24 11:45:31 ~do 18

Do 18 zgadzam się felietony płytkie i takie wszystko wiadome i fakt moc prowokacji - P.Moniko konkretne propozycje i działania ! Normy, wieloetatowosc, deficyt kadrowy, podwyzki stale i godne nie dodatki ! Na tym się proszę skupić to i z mobbingiem będzie mniej problemów !

#20  2018.01.24 11:56:41 ~do 17

Brawo super p.Moniko taka z pani felietonista jak ze mnie ksiądz ! Tak to dobry portal od skłocania pielegniarekn ! Ewenement na skalę swiatowa ! Ignorujmy takie felietony a pani Monika niech się nie ośmiesza Pióro nie dla pani !

#21  2018.01.24 11:58:48 ~odn.20

Małe chochliki się wkradły, ale wiadomo o co chodzi

#22  2018.01.24 12:06:50 ~do roboty

"czy ktos podniesie kamień i rzuci" przytaczam z felietonu jakie to już nudne i mdłe oddziałowka weź się do roboty pomagaj nielicznym koleżankom bo pióro to nie dla ciebie !

#23  2018.01.24 12:25:56 ~do 22

Prawda nudne jak przysłowiowe flaki z olejem a Monika Drobinska istnieje w ogóle ? Czy to też jest fikcyjna postać pana Mariusza Mielcarka ? Pracująca w zawodzie pielęgniarka i pisząca felietony nawet glupawe miała by przecież jakiś odzew ze strony swoich kolezanek-pielegniarek! Proste a poza tym poziom portalu wciąż się obniza - celowa to sprawa - skłocac i jeszcze raz skłocac a pan Mielcarek będzie kimś!

#24  2018.01.24 12:25:59 ~do 22

Prawda nudne jak przysłowiowe flaki z olejem a Monika Drobinska istnieje w ogóle ? Czy to też jest fikcyjna postać pana Mariusza Mielcarka ? Pracująca w zawodzie pielęgniarka i pisząca felietony nawet glupawe miała by przecież jakiś odzew ze strony swoich kolezanek-pielegniarek! Proste a poza tym poziom portalu wciąż się obniza - celowa to sprawa - skłocac i jeszcze raz skłocac a pan Mielcarek będzie kimś!

#25  2018.01.24 12:39:53 ~do 24

Prawda

#26  2018.01.24 18:13:38 ~a_

Pani Moniko dobry artykuł, poparty mini badaniami, ale nic to! To taka pigułka społeczności pielęgniarek. Proszę się nie przejmować komentarzami, nie ma sensu. Jest dokładnie tak, jak Pani napisała.

#27  2018.01.26 14:34:22 ~prowokacja

Według mnie to prawda co pani napisała o atmosferze w zespołach pielegniarskich, jest ona chora. Ale z mojego wieloletniego doswiadczenia pracy w zawodzie na kilku oddziałach wiem jedno; im mniej pracy tym wiecej plotek i pielęgniarskiego piekiełka. Tam gdzie było naprawdę ciężko, wspierałyśmy się i pomagałyśmy sobie. Fala bierze się z nudów!

#28  2018.01.26 16:51:44 ~!!!

A czy te młode ktoś zakneblował,czy nie potrafią mówić,zawalczyć o siebie,o swój szacunek.Milczenie wyraża zgodę.Jeżeli jest problem,trzeba nagłośnić,a nie pokątnie płakać,i użalać się nad sobą. Nie walczycie o lepsze warunki,bo nie potraficie.Kiedyś na studiach ważna była nie tylko wiedza,ale wytrzymałość psychiczna,aby osoba była zdolna pełnić wyższe funkcje w życiu.

#29  2018.01.31 20:12:21 ~piel

Koleżanki, nie podejmujmy tematu, nie dajmy się rozrastać plotkom, niech taka plotkara zgnije we własnych wydzielinach, bądźmy po chrześcijańsku - życzliwe.

Dodaj komentarz