ZATRWAŻAJĄCE! Z wyroku Sądu Okręgowego: co zeznały o "swojej" pielęgniarce oddziałowej pielęgniarki odcinkowe?

#stopmobbingowiwochroniezdrowia


                                 

 


Z uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego z dnia 1 grudnia 2016 roku:

"E. G. zatrudniona, jako pielęgniarka na oddziale (...) zeznała, że powódka nadmiernie ją kontrolowała, zwracała uwagę przy pacjentach, krzyczała na nią. Powódka miała mówić świadkowi, że jest niedoszkolona, wypominała jej to na każdym dyżurze. Straszyła ją zwolnieniem. Powódka kwestionowała również jej stan zdrowia, stwierdzała, że udaje chorobę. E. G. była świadkiem złego traktowania innych pielęgniarek, „pomiatania nimi”, wytykania braku wiedzy i umiejętności na większym forum.

E. M. zatrudniona na stanowisku pielęgniarki, przewodnicząca związku zawodowego, stwierdziła, że koleżanki z pracy informowały ją co dzieje się na oddziale, o panującej tam atmosferze, ale żadna nie miała odwagi przedłożyć uwag czy skargi na piśmie. Źle traktować współpracowników miała powódka. Traktowała ona innych jak powietrze, obciążała ich dużą ilością pracy. Powódka dawała taką ilość pracy, że nie było nawet czasu wypić kawę. Podczas nocnych dyżurów dostawała wytyczne, co ma zrobić i nie miała chwili odpoczynku. E. M. czuła nieustającą kontrolę ze strony powódki, w związku z czym, żyła w ciągłym napięciu i stresie.

A. Z. zatrudniona na stanowisku pielęgniarki, również doznała lekceważenia ze strony powódki. Była ona ignorowana, powódka zarzucała jej, że jest niedouczona. Została podejrzaną o to, że przyczyniła się do zabrania premii innym pielęgniarkom. Gdy zażądała konfrontacji, powódka wycofała się z oskarżeń. Powódka nie lubiła, gdy podważało się jej opinię, sama podejmowała decyzje. Gdy ktoś nie zgodził się z jej stanowiskiem, był szykanowany. A. Z. była świadkiem złego traktowania przez powódkę innych osób. Gnębiła te osoby psychicznie i stosowała różne formy kar od długotrwałego ignorowania, lekceważącego wypowiadania się o posiadanym wykształceniu, aż do nierównomiernego obciążania pracą na dyżurach.

K. O. zatrudniona, jako pielęgniarka, stwierdziła że była świadkiem złego traktowania innych pracowników. Przykładem tego mógł być T. W., który po przejściu do pracy do pracowni snu, miał zabronione wchodzenie do dyżurki pielęgniarek. Z powódką nie było dyskusji. Wszyscy, również ona bała się powódki. Panowała zła atmosfera, do pracy przychodziło się w nerwach, napięciu. Panowały napięcia między pielęgniarkami a lekarzami. Gdy pielęgniarka zrobiła coś źle, to musiała za to powódkę przeprosić. Pielęgniarce T., która starała się jej przeciwstawić, groziła powódka zwolnieniem z pracy. Mówiła o niej, że żadna z niej pielęgniarka.

A. A. również zatrudniona, jako pielęgniarka, przyszła do pracy w szpitalu z przychodni, gdzie wykonywała inną pracę i nie miała stosownego doświadczenia praktycznego. Usłyszała ona od powódki, że nie nadaje się na pielęgniarkę, jest za stara, aby pracować w zawodzie. Mówiła to na forum innych osób, pielęgniarek i pacjentów. Powódka podważała jej kompetencje. Gdy stwierdziła, że ma dość takiego traktowania ze strony powódki została wezwana na rozmowę do Przełożonej Pielęgniarek. Na drugi dzień jednak zachowanie powódki względem jej się zmieniło. Gdy w pracy była powódka to atmosfera pracy była napięta, panował konflikt między pielęgniarkami a lekarzami. Wytykano sobie błędy nawzajem.

Pielęgniarka A. B. była również świadkiem niewłaściwego postępowania powódki względem innych pracowników. T. W. nie mógł wchodzić do dyżurki pielęgniarek. M. T. płakała na zachowanie powódki, która między innymi wypominała jej niedouczenie. Sama przyznała, że powódka groziła jej utratą pracy. Na oddziale panowała nerwowa atmosfera, gdy szła do pracy to denerwowała się i bolał ją brzuch. Istniał konflikt między powódką a Ordynatorem.

J. J., pielęgniarka, oceniła powódkę, jako osobę wielce wymagającą. Jej praca, powódce się nie podobała. Cokolwiek by nie zrobiła to i tak było źle. Atmosfera w pracy była nerwowa. Powódka podnosiła głos podczas rozmowy, traktowała ją jak powietrze, ignorowała ją. Świadek płakała przez powódkę. Była zwalniana wcześniej z pracy, gdy miała podwieźć syna powódki do K.. Szczególnie źle był przez powódkę traktowany T. W., którego powódka miała „za zero”, mówiła o nim, ze „nic sobą nie reprezentuje”. Gdy zachorował i zmarła jego matka, powódka miała powiedzieć, że „dobrze mu tak”. Powódka stworzyła dwie grupy pielęgniarek, które różnie traktowała. Do koleżanek należały pielęgniarki G. i M.. Gdy powódka była z nimi na dyżurze to dobrze się czuła, bo powódka inaczej się wtedy zachowywała, była spokojniejsza.

D. M. pielęgniarka Oddziału (...), koleżanka powódki, pracująca z nią od początku, stwierdziła, że zachowanie powódki względem innych zmieniło się z chwilą, gdy została Oddziałową. Zauważyła ona złe traktowanie przez powódkę innych współpracowników. Wypominała im złą pracę i nie dość wysokie wykształcenie, stwierdzając, że nie nadają się na pielęgniarki. Zadawała prace domowe, z których odpytywała. O pielęgniarce T. mówiła, że jest ślepa, a pielęgniarzowi W. zabraniała wchodzić do dyżurki pielęgniarek. Pielęgniarki np. A. i J. płakały przez powódkę. Powódka zwracała uwagę na niedociągnięcia przy pacjentach. Gdy T. W. zmarła matka, powódka miała stwierdzić, że „spotkała go sprawiedliwość”."

Wybrał: Mariusz Mielcarek

Zobacz także aktualności według działów -  Ministerialny zespół ds. strategii na rzecz rozwoju pielęgniarstwa i położnictwa w Polsce

Komentarze użytkowników

#1  2018.01.28 09:20:31 ~piel.

Szkoda, że Redakcja podaje uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego a nie podaje wyroku . Po co nam uzasadnienia jeżeli nie wiemy czego dotyczą ?

#2  2018.01.28 10:21:54 ~gaga

Tak trudno się domyśleć czego dotyczą ? :O

#3  2018.01.28 10:23:00 Redakcja Portalu

W kolejnych dniach będziemy zajmować się nadal powyższa kwestią. Będziemy starali się ukazać zawiłości sądowych interpretacji w zakresie co jest mobbingiem a co nie. Można naprawdę człowieka w pracy "zgnoić" a to może nie być uznane za mobbing! Teraz przedstawiamy konkretne sytuacje. Dziękuję za słuszną uwagę i proszę o cierpliwość. Pozdrawiam Mariusz Mielcarek

#4  2018.01.28 10:31:05 ~Do #2

Masz rację - nawet bez domyślania się wiadomo, że uzasadnienie dotyczy wyroku. Nie mam zamiaru domyślać się, chciałabym poznać treść orzeczenia sądu. Jeżeli mówi się B nie zaszkodzi wcześniej podać A.

#5  2018.01.28 10:39:25 Redakcja Portalu

Wyrok dotyczy nie mobbingu ale poprawności wypowiedzenia umowy o pracę. A to zagadnienie nie jest przedmiotem Akcji Społecznej "Stop mobbingowi w ochronie zdrowia". Skupmy się na meritum sprawy a nie na prawnych kruczkach. Ok? Pozdrawiam Mariusz Mielcarek

#6  2018.01.28 11:04:59 ~Szczęśliwa

Za mobing to też powinna odpowiadać wredna oddz.ze Szpitala Wojskowego w Bydgoszczy M.P. I jej wazelinka leniwa Koordynująca W. Ta pierwsza to pewnie dostała medal bo już czas emerytury Tylko pytam się za co? Wredna baba.Tam personel zmieniał się co chwila bo Osoby Normalne długo tam nie wytrzymywaly Zostawaly same lizusy co koleżanki "nowe"również traktowaly Źle żeby tylko przypodobać się leniwej i wrednej. Pozdrawiam WREDNA "koleżankę " M.B. , Dobrze że to już tylko Niemiłe wspomnienie po pracy z tymi ludźmi.Ostrzegam przed tym oddz.Nie polecam że względu na wysoką Szkodliwość!

#7  2018.01.28 11:34:24 ~.,,,.

Za to,że zgadzają się na pracę na kilku etatach,małą ilość personelu,znając ich obowiązki do wypełniania,całe szefostwo pielęgniarek powinno odpowiadać.

#8  2018.01.28 11:34:29 ~Siostra

Dlatego oddziałowa i naczelna tylko kadencja lub dwie i zmiana.Rany ciekawe czy mnie też władza zmieniła by w takiego tyrana?

#9  2018.01.28 11:36:47 ~Majka

Nieprawdopodobne, jeźeli tak było to dlaczego wszystkie pielęgniarki z tego oddziału nie złożyły wypowiedzeń.To nie średniowiecze, a dyrekcja musiałaby interweniować.W jedności siła.

#10  2018.01.28 11:45:33 ~Do #5

Wyroki sądowe są publikowane w portalach orzeczeń sądów - są ogólnie dostępne. Trzeba tylko znać dane sądu i sygnaturę akt sprawy. Wiem, ale nie powiem.

#11  2018.01.28 11:51:22 ~do 9

Masz rację,powinny we właściwy sposób walczyć wszystkie w jedności,a zyskałyby przy tym szacunek dla samych siebie,a nie ofiary.Miałyśmy podobną sytuację.Poszły odp.pisma.Rozmowy z naczelną,przełożoną,ordynatorem,na jednym zebraniu,i zdecydowano o zniesieniu tej pani, z funkcji oddziałowej.

#12  2018.01.28 11:56:41 ~kasia

Takich przypadków jest wiele,oddziałowe robią co chcą a pielęgniarki są podzielone na te mobingowane i ulubienice ,dlatego niemożliwe jest przywrócenie normalność.Najlepiej zmienić pracę i zostawić to bagno za sobą bo szkoda zdrowia!

#13  2018.01.28 12:09:47 ~Anna

Tak jest w moim miejscu pracy. Przychodzi się ze strachem dodatkowo ciezka praca ciągle niezadowolenie oddzialowej przestawianie różnych rzeczy w zabiegowym i nie tylko po swojemu nie tak żeby nam było pod ręką wszystko ciągle zmienia miejsce. przychodzi się i się nie wie gdzie co jest a oprócz tego ciągle zła twierdzi że nie mamy co robić zwracanie uwag przy pacjentach czepianie się o nieistotne rzeczy w chwili gdzie nie ma się w co ręce włożyć bo jest się samemu na dyżurze bądź we dwie na oddziale.

#14  2018.01.28 12:14:59 ~:(

Moja oddziałowa nie jest lepsza, pracy przy chorym unika jak ognia. Nigdy nie można na nia liczyć. Często na nas wrzeszczy, przy pacjentach i przy lekarzach. Na środku korytarza. Generalnie zajmuje się głównie układaniem grafiku i łaskawym zamawianiem braków leków które spisane na kartce przyniesiemy jej pod nos. Nie znoszę baby.

#15  2018.01.28 12:17:35 ~Pielęgniar

Tak właśnie się dzieje. Święta prawda. Ale Panie przełożone zamiataja wszystko pod dywan . Kiedy się to skończy.

#16  2018.01.28 12:36:33 ~nurse

Pielęgniarka to: -głupia robotnica szpitalna -kobieta ze wsi samotna lub rozwiedziona -pazerna plotkara lizus -dobrotliwa katoliczka -wykona każdą pracę nie stawia żądań i pytań -leniwa niedowartościowanie rekompensuje robieniem kursów i studiów -pozbawiona samodzielnego myślenia -wykorzystywana przez wszystkie grupy zawodowe jak takie opuszczą mury szpitali za 10-20 lat to może się coś zmieni:)

#17  2018.01.28 12:40:17 ~@

Moja oddziałowa ma na wszystko czas. Głupie śmiechy, internecik, fb i instagram w godzinach pracy. Nami pomiata i na każdym kroku wysługuje się kim popadnie. Siedzi w swoim gabinecie i przyjmuje od pacjentów dowody wdzięczności za nasza ciężka prace. Potem wszystko zachłannie wynosi do domu. Nam nie potrafi zostawić nawet kawy. Żałosna jest.

#18  2018.01.28 12:56:59 ~Do #16

Niezbyt często można spotkać tak krytyczny opis własnej osoby. Gratuluję zdolności do samokrytyki.

#19  2018.01.28 13:30:20 ~Gruba

Współczuję tym pielęgniarką za takie traktowanie, ja też miałam podobne, i to był koszmar nie praca, sama jestem pielęgniarka i wiem jak to jest mieć taką oddzialowa, zwracanie ciągle uwagi i dodawanie pracy, i ciągle mało, na nocach kontrole itd. Przez nią nabawiłam się nerwicy i chorób kręgosłupa, ale nikt się nie odzywał bo się bał przeniesienia, nagany albo zwolnienia, gdy poszła na emeryturę to wtedy się zmieniło ale uraz został!

#20  2018.01.28 13:38:20 ~nurse do #

Ty kobieto się ogarnij i nie mów mi że na twoim oddziale nie ma takich "komunistycznych reliktów przeszłości" przez nie właśnie jest jak jest zapomniałam dodać że plotkują na maksa nie mogą żyć bez plotek a jak już się na kogoś uwezmą to ma przerąbane i żeby skały srały zgnoją i stłamszą najlepiej mają takie co wazelinują oddziałowej:)

#21  2018.01.28 13:39:14 ~nurse

To oczywiście do #18#

#22  2018.01.28 13:45:14 ~nurse

I jeszcze dodam że po kątach to narzekanie jak to ciężko jest że pojedyncze dyżury że dźwiganie że dużo papierologii a jak przyjdzie oddziałowa lub naczelna to "wszystko ok! dajemy radę" żenada jakie to tchórzostwo i obłuda a ja sama świata nie zmienię.próbowałam.no i musiałam się przenieść bo usłyszałam że "sram we własne gniazdo":)

#23  2018.01.28 13:56:37 ~Prawda

Prawda jest taka, ze jesteśmy dziwne. Brak nam siły, solidarności i lojalności. Chyba wszędzie jest ciężko i gdybysmy tylko potrafiły działać mądrze i konsekwentnie to bez trudu zmienilybysmy wiele spraw. Jak już znajdzie się jakaś wojowniczka to jest tak rąbnięta ze strach z nia działać. Dziwne jest nasze parszywe środowisko.

#24  2018.01.28 13:58:45 ~Ps

U nas największe kłótnie, intrygi i walki wywołuje pielęgniarka, która dziwnym trafem ma największe profity ze strony oddziałowej. W idiotyczny sposób porafi podburzac cały oddział, a na końcu robi z siebie ofiarę.

#25  2018.01.28 14:22:53 ~Juzia

Tak bywa ,a szkoda , bo jest nas coraz mniej . Żal zostaje .Dyrygowac każdy chce , ale robić nie ma komu . Tego sie nie wróci .

#26  2018.01.28 14:45:24 ~do 15

Co za pytanie kiedy to się skończy jakie naiwne samo się skończy ? brać się za mobberow i to szybko media najlepsze policjanci zamaskowani ostatnio w faktach mówili o swoim mobbingu i mobberze odważnie grupa tylko byli zamaskowani a czego my się boimy pisać skargi do rzecznika, NFZ, ministerstwa, do prokuratury, do mediów gdzie tylko się da! Nie darować bo mobinngowani to wartosciowiludzie nie dupowlazy !

#27  2018.01.28 15:40:38 ~perkoz

Tak u wszystkich się ciężko pracuje? To jak to się dzieje, że biegacie z pracy do pracy? Większość pielęgniarek które znam to nadęte wyższościowe osoby. O swojej pracy mówią jak o ciężkim kieracie. Zapraszam do mnie na budowę autostrad. Tu nie ma czasu ani na mobing ani na kawę. Pozdrawiam

#28  2018.01.28 15:51:29 ~marlena

W moim szpitalu była podobna sytuacja. Skończyło się w sądzie, który nie stwierdził cech mobbingu. Nie byłam stroną konfliktu pielęgniarki kontra oddziałowa, ale wina leżała po obu stronach. Oddziałowa zbyt ambitna energiczna z wizją dużych i natychmiastowych zmian. Koleżanki pielęgniarki nastawione na chwalenie i docenianie ich ciężkiej pracy, a nie na wymagania i oczekiwania. No i zrobił się zgrzyt. Wzajemne oskarżenia i udawadnianie kto ma rację. Wprowadzono mediatora, ale po żadnej ze stron nie było woli porozumienia. Każdy chciał postawić na swoim. Po pewnym czasie to już nikt nie pamiętał od czego się zaczęło ale niesmak i wzajemna niechęć zostały. Część osób odeszła z oddziału. Oddziałowa została. Odpuściła i sobie i innym. I szkoda. Oddział funkcjonuje jak za czasów komuny.

#29  2018.01.28 16:06:37 ~Tak bywa

Tak bywa. Kiedyś pracowałam w super zespole, gdy jedna z naszych koleżanek wkręciła się na to stanowisko ( choć wkręciła die to bardzo delikatne określenie na to jak postępowała) odeszło 5 pielegniarek. Szkoda, bo świetnie się z nim pracowało. Przyszły nowe, koszmarne lizuski, które kabluja i podlizują się oddziałowej. Przynoszą śniadanka, obiady, robią kawę i herbatki. Reszta oddziału jest be ;)

#30  2018.01.28 16:50:14 ~Balla

A może należy zmienić zakres czynności paniom oddzialowym. Przyniesienie leków z apteki i zaopatrzenie oddziału w potrzebny materiał i sprzęt to raptem 1-2 godz. pracy a im to zajmuje ile? 5 dni po 7.35godz! Jeszcze raz na miesiąc lub 3 m-ce ułoży grafik! Na oddziale nie robi nic, pacjentów się boi, a założenie wenflonu pacjentowi w jej wykonaniu graniczy z cudem. No ale jak się jest oddzialową od 20 lat to czego wymagać?

#31  2018.01.28 17:01:43 ~Siostra

Moim zdaniem powinny pracować normalnie na odcinku jak każda inna pielęgniarka. Zresztą na zachodzie tak jest. Jest przede wszystkim pielęgniarką i taka pracę powinna wykonywać. Szczególnie teraz kiedy tak dużo pielęgniarek brakuje! A za dodatkowe czynności (apteka, magazyn itd.) ma dodatek funkcyjny. Kwestia dobrej organizacji! Niech pracuje np. 3xw tyg. po 12 godz. Normalnie na odcinku.

#32  2018.01.28 19:15:37 ~Zofia

Czy wszystkie znamy obowiązki oddziałowych, jestem pielęgniarką z ponad 35 letnim stażem, na dodatkowe dyżury nie mam zdrowia, ale takim jadem sączyć na koleżanki z branży, coś tu nie gra

#33  2018.01.28 19:48:31 ~KARP

Znam to . ale sprawiedliwość nadchodzi

#34  2018.01.28 20:01:54 ~do #32

I cóż Cię tak dziwi? przecież wszem i wobec wiadomo,że to najgorsza grupa zawodowa potrafi tylko jedna z drugą szczuć i obrzucać błotem. A niby takie zapracowane-chyba jęzorami! a weź się jedna z drugą za robotę o ile lepiej na tym wyjdziecie-:)A tak w ogóle to są jeszcze oddziałowe? jest też zaaaaaaaaaaa usunięciem tej funkcji i każdą po kolei obdarzyć dodatkowymi zadaniami skoro takie wyrywne;powodzenia sestry miłoserdzia-:))))))))))))

#35  2018.01.28 20:22:52 ~ola

Zgadzam się #31- przy braku personelu oddziałowe powinny normalnie pracować na oddziale a nie cały miesiąc układać grafiki i grzebać w komputerze .One nawet nie wiedzą jak wygląda praca na oddziale bo nie wychodzą ze swoich gabinetów .Łatwo jest pomiatać innymi tylko dlatego ,że ma się władzę!

#36  2018.01.28 20:44:53 ~Anna

Moja pierwsza praca 1978 rok .Oddziałowa przychodziła wcześniej parzyła dla nas kawę ,dla mnie herbatę jak której koleżanki nie było,pomagała.W zimowy dzień spotkała mnie na ulicy z gołą szyją,wciągnęła mnie do sklepu i kupiła cieplutko ładny szalik! Jak mama.Ale to był PRL,nawet lekarze nas szanowali.WIELKIE DZIĘKUJĘ PANI STASIU , oddział wcześniaków Bytom

#37  2018.01.28 20:44:58 ~piel

NURSE MA RACJĘ. Opis pasuje do ponad 90 % pielęgniarek.

#38  2018.01.28 21:19:24 ~Eewik

Byłam oddziałowa ale mok stosunku do Pan pielęgniarek oraz pomagałem też gdy były ciężkie dyżury na odcinku zostawalam i nieraz po godzinach byłam również czuła i pomagalam w różnych sytuacjach życiowych koleżanki traktowała sprawiedliwie itp nie podobało się mojej zazdrosnej i moberowi naczelnej oraz jej sitwie przewodniczącej związków zawodowych obecnie powolana na oddziałowa oraz Pani epidemiolog która nic nie robi oraz inspektor pracy kierownik sterylizatorni to grupa monterów która donosi dyrekcji same kłamstwa bardzo uzależnia ludzi od siebie dając im stanowiska lub za korzyści np naprawa samochodu tak to jest

#39  2018.01.28 22:36:45 ~do 38

A ty nie słyszałaś o interpunkcji ?

#40  2018.01.29 02:30:29 ~siostra

Kiedy widzisz, że pielęgniarka nie nadaje się na to stanowisko i że panuje mobbing - zabieraj się stamtąd i idź gdzie indziej - podobno jest tyle miejsc pracy dla pielęgniarek. Osoby mobbingowane same sobie są winne, bo przyzwalają na takie traktowanie. A gdzie ta asertywność, której uczą prawie na każdym kursie? Lepiej się potem po sądach włóczyć ? Natomiast oddziałowa musi przestrzegać dyscypliny, procedur, stale kontrolować pracę podwładnych jednocześnie będąc człowiekiem, co nie znaczy, że ma parzyć pracownikom kawę i kupować szalik.

#41  2018.01.29 10:20:09 ~Joanna

W każdym szpitalu znajdzie się taka oddziałowa, wszyscy o tym mówią ale za plecami, rzadko kto się ,postawi", dlatego też wielki szacunek dla osób, które zdecydowały się zwrócić do sądu. Ciekawe jaką karę wymierzył sąd?

#42  2018.01.29 12:15:07 ~****

Do 16 ! Moglabys wreszcie zniknac z tymi glupimi i absurdalnymi komentarzami. Ty jestes pielegniarka? Ktora szkola wypuscila taka miernote! Przestan obrazac starsze kolezanki. Kazdy sadzi po sobie. A kim ty jestes? Nikim. Jestes aktywna niedouczona i niedowartosciowana persona non grata.

#43  2018.01.29 13:06:38 ~nurse

Będę sobie komentować bo po to jest ten portal:)widocznie coś jest na rzeczy w tym co napisałam bo strasznie się kobieto faflunisz:) wyluzuj:)

#44  2018.01.29 13:15:35 ~nurse

I dodam: w obozach pracy straszny beton mentalny jest nie do rozwalenia a "służące" siedzą cicho nawet jak na dyżurze kazaliby węgiel do kotłowni wrzucić to też by to zrobiły:) są zastraszane tekstem "nie podoba się to się zwolnij" boją się zmian i nowej pracy i dlatego siedzą cicho po 20,30,40 lat w jednej robocie srają im na łeb a one się z tego cieszą

#45  2018.01.29 13:45:29 ~DO 43

,Nurse " Polska pielegniarko czytam twoje komentarze i jestem zatrwozona twoim prymitywizmem. Jak dlugo pracujesz w zawodzie? Slusznie pisalam w pewnej pracy, ze w zawodach medycznych nalezy wprowadzic testy psychologiczne okreslajace predyspozycje do ich wykonywania. Kolezanko to nie wiek ma wplyw na zachowania pielegniarek w pracy. Bladzisz slepa uliczka, pora zmienic zawod. Malo czytalas w swoim zyciu ksiazek, stad tak prostacki jezyk twoich dewagacji. Erudyta to ty nie jestes, ale czarna Owca w tej profesji to zdecydowanie TAK.

#46  2018.01.29 14:02:37 ~nurse

Nie ma takiego słowa "dewagacja" jest słowo "dywagacja" sama sobie zmień zawód sama jesteś prymitywna skoro nie widzisz tego co się wkoło dzieje :)

#47  2018.01.29 14:14:14 ~nurse

Myślę że wiele koleżanek się ze mną zgodzi-niestety jest tak jak piszę teksty o czarnych owcach itp. niczego nie zmienią ja mam takie zdanie i mam do tego prawo napatrzyłam się na ten "mentalny beton" przez wiele lat swojej pracy tak jak "siostra" daje się gnoić w robocie to chyba nie ma innego zawodu w całej galaktyce który by sobie na to pozwolił:) wynieś przynieś skocz na mopa zmień pampersa-wszystko z uśmiechem na twarzy bo pacjenci piszą skargi musicie się ogarnąć siostrzyczki prawda jest taka że jesteście w drabinie szpitalnej najniżej:)

#48  2018.01.29 15:57:06 ~****

Nurse dobrze. ze zapoznalas sie z moim komentarzem. Warto abys rozwazyla swoje mozliwosci do wykonywania tak trudnego zawodu. Doskonale jestem zorientowana w warukach pracy i mobbingu stosowanym w pielegniarstwie. Trudno jednak zgodzic sie z twoimi prymitywnymi komentarzami. Swiadcza one o tobie, twojej niskiej kulturze osobistej i srodowisku z jakiego sie wywodzisz. Z twoich wypowiedzi wysuwa sie prosty wniosek: ty nienawidzisz swojej pracy i kolezanek z toba wspolpracujacych. Wrogiem jest dla ciebie rowniez chory czlowiek. Nie rozumiesz sama siebie to trudno jest ci zrozumiec drugiego czlowieka. Czas na zmiany w twoim zyciu. Moze warto przyuczyc sie do innego zawodu i czas na edukacje jezyka ojczystego. Masz z tym problem w swoich wypowiedziach, dlatego uzywasz jezyka brukowego.

#49  2018.01.29 18:41:57 ~nurse

Bo tylko taki język do was dociera "siostry" a ty ****mnie nie pouczaj

#50  2018.01.29 19:09:22 ~piel.

Najlepszym sposobem do wyciszenia osób piszących bzdurne komentarze jest ignorowanie ich wpisów. Patrz "nurse".

#51  2018.01.29 19:16:29 ~×&ti

,Nurse" Polska jpielegniarko ty masz jednak problemy emocjonalne i duzy defekt zdrowotny. Potrzebujesz pomocy psychologicznej, a moze iekarskiej specjalistycznej z dziedziny psychiatrii.

#52  2018.01.29 19:35:03 ~Piel

A ja akurat zgadzam się z komentarzami nurse i wcale nie uważam, że są prymitywne. Koleżanka po prostu nazywa rzeczy po imieniu i trafnie ocenia sytuację pielęgniarek. Dopóki nie odejdą z zawodu wszystkie "siostry" i przedstawicielki "mentalnego betonu", to nic się nie zmieni, a pielęgniarstwo w Polsce nadal pozostanie gównianym zawodem wykonywanym za gówniane pieniądze i pielęgniarka nadal będzie postrzegana przez wszystkich jako służąca i szmata do wycierania każdego kąta. I co szanowna autorko komentarza # 45? Mnie też nazwiesz miernotą, prymitywem, wytkniesz mi brak kultury i zalecisz zmianę zawodu? A może znajdziesz coś na mój temat w którejś ze swoich prac "siostrzyczko doktoryzowana" oderwana od rzeczywistości?

#53  2018.01.29 20:13:34 ~Do 48

Po co wyjeżdżasz z tekstem, że " wrogiem jest dla ciebie również chory człowiek"? Nie rozumiesz kobieto, że polska pielęgniarka ma już serdecznie dość, bo jest otoczona samymi wrogami, bo jest coraz starsza, wypalona, niedoceniana, zmęczona, sfrustrowana, przepracowana i chora? Przecież my same stajemy się pacjentami, więc jak w tej sytuacji mamy należycie opiekować się innymi, jeszcze z uśmiechem na twarzy, pod pręgierzem oddziałowej, naczelnej czy rodziny pacjentów za przysłowiową miskę ryżu? I ty się dziwisz, że komuś puszczają nerwy, że ktoś próbuje się temu przeciwstawić? Jaką my mamy w tej chwili motywację do pracy? Jedyne czego możemy być pewne to tego, że wśród nas nigdy nie będzie solidarności zawodowej. Podczas gdy jedne będą głośno mówić o problemach, to drugie wyjadą z tekstami o powołaniu, a jeszcze inne będą zasuwać na kilku etatach za 13zł/godz.

#54  2018.01.29 20:44:26 ~52 i nurse

Bardzo trafne posty.Lubię czytac komentarze mądre i bez owijania w bawełnę bo widzę,że ich autorkami są osoby inteligentne,myslace i takie ,którym zależy na mentalnej zmianie pielęgniarek .A zmiana jest konieczna dla szacunku i godności których pielęgniarki same się pozbywają. Nie uważam, jak chce 48 ze język nurse jest brukowy ale stosownie i celnie opisujacy pielęgniarską rzeczywistość.

#55  2018.01.30 12:01:46 ~&$#

Wypalone kobiety tylko do zmiany pampersow!

#56  2018.01.30 23:26:04 ~38 do 30

Po tym zadaniu mam nadzieję że nie zajmujesz zadanego stanowiska

#57  2018.02.05 19:36:01 ~ggg

Do 55! Mlodosc nie wiecznosc!

#58  2018.02.06 15:00:28 ~Do #55

"Pójdź , dziecię, ja cie uczyć każę" - jak pisała poetka. Może nie jest jeszcze za późno. W przeciwnym przypadku pozostaje tylko modlitwa o zdrowie, o rozum za późno.

Dodaj komentarz