Ordynator zeznał w sądzie: Pielęgniarka oddziałowa działa według zasady twardej ręki. To prawda, ze części pielęgniarek ten styl odpowiada. Postrzegają one pozytywne aspekty takiego sposobu sprawowania władzy m.in. w tym, że przy despotycznym zwierzchniku nie trzeba samodzielnie myśleć. Wystarczy jedynie skrupulatnie przestrzegać poleceń, a także obowiązujących regulaminów i procedur.

#stopmobbingowiwochroniezdrowia


                                 

 


Z uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego z dnia 1 grudnia 2016 roku:

Zachowania powódki, oceniła trafnie Ordynator oddziału (...). Stwierdziła ona, że „ Pani mgr D. W. wypełnia funkcję Oddziałowej wg zasady twardej ręki, preferuje autokratyczny styl zarządzania. To prawda, ze części pielęgniarek ten styl odpowiada. Postrzegają one pozytywne aspekty takiego sposobu sprawowania władzy m.in. w tym, że przy despotycznym zwierzchniku nie trzeba samodzielnie myśleć. Wystarczy jedynie skrupulatnie przestrzegać poleceń, a także obowiązujących regulaminów i procedur. Kto się specjalnie nie wychyla, może się czuć w miarę bezpiecznie. Jeśli jest inaczej, to mgr D. W. wprowadza w różnej formie „dyscyplinowanie”. Wtedy nie ma życzliwości przy planowaniu grafiku pracy, ustalaniu wolnych dni czy urlopów. Kiedy trzeba było podeprzeć swoje decyzje dokumentem, to niejednokrotnie stawiała pielęgniarki w warunku „podpiszesz albo będziesz zwolniona”. Ordynator przywołała przykład T. W. z 2010 roku. Zastępował on powódkę podczas jej dłuższej nieobecności w pracy /urlop macierzyński/. Zdaniem Ordynatora T. W. poradził sobie świetnie w pracy. Jego działania znalazły uznanie u przełożonych. Powódka będąc nieobecną w pracy, wtrącała się w decyzje i kontrolowała poczynania zastępcy. Po powrocie do pracy, powódka skupiła się na wyszukiwaniu potknięć T. W., aby uniknąć potencjalnego zagrożenia w przyszłości z jego strony. Sporządziła wielce negatywną opinię o pracy tej osoby, karząc ją dodatkowo karą porządkową upomnienia i pozbawiając premii z pominięciem Dyrektora, któremu jako jedynemu przysługują te uprawnienia.

Bardzo trafnie oceniono również powódkę w raporcie Komisji Antymobbingowej. W raporcie napisano „…postawa pani mgr D. W. nacechowana była dużą pewnością siebie, zarozumiałością, poczuciem nieomylności, co przekładało się na lekceważenie pracowników: pielęgniarek, lekarzy w tym Ordynatora i jego zaleceń, sekretarki medycznej, kierowcy, psychoterapeutki oraz wytworzyło złą atmosferę pracy w Oddziale i przyczyniło się do skłócenia środowiska pielęgniarskiego i lekarskiego”. Powódka działała według zasady wyrażonej przez N. M. „dziel i rządź”.

Działania powódki należy ocenić, jako mobbing ze strony przełożonego, przejaw władzy, osoby która boi się utracić swój autorytet i władzę. Powódka żyjąca w świetnych relacjach z Przełożoną Pielęgniarek i innymi Oddziałowymi była niezagrożona. Żadna z tych osób, nie podjęła działań skierowanych przeciwko powódce, nie stanęły w obronie jej ofiar. A. B., U. D., K. M., E. R.nie dostrzegły problemu, nie wiedziały /raczej nie chciały wiedzieć/, że „coś takiego” miało miejsce na oddziale. U. D.miała zdaniem sądu pełną świadomość, co się dzieje na oddziale, rozmawiała przecież z kilkoma ofiarami, a od M. T.usłyszała wprost, że powódka nie nadaje się na Oddziałową. Z zeznań wynika też, że pielęgniarki z innych oddziałów były też kierowane na „Karny Oddział (...) dla „utemperowania niepokornych”. Coś takiego nie mogło dziać się poza wiedzą innych Oddziałowych. Sąd uważa, że Przełożona i Oddziałowe przyjęły zasadę milczenia, uważając że będzie to dla nich korzystne.

Wśród zeznających można wyodrębnić również kolejną grupę współpracowników: I. G., B. S., A. S. i R. Z., które nie były poddane mobbingowi, ale dostrzegały ten problem. Osoby te raczej oszczędnie mówiły o tym zjawisku.

Wybrał: Mariusz Mielcarek

Zobacz także: ZATRWAŻAJĄCE! Z wyroku Sądu Okręgowego: co zeznały o "swojej" pielęgniarce oddziałowej pielęgniarki odcinkowe?

Horror! Oddział zarządzany przez tą pielęgniarkę oddziałową nosił wśród pracowników szpitala miano „oddziału karnego”. Tu przenoszono pracowników, których chciano się pozbyć, ewentualnie których należało „utemperować”. Od przełożonej nie można było uzyskać żadnej pomocy.

Zobacz także aktualności według działów -  Ministerialny zespół ds. strategii na rzecz rozwoju pielęgniarstwa i położnictwa w Polsce

Komentarze użytkowników

#1  2018.01.28 17:34:43 ~Piel.dyp.

TAKICH TO TEPIC z zakazem do kierowania ludźmi a może Jakiś warunek? Starasz się o stanowisko oddzialowej Popracuj 5 lat na odcinku Polecam Interne.

#2  2018.01.28 20:12:15 ~Strzykawa

Panie izbianki tu też nie możecie pomóc?

#3  2018.01.28 20:25:38 ~DO 2.

Poczucie humoru dobra rzecz.

#4  2018.01.28 21:02:05 ~Bo

Ja bym proponowała obowiązkowe testy psychologiczne na st.kierownicze.Niektórzy/niektóre się po prostu nie nadają.i nigdy nie powinni kierować innymi ludźmi.I tu panie izbianki mogłyby coś sensownego napisać, by złożyć projekt ustawy do sejmu.Hmm-chyba się zapędziłam.Sensownego.

#5  2018.01.29 08:01:44 ~hiena

Do 1 tylko 5 lat ? chyba sobie żartujesz ! powyższy opis dot. psychopatii oczywiście z karą żeby głupiej nie udała tepic, tepic i jeszcze raz tepic takie obrzydliwe hieny leniwe babsztyle i kontrolować często oddzialowe !

#6  2018.01.29 09:51:00 ~Do #1.5

W ROZPORZĄDZENIU MINISTRA ZDROWIA z dnia 20 lipca 2011 r.w sprawie kwalifikacji wymaganych od pracowników na poszczególnych rodzajach stanowisk pracy w podmiotach leczniczych niebędących przedsiębiorcami określony jest niezbędny staż pracy na stanowisku oddziałowej w zależności od posiadanego wykształcenia. Jest to obowiązujący akt prawny.

#7  2018.01.29 11:40:14 ~do #6

BUAAAAAAAAAAAAAAA!

#8  2018.01.29 13:05:18 ~Do #7

Wielce konstruktywny komentarz. Gratuluję elokwencji. Pewnie jednak do tego aby zostać oddziałową nie wystarczy.

#9  2018.01.29 13:58:16 ~Piel.dyp.

A Ordynator fajnie zeznał Rządy"twardej ręki " a co to jest? I że niby takie rządy to dobre bo nie trzeba myśleć? Bez urazy ale ten Ordynator tez Kopniety? czy można dobrze pracować i myśleć mając Bicz nad plecami? Szpitale to nie plantacje z niewolnikami? Czas nauczyć się mówić Dosyć! NIE pozwalam ! Itp.

#10  2018.01.29 17:50:33 ~Foa

Lot nad kukułczym gniazdem 50 lat później. I właśnie dlatego jesteśmy krajem 3-go świata. Zatrudniona po znajomosci, miernota, sadystka i nie do ruszenia. Kiedy skonczy się zatrudnianie w publicznym szpitalu wg kryterium rodzinych koligacji.

#11  2018.01.30 11:38:02 ~a_

Nie ma co udawać, że jest tak bardzo inaczej. Prawda jest taka NIESTETY jak widzi nas ordynator. Kto twierdzi, że jest inaczej, ten zwyczajnie fantazjuje.

#12  2018.01.30 20:57:22 ~piel. dypl

Jaki wpływ mają jednostki dydaktyczno-naukowe kształcące medyków ( w tym przyszłych ordynatorów) w rozumieniu praktyki pielęgniarskiej i prawodawstwa regulującego zawód pielęgniarki oraz zachowań w stosunku do innych współpracowników ?

#13  2018.01.30 21:46:14 ~a_

Odp. zasadniczy wpływ. To taka oczywista oczywistość.

#14  2018.01.31 13:59:24 ~Piel.

ODSYLAM DO DZISIEJSZEJ GAZETY WYBORCZEJ - 31.01.18 NA PIERWSZEJ STRONIE U SAMEJ GORY " ZOSTANIEMY BEZ PIELEGNIAREK " C.D. W PIATEK W G.W. W DODATKU ZDROWIE

#15  2018.01.31 19:36:46 ~naiwna

jestem zaskoczona trfnością artykółu oceniającego zależność pielęgniarki odcinkowej od pielęgniarki oddziałowej Myślałam, że jest to opis stosunków panujących na moim oddziale.Widać wyraźnie ,że jest to metoda stosowana powszechnie-zastraszyć pracownika jeśli nie spodoba się pani oddziałowej. Ma Ona przecież poparcie naczelnej pielęgniarki ,która niejednokrotnie okazuje się Jej bliską koleżanką i ma do oddziałowej bezgranicze zaufanie,bo tak jest wygodnie-nie narażać się nikomu,bo pielęgniarki powinny załatwić swój problem w ramach swojego oddziału.I tu wyraźnie widać ,że władze posiada jedynie oddziałowa.Dlatego są to osoby pewne siebie,zarozumiałe,nieucziwe -bo chcąc się pozbyć pielęgniarki wydają o niej złe świadectwo przed swoimi przełożonymi.

#16  2018.01.31 20:03:48 ~do 14

Dzięki za info sukces pielęgniarek na pierwszej stronie gazety wyborczej ? Żeby to choć trochę pomogło jak wieloetatowki nie przestaną HAROWAC to nic z tego nie wyjdzie! A czy wiecie ze sa tak pazerne i bezczelne że nawet fartuchów nie zdejmuja tylko rano do samochodu szybko i do innego szpitala na dyżur! KARYGODNE ! I dziwic się ze smierdza !

#17  2018.02.01 01:52:18 ~piel

" Przeciążenie, presja przełożonych i pacjentów, zła organizacja pracy, przerywanie obowiązków i ściąganie do nowych zadań,frustracja, wypalenie zawodowe, niskie zarobki "

#18  2018.02.01 07:42:10 ~Obserwator

Do 16 i proszę jak mało tu komentarzy! I o czym to świadczy, że nie walczymy o godność zawodową. Nadal pielęgniarki są zaharowane, zastraszane (zresztą same to robia) No i faktycznie śmierdzą i nawet fartuchow nie zmieniają. I tak przejezdzaja ze szpitala do szpitala ! Karygodne i co? No i jak zwykle śmieci pod dywan! A czy pielęgniarki jeszcze mówią kuźwa ? Często słyszałam ale u lekarzy nie !

#19  2018.02.01 08:03:18 ~do 18

Bardzo przykra prawda

Dodaj komentarz