O czym rozmawia nowy minister zdrowia z lekarzami? O czym rozmawia z pielęgniarkami? Znamienny komunikat ministerstwa zdrowia...

Pielęgniarki 2018.


Minister Zdrowia Łukasz Szumowski wraz z wiceministrami – Józefą Szczurek-Żelazko i Januszem Cieszyńskim, spotkał się z przedstawicielami Porozumienia Rezydentów OZZL, Zarządu Krajowego OZZL oraz Naczelnej Rady Lekarskiej. Było to drugie spotkanie nowego ministra z przedstawicielami lekarzy rezydentów.

Na dzisiejszym spotkaniu kontynuowano rozmowę o wzroście nakładów na system ochrony zdrowia, warunkach płacy i pracy lekarzy, odbiurokratyzowaniu systemu oraz skróceniu kolejek.

„Trudność tych rozmów polega na podobieństwie do precyzyjnych operacji chirurgicznych: tu nie ma miejsca na błędy, każdy ruch pociąga za sobą bardzo poważne konsekwencje”. – powiedział Łukasz Szumowski, Minister Zdrowia. „Nam wszystkim zależy na dobru pacjentów, na poprawie działania sytemu ochrony zdrowia i to stanowi płaszczyznę rozmowy, jednak wypracowanie konkretnego i realizowalnego porozumienia wymaga dużego wysiłku i to jest teraz nasze główne zadanie. Następne spotkanie już za tydzień.”

Dla Ministra Zdrowia dialog ze środowiskiem lekarzy jest jednym z najważniejszych priorytetów, dlatego od początku pełnienia swojej funkcji spotyka się z przedstawicielami samorządów zawodowych oraz związków zawodowych pracowników medycznych, aby rozmawiać o problemach służby zdrowia oraz sposobach ich rozwiązywania.

Dotychczas spotkał się z przedstawicielami:

- Naczelnej Rady Lekarskiej – było to pierwsze oficjalne spotkanie ministra Szumowskiego. Wspólnie omówiono wiele kwestii dotyczących aktualnej sytuacji w ochronie zdrowia (m.in. warunków wykonywania zawodu przez środowisko lekarskie);

- Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych (trzykrotnie) – omówiono konieczność poprawy warunków kształcenia pielęgniarek i położnych oraz ich norm pracy, a także kwestię niedoboru ich liczby;

- Komitetu Protestacyjnego Ratowników Medycznych – omówiono kwestie dotyczące m.in. rozwoju zawodowego ratowników medycznych, upaństwowienia ratownictwa, stworzenia jednolitej struktury (np. na wzór straży pożarnej) oraz porozumienia dotyczącego wzrostu wynagrodzeń ratowników;

- Naczelnej Rady Aptekarskiej – omówiono sytuację na rynku farmaceutycznym, role farmaceuty i aptek w systemie ochrony zdrowia oraz kwestię nielegalnego wywozu leków;
Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych – omówiono postulaty przedstawicieli tego zawodu, które dotyczą m.in. kształcenia, poprawy warunków pracy i płacy, określenia roli specjalisty w Medycznym Laboratorium Diagnostycznym;

- Porozumienia Zawodów Medycznych – spotkanie dotyczyło obywatelskich projektów ustaw: o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia oraz o wzroście nakładów do 6,8 proc. PKB, a także ustalenia wspólnego kierunku działań Ministerstwa z Porozumieniem Zawodów Medycznych w celu naprawy systemu ochrony zdrowia.

Minister spotkał się także z przedstawicielami Polskiej Rady Ratowników Medycznych, oraz dwukrotnie z Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Pielęgniarek i Położnych.

Jeszcze w tym tygodniu zaplanowane jest spotkanie ministra z przedstawicielami Krajowej Rady Sekcji Służby Zdrowia NSZZ Solidarność.

Kolejne spotkanie planowane jest na czwartek, 8 lutego, na godzinę 16.

źródło: strona internetowa ministerstwa zdrowia - 1 lutego 2018

Komentarze użytkowników

#1  2018.02.02 14:43:48 ~Ala

Pielęgniarki kiedy strajk bo czas byśmy zarabiałaby ba jednym etacie 2 tys euro a czas się kończy i niech nie wciskają kitu o zwiększeniu miejsc na uczelniach bo to kit.tylko strajk generalny dobrze zorganizowany może nas uratować

#2  2018.02.02 14:45:58 ~Tak

Czy nasi przedstawiciele nie mogą bezczelnie powiedzieć ze za darmo to pracować nie będziemy.

#3  2018.02.02 16:17:15 ~Do #1

Zależne to będzie od kursu walut. Jeżeli będzie tak, że 1 EUR = 1 PLN.

#4  2018.02.03 00:55:00 ~piel

Po co mają gadać o pieniądzach , skoro już ustalili jak nas skłócić i jak nam odebrać, obudzą się dopiero , gdy tak jak w przypadku lekarzy będą zamykać oddziały, gdy już większość multietatówek padnie, a reszta emerytek odejdzie. Młode jak przyjdą i zobaczą, odejdą coś zrobić z życiem, póki są młode. Nie liczcie na zmiany, bo minister być może ufa swojej przybocznej, a ona uważa ,że jesteśmy finansowo na dobrej drodze. Chyba ,że sam zasięgnie języka wśród zwykłych pielęgniarek. Ciekawe jak oni ustalą normy zatrudnienia, zarządzą i powołają zespół ekspertów, dlaczego nikt się nie zgłasza do pracy.

#5  2018.02.03 10:25:50 ~Pielęgniar

Izby Pielęgniarskie nic nie zrobiły przez 15 lat i dalej się nie będą się wychylać , bo zarabiają jak minister . Jedynie co zrobiły to skłóciły środowisko pielęgniarskie przez durne podziały w kształceniu, które nic pozytywnego nie przyniosły. Tu nie ma co debatować jest jedyna droga poprawy sytuacji pielęgniarek wyrównać zarobki polskiej pielęgniarki z pielęgniarką z Europy Zachodniej.

#6  2018.02.03 11:51:31 ~Do #5

Niestety nie jest to prawda . Minister zarabia blisko 15 tys. zł, przy czym wynagrodzenia zasadnicze to 10 tys. zł, a dodatek funkcyjny – 2,7 tys. zł. , reszta do dodatki. Prezes Naczelnej Izby otrzymuje wynagrodzenie w wysokości 400% płacy w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku. Wg GUS w 2017 r wynosiło ono 4 530 zł – 4 x 4530 zł = 18 120 zł. Dobrze , dobrze być naczelną „izbianką&rdquo, pozostałymi zresztą też. A to, Izby ze nie zrobiły nic to nieprawda - cały czas robią bardzo dużo, dla siebie.

#7  2018.02.03 13:42:44 ~do 6

Prawda ale może coś zawrze ? no bo w końcu minister zdrowia ma się spotkać ze zwiazkowcami z Solidarności - pewnie jest coś na rzeczy - oby tak było !

#8  2018.02.03 21:08:08 ~Piguła

Prawda jest taka, że nowych pracowników NIE BĘDZIE. Praca w Polsce dla samej idei niesienia pomocy innym, bez godnego wynagrodzenia za ryzyko narażania własnego zdrowia, nie jest atrakcyjna dla młodych. Takimi wartościami kierowały się nasze babki wybierając zawód w czasach kiedy trwała walka o przetrwannie. Obecnie młodzi stawiają na dobre warunki pracy, satysfakcjonujące zarobki i możliwość rozwoju zawodowego. Trzeba powiedzieć głośno, że mają rację.

#9  2018.02.04 00:37:16 ~ona

Ja bym zrobiła protest bo niby dlaczegow izbach zarabiają po 10 czy 15tys z naszych składek dać im max 3 tys i fajrant

#10  2018.02.04 08:34:16 ~Do #9

Problem jest niestety nie do rozwiązania. Wynagrodzenie "izbianek" ustalane jest na zjazdach, w których uczestniczą z prawem głosu wybrane przez nas delegatki w tym przez Ciebie. Zatem protest, o którym piszesz byłby praktycznie przeciwko sobie. Protestuj. A fajrant to koniec lub przerwa w pracy.

Dodaj komentarz