Kilka refleksji o nowej ustawie o wynagrodzeniach - Wiele pielęgniarek nie będzie w stanie pogodzić się z faktem, że będą otrzymywać wynagrodzenie zasadnicze mniejsze o niemal 30-40% od innych pielęgniarek...

Nowa siatka płac pielęgniarek i położnych


Od dłuższego czasu jestem czytelnikiem Pana portalu dla pielęgniarek i położnych, Z uwagą śledzę sprawy i problemy dotyczące tej grupy zawodowej. Z uwagi na fakt, iż moja żona od ponad 25 lat jest pielęgniarką, a także dlatego, że od dawna angażuję się w udzielanie pomocy dla wielu pielęgniarek w kwestiach prawa pracy, łamania praw pracowniczych, dyskryminacji, mobbingu itp. chciałbym odnieść się do kwestii związanych z nową ustawą o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia.
 

Przede wszystkim przerażającą dla mnie kwestią jest brak świadomości środowiska pielęgniarek na temat treści ww. ustawy oraz planów wprowadzenia jej w życie. Mając kontakt z wieloma pielęgniarkami z różnych szpitali i przychodni mogę śmiało stwierdzić, iż pielęgniarki odnoszą błędne wrażenie, jakoby tzw. dodatek ministra Zembali miał być dalej wypłacany, a obok niego odbędzie się „wyrównanie” płac zgodnie z podanym w nowej ustawie współczynnikiem pracy. Niestety, nawet związki zawodowe w szpitalach nie podają informacji w tej sprawie. Być może jest to związane z faktem, że – jak usłyszałem od jednej z przewodniczących związku na przełomie kwietnia i maja 2017 roku: „jeszcze nie wiadomo, jaki będzie kształt ustawy – to po co mam denerwować dziewczyny?”. Jednak odnoszę wrażenie, iż niewiedza środowiska pielęgniarek i położnych, których dotyczy ustawa, jest tylko i wyłącznie na rękę ministerstwu zdrowia oraz posłom i senatorom zaangażowanym w jej obecny kształt. Niestety, dotyczy to także przedstawicieli pielęgniarek i położnych (czyli np. Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych), którzy według mnie mają swój interes w takim, a nie innym, niesprawiedliwym podziale tej grupy zawodowej oraz w takich wartościach współczynnika pracy.

Proszę zwrócić uwagę, iż tylko niewielka część pielęgniarek i położnych, które posiadają tytuł magistra, ma jednocześnie specjalizację. Podobnie jest z pielęgniarkami po liceum medycznym oraz posiadającymi tytuł licencjata pielęgniarstwa, chociaż tutaj jest już zdecydowanie więcej osób ze specjalizacją. Jednocześnie wśród kadry dydaktycznej prowadzącej zajęcia teoretyczne i praktyczne w ramach specjalizacji są pielęgniarki, dla których jest to dodatkowe zajęcie z dodatkowym wynagrodzeniem. Wiele z tych osób to pielęgniarki oddziałowe, pielęgniarki działające w związkach zawodowych lub izbach pielęgniarskich. Fakt, iż omawiana ustawa kładzie tak duży nacisk na specjalizację, bierze się z interesu wymienionych podmiotów i osób, dla których kwestią zasadniczą jest skompletowanie uczestników takich specjalizacji. Z opinii dwóch pielęgniarek, prowadzących (oprócz pracy w szpitalu) zajęcia w ramach specjalizacji, wynika, iż zainteresowanie specjalizacją wśród pielęgniarek, obecnie kończących wydziały pielęgniarstwa na uczelniach wyższych, jest bardzo małe. Dla wielu ośrodków, które prowadzą specjalizacje, zwiększenie liczby uczestników jest bardzo dobrym dodatkowym zarobkiem, otrzymywanym przez osoby prowadzące szkolenia, w tym wspomniane pielęgniarki oddziałowe, które już od pewnego czasu prowadzą pewnego rodzaju „nagonkę” na pielęgniarki bez specjalizacji, rozgłaszając, że będą mniej zarabiać , że na niektóre oddziały nie będą przyjmowane pielęgniarki bez określonej specjalizacji itd. Oczywiście jest to nieprawda, lecz nie można wykluczyć, że izby pielęgniarskie będą dążyły do tego, by specjalizacja była warunkiem zatrudnienia w określonych oddziałach szpitali. Biuletyny i gazety wydawane przez izby pielęgniarskie pełne są ogłoszeń o różnego rodzaju kursach i specjalizacjach, przy czym od pewnego czasu pojawia się informacja o terminie ich rozpoczęcia: „z chwilą napływu zgłoszeń”.
A na te zgłoszenia po wejściu w życie ustawy o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia liczą ww. osoby i podmioty, dla których będzie to kwestia utrzymania się na rynku oraz zarobku dla tej kadry pielęgniarskiej, która w dużej części stanowi kadrę dydaktyczną specjalizacji.

Jednocześnie jeszcze mało kto zdaje sobie sprawę, iż przypisanie tak nierównych współczynników pracy do trzech grup, do których przydziela się pielęgniarki, będzie kolejnym czynnikiem skłócającym środowisko pielęgniarek i położnych, które do tej pory nie było i nadal nie jest środowiskiem solidarnym i mówiącym jednym głosem. Już teraz na Pana portalu pojawiają się komentarze, które świadczą o tym, że wiele pielęgniarek nie będzie w stanie pogodzić się z faktem, iż - mimo wykonywania tej samej pracy i posiadania identycznego zakresu obowiązków - będą otrzymywać wynagrodzenie zasadnicze mniejsze o niemal 30-40% od wynagrodzenia niektórych innych koleżanek czy kolegów. Można przyjąć, iż w pewnym momencie dojdzie do sytuacji, że wynagrodzenie zasadnicze brutto dla jednej pielęgniarki będzie wynosiło 4095 zł (grupa 7), dla innej – 2847 zł (grupa 8), a dla jeszcze innej – 2496 zł (grupa 9). Zatem różnica między pielęgniarką, która ma najniższe wynagrodzenie, a tą, która ma najwyższe, będzie wynosić aż 1599 zł brutto (czyli obecny odpowiednik 3/4 etatu). Czy taki podział ma być czymś dobrym dla całego środowiska? Powiem otwarcie: NIE, bo doprowadzi do jeszcze większych podziałów i z pewnością nie zachęci absolwentów wydziałów pielęgniarstwa do pracy w zawodzie, gdyż pokaże im, że tytuł magistra się nie liczy, natomiast ważna jest specjalizacja (tutaj odsyłam do moich wniosków z 2 akapitów powyżej). 

Innym skutkiem ustawy może być fakt, że dla dyrektorów wielu szpitali pokusą stanie się zatrudnianie pielęgniarek bez specjalizacji, bo będą tańsze, a zatem mniej obciążą finansowo budżet szpitala. Rozmawiając z jednym z uczestników spotkania z dyrektorem pewnego szpitala klinicznego podczas sporu zbiorowego, dowiedziałem się, iż dyrektor powiedział, że pielęgniarka ma wykonać określone zadania i czynności, a jego nie interesuje, czy będzie miała tytuł magistra, czy będzie po liceum - jemu jest to obojętne. Ciąg dalszy - KLIKNIJ
 

Czytaj więcej i zobacz aktualne wydanie lutowe (2018) miesięcznika branżowego Ogólnopolska Gazeta Pielęgniarek i Położnych - pielegniarki.info.pl

Zobacz inne wydania miesięcznika branżowego Ogólnopolska Gazeta Pielęgniarek i Położnych

Komentarze użytkowników

#1  2018.03.04 12:08:19 ~Anna p

To prawda o czym pan pisze. Ustawa jest w kolejnych wersjach coraz bardziej krzywdząca i skłócający środowisko! Dziwie sie tylko pielęgniarkom ze popierają działania zwiazku i izb w RDS! Dziwie sie na jakim gruncie wyrósł ich koniunkturalizm! Przecież to nasze przedstawicielki i reprezentują nasze poglądy i interesy jeśli chodzi o wzrost wynagrodzen! Dlaczego dopuszczamy jako grupa zawodowa do tego zeby nic nie robiono w naszym interesie? Może wina jest po naszej stronie z powodu zgody i przytakiwania związkowi i izbom?

#2  2018.03.04 18:13:36 ~Bo

Panie z Izb Pielegniarskich po cichutku, latami działały na naszą szkodę za nasze ciężko zarobione składki. I liczyły na to, że się nigdy w tym nie połapiemy. A tu taki pech- owce się zbuntowaly i nie dają się już tak bezproblemowo strzyc! Założę się, że im dawno temu w tych sprytnych główkach powstały różne durne pomysły, mające jedno na celu, tzn. zapewnienie sobie coraz wyższych dochodów.I tak: wersja oficjalna-podniesienie kwalifikacji i umiejętności zawodowych oraz wprowadzenie tych założeń w przepisy (np. na erce mogą pracować tylko pielęgniarki że specjalizacją z intensywnej) , cel faktyczny: niech hołota wyskakuje z kasy, bo końcu to my wykładamy na tych speckach (oczywiście nie za darmo). Jest tylko jeden mały problem-brakło niewolników. Tego nie przewidziały! Takie to "wybitne" i "etyczne" indywidua reprezentują nasz zawód. A wystarczyłoby wziąć przykład z Izb Lekarskich-one zawsze działają na korzyść swoich członków. Dlatego trzeba przewietrzyc te anachroniczne Izby i nie głosować na te same osoby, które niczego nie wnoszą. Czas na zmiany i wartościowe reprezentantki naszego zawodu w samorządzie. A zmiany warto zacząć od siebie (spojrzeć krytycznie), by zrobić wszystko dla poprawy swojej sytuacji zawodowej i życiowej.Tylko tyle i aż tyle.

#3  2018.03.04 18:56:44 ~Polozna

To straszne ,ze panie w izbach robia pod gorke swoim kolezanka jak również ministerstwo.Ta grupa zawodowa i tak ma ciezko.Zrobiono nagonke na specjalizacje.W izbach jest malo miejsc i duza grupa pan robi ja prywatnie,nabijajac kase wykladowcom.Pracuje 29 lat w jednym zakladzie pracy.Mam 50 lat i teraz mam wydac przeszlo 4 tys.na specjalizacje.Ludzie to sie w glowie nie miesci.Ten kraj jest chory.Czy my zle wykonujemy swą prace.Mamy rożne kursy i kto to wymyslil zeby tak mieszac.

#4  2018.03.04 19:08:03 ~Polozna

Dodam jeszcze ze nie wyobrazam sobie pracowac na jednym oddziale,wykonujac tą samą prace z kolezanka z ktora bedzie za ta sama robote brac o tyle wieksza kase.Ludzie skłócicie personel a ten z wysokim doswiadczeniem odejdzie.Zrozumiale ze te z mgr.czy specjalizacja moga np.oddziałowymi zostac,jak maja taka potrzebe ale nie moze byc takich różnic placowych za tą samą robote.Zniszczycie nas a i tak sa poważne braki w zawodzie pielęgniarek i polożnych.

#5  2018.03.04 19:35:38 ~do 3

Dlaczego musisz robić specjalizacje? Jaką? I kto cię zmusza?

#6  2018.03.04 19:52:00 ~Polozna

Zmusza nas roznica w stawce.Mało tego robiac specjalizacje za wlasną kase,dyrekcja łaskawie da 7 dni urlopu szkoleniowego za podpisanie lojalki ze 2 lata nie zmienie pracy.28 lat pracuje w tym zakładzie.Tak nas sie zniecheca .Ludzie mgr.i specjalizacja to tyle nauki i czasu to moze. stawka lekarska?

#7  2018.03.04 20:12:45 ~do6

Policz czy coś zyskasz,bo może wydatek się nie zwróci

#8  2018.03.04 20:16:20 ~Pola

No własnie. Takie myślenie doprowadza, że same sobie urządzamy ten wyścig szczurów. Ja żadnej specjalizacji nie robię i nie zamierzam robić. Brak pracowników na rynku wymusi podniesienie stawek, a jeśli nie to i tak się okaże, że będziemy zarabiać prawie wszystkie tak samo, bo szpitale i przychodnie nie będą potrzebowały tylu magistrów i specjalistów. Zrobisz jak będziesz chciała, ale jeszcze się okaże po ukończeniu specjalizacji, że podpiszesz lojalkę, a pensje ci podniosą co kot napłakał i będziesz "zablokowana " na 2 lata. Na szczęście u mnie nie ma takich nacisków. Jak będą mało płacić pójdę gdzie indziej. Dodam, że jestem w tym samym wieku co Ty ( tak wynika z Twojego wpisu). Pozdrawiam.

#9  2018.03.04 20:16:23 ~Pola

No własnie. Takie myślenie doprowadza, że same sobie urządzamy ten wyścig szczurów. Ja żadnej specjalizacji nie robię i nie zamierzam robić. Brak pracowników na rynku wymusi podniesienie stawek, a jeśli nie to i tak się okaże, że będziemy zarabiać prawie wszystkie tak samo, bo szpitale i przychodnie nie będą potrzebowały tylu magistrów i specjalistów. Zrobisz jak będziesz chciała, ale jeszcze się okaże po ukończeniu specjalizacji, że podpiszesz lojalkę, a pensje ci podniosą co kot napłakał i będziesz "zablokowana " na 2 lata. Na szczęście u mnie nie ma takich nacisków. Jak będą mało płacić pójdę gdzie indziej. Dodam, że jestem w tym samym wieku co Ty ( tak wynika z Twojego wpisu). Pozdrawiam.

#10  2018.03.04 20:31:05 ~Położna

Macie racje dziewczyny,ja po miesiacu zrezygnowalam bo nawet mojego urlopu mi na szkolenie szkoda.Pozdrawiam.

#11  2018.03.04 20:34:30 ~Lena

Właśnie tak to wygląda,nie mogę się tylko pogodzić z faktem iż skoro ktoś ma kwalifikacje do podwyżki to dlaczego te niby nie wykształcone wciąż pracują skoro nie mają kwalifikacji ,dlaczego robią to samo co panie wyspecjalizowane magisterki,myślę że nie powinny skoro nie mają kwalifikacji,wystarczy ograniczyć im dostęp do pacjenta,zmienić zakres obowiązków i tyle

#12  2018.03.04 20:50:07 ~Pielegniar

Zgadzam się z panem absolutnie,sama nie wiem co można zrobić z tym co teraz się dzieje. Na tą chwilkę zdobyłam wiedzę na temat kto w mojej okolicy jest dobrym prawnikiem od prawa pracy,aczkolwiek skądinąd wiem że nic nie można zrobic

#13  2018.03.04 22:41:29 ~pielęgiark

Tych specjalizacji każdy już ma dosyć. Polegają na jawnym poszukiwaniu. Chodzą na zmianę , bo do pracy trzeba iść i to nie na jeden etat.Testy robią grupowo na nóżkach. Praktyki zaliczają na niby. Wcześniej trzeba zejść z dyżuru bo trzeba zajechać do drugiej pracy. Jakby tylko ktoś to policzył to zorientuje się że coś tu nie pasuje.Dokształcanie ważne ale niech mi nikt nie mówi , że 30 lat w zawodzie na jednym oddz.to nic. Czasem wiemy więcej od młodego lekarza. Mam dziewczyny super i tylko to mnie trzyma w tym zakładzie.Teraz liczy się jeszcze komputer. Tylko że młode bez praktyki będą umiały tylko komputer.A gdzie pacjenci ? Ktoś chyba o NICH zapomniał.

#14  2018.03.04 22:54:13 ~pielęgniar

U nas ciągle wydziwiają. A nasze koleżanki które wyjechały pod koniec lat 80 i te niedawno pracują za godziwą pensję. I nie chcą od nich kursów,specjalizacji .Uzyskały ten tytuł i są szanowane jako pielęgniarki i ten zawód wykonują- pielęgnują. A nie tak jak polskie pielęgniarki robią wszystko .Nawet to co powinni robić lekarze.Dlatego wszędzie są doceniane i szanowane.W końcu to nasze koleżanki które kończyły tylko albo aż LICEUM MEDYCZNE

#15  2018.03.05 00:56:02 ~ania

Nie będą w stanie pogodzić się z tym faktem to zawsze mogą zmienić pracę, markety czekają!

#16  2018.03.05 04:20:31 ~Do#15

Na ciebie.

#17  2018.03.05 07:05:04 ~piel

W naszym zawodzie wyścig szczurów na ilość papierów jest zorganizowany po to aby dawać zarobić organizatorom kursów i szkoleń.

#18  2018.03.05 08:03:47 ~Pela

A ja dalej wam tłumaczę nie podniecajcie sie nikt takiej kasy jak obiecuja 5000 nam nie da to tylko bradnie abysmy sie uczyły uczelnie mialy zyski I wszystko sie krecilo. Zobaczycie bedzie jak z tym brutto brutto, już oni coś wykombinuja . Takze moi drodzy nie ma o co sie drzec.

#19  2018.03.05 08:36:22 ~piel

Z dużych podwyżek może być tak jak kiedyś z "ustawą 203",tylko że większość z nas wypłacania kasy nie dożyje.

#20  2018.03.05 09:14:50 ~Piel...

To prawda pielęgniarki się nie szanuja a przelozone naganiaja na specjalizacje a kto to widział za komuny żeby w jednym czasie robic w ciagu roku specjalizacje i magistra .kiedyś pani magister to był ktoś a teraz to tylko papier ciekawe kto będzie się zajmował pacjentem jak będziemy mieli same wykształcone sztucznie panie mg napędzane dla kasy które je same szkolą .

#21  2018.03.05 10:38:10 ~Do Ani num

Bardzo nieładnie. Ty pewnie z tych wykształconych? No, ale każdy sądzi wg siebie. Z takim poszanowaniem człowieka nawet do marketu się nie nadajesz, bo klienta też należy szanować. Przykre. Ja, widzisz, jestem z tych "niewykształconych" po LM. 29 lat pracy na neurologii udarowej, oiom udarowy.z wiedzą jestem na bieżąco, w pracy sobie radzę, choć jest ciężko, wprowadzam młode osoby po studiach i wiesz co? Niczym się nie różnią z wiedzą ode mnie młodej, gdy kiedyś zaczynałam pracę. Znam biegle j.angielski, jeżdżę na konferencje, zjazdy ( bo akurat to lubię). Wyobraź sobie, że daję sobie jakoś radę bez studiów. A tobie ( specjalnie z małej litery) radzę jeszcze skończyć informatykę, bo w pracy pewnie komputer masz, ale nie wiem czy masz na to odpowiedni papier. Nie masz czasem z tego powodu dyskomfortu pracy?

#22  2018.03.05 12:24:24 ~Absolwentk

Pracuje na OIOm 20 lat Interwencje na terenie szpitala zabiegi ostre dyżury , dyżury ną Oiom-e Lepsze doświadczenia i nauka od specjalizacji anestezjologicznej, To tylko papier i więcej wypłaty A panie mgr pielęgniarstwa w głowach mają tylko "diagnozy pielęgniarskie "i inne dyrdymały dydaktyczne które można wprowadzić Przestrzegają przepisów BHP nie ma mowy o toalecie pacjenta nieprzytomnego lub innych zabiegów pielęgniarskich które wymagają wysiłku fizycznego Panie nie mogą dźwigać ponad 20 kg ale niedouczone absolwentki LM i inne dinozaury pielęgniarstwa w miarę swoich sił jeszcze pracują Oczywiście są też wyjątki wśród "wykształconych" pielęgniarek A najbardziej zorientowane są panie z. Izb pielęgniarskich

#23  2018.03.05 12:57:41 ~Piel

Jeśli za ta sama prace otrzymam np 1000 zł mniej niż moja koleżanka z mgr to podziękuje po prostu.Niech nasuwają izbianki , które to dały przyzwolenie na siłownię naszego środowiska, a ja zatrudnię się np w Lidlu.Pieniadze podobne a odpowiedzialność w porównaniu do pracy pielęgniarki żadna! Dość już tego ciągłego poniewierania nami! DOŚĆ!

#24  2018.03.05 12:59:55 ~Piel

Miało być.Izbianki, które dały przyzwolenie na skłócenie naszego środowiska!

#25  2018.03.05 14:59:36 ~do22

Nie ma się czym chwalić.że się dźwiga jak chłop i pracuje ponad siły.Gdyby wszystkie przestrzegały przepisów BHP to pielęgniarstwo byłoby bardziej ucywilizowanym zawodem.Niestety nie mam studiów,bo jak na dłoni widać różnice między nami,a absolwentkami uczelni.Niestety.

#26  2018.03.05 16:58:34 ~piel

Bedzie bolalo te niedouczone pielegniarki ,ktore swoja edukacje zakonczyly na LM ,mysle ze nalezy zaczac walke ze soba czyli ze swoim lenistwem i wziac sie do nauki .Sa szpitale ktore beda wyplacaly podwyzki wg ustawy i ku mojej radosci mgr ze specjalizacja podstawa powyzej 5000 tys nawet pielegniarkom na odcinku .

#27  2018.03.05 17:51:15 ~Do#26

Piszesz "Są szpitale, które będą wypłacały podwyżki wg ustawy i ku mojej radości mgr ze specjalizacja podstawa powyżej 5000 tys nawet pielęgniarkom na odcinku" . Oczywiście mogą wypłacać nawet powyżej 10000 zł i nie będzie to niezgodne z ustawą. Niezgodne z ustawą będzie tylko zakwalifikowanie pielęgniarek odcinkowych z tytułem mgr i specjalizacją do grupy wyższej niż gr. 9, co na wysokość płac zasadniczych nie musi mieć wpływu. A mgr mimo tytułu też często bywa niedouczony a jeszcze częściej leniwy Bywa też czasem zwyczajnie głupi i złośliwy. Nie wspomnę już o braku umiejętności pisania na komputerze - po wpisaniu twojego cytatu kontroler tekstu dużo podkreślił na czerwono. A radość może być odrobinę przedwczesna. Oby.

#28  2018.03.05 17:59:02 ~Pielęgniar

Do 26 jak zachorujesz , napisz oświadczenie ,nie wyrażasz zgody aby opiekowały sie toba leniwe i niedouczne po LM

#29  2018.03.05 18:06:28 ~Do#26

5000 tys. to poprawnie 5 000 000 ( słownie pięć milionów) . A magistra ze specjalizacją, który wziął się do nauki, tego nie nauczyli.

#30  2018.03.05 19:37:51 ~piel

Jeżeli koleżanka dostanie podwyżkę rażąco dużą w stosunku do mojej pensji, a będzie wykonywać tę samą pracę - podam pracodawcę do sądu pracy, takich jak ja będzie więcej. Nie zamierzam przed emeryturą robić mgr, tym bardziej , że zamierzają wydłużyć studia do 2,5 roku co będzie kosztować ok 20 tys. zł, a pracodawca w końcu się wykpi, gdy tych mgr pojawi się zbyt dużo, specj. zresztą też. Jak ja się nie mogę doczekać emerytury. Człowiek na stare lata doczekał się - braku szacunku, czuję jak to mnie wpędza w depresję, dlatego ani dnia dłużej niż do 60 lat.

#31  2018.03.06 00:59:07 ~piel

Do 26 jeżeli otrzymasz taką podstawę w swoim zakładzie pracy to ja ci GRATULUJĘ bo w moim szpitalu wszystkie jednakowo w grupie jak pielęgniarka ze specjalizacją ,oczywiście regulacja podstawy pieniążkami Zębali .Mgr przykro mówić , ale nie będzie doceniony .Taka nasza dola .

#32  2018.03.06 09:27:11 ~Bianka

O CO ZNOWU CHODZI? Załączam urywek wywiadu z p. Zofią Małas z Medexpressu. Pytanie i odpowiedź. ,Pielęgniarki i położne zatrudnione na stanowiskach wymagających wykształcenia wyższego magisterskiego na kierunku pielęgniarstwo lub położnictwo, lecz niewymagających specjalizacji w załączniku do ustawy zamiast być w grupie określonej w załączniku jako 9, będą w grupie 8. Grupa 8 obejmowała tylko pielęgniarki i położne ze specjalizacją (be względu na wykształcenie i kierunek studiów). Zmieni to wysokość ich płacy. Jak pani ocenia tę zmianę? - Nie wyrażamy zgody na tę degradację. Specjalizacja to mistrzostwo w zawodzie pielęgniarki. Powinna być tak samo doceniana jak w zawodzie lekarzy. Myślę, że zmiany te nie zostaną wprowadzone. Powinny być przedyskutowane. Mam nadzieję, że powstaną dużo korzystniejsze ustalenia dla pielęgniarek."

#33  2018.03.06 12:00:31 ~Do#32

Wraca stare - dyskusja o wyższości specjalizacji nad magisterium i odwrotnie. Po pierwsze - nie używaj formy "my" ( "nie wyrażamy " przedstawiając swoją subiektywną opinię. A moim skromnym zdaniem uzyskanie magisterium ( którego nie posiadam ) jest trudniejsze niż uzyskanie specjalizacji ( którą posiadam ). A i tak zresztą bez względu na wykształcenie i specjalizacje przy zatrudnieniu na stanowisku "pielęgniarka" pracodawca ma prawo zakwalifikować nas wszystkie do gr. 9.

#34  2018.03.06 13:23:36 ~Do 32

To byl cytat, pytanie i po myślniku odpowiedź. Całość w Medexpress.

#35  2018.03.06 14:14:01 ~Do#34

Przeczytałam wspomniany tekst w Medexpress.pl ale tylko do zdania "Pielęgniarka, położna na starcie powinna zarabiać 1,5 średniej krajowej". Jest dużo lepszych bajkopisarzy od tej pani. Lepszych, choć za ich "radosną twórczość" nie są wynagradzani w wysokości czterokrotnej średniej krajowej.

#36  2018.04.22 10:52:11 ~Piel.

Do 13 bo "trzeba iść do drugiej pracy " ! I o jakiej walce tu mówić ? Ręce opadają - i nie dziewczyny a : Koleżanki i Koledzy. Podziwiam Solidarność Nauczycieli - 21 kwietnia protest w Warszawie pod MEN !

#37  2018.04.28 20:42:16 ~Lea

Nie lepiej zdobyć nowy zawód? Zamiast mgr z pielęgniarstwa lepiej zrobić z psychologii. Też praca z ludźmi :)

Dodaj komentarz