Kilka refleksji o nowej ustawie o wynagrodzeniach - Wiele pielęgniarek nie będzie w stanie pogodzić się z faktem, że będą otrzymywać wynagrodzenie zasadnicze mniejsze o niemal 30-40% od innych pielęgniarek...

Nowa siatka płac pielęgniarek i położnych

Bezpłatny miesięcznik dla pielęgniarek i położnych

Nakład 30 tysięcy egzemplarzy...

Poniżej okładka wydania marcowego...


23 lutego 2018 roku - Darmowe kursy języka niemieckiego dla dyplomowanych pielęgniarek i położnych - zobacz więcej informacji...


Zobacz także:

Aktualności według działów:

dodatki brutto brutto dla pielęgniarek i położnych po nowemu 

nowa ustawa o wynagrodzeniach zasadniczych pielęgniarek i położnych

24 lutego 2018 roku - Państwowa Inspekcja Pracy kontroluje szpitale. Przedmiot kontroli: czy dyrektorzy postępują właściwie realizując ustawowy wzrost wynagrodzeń zasadniczych, poprzez włączanie dodatków brutto brutto do pensji zasadniczych pielęgniarek i położnych.


25 lutego 2018 roku - Związki zawodowe pielęgniarek twierdzą, w piśmie do Głównego Inspektora Pracy, że ustawa o najniższych wynagrodzeniach zasadniczych "opisuje grupę zawodową pielęgniarek i położnych nie w trzech, ale w pięciu grupach". Zobacz argumentację za tym punktem widzenia...

26 lutego 2018 roku - Pielęgniarce z wynagrodzeniem zasadniczym w wysokości 1 800 zł, podstawa powinna, zgodnie z ustawą, wzrosnąć o co najmniej o 69,60 zł. Pracodawca w swojej ocenie spełnił wymogi ustawy podnosząc jej wynagrodzenia zasadnicze o... złoty 2,70. Jakim cudem?

27 lutego 2017 roku - Dyrektor - Pan i Władca? "Część pracodawców próbuje bezpodstawnie nie uwzględniać posiadanego przez pielęgniarki i położne wykształcenia lub specjalizacji twierdząc, że pracodawca nie wymaga tak wysokich kwalifikacji na danym stanowisku pracy". 

28 lutego 2018 roku - Pielęgniarka podwyższyła swoje kwalifikacje zawodowe. Zgodnie z ustawą o najniższych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia, powinno się to wiązać z przypisaniem jej przez pracodawcę nowego, wyższego "współczynnika pracy". Kiedy powinien pracodawca dokonać? Natychmiast czy  od 1 lipca 2018 roku.      


Od dłuższego czasu jestem czytelnikiem Pana portalu dla pielęgniarek i położnych, Z uwagą śledzę sprawy i problemy dotyczące tej grupy zawodowej. Z uwagi na fakt, iż moja żona od ponad 25 lat jest pielęgniarką, a także dlatego, że od dawna angażuję się w udzielanie pomocy dla wielu pielęgniarek w kwestiach prawa pracy, łamania praw pracowniczych, dyskryminacji, mobbingu itp. chciałbym odnieść się do kwestii związanych z nową ustawą o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia.

Przede wszystkim przerażającą dla mnie kwestią jest brak świadomości środowiska pielęgniarek na temat treści ww. ustawy oraz planów wprowadzenia jej w życie. Mając kontakt z wieloma pielęgniarkami z różnych szpitali i przychodni mogę śmiało stwierdzić, iż pielęgniarki odnoszą błędne wrażenie, jakoby tzw. dodatek ministra Zembali miał być dalej wypłacany, a obok niego odbędzie się „wyrównanie” płac zgodnie z podanym w nowej ustawie współczynnikiem pracy. Niestety, nawet związki zawodowe w szpitalach nie podają informacji w tej sprawie. Być może jest to związane z faktem, że – jak usłyszałem od jednej z przewodniczących związku na przełomie kwietnia i maja 2017 roku: „jeszcze nie wiadomo, jaki będzie kształt ustawy – to po co mam denerwować dziewczyny?”. Jednak odnoszę wrażenie, iż niewiedza środowiska pielęgniarek i położnych, których dotyczy ustawa, jest tylko i wyłącznie na rękę ministerstwu zdrowia oraz posłom i senatorom zaangażowanym w jej obecny kształt. Niestety, dotyczy to także przedstawicieli pielęgniarek i położnych (czyli np. Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych), którzy według mnie mają swój interes w takim, a nie innym, niesprawiedliwym podziale tej grupy zawodowej oraz w takich wartościach współczynnika pracy.

Proszę zwrócić uwagę, iż tylko niewielka część pielęgniarek i położnych, które posiadają tytuł magistra, ma jednocześnie specjalizację. Podobnie jest z pielęgniarkami po liceum medycznym oraz posiadającymi tytuł licencjata pielęgniarstwa, chociaż tutaj jest już zdecydowanie więcej osób ze specjalizacją. Jednocześnie wśród kadry dydaktycznej prowadzącej zajęcia teoretyczne i praktyczne w ramach specjalizacji są pielęgniarki, dla których jest to dodatkowe zajęcie z dodatkowym wynagrodzeniem. Wiele z tych osób to pielęgniarki oddziałowe, pielęgniarki działające w związkach zawodowych lub izbach pielęgniarskich. Fakt, iż omawiana ustawa kładzie tak duży nacisk na specjalizację, bierze się z interesu wymienionych podmiotów i osób, dla których kwestią zasadniczą jest skompletowanie uczestników takich specjalizacji. Z opinii dwóch pielęgniarek, prowadzących (oprócz pracy w szpitalu) zajęcia w ramach specjalizacji, wynika, iż zainteresowanie specjalizacją wśród pielęgniarek, obecnie kończących wydziały pielęgniarstwa na uczelniach wyższych, jest bardzo małe. Dla wielu ośrodków, które prowadzą specjalizacje, zwiększenie liczby uczestników jest bardzo dobrym dodatkowym zarobkiem, otrzymywanym przez osoby prowadzące szkolenia, w tym wspomniane pielęgniarki oddziałowe, które już od pewnego czasu prowadzą pewnego rodzaju „nagonkę” na pielęgniarki bez specjalizacji, rozgłaszając, że będą mniej zarabiać , że na niektóre oddziały nie będą przyjmowane pielęgniarki bez określonej specjalizacji itd. Oczywiście jest to nieprawda, lecz nie można wykluczyć, że izby pielęgniarskie będą dążyły do tego, by specjalizacja była warunkiem zatrudnienia w określonych oddziałach szpitali. Biuletyny i gazety wydawane przez izby pielęgniarskie pełne są ogłoszeń o różnego rodzaju kursach i specjalizacjach, przy czym od pewnego czasu pojawia się informacja o terminie ich rozpoczęcia: „z chwilą napływu zgłoszeń”.
A na te zgłoszenia po wejściu w życie ustawy o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia liczą ww. osoby i podmioty, dla których będzie to kwestia utrzymania się na rynku oraz zarobku dla tej kadry pielęgniarskiej, która w dużej części stanowi kadrę dydaktyczną specjalizacji.

Jednocześnie jeszcze mało kto zdaje sobie sprawę, iż przypisanie tak nierównych współczynników pracy do trzech grup, do których przydziela się pielęgniarki, będzie kolejnym czynnikiem skłócającym środowisko pielęgniarek i położnych, które do tej pory nie było i nadal nie jest środowiskiem solidarnym i mówiącym jednym głosem. Już teraz na Pana portalu pojawiają się komentarze, które świadczą o tym, że wiele pielęgniarek nie będzie w stanie pogodzić się z faktem, iż - mimo wykonywania tej samej pracy i posiadania identycznego zakresu obowiązków - będą otrzymywać wynagrodzenie zasadnicze mniejsze o niemal 30-40% od wynagrodzenia niektórych innych koleżanek czy kolegów. Można przyjąć, iż w pewnym momencie dojdzie do sytuacji, że wynagrodzenie zasadnicze brutto dla jednej pielęgniarki będzie wynosiło 4095 zł (grupa 7), dla innej – 2847 zł (grupa 8), a dla jeszcze innej – 2496 zł (grupa 9). Zatem różnica między pielęgniarką, która ma najniższe wynagrodzenie, a tą, która ma najwyższe, będzie wynosić aż 1599 zł brutto (czyli obecny odpowiednik 3/4 etatu). Czy taki podział ma być czymś dobrym dla całego środowiska? Powiem otwarcie: NIE, bo doprowadzi do jeszcze większych podziałów i z pewnością nie zachęci absolwentów wydziałów pielęgniarstwa do pracy w zawodzie, gdyż pokaże im, że tytuł magistra się nie liczy, natomiast ważna jest specjalizacja (tutaj odsyłam do moich wniosków z 2 akapitów powyżej). 

Innym skutkiem ustawy może być fakt, że dla dyrektorów wielu szpitali pokusą stanie się zatrudnianie pielęgniarek bez specjalizacji, bo będą tańsze, a zatem mniej obciążą finansowo budżet szpitala. Rozmawiając z jednym z uczestników spotkania z dyrektorem pewnego szpitala klinicznego podczas sporu zbiorowego, dowiedziałem się, iż dyrektor powiedział, że pielęgniarka ma wykonać określone zadania i czynności, a jego nie interesuje, czy będzie miała tytuł magistra, czy będzie po liceum - jemu jest to obojętne. Ciąg dalszy - KLIKNIJ


UWAGA!!! Zagłosuj w sondzie 

W związku z argumentacją rządu za wprowadzeniem zakazu handlu w niedziele, podejmujemy działania w celu doprowadzenia do zwiększenia stawki godzinowej wynagrodzenia zasadniczego z 45 do 200%, za pracę w niedziele z dniem 1 stycznia 2019 roku. 

Komentarze użytkowników

#1  2018.03.13 13:06:43 ~znudzona

Po co kolejny raz to samo ,to jakaś beznadzieja ,proszę i nowsze informacje .

#2  2018.03.13 15:46:40 ~~

Znowuuuu, nic nowego. Czemu Mielcarek nic nie pisze o rozmowach związku pielęgniarek z ministerstwem.

#3  2018.03.13 16:13:39 ~Piel

Też czekam na świeże wiadomości a nie w kółko jedno i to samo. Co zrobi? Nic nie zrobi będzie siedzieć cicho jak dotychczas albo poleci drugiej i trzeciej pracy i też będzie miała tyle co gr7

#4  2018.03.13 16:21:20 Redakcja Portalu

Strony spotkań w ministerstwie zdrowi, czyli: panie w czepkach ze związków zawodowych i izby pip oraz ministerstwo nie informują o przebiegu spotkania z dnia 12 marca. Widać nie ma o czym informować. Wiem, że dyskutowano o norma zatrudnienia. Mają ukazać się regulacje prawne nowe w tej kwestii w lipcu br. Natomiast od kiedy miały by obowiązywać normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych tego nie ustalono. Radziwiłł powoływał zespoły. Nowy minister organizuje debaty. Mariusz Mielcarek. P.S. Co do powtarzania treści na portalu. Wielokrotnie powtarzałem, że takie jest zapotrzebowanie. Są to artykuły, które cieszą się nadal dużym zainteresowaniem. Tak wynika ze statystyk portalu oraz fanpage na Facebook. Nie każdy miał okazję się z nimi zapoznać.

#5  2018.03.13 17:07:25 ~piel .

Pewne tematy trzeba czesto powtarzać bo do wielu pielegniarek nie dociera.Może za dużo pracują. A może inne powody.

#6  2018.03.13 17:26:32 ~anna p

Panie Mariuszu przeciez pielegniarki w wiekszosci nawet nmie rozumieja co sie dookola dzieje a juz na pewno ustawe jesli czytaja TO BEZ ZROZUMIENIA, U MNIE W PRACY RECE MI OPADAJA! GODZA SIE NA TO CO MAJA BO ZWIAZEK KAZE IM CZEKAC NA WYNIKI ROZMOW! DZIEKI TEMU "CZEPKOWE" MAJA SIE DOBRZE

#7  2018.03.13 23:12:17 ~piel. dypl

Tabela do której nawiązujemy świadczy o umiejętności Ustawodawcy z zakresu porządkowania dziedziny oraz analizy akrów prawnych tworzących otoczenie dla konstruowanego dokumentu(chodzi min. o Ustawę o szkolnictwie wyższym funkcjonującą w Polsce). Podobny problem jest z 'mądrościami' w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 20 lipca 2011 r. w sprawie kwalifikacji wymaganych od pracowników na poszczególnych rodzajach stanowisk pracy w podmiotach leczniczych niebędących przedsiębiorcami. Według mnie Ustawodawca też dokonał swojej oceny wydziałów, które kształcą pielęgniarki na poziomie akademickim (I i II stopień) i są parametryzowane przez inną instytucję. Zastanawiam się jak odnieść się do różnic w ocenie?

#8  2018.03.14 14:43:54 ~do6

Bardzo słusznie zauważyłaś,że w przeważającej większości, zahukane,wystraszone nie tego co trzeba nie rozumiemy co się dookoła dzieje.

Dodaj komentarz