Co czeka przyszłe pielęgniarki, pielęgniarzy... Co najbardziej obciąża pielęgniarki w pracy? Jakie mogą być skutki pracy zmianowej? Czy każdy może pracować na nocnym dyżurze? A co z posiłkami? Cierpi też rodzina….

Realia zawodu pielęgniarki


Jest ich za mało, pracują w kilku miejscach. Cierpi na tym ich zdrowie i życie rodzinne. Jaka jest sytuacja pielęgniarek na Pomorzu?

W Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego w dniu 8 marca 2018 r. odbyła się konferencja dotycząca transformacji pielęgniarstwa. Była też niespodzianka – tort z okazji Dnia Kobiet.

W Dniu Kobiet Paweł Orłowski, członek Zarządu Województwa Pomorskiego, złożył wszystkim paniom życzenia oraz przekazał tort w dowód uznania i wdzięczności za ciężką pracę. Orłowski podkreślił, że praca pielęgniarek i pielęgniarzy wymaga nieustannego podnoszenia kwalifikacji. Dr hab. Aleksandra Gaworska-Krzemińska, prodziekan Wydziału Nauk o Zdrowiu Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, opowiada o wpływie środowiska pracy na zdrowie pielęgniarek. Rozmawia Dorota Kulka.

Co najbardziej obciąża pielęgniarki w pracy?

– Specyfika warunków pracy w polskim systemie ochrony zdrowia sprawia, iż najistotniejszymi czynnikami wpływającymi na skutki zdrowotne i społeczne są: problemy organizacyjne wynikające ze zbyt małej obsady, trudne do wytłumaczenia decyzje przełożonych i konieczność radzenia sobie z tymi problemami.

Dodatkowo występują problemy organizacyjne i nieprzewidywalność planowania pracy. Zbyt duża częstotliwość zmian w rozkładzie czasu pracy, nieregularny model pracy czy niepłatne godziny nadliczbowe. Myślę o zbyt dużym obciążeniu pracą ze względu na za małą liczbę pielęgniarek na dyżurze. Zdarza się, że pielęgniarki dosyć późno uzyskują informacje o planie pracy, średnio siedem dni przed rozpoczęciem kolejnego miesiąca, a powinno być to nawet 112 dni wcześniej. Bywa, że pielęgniarki poznają grafik dopiero dwa dni przed rozpoczęciem kolejnego miesiąca. Niestety wszystko to spowodowane jest brakami kadrowymi.

Pielęgniarki są przeciążone w pracy ze względu na zbyt małą ich liczbę podczas dyżurów, a także niewystarczającą liczbę personelu pomocniczego, np. opiekunów medycznych. Zawód ten jest też związany z wysokim poziomem stresu, dyspozycyjnością, stałym obowiązkiem podnoszenia kwalifikacji i pracą na kilku etatach. Chodzi też o ryzyko zakażenia chorobami. Ponadto zmianowy system pracy, w tym dyżury nocne, powodują zaburzenia zegara biologicznego. A to wpływa na stan zdrowia pielęgniarek i relacje społeczne.


Jakie mogą być skutki pracy zmianowej?

– Przede wszystkim chodzi o zakłócenia rytmu biologicznego, co wpływa na częste występowanie chorób w układzie hormonalnym, pokarmowym, krążenia, a także zwiększone występowanie nowotworów piersi, narządów rodnych, tarczycy, jelita czy też cukrzycy. Wiele pielęgniarek skarży się również na bóle głowy, kręgosłupa i żylaki.

Niektórzy z badaczy zauważają, iż istotnym czynnikiem jest także źle ułożony harmonogram pracy. Zbyt wczesne rozpoczęcie dyżuru oznacza pobudkę o 4 rano. Problemem może być też brak minimum dwóch dni wolnych po dyżurze nocnym, niezbędnych do pełnej regeneracji organizmu. Jest jeszcze gorzej, kiedy pielęgniarki łączą pracę w kilku miejscach i po skończonym dyżurze w jednym szpitalu od razu jadą do innego. W takim przypadku zdarza się, że pielęgniarki pełnią ciągłe, 24-godzinne dyżury. Nikt też nie sprawdza, czy mają wystarczająco długie przerwy na odpoczynek między dyżurami. A taki system pracy prędzej czy później wpłynie na ich stan zdrowia.


Nie ma też chyba kontroli nad osobami, które pracują na kontraktach lub nie są zatrudnione na etacie?

– Dostępne dane pokazują, że co trzecia pielęgniarka ma drugi etat. U osób zatrudnionych na umowach cywilno-prawnych wydłużony jest czas pracy, niekiedy nawet do 400 godzin w miesiącu. A organizm się wyczerpuje i za kilka lub kilkanaście lat mogą być widoczne negatywne efekty w postaci różnego rodzaju schorzeń.


Czy każdy może pracować na nocnym dyżurze?

– Nie każdy. U niektórych pielęgniarek mamy do czynienia z zespołem nietolerancji pracy zmianowej/ nocnej. Polega  on na chronicznym zmęczeniu, zaburzeniach snu, układu pokarmowego i układu krążenia. Taka osoba pije coraz więcej kawy, alkoholu i przyjmuje coraz więcej leków nasennych, pali też więcej papierosów. A wszystko to przekłada się na negatywny stosunek do pracy zmianowej oraz do pacjenta. Według Światowej Organizacji Zdrowia pielęgniarki powyżej 45 roku życia nie powinny pracować na zmiany.


A co z posiłkami?

– Oczywiście pory posiłków w przypadku pracy zmianowej są nietypowe. Posiłki są nieregularne, często zimne, mało treściwe i nieurozmaicone, co zaburza też rytm trawienia czy sen w ciągu dnia, po zmianie nocnej.
Przypominam, że nawet w przypadku głodu nie powinno się jeść między godzinami 1 a 3 w nocy. Zasadniczo w nocy zarówno natężenie procesów fizjologicznych, jak i psychicznych (sprawność umysłowa), są obniżone i stanowi to problem nie tylko dla pracownika, ale również dla pracodawcy w związku z jakością i bezpieczeństwem pracy.


Cierpi też rodzina…

– Praca na zmiany powoduje wiele negatywnych skutków społecznych. Dotyczą one życia rodzinnego, towarzyskiego i publicznego, a także form wypoczynku i aktywności. Nietypowe pory pracy zaburzają kontakty z rodziną i znajomymi. Ograniczają czas spędzany z partnerem i dziećmi, co może powodować konflikty, szczególnie, gdy mąż nie akceptuje pracy zmianowej żony. Dochodzi również do ograniczenia życia towarzyskiego.

Często poziom zmęczenia decyduje o niechęci do takich spotkań. Z przeprowadzonych przeze mnie badań wynika, iż pielęgniarki pracujące na zmiany nocne gorzej oceniają swoje funkcjonowanie rodzinne i społeczne niż pielęgniarki pracujące tylko na zmiany ranne. Chroniczne zmęczenie, a niekiedy nieleczone objawy wypalenia zawodowego lub depresji, mogą powodować izolację społeczną i nieprzyjazną postawę wobec pacjentów i współpracowników.


Czy mogą liczyć na jakieś wsparcie, np. psychologiczne?

– W żadnym szpitalu w województwie pomorskim, poza Szpitalem Specjalistycznym w Kościerzynie, nie ma psychologów dostępnych dla personelu. Pracodawcy nie zapewniają więc żadnej formy wsparcia psychicznego. Niestety, o innym w ogóle się nie myśli. Warto przemyśleć kwestię urlopów zdrowotnych i chorób zawodowych, szczególnie w obrębie kręgosłupa.


Kto lepiej sobie radzi – pielęgniarki młodsze, czy z doświadczeniem?

– Nie mogę tego stwierdzić, gdyż są to bardzo indywidualne uwarunkowania. Jednak obserwujemy taką tendencję, że młodsze pielęgniarki szybciej rezygnują z wykonywania zawodu. Może wynikać to z tego, że mają większe oczekiwania i/lub że mają większe szanse na przekwalifikowanie się lub podjęcie pracy za granicą. Szczególnie chodzi o znajomość języków obcych bądź chęć do nauki.


Dziękuję za rozmowę.


Źródło: Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego
www.pomorskie.eu

Czytaj więcej i zobacz całe wydanie kwietniowe (2018) miesięcznika branżowego Ogólnopolska Gazeta Pielęgniarek i Położnych - pielegniarki.info.pl

Zobacz inne wydania miesięcznika branżowego Ogólnopolska Gazeta Pielęgniarek i Położnych

Komentarze użytkowników

#1  2018.05.06 09:48:34 ~Ela

I co na to wszystko panie/panowie pracujący na dwa etaty? Warto?

#2  2018.05.06 10:19:13 ~Piel

Ja po kilkunastu latach pracy zmianowej dostałam w zamian problemy z nadciśnieniem. Teraz to pociąga kolejne problemy a mianowicie wachania poziomu cukru. Niestety ani lekarz medycyny pracy ni nikt z przełożonych nie widzi problemu twierdząc że nie wszyscy mogą pracować na ósemki.

#3  2018.05.06 12:05:17 ~Ewa

Po 13 latach pracy na OIT w systemie zmianowym uznałam że mam już dosyć.Mój instynkt samozachowawczy zaczął mnie ostrzegać.Kłopoty ze snem,permanentne zmęczenie i niechęć do pracy.Oczywiście przedłużające się infekcje,zaburzenia metaboliczne i kłopoty z kręgosłupem.Nie wspominając o niechęci do jakiejkolwiek dosatkowej aktywności.W domu trójka dzieci i mnóstwo obowiązków które też trzeba było ogarnąć.Posłuchałam instynktu i rzuciłam pracę i zmiany. Pracuję na osemki i innym miejscu,nadal w zawodzie.Na jeden etat

#4  2018.05.06 12:10:19 ~Piel.

Mój dorobek zdrowotny po 38 latach bycia pielęgniarka to dwie operacje kręgosłupa po wypadnieciu dysków na skutek dźwignia ciężkich pacjentow,przewlekły ból kręgosłupa,depresja i wypalenie zawodowe i orzeczenie zus,który uważa ,że skoro mogę jeszcze chodzić to mogę pracować . Czekałam dziesiątki lat na pozytywną zmianę warunków mojej pracy oraz postrzegania zawodu pielęgniarki. Za chwilę emerytura. Dostanę 1500 brutto. Żałosne ,A tak lubiłam swój zawód.

#5  2018.05.06 12:35:06 ~piel

I dla jakiej idei? Dla jakiej powiedzcie?

#6  2018.05.06 13:08:31 ~Krystyna

Ja po 36 -latach pracy w oddziale pomocy dorażnej i izby przyjęć +npl dorobiłam się nadciśnienia tętniczego ,wczesnej menopauzy ,osteoporozy co skutkowało -po ciężkim dyżurze -następnego dnia upadkiem i poważnymi złamaniami .Byłam długo na zwolnieniu lekarskim nie dostałam renty-nobo jakoś chodzę .W wieku 58 lat nie było dla mnie pracy ,próbowano mnie wysłać na zasiłek emerytalny za 860 zł .Nie dałam się .Po wielu trudach dopracowałam do emerytury w przychodni .Nikt mi na koniec pracy-41 lat w zawodzie -nawet nie podziękował a pracowałam dobrze czego mam dowody ze strony pacjentów .

#7  2018.05.06 13:12:15 ~Piel.

Co czeka przyszła kadrę pielęgniarska ? P.W. praca za grosze bez przywilejów w towarzystwie przybywających UKRAINEK i z postępującą utratą zdrowia. A tych przyszlych pielegniarek i pielegniarzy bedzie jak na lekarstwo i beda jeszcze częściej wyjeżdżać do pracy za granice. Szczególny zawód w skażonym środowisku biologiczno- fizycznym i chemicznym plus bardzo duże obciążenie psychofizyczne. Wszystkie układy organizmu w tym zawodzie się sypią bez wymieniania. Zero przywilejów, brak płacowej szkodliwości, wcześniejszych emerytur czy urlopów zdrowotnych ! Zawód służalczy i nie doceniany - nigdy żadnych życzeń od rządu - tak jak wczoraj wielkie peany i życzenia dla strażaków od prezydenta i premiera. My życia nie ratujemy ? My PIELEGNIARKI I PIELEGNIARZE PRACUJEMY W SUPER WARUNKACH? OBŁUDA I ZŁOŚLIWOŚĆ I P.W. BRAK SZACUNKU DLA NASZEGO ZAWODU ZE STRONY RZĄDZĄCYCH ! TYM BARDZIEJ PRZY TAKIM DEFICYCIE KADROWYM !

#8  2018.05.06 13:19:29 ~Piel.

Do 7 bardzo trafnie ujęte. Górnicy umierają głośno i szybko np. z powodu katastrofy natomiast osoby wykonujący zawód pielegniarski umieraja po cichu i przedwcześnie. Pielęgniarstwo to białe górnictwo - takie porównania miały i mają miejsce - dlaczego więc pozwalamy od lat na takie nas przedmiotowe traktowanie ?

#9  2018.05.06 13:21:15 ~Ja

Do 1 żeby to tylko 2 etaty były !

#10  2018.05.06 13:29:52 ~do 4

Rozumiem tyle i ja mam po długoletniej pracy w szpitalu - wozna w szkole ma tyle samo - brak słów i 13-tek nie dostawałam !

#11  2018.05.06 13:34:29 ~RK

Do 8 pięknie ujęte i zgodne z realiami

#12  2018.05.06 13:54:28 ~Do 2,3,6

A co wy myślicie,że tylko wy chorujecie? Choroba kregosłupa,krążenia,depresja to choroby XXI wieku i nie ma znaczenia czy jesteś pielęgniarką czy sklepową.A to,że metabolizm nie ten po 40 to każdy wie.Więc drogie księżniczki nie użalać się nad sobą tylko do roboty,albo na zasiłek!

#13  2018.05.06 14:14:47 ~Ela

Do 12- no to życzę zdrowia bo w szpitalu nikt już nie pomoże jak nie będzie pielęgniarek. Na lekarzy i Ukrainki nie liczyłabym.

#14  2018.05.06 14:45:27 ~do#12

Choroby kręgosłupa, krążenia, depresję znano już co najmniej od XVII w, a podręczniki medyczne uczyły jak postępować z człowiekiem aby mu nie szkodzić.

#15  2018.05.06 14:45:30 ~do#12

Choroby kręgosłupa, krążenia, depresję znano już co najmniej od XVII w, a podręczniki medyczne uczyły jak postępować z człowiekiem aby mu nie szkodzić.

#16  2018.05.06 14:47:03 ~Piel

To że pracują w kilku miejscach, to w większości przypadkow PAZERNOSC a nie przymus więc nie ma co się uzalac nad tymi paniami, 30 lat pracuję w zawodzie wychowalam i wyksztalcilam 2 córki, sama skończyłam studia i specjalizację za własne pieniądze i nigdy nie podjęłam się pracy dodatkowej, oczywiście mój mąż również jest pracujący. Jeździłam i jeżdżę na zagraniczne wakacje więc nie rozumiem swoich koleżanek ze szpitala które latają z pracy do pracy i wciąż im mało i mało, są zaniedbane, niedosyt bo nie mają na nic czasu. A zaznaczę ze jestem z dużego miasta i rozumiem tych z małej miesciny którzy mają 1860 podstawy, tam to są rzeczywiście gowniane pensje i nie dziwię się że dorabiają.

#17  2018.05.06 15:06:21 ~Gość

Ja też jestem pielęgniarką i muszę stwierdzić że nie ma żadnej kontroli żadnej ustawy dotyczącej limitu godzin do wypracowania miesięcznie . Niektórzy pracują nawet po 400 godzin okupują miejsca . Sa zmęczeni , niegrzeczni. Są układy jeden ma klika prac a drugi nie ma żadnej. Ja pracowałam kilka lat poza granicami Polski jako pielęgniarka i wróciłam i nigdzie nie moglam znaleźć pracy nikt nie potrzebował do pracy pielegniarki , gdyby nie wsparcie I dobra opinia mojej oddziałowej z przed wyjazdu byłabym bezrobotna w Polsce do dnia dzisiejszego więc nie ma co lamentowac ze brakuje pielegniarek być może kiedyś będzie brakować Ja mieszkam na ścianie wschodniej Polski.

#18  2018.05.06 15:43:50 ~Cór

Pielęgniarek, które pomagają jest niewiele. Zdecydowana większość to osoby sfrustrowane, niecierpliwie, opryskliwe i ciągle niezadowolone. Powodem jest fakt, że niskie zarobki powodują, że nie ma właściwych osób na to stanowisko. Jak ktoś ma trochę w głowie, znajdzie lepszą pracę a te panie pielęgniarki, które pracują z powołania są w mniejszości. Zawód, który wymaga dużych zmian z urzędu. Na razie trzeba te panie omijać z daleka, ponieważ pacjent jest dla nich złem koniecznym.

#19  2018.05.06 16:01:12 ~Piel

Na ścianie wschodniej może rzeczywiście nie ma braku pielęgniarek i to jest przykre bo dalej Je lekceważą albo jest "punktowe" jak to mówi nasza "cudowna przedstawicielka. Ale na ścianie zachodniej i środkowej Polsce pracy dla pielęgniarek jest juz w brud. W każdym szpitalu, na każdym oddzielnie jest deficyt mniejszy lub większy (chodź próbują zachować spokój to fakt jest faktem),nie mówiąc już o prywatnych placówkach i właśnie tu zaczynają nieźle płacić. Mam jeszcze 10 lat do emerytury i może dzięki temu nie będę miała jej głodowej.

#20  2018.05.06 16:38:30 ~JA

Do 12 a ty na noce za nas i na dyzury dzienne i w kazde swieto w roku tez ! Do dźwignia pacjentów, ratowania ich życia o 3 nad ranem, mycia śmierdzących tyłków i zmianę pampersów, podawania leków i.v. i kroplówek, mnóstwa leków doustnych co robi sie całodobowo, do rozpuszczenia szkodliwej chemii, do babrania sie we krwi ( wiadomo czy nie zakażonej? ) ręcznego dzwigania opasłych pacjentów, do wielogodzinnego instrumentowania do operacji - sam lekarz nie operuje! tamowania krwotoków, karmienia, zakladania cewników, obserwacji non - stop stanów zagrożenia życia, towarzyszenia non- stop w cierpieniu i przy zgonach, wypełniania mnóstwa dokumentacji medycznej papierowej i elektronicznej - wymieniał by i wymieniał ale czy złośliwy prostak-troll to zrozumie ? Taki wschodni polaczek - sraczek ! I co zrobisz sraczku pospolity co powyżej wymienione ? Zaznaczam, że to nie wszystko !

#21  2018.05.06 16:41:48 ~Ja

Ale ciemnota polska która porównała prace sklepowej i pielegniarki - co do czego- nawet nie wiesz co to znaczy smród !

#22  2018.05.06 16:43:40 ~Piel.

Do 7,8,20 - super, brawo !

#23  2018.05.06 16:51:02 ~Uwaga !

12 MAJA O GODZ.12 SPOTYKAMY SIĘ NA SKWERZE HOOVENA NA KRAKOWSKIM PRZEDMIESCIU ! OBECNOŚĆ OBOWIAZKOWA ;) PRZEKAZUJCIE SOBIE INFO I ZJEZDZAJCIE Z CALEJ POLSKI ! REDAKCJO PORTALU LICZYMY NA SKUTECZNĄ POMOC O CODZIENNYM PRZYPOMINANIU POWYŻSZEGO INFO W GŁÓWNYCH KOMENTARZACH ! Powyższe info na stronie pielegniarkicyfrowe.pl

#24  2018.05.06 16:54:02 ~My

Dziękujemy bardzo - zameldujemy się posłusznie 12 maja - Wrocław :)))

#25  2018.05.06 17:04:13 ~do 16

To że, ktoś ma tak niskie pensje to tylko o nich świadczy, że nic nie robią - by to zmienić i nie jest to powód do dodatkowego dorabiania Trzeba solidarnie i odważnie zawalczyć o godne płace! Nie może być aż takich różnic w płacach pielęgniarskich !

#26  2018.05.06 17:21:42 ~iwona

Jestem lekarzem. na szczęście nie w szpitalu. problemy mamy jako grupa zawodowa takie same. po kilka prac bo z jednej nie można wyżyć. ciągły pośpiech, stres, tony biurokracji, papierów,kontroli, nieufności NFZ etc. My płacimy mandaty z własnej kieszeni za uchybienia w dokumentacji czy w receptach i nie dlatego że piszemy bzdury ale kontrolerzy wyszukują banalnych rzeczy:brak pieczątki, ilości sztuk etc. A pracujemy w poradniach szybko,bo kolejka na korytarzu pacjentów. Nie mamy urlopów zdrowotnych jak nauczyciele, schorzenia zawodowe,praktycznie nie istnieją w orzecznictwie ZUS, przyjęć poza kolejnością do poradni, szpitali.Żenada po prostu. System już się łamie i na szczęście! Dość obłudy w mediach o poprawie w Ochronie zdrowia. jest coraz gorzej. Stan psychiczny pracowników coraz gorszy i nikt, absolutnie nikt, nic nie robi dla poprawy warunków pracy i płacy. Za to hordy administracji się rozrastają wskutek koszmarnych przepisów, sprawozdawczosci i innej papierologii stosowanej.

#27  2018.05.06 17:37:53 ~Ala

Pielęgniarki tak jak policjanci,strażacy ,tkaczki czy prządki pracujący na zmiany powinny też mieć możliwość przechodzenia na wcześniejsze emerytury.Mozliwosc nie obowiązek!

#28  2018.05.06 17:54:03 ~piel .

Warto PRZEMYSLEĆ urlop zdrowotny ? Brak urlopów zdrowotnych dla pielęgniarek pracujących w systemie zmianowym przy łóżku chorego to skandal i skurwysynstwo.

#29  2018.05.06 19:07:21 ~Ja

KAŻDA PIELĘGNIARKA PO KILKUNASTU LATACH PRACY NA CIĘŻKICH ODDZIAĽACH MA PROBLEMY ZDROWOTNE.PRACA ZMIANOWA, STRES, OBCIĄŻENIA FIZYCZNE I PSYCHICZNE. ŻEBY WIĄZAC KONIEC Z KOŃCEM MUSI DORABIAĆ A WTEDY JUŻ TYLKO POMARZYĆ O ODPOWIEDNIEJ REGENERACJI SIŁ. A W PRACY MUSI BYĆ SKONCENTROWANA. WCZEŚNIEJ CZY PÓŹNIEJ TAKI TRYB ŻYCIA ODBIJA SIĘ NA ZDROWIU I RODZINIE. MOŻE SAMOTNE OSOBY MAJĄ LŻEJ BO MYŚLĄ TYLJO O SOBIE A NIE MAJĄ NA UTRZYMANIU RODZINY. WIĘC MOŻE W POLSCE NA PIELĘGNIARKI NIECH IDĄ TYLKO ZAKONNICE ITD.

#30  2018.05.06 19:16:38 ~Ja

KTOŚ NAPISAŁ, ŻE PIELĘGNIARKI TO KSIĘŻNICZKI. LUDZIE GDZIE WY ŻYJECIE, NA JAKIM ŚWIECIE. POZA TYM W KAŻDEJ GRUPIE ZAWODOWEJ ZNAJDĄ SIĘ KSIĘŻNICZKI I KSIĘCIUNIE.

#31  2018.05.06 19:34:05 ~Szczęśliwa

Ja pracuję na jednym etacie:) ostatnio na konferencji tekst koleżanki: z Tobą musi być coś nie tak że nie masz dodatkowego zarobku# żenua. Więcej nie zjem. Ciuchów wiecej mieć nie muszę. Na urlop mogę wyjechać raz w roku. A oszczędności nie zabiorę ze sobą na tamten świat.poprostu .Tylko tyle i aż tyle. Same dbajmy o siebie, szanujmy i nie dajmy się wykorzystywać!

#32  2018.05.06 19:37:31 ~?

Pielęgniarki czeka bieda,choroby i starość pariasa.

#33  2018.05.06 19:47:48 ~Pielęgniar

Oczywiście tylko nauczyciele są zmęczeni pracą i potrzebują urlopu na podratowania zdrowia , my pielęgniarki nie odczuwamy zmęczenia, bo kto się służby pyta czy jest zmęczona ! Wybrałaś taka prace to haruj i nie narzekaj. Tylko smutno jakoś bo jak my juz starsze trafimy do szpitali to nawet już Ukrainek nie bedzie bo też będą wolały pracować na Zachodzie niż w Polsce chyba będziemy zmuszone czekać po pół dnia na lek p/bólowy ewentualnie na rychły koniec żeby nie patrzeć na to co się dzieje w polskiej służbie zdrowia. I po co tyle specjalizacji i tytułów magistra jak za chwile każda z nich może być inwalidką przeciążona pracą zdegustowaną i wypaloną zawodowo Mimo wszystko pozdrawiam moje koleżanki i życzę większej asertywności i dbania o siebie również bo zadowolona pielęgniarka to zadowolony pacjent .

#34  2018.05.06 20:14:53 ~Ze wschodu

Rzeczywiście na wschodzie nie brakuje pielęgniarek, faktycznie jest ich jeszcze za dużo, chociażby w samym Zamościu dwa szpitale mnóstwo przychodni, a jak nie masz znajomości, to nie ważne co umiesz, jak pracujesz, jakie masz kwalifikacje, to w szpitalu Papieskim pracy nie dostaniesz.

#35  2018.05.06 20:24:23 ~ona

"Według Światowej Organizacji Zdrowia pielęgniarki powyżej 45 roku życia nie powinny pracować na zmiany" to kto by miał pracować? u mnie w pracy z osób tylko ja hahaha

#36  2018.05.06 20:27:49 ~Michał

Wiem co to oznacza byłem opiekunem osób starszych 11 lat. Praca zmianowa, dżwiganie ,mycie pacjetów reanimacje też były. Ciagły stres zero szacunku ze strony pracodawcy, 8 dni urlopu na rok bo po co więcej za siedzenie w domu się nie płaci. Ci którzy narzekają na pielęgniarki opiekunów niech sami popracują w takich warunkach chociaż miesiac. Dopiero wtedy mogą coś powiedzieć o tej ciężkiej pracy.

#37  2018.05.06 20:51:27 ~Uwaga !

Super komentarze te mądre i na temat a jest ich większość ! BĄDŹMY W PEŁNEJ GOTOWOŚCI 12 MAJA 2018 NA KRAKOWSKIM PRZEDMIESCIU - WARSZAWA GODZ.12 !

#38  2018.05.06 20:55:15 ~Obserwator

Właśnie planujemy dużą grupą wyjazd ;) dzięki :))) Do 20 prawie cała prawda o polskim pielegniarstwie - dziękujemy za taki opis.Dodam, że pielęgniarka polska do powyższych czynności nie ma pomocy !

#39  2018.05.06 21:02:57 ~Ja

Do Pani, ktora napisala o pazernosci finansowej kolezanek po fachu, czyli tych co pracuja na.kila etatow. Pracuje na.kilku bo musze, nie dla.własnej przyjemnosci czy pazernosci , mam gówniana pensje na reke 2,5 tys, mam kredyt, raty itd, , syna studenta, ktorego utrymac musze, a sama chce zyc na.jakims poziomie, Z pensji szpitalne nie da rady, , wystarcza na oplaty. Niestety, wynagrodzenie szpitalne to jałmuzna przy pracy na pojedynczych dyzurach. Jesli zaczne w szpitalu w macierzystej firmie zarabiac co na 2 bardzo chetnie pozostane przy jednym etacie. Póki co cieszę sie bardzo ze mam mozliwosc dorobienoa i zarobienia, inaczej nedza i ubóstwo albo emigracja, pozdrawiam

#40  2018.05.06 21:23:08 ~do 39

Dobrze ktoś określił "tłumacz jak krowie na rowie".

#41  2018.05.06 22:02:29 ~do 39

Ta pani która napisała o pazerności ma słuszną rację, wyraźnie napisała o większości a nie o wszystkich, bo są różne sytuacje życiowe. Ale pazerność w moim szpitalu również występuje, jedna drugą by w łyżce wody utopiła za dodatkowy dyżur a wcale mało nie zarabiamy bo ze wszystkimi dodatkami mamy 3600-3800 na rękę.Kilka z nich to są Halinki Kiepskie.Jest to żałosne niestety.

#42  2018.05.06 23:04:23 ~Ja

Do koleżanki nr39 super. Po iluś latach wegetacji i pracy w ciężkich niejednokrotnie warunkach my też chcemy żyć na jakimś poziomie i odpocząć w ciszy i spokoju a nie siedzieć w czterech ścianach i udawać jak nam jest dobrze. Kto nie musi dorabiać to niech nie zazdrości bo nie ma czego. Koleżanki szanujmy się nawzajem, pomagajmy sobie i nie dajmy sobie wejść na głowę.

#43  2018.05.06 23:08:15 ~Ewa #do 12

Tylko że ja 33 lata skończyłam ,jak zaczęły się moje problemy ze zdrowiem

#44  2018.05.07 03:31:54 ~Yxuz9

Do 18 Nie trzeba mieć powołania żeby dobrze wykonywać pracę pielęgniarki.Jak będziemy dobrze traktowane przez pracodawców pacjentów i ich rodziny odwdzieczymy się tym samym.To działa w dwie strony Przyzwoita placa, szacunek lepsze warunki pracy -tego oczekujemy.Obecnie wciska się nam. teksty o ,powołaniu" Mamy pracować za grosze narażając życie i zdrowie często znosząc złe traktowanie bo, powołanie" .Powołaniem nie opłacimy rachunków i nie będzie nas stać na leczenie kiedy poważnie zachorujemy

#45  2018.05.07 06:18:50 ~KasiaMi11

Jakie min.dwa dni wolne po nocy? nie ma już systemu dzień noc dwa dni wolne,teraz schodzę z nocy i zgodnie z grafikiem idę na następną noc.Albo dwie dniówki po kolei oczywiście mówię o jednym etacie.Bałagan i zamieszanie ,organizm tak rozregulowany i nieprzytomny że często nie wiem gdzie jestem w domu czy na intensywnej.Szpital Lublin.

#46  2018.05.07 07:33:20 ~Do326

Piszesz "Jestem lekarzem. problemy mamy jako grupa zawodowa takie same. Lekarz za jednodniowy dyżur w szpitalu otrzymuje tyle samo co pielęgniarka za miesiąc. "Prawie" tyle samo.

#47  2018.05.07 07:59:54 ~Piel.

UCIEKAJCIE OD PIELEGNIARSTWA JAK NAJDALEJ DRODZY MŁODZI - TO SŁUŻALCZA NIE ELITA PO STUDIACH WYKONUJACA CIĘŻKĄ PRACE ZA GROSZE ! OSTRZEGAM - ZAPAMIĘTACIE !

#48  2018.05.07 08:13:26 ~Ja

DO 44,45,46,47 TAK JEST WŁAŚNIE TAK TO WYGLĄDA SUPER KOMENTARZE! CHYBA TRZEBA ZMYKAĆ I POMYŚLEĆ O SOBIE

#49  2018.05.07 08:17:27 ~JA

Do 39 i podobnych wypowiedzi. A gdzie godne i stale pensje ? dodatki za szkodliwość , normy zatrudnienia, trzynastki i przywileje jak np.w edukacji ? Tam nawet wozna bierze wiecej odprawy emerytalnej.Każda coś ma - każda ma z nas wydatki i po co te tlumaczenia ? Ale gdzie walka o godne warunki pracy i płacy ? To co robisz to jest kosztem zdrowia a poza tym syn skończy studia a tobie i tak będzie mało aż padniesz.Taka osobowość.Teraz pazerność na kilku etatach - kiedyś walka.Przykre - same deprecjonujemy ten zawód. Masz okazje zaprotestowac 12 maja na Krakowskim Przedmiesciu w Warszawie o g.12 !

#50  2018.05.07 08:26:41 ~Piel.

Do 20 bardzo dobrze opisana nasza ciezka praca może pani sklepowa spod 12, która nawet nie musi posiadać kwalifikacji cokolwiek zrozumie ?

#51  2018.05.07 09:58:13 ~do 34

Szpital w Zamościu ("papieski "! ? ) to jedyny szpital na Lubelszczyźnie gdzie pielegniarek nie brakuje (WG POLSKICH NORM nie unijnych ) gdyż tam placą pielegniarkom najwiecej .W pozostałych wszędzie są braki bo wymagania są wielkie a warunki pracy i płacy nędzne. A mlode glupie nie sa i na wschodzie również potrafią kalkulować. Twierdzenie ze gdziekolwiek w Polsce pielęgniarek jest za dużo jest nieprawdziwe ponieważ twarde dane dowodzą że za mało i Polska nie spełnia unijnych norm w tej kwestii.

#52  2018.05.07 09:58:28 ~piel. dypl

Z powyższych komentarzy wynika, że w Polsce system służby zdrowia albo jak Ktoś woli ochrony zdrowia, to takie "cudo" co wpędza wybraną grupę pracowników nie tylko biedę, ale i choroby. Czy w rzeczonym kraju są uczelnie prowadzące badania nad przyczynami chorób i kształcące w dziedzinie zapobiegania im ?

#53  2018.05.07 10:10:48 ~do 45

Jest tak samo.I grafik dwa dni przed nowym miesiącem. Też Lublin.

#54  2018.05.07 11:28:30 ~Ad 45

To jest największy problem: rozregulowany i chorujacy przewlekłe fizycznie i psychicznie (wypalenie zawodowe,depresje,nerwice)organizm pielegniarki pracującej na jednym etacie ! . Jesli ktoś pracuje dodatkowo poza jedną pracą to przemeczenie i choroby są poniekad jego dodatkowym wyborem czy ryzykiem. Ale są badania ,ktore potwierdzaja to, co obserwujemy na co dzień ze PIELEGNIARKI PRACUJĄCE NA JEDNYM ETACIE to grupa zawodowa ktora starzeje się i choruje dość wczesnie i bardzo często. I wielochorobowo.Młode pielęgniarki często mają problem z zajściem w ciążę. Depresja ,nierzadko maskowana to powszechny problem tak jak schorzenia stawów ,więzadeł ,kregoslupa czy żylaki. I wiele innych.Bez urlopów zdrowotnych , czy dodatkowych dni urlopu,bez wcześniejszych emerytur.Bez jakichkolwiek przywilejow. Bez pomocy ,wsparcia czy choćby zrozumienia od kogokolwiek. Dbajmy więc o siebie bo nikt o nas nie zadba.Nikt.

#55  2018.05.07 12:34:21 ~#

Jakiś prostak spod 12.

#56  2018.05.07 12:55:07 ~gosiak

Od wielu lat mieszkam i pracuje jako pielegniarka poza granicami Polski.Jedt mnostwo krajow jak Australia,Kanada,Nowa Zelandia,UK.itd.ktore borykaka sie z brakiem wykwalifikowanych pielegniarek. Polska nie szanuje ludzi wykonujacych ten zawod. Australia i australijczycy wrecz przeciwnie. Kraje wyzej wymienione oferuja godne wynagrodzenie i warunki ktore pozwalaja godnie zyc. Szkolenua bezplatne jesli pielegniarka chce sie rozwijac.szacunek i uznanie. Nie warto juz studiowac w Polsce.Ruszcie sie dziewczyny poza Polske.zwlaszcza Europe. Do Polski polecam przyjazd na wakacje i rodzinne zjazdy.nie jest to kraj do zycia dla pielegniarek.

#57  2018.05.07 13:35:03 ~do 56

Tak .Nie jest to kraj do życia dla pielęgniarek. Polska to kraj wyjątkowo okrutny dla pielegniarek. Australia i Kanada ! Ale i w Niemczech można dobrze trafić. Pozdrawiam.

#58  2018.05.07 17:23:50 ~X

Praca piele gniarki w Polsce to praca niewolnicy. Nigdzie nie ma kokosów jeśli chodzi o warunki pracy. Ale zawsze w UK można znaleźć lepsza przy doświadczeniu wieloletnim. W Polsce nie zmienia się nic,przybywa chorych i pretensji do pielęgniarek. Tu jest to zupełnie inaczej,praca w agencji pozwala na godne życie i grafik sama sobie układasz. Inne zasady,inne problemy ale więcej pieniędzy żadnych mniejszy wysiłek. ot każdy kraj ma swoje zasady. I tutz chronicznie brakuje pielęgniarek i o tym się mówi. i płaci więcej za pracę w agencji

#59  2018.05.07 20:20:09 ~piel

Mnie najbardziej obciążają rachunki,które trzeba popłacić,a nie ma bardzo z czego.Daję jeszcze radę pracować na jeden etat,o dodatkowej pracy nie ma mowy,bo zdrowie zrujnowane harówą przez 30 lat.Do emerytury 10 lat,a na jedzenie ledwo wystarcza.Nie ma drugiego tak upodlonego zawodu.Jak widzę cyniczny uśmiech pani Małas to chce mi się rzygać.

#60  2018.05.07 23:05:47 ~Opiekun me

Myślisz że za 1450 złotych opiekun będę pracował tu w Polsce? Mam kurs i już dwa lata podcieram tyłki w Niemczech za 1450euro plus żarcie i spanie

#61  2018.05.08 09:55:15 ~Tik

Grafik 2 dni przed pierwszym? To bylby luksus dzis jest 8 a wczora JUZ byl grafik podbity przez naczelna ale z komentarzem oddzialowej ze jeszcze beda zmiany i tak co miesiac nic zaplanowac bo w kazdej chwili mozw byc zmiana i do roboty a odmow to obraza oddzialowej i w nagrode 4 dyzury po 6 godzin zamiast dwoch po 12, jeszcze zebranie o 12 niewazne ze po nocce, rzygam ta robota na sama mysl o niej , w domu nie odzywaja sie do mi bo tylko warcze na wszystkich ciagle zmeczenie zdenerwowanie bezsennosc bole brzucha kregoslupa nie wspominajac o tych groszach szumnie zwanych WYNAGRODZENIEM jaku czlowiek byl durny wybierajac ten sluzalczy zawod

#62  2018.05.08 12:36:15 ~do 61

To się nadaje do sądu. Po nocnym dyżurze na zebranie to możesz przyjść na godz 18 ale nie ma 12.

#63  2018.05.08 22:03:48 ~do #61

A może odkryłaś nowy ośrodek ustawodawczy w Polsce, konkurencyjny dla "Wiejskiej" lub "Miodowej"?

#64  2018.05.09 16:50:56 ~!

Pielęgniarska Apokalipsa. Płacz i zgrzytanie zębów.

#65  2018.05.09 21:16:10 ~Ja

Do 49. Jakie godne pensje? Jakie trzynastki, jakie szkodliwe? Gdzie tak płacą? Powiedz?

#66  2018.05.13 01:14:14 ~Inga

Wszystkie tylko potraficie narzekać i nic z tego nie wynika. Biedne, chore, wypalone zawodowo. A 60tka stuknie i zamiast isc na emeryturę to dalej pracują. Pracują i mobbingują młodsze koleżanki. Też jestem pielęgniarka i mimo, że pracuję krótko to widzę Wasza wrednotę i pazerność. Tylko z jednego powodu żałuję, że wybrałam ten zawód. Bo to najbardziej zgniły zawód od środka pod kątem relacji w pracy. A najgorsze są właśnie emerytki, które nie wiedzą kiedy odpuścić dyżury w kilku miejscach.

#67  2018.05.15 16:46:40 ~Tik

Bardzi bym chciala zarabiac na reke 3600-3800 na reke gdzie tyle placa bo ja po 20 latach pracy mam najwiecej 3200 z nickami i swietami i pelna wysluga w tym 50 zl do podstawy za kurs kwalifikacyjny za specjalistyczne placine w calosci z wlasnej kasy nie mem ani zlotowki

#68  2018.06.18 09:22:09 ~stara

Uciekajcie jak najdalej od tego zawodu, na całym świecie brakuje pielęgniarek, tam już nie ma naiwnych służących,

Dodaj komentarz