Komentarz na pielegniarki.info.pl: Dezynfekujemy ręce... W ciągu dyżuru setki razy. Wcieramy to coś i zastanawiamy się jaka przyszłość nas czeka. Alergia, astma oskrzelowa, rak? My to wszystko wdychamy. Nie wystarczy otworzyć okno. Na Boga mamy jedno życie i jedno zdrowie. Suchość i drapanie w gardle odczuwamy na każdym dyżurze. Ratunku!

Warunki pracy pielęgniarek.

Pielęgniarski mem (13) - à propos zapowiedzi, że kampania rządowa promująca zawód pielęgniarki będzie prowadzona wśród przedszkolaków...

Rząd rozpoczął kampanię promującą zawód pielęgniarki... "Zaczynamy już od przedszkola, zaczniemy już od przedszkola, przyjdziemy już do przedszkoli i będziemy pokazywać pielęgniarki jako zawód wyjątkowy, pielęgniarzy jako zawód naprawdę dający satysfakcję, pójdziemy do szkół podstawowych, pójdziemy do szkół średnich...". Zobacz reportaż telewizyjny o tych frapujących działaniach...

Zobacz cały mem pielęgniarki (13) 

Zobacz więcej informacji w aktualnościach w dziale: Rząd promuje zawód pielęgniarki...


Zobacz inne pielęgniarskie memy:

Pielęgniarski mem (12) -  à propos udziału pani Małas w rządowej kampanii promującej zawód pielęgniarki i położnej...

Pielęgniarski mem (11) - à propos wspólnego zobowiązania pań w czepkach i ministra zdrowia o "nie ujawnianiu szczegółów będących przedmiotem rozmów."

Pielęgniarski mem (10) - à propos wynagrodzeń pielęgniarek i położnych w kontekście zwolnień L4.

Pielęgniarski mem (9) - à propos działalności wiceministra zdrowia pani Józefy Szczurek-Żelazko. Prosimy o propozycje dokończenia memu...

Zobacz inne pielęgniarskie memy


Komentarz na pielegniarki.info.pl

U mnie na oddziale środków dezynfekcyjnych pod dostatek. Dezynfekujemy ręce przed wykonaniem czynności u pacjenta i po jej wykonaniu. Przed założeniem rękawic i po zdjęciu ich. W ciągu dyżuru setki razy. Wcieramy to coś i zastanawiamy się jaka przyszłość nas czeka.Alergia, astma oskrzelowa, rak? W dodatku omawiane środki mają odrażający zapach. Przecieramy sprzęt. Dezynfekujemy blaty itp. środkiem który wywiera negatywny wpływ na nasze zdrowie. Proszę choćby niechcący wylać kroplę na skórę, odczekać chwilę. Jaki efekt każda chyba zna. Brak klimatyzacji doskwiera i pacjentom i personelowi. My to wszystko wdychamy. Nie wystarczy otworzyć okno. Na Boga mamy jedno życie i jedno zdrowie. Suchość i drapanie w gardle odczuwamy na każdym dyżurze. Ratunku! 

Zobacz komentowany artykuł: Pielęgniarki 2018 - Oprócz pracy ponad siły, niskiego uposażenia, pogarszających się relacji w zespołach na jakość pracy ma ogromny wpływ bezpieczeństwo i higiena pracy. Pielęgniarki warunki te w swoich placówkach oceniają jako złe i bardzo złe (45%). Jako dobre i bardzo dobre 3% więcej.


POCZTA PNEUMATYCZNA W SZPITALU

14 czerwca 2018 

– W pierwszej wersji połączyliśmy do poczty pneumatycznej oddziały OIOM, SOR i laboratorium. W drugiej chcielibyśmy dołączyć odziały najwyżej położone – neurologii i neurochirurgii. Zobaczymy na ile nam wystarczy pieniędzy. To ułatwienie w pracy i oszczędność czasu dla pielęgniarek, a wszyscy wiemy, że brakuje pielęgniarek i położnych. Każda taka pomoc więc bardzo nas cieszy – mówił przełożona pielęgniarek


PIELĘGNIARKI NA ZWOLNIENIACH

14 czerwca 2018 

Szpital w dramatycznej sytuacji. Pielęgniarki na L4 - Mamy problemy z zabezpieczeniem dyżurów nocnych. Największe braki kadrowe są na oddziale chorób wewnętrznych - mówi dyr. Kwiatkowski.


 

W ostatnim czasie przez media przewijały się informacje o masowych zwolnieniach lekarskich pielęgniarek i położnych. Można stwierdzić, że to nowy trend w polskim pielęgniarstwie i to na sporą skalę... Sytuacje te dotyczą Lublina, Łodzi, Białegostoku. Dyrektorzy szpitali zwołują konferencje prasowe, tłumaczą, że nie znają przyczyny masowych zwolnień. Jednocześnie proszą ZUS o kontrolę w zakresie zasadności zwolnień lekarskich...

Lublin

Masowe zwolnienia lekarskie wśród kadry pielęgniarskiej doprowadziły do podpisania porozumienia z dyrekcją. Pielęgniarki otrzymają 500 zł podwyżki od 1 maja 2018 roku i kolejne 500 zł od stycznia 2019 roku. Pielęgniarki wywalczyły jeszcze w porozumieniu zapisy dotyczące spraw pozapłacowych. Dziennik Wschodni donosił w dniu 28 maja:

Oprócz podwyżek ma być też jednomiesięczny okres rozliczeniowy, a nie trzymiesięczny - jak było do tej pory. Nie będzie zatem możliwości manewrowania godzinami pracy, bo zdarzało się, że w jednym miesiącu pielęgniarka przepracowała mniej godzin, ale już w kolejnym pracowała ponad siły. Teraz średnia w miesiącu ma być na poziomie 168 godzin. Ponadto umowy mają być zawierane na oddział, a nie na szpital, dzięki czemu pielęgniarka nie będzie mogła być „przerzucana” z oddziału na oddział.

Białystok

RMF informował w dniu 6 czerwca, że 80% pielęgniarek jednego ze szpitali przebywało na zwolnieniach lekarskich. Dyrekcja szpitala zaproponowała 165 złotych podwyżki dla pielęgniarek (332 - ze specjalizacją). Gazeta Wyborcza informowała:

Pielęgniarkom reprezentującym protestujące, w rozmowach z dyrekcją szpitala dziecięcego w Białymstoku udało się ustalić siatkę płac i wzrost wynagrodzenia od minimum 160 zł do niemal 500 zł w przypadku poszczególnych pielęgniarek oddziałowych. Wzrost wynagrodzeń miałby być uzależniony od stażu pracy.

Natomiast Gazeta Współczesna dodawała, że podpisane porozumienie gwarantuje nie tylko nową siatkę płac, ale też spełnienie naszych postulatów pozapłacowych. Chodzi np. o to, by pielęgniarki nie były przenoszone z oddziału na oddział, a dzieje się tak w sytuacji, gdy brakuje personelu. Inne udogodnienie, to zatrudnienie asystentów medycznych w szpitalu. Osoby te pomagałyby pielęgniarkom przy wykonywaniu czynności higienicznych przy pacjentach bądź podawały im posiłki. Dyrekcja obiecała, że podejmie starania, by zatrudnić taki personel.

Łódź

Ekspres Ilustrowany w dniu 16 maja informował, że na zwolnieniach jest ok. 110 pielęgniarek (ok. 60 anestezjologicznych i ok. 50 z bloku operacyjnego) z ok. 400 zatrudnionych w jednym z tamtejszych szpitali. Pielęgniarki oczekują, że dyrekcja dołoży im 20% do podstawy pensji.

Natomiast w innym z łódzkich szpitali na 37 pielęgniarek instrumentariuszek 30 przebywa na zwolnieniach lekarskich.

Pielęgniarski mem (nr 10) - à propos wynagrodzeń pielęgniarek i położnych w kontekście zwolnień L4 - publikujemy na stronie 11 bieżącego wydania.

Poniżej cytuję jeden z komentarzy na pielegniarki.info.pl

Komentarz na pielegniarki.info.pl:

"Nie dziwię się moim koleżankom, że wzięły zwolnienia lekarskie. Na moim oddziale pracują też chore, przepracowane koleżanki. Ja jestem już po jednej operacji kręgosłupa. Niedomaga mi kolejny poziom. Podudzie mam jak z waty. Niedomaga mi staw barkowy. W domu wielokrotnie budzi mnie ból. Nie wiem, jak ułożyć kończynę. Przyjmuję pozycję na boku z kończyną na poduszce i zasypiam. Budzę się, gdy mimowolnie zmieniam ułożenie.

Pracuję. Moje koleżanki też ledwo łażą. Dyrekcja nie pyta, jak można nam pomóc. Choćby dostać się do lekarza specjalisty i na rehabilitację bez kolejki. Jak już masz skierowanie na rehabilitację, to doczekasz się jej za rok. A ja teraz jestem chora. Jak mam być pielęgniarką z klasą, gdy nikt nie dba o moje zdrowie?

Jest nas tak mało, a będzie jeszcze mniej. Nawet turnus rehabilitacyjny byłby wskazany w ramach dodatkowego urlopu na poprawę zdrowia. Nikt nie inwestuje w nasze zdrowie. Potem się wszyscy dziwią, że pielęgniarki takie chorowite. Nasza praca w większości odbywa się "na akord" - tak, że nogi można połamać. Żadnego szacunku ze strony pacjentów i ich rodzin. Nawet śniadania nie można spokojnie zjeść, bo ktoś czegoś w danej chwili potrzebuje. Z pełną buzią biegnie się do chorego. Gdy rodzina się zjawia, to zwykle ma pretensje, bo moje miejsce jest przy pacjencie. Powiada, że mogę zjeść później. Zaczyna niedomagać żołądek. Proszę mi powiedzieć, w jakim jeszcze zawodzie tak się jest traktowanym..."

Mariusz Mielcarek


Zobacz także w Aktualnościach

UWAGA!!!  Uchwała organu izby pielęgniarek i położnych z dnia 7 czerwca 2018 roku w sprawie dodatków brutto brutto.

1. Nowa siatka płac sankcjonuje to co do tej pory było kwestią interpretacji. To już oficjalne! Pani Szczurek-Żelazko zrównuje najniższe wynagrodzenie zasadnicze pielęgniarki z najniższym wynagrodzeniem zasadniczym... sekretarki medycznej.

2. Zobacz nową siatkę płac pielęgniarek i położnych z konkretnymi kwotami najniższego wynagrodzenia (po przeszeregowaniu magistrów bez specjalizacji do grupy 8) w grupach: pielęgniarka, magister pielęgniarstwa, magister pielęgniarstwa ze specjalizacją.

Komentarze użytkowników

#1  2018.06.14 12:20:47 ~PIEL

Czasy gdy nestorki pielęgniarstwa żyły ponad 90 lat się skończyły. Żyły tak, bo wiedziały wiele o zdrowym stylu życia i tak żyły i to promowały. My oprócz pracy ponad siły, głównie na własne zyczenie, konieczności pracy zmianowej, kontaktu z substancjami szkodliwymi , dokładamy jeszcze jaranie papierochów. Szkodliwe warunki pracy są , urlopu zdrowotnego nie ma. Pożyjemy może z 65 lat. Nie mogę pojąć, że wszyscy tu narzekają, a która z was nie pracuje dodatkowo, odmówiła ostatnio nadgodzin , bo była zmęczona i to powiedziała, poszła na L4, żeby nabrać sił. Chodzicie zasmarkane, obolałe, przemęczone i ile to trzeba , żeby dostać raka, udaru lub zawału. Ludzie kochajcie siebie, stańcie przed lustrem i zapytajcie - kochana, co mogę dla ciebie zrobić, żebyś była szczęśliwa. Wyskoczcie z tego Matrixa, gdzie wmówiono wam , że bez pewnych rzeczy nie możecie żyć.

#2  2018.06.14 12:23:21 ~a_

Czytajcie etykiety: śr. dezynfekujący ma określone zadanie, czyli zabija żywe organizmy-człowieka też nie oszczędza. Na jednej z etykiet znalazłam nawet ostrzeżenie, że nie wolno wlewać do zbiorników wodnych typu jezioro, staw, bo zdechną ryby i cały ekosytem wodny. A my?

#3  2018.06.14 12:23:40 ~a_

System*

#4  2018.06.14 12:28:56 ~Ja do 1

Święte słowa. Szkoda że niewiele osób to przeczyta bo pewnie pędzi z dyżuru na dyżur.

#5  2018.06.14 12:59:44 ~Kati

I wmawiają nam, że nie pracujemy w szczegolnych warunkach.

#6  2018.06.14 13:09:18 ~mm

Incidin ? Śmierdzi i dusi. Ale są inne nieśmierdzące środki.

#7  2018.06.14 13:20:12 ~mm

Incidin ? Śmierdzi i dusi. Ale są inne nieśmierdzące środki.

#8  2018.06.14 13:54:36 ~Piel

Do pani 1. Pracuję na jednym etacie, nie biorę nadgodzin, a jak jestem chora i zmęczona lub choruje moje dziecko uczęszczające do przedszkola, to bez mrugnięcia okiem biorę zwolnienie. I nie obchodzi mnie zawodzenie i zamiatanie czterema literami przez oddziałową, bo przeze mnie wali się grafik. A niech się wali! Mam to w głębokim poważaniu. Zarówno ja, jak i moja rodzina mamy prawo chorować i też jesteśmy pacjentami.

#9  2018.06.14 15:09:06 ~Ja do 8

Brawo.

#10  2018.06.14 15:38:17 ~Go

Pewno niewiele osob to przeczyta,ale moje osobiste doświadczenia może kogoś uchronia przed problemami ze zdrowiem.Przez 14 lat pracowałam na oait,bloku,oddz.pielęgnacyjnym -zawsze dzika harówka, bo przecież ciężko chorzy nie pomogą.Po 2 latach pracy zlapalam bakterie szpitalna i.zachorowalam na zapalenie żył glebokich.Pomijając ogromne problemy ze stawami(biodrowymi i kolanowymi-do operacji)- to dotyka prawie wszystkich pielęgniarek w lecznictwie zamkniętym, zaczelam mieć probl.z ukl.oddechowym-było ostro,więc skończyło się szpitalem i bronchoskopią.Wynik mikrobiologii-w moich plucach znalazły miejsce znajome bakterie szpitalne.Oporne na prawie wszystko-uratowal mnie zapomniany Syntarpen.Odeszłam z pracy z dnia na dzień. Dopiero po 2 latach uzyskałam poprawę ( tzn.żadnego syfu mikrobiologicznego w drogach oddechowych).Wróciłam do pracy-nagle ostre reakcje alergiczne prawie na wszystko-obrzek Quinckiego po lekach,sr.dezynfekcyjnych czy pokarmach.Dziś zawsze mam w torebce Adrenaline.Nie przekroczyłam jeszcze 50-tki,a moje problemy zdrowotne są większe niż oszczędzającej się zyciowo 70-latki,która będzie miec pewnie 2xwieksza emeryturę niż ja.Konkluzja:żadna praca nie jest tego warta.Druga sprawa:podejmując pracę nie mialam świadomości jej ryzyka, a nikt mnie wtedy (poxniej też) nie uprzedził.I chyba najważniejsze- egzekwujcie BHP,bo ono chroni Wasze zdrowie(np.do mycia chorych maski na twarz z filtrami,fartuch ochronny i czepek na wlosy plus porządne rękawice -to minimum bezpieczeństwa Waszego i Waszych Bliskich,bo to dziadostwo się nosi do domu).I do szefowych-pamiętajcie o bezpieczeństwie osob pracujacych z chorymi!

#11  2018.06.14 17:23:34 ~piel

Przecież My cały czas mamy szkodliwą pracę. Nie wiem dlaczego się z tym zgadzamy.

#12  2018.06.14 17:23:35 ~piel

Przecież My cały czas mamy szkodliwą pracę. Nie wiem dlaczego się z tym zgadzamy.

#13  2018.06.14 17:56:08 ~Do 8

Bardzo dobrze, ale niestety , u mnie w pracy wszystkie koleżanki biorą L4 na dziecko, ale gdy są chore często chodzą do pracy. Same biorą antybiotyki, jedna drugiej robi zastrzyk przeciwbólowy itp.

#14  2018.06.14 19:48:07 ~Jestem

Jestem z tych starszych pielęgniarek.Za dwa lata emerytura. Kokosów nie będzie.Trójka dorosłych dzieci.Dopilnowałam by skończyły najlepsze kierunki studiów.Też dorabiałam by mieć na opłaty,wyżywienie ,książki i zeszyty.Zdarzało się ,że rwałam z pracy do pracy.Moja praca dodatkowa nie była związana z medycyną.Nigdy nie zwalniałam się ,bo miałam godzinę przerwy na dojazd.Praca nadwyrężyła moje zdrowie.Gdy dzieci miały po 12 lat trafiłam do szpitala .Na zwolnieniu byłam rok. Zdarzało mi się że brałam zwolnienie na dzieci.A to angina a to zapalenie oskrzeli.Gdy mój drobiazg osiągnął 14 lat ,swoje sprawy wziął w swoje ręce.Dorabiał sobie na własne potrzeby u rolnika.Nawet wyjechał za granicę do mojej koleżanki by zarobić na siebie.Cieszyli się.To było ich kieszonkowe.Na pierwszym roku studiów stagnacja .Było nam ciężko bo trzeba było zacisnąć pasa.Na drugim roku ponownie zaczęli dorabiać.Mówili tak: Mama dla nas żadna różnica gdzie będziemy się uczyć.Gdy będziemy pracować za ochroniarza ,siedząc z książką będziemy zarabiać.Jakoś ominęły mnie w życiu choroby zakaźne.Raz czy dwa zagorączkowałam ,zadzwoniłam do oddziałowej a ta załatwiła mi zamianę .Choroba dwu-trzydniowa.Teraz nie chwyta mnie nic zakaźnego lecz coś gorszego.Przeciążony kręgosłup(po operacji),stawy i z tym związane dolegliwości bólowe Przeszłam cztery operacje.Gdybym miała wyliczać choroby wyszłaby telenowela.W pewnym okresie moje koleżanki szeptały jak chora to na zwolnienie .Z tych chorób nie da się wyleczyć.Minęło wiele lat dziś moje koleżanki przestały mówić,zaczęły teź chorować.Młode patrzą na nas i myślą,że ich nigdy to nie spotka.Czas płynie dla wszystkich tak samo.Na rentę nie zasługujemy.Mamy jeszcze ręce i nogi.Gdyby tak nasi dyrektorzy zadbali o nasze zdrowie.Wejście do lekarza bez kolejki w tym badania i rehabilitacja,basen.O masażach,jacuzzi nie wspomnę.W innych zawodach pracodawcy dbają o swoich pracowników.Nawet bilety na kabaret,teatr dostają.Wiedzą.Zdrowy pracownik to dobry pracownik i do tego odpowiednio wynagradzany.Pracownicy zaś tworzą zgrany ,szczęśliwy zespół.Tego sobie i naszym koleżankom życzę. .

#15  2018.06.14 19:57:25 ~Ja do 14

I dlatego własnie nie chce iść pracować na oddziale. Na szczęście pielęgniarka nie musi zasuwać na noce przenosząc ciężary jak budowlaniec.

#16  2018.06.14 20:43:45 ~AA

Drogie Panie, przy stosowaniu chemicznych środków dezynfekcyjnych obowiązuje odzież ochronna wskazana przez producenta w karcie charakterystyki. Nie stosujecie ich. Dlaczego ? Bo się nie szanujcie. Jeśli chodzi o preparaty do dezynfekcji rąk to są to preparaty alkoholowe o niskiej szkodliwości. Nie stosujcie rozprysku. Tylko przecieranie i zamoczenie. Rozprysk do miejsc trudno dostepnych Gdzie macie BHP-owca ? Nikt Was nie przeszkolił ?

#17  2018.06.14 21:00:32 ~Go

Do 16-ja moją panią z BHP widziałam 1xw roku na oddziale i gdy tylko powiedziałam, ze jest za mało np.rękawic czy fartuchów ochronnych slyszalam,że nie ma pieniędzy, a ona nie będzie się wychylac,bo jej biuro jest blisko dyrekcji i ją zwolnia.To samo było z lamaniem norm dźwigania. A kursy BHP były fikcyjne(tylko papier zalatwiali)-bylam może 1x w ciągu tych kilkunastu lat pracy.O ryzyku zawodowym nie poinformowano mnie ani razu.Może teraz jest lepiej,ale dla mnie za późno, bo jestem poważnie chora.Taki to kraj i może wreszcie ta patologiczna sytuacja się zmieni.Dlatego namawiam do zmiany zawodu każdą Koleżankę, która jest w stanie to zrobić- naprawdę nie warto ratować zdrowia innych ludzi kosztem swojego,zwlaszcza gdy prowadzi to do niepelnosprawnosci.

#18  2018.06.14 22:56:09 ~Do 14

Przykro , że jest Pani chora, ale to tylko potwierdza , że nie warto się w życiu przemęczać. Mnie na szczęście szybko los przywołał do pionu, bo po każdych nadgodzinach miałam jakąś niedyspozycję, więc nawet nie szukałam dodatkowej pracy. Muszę żyć biedniej, ale za to szczęśliwiej. Moje dorosłe dziecko, świetnie wykształcone, mówi, że woli wolny, mile spędzony czas i mniej pieniędzy.

#19  2018.06.14 23:04:35 ~Piel

Teraz zaczęli wprowadzać chlorhexydynę, i to mnie niestety dusi. Ciągłe wydziwianie, a bakterie coraz gorsze. Może powinniśmy wrócić do mycia rąk, a blaciki przecierać wodą z detergentem, wrócić do spirytusu - na jakiś czas i zrobić badania. Co my zrobimy jak to się na wszystko uodporni.

#20  2018.06.15 06:09:52 ~Go

Do 18-nigdy nie pracowałam dodatkowo i zawsze żyłam biednie-taki los większości pielęgniarek w Polsce.Ostrzegam tylko Koleżanki,bo prawda jest taka,że w chorobie wyrzucą Was z pracy,a na rentę dziś nikt prawie się nie kwalifikuje.A że wiele młodych osób ma dylemat jaką ścieżkę życiową wybrać- z pełną świadomością odradzam pielęgniarstwo. Są ciekawsze zajęcia za lepszą kasę. I pracą w normalnym rytmie tygodniowym.Bo praca na noce po prostu powoli zabija.

#21  2018.06.16 16:18:02 ~Do 19

Dezyngekowac trzeba tylko tam gdzie trzeba. Środków dezynfekcyjnych nie należy nadużywać. Pielęgniarka epidemiologiczna powinna to wszystko opracować.

#22  2018.06.16 16:20:47 ~Do 19

Są osoby uczulone na chlorheksydyne. Nie ma jednoznacznych badań, które wskazywalyby, że chlorheksydyna jest lepsza od alkoholu. Na pewno personel nie powinien używać mydel z chlorheksydyna.

Dodaj komentarz