Autor: mania310
Witam ! Jestem na umowie cywilno -prawnej od roku.Pracuje na oddziale internistycznym.Sredno biore 240 godzin, przy stawce 18 zl /godz.Zarabiam brutto 4300zl ,z czego 800zl to ZUS ,120zl ksiegowa,i podatek (w zaleznosci od odliczeń)-200-700zl.Czyli zarobki netto ok 2000-3000tys Straciłam prawo: do urlopu,choroboewgo, nie otrzymuje talonów na świeta tak jak moje kolezanki na umowie o prace. Bardzo duuuuuuuuuuzym ninusem jest to iz straciłam ochrone w przypadku ,pomyłki pielegniarskiej!Rodzina moze mnie podac bazposrednio do sadu !To nie sa wcale kokosy przy tej stawce! Ale nie mam innego wyjscia!Bardzo boli mnie to iz u mnie w szpitalu lekarze "graja pierwsze skrzypce"W tym roku dostali 5 zl podwyzki a dla pielegniarek -nie ma ani złotowki! Pracujac na kontrakcie żyje dniem "dniem dzisiejszym",nie wiem co zrobie gdy zachoruje np na 2-m-ce!!!!!Pozdrawiam Kaśka
Autor: akuszerka
Bardzo duzo pielegniarek chwali sobie prace na tz. "kontrakcie". Taki model zatrudnienie burzy wszystko to,co zawiera program nauczania dla studentów uczelni medycznych.Nie wspomne już o normach zatrudnienia, bo to juz żenada.Fakt, ze lekarze - zabiegowcy, dyzurują w naszym kraju, nieprzerwanie przez 3-4 dyżury (oczywiscie dotyczy to ZOZ-ów przekształconych w spółki, oraz medyków na kontraktach)nie dziwi juz nikogo, a chyba najmniej ministra zdrowia.Chyba nie warto wspominac że wysokość ich dochodów miesiecznych, to >15 tys.Nie jest to plotka,powtarzam to za prezesem jednego z szpitalików wojew. kujawsko-pomorskiego, który w tej kwestii wypowiedział się na łamach lokalnej gazety.Na dzień dzisiejszy, nie słychac jakoś o emigracji polskich lekarzy. Nie ma chyba takiego kraju na świecie, gdzie lekarz w małym prowincjonalnym szpitalu,zarabia takie astronomiczne pieniadze.Uważam że spółki to kopalnia złota i eldorado dla polskich lekarzy.Tylko ten pacjent, takie......... zło konieczne.
Autor: Maciek 27
Witam. Przeczytałem powyższe wypowiedzi i niestety uważam, że kontraktacja świadczeń pielegniarskich w naszym kraju zmierza w ślepą uliczkę. Jestem kierownikiem NZOZ-u pielęgniarskiego. Kontrakt zawieram bezpośrednio z NFZ. Mam możliwość zatrudniania pielęgniarek, czego nie mogą robić spółki pielęgniarskie ani indywidualne praktyki pielęgniarskie. Uważam, że tylko w ten sposób pielęgniarki mają możliwość skorzystania na kontraktach. Działania indywidualne prowadzą jedynie do sytuacji jaka została opisana w pierwszym poście. Pozdrawiam.
Autor: boko570601
Kontrakty dla pielenierek to tylko wyjsci aby pominac nadgodziny w ZOZ-ach a nie dobre zarobki,wiekszosc kontraktow nie przewiduje urlopów,ale to oczywiscie dotyczy pielegniarek,urlop maja jak jej dobra oddzilowa dobry ulozy grafik,lekarz natomiast wystawia rachunek szpitalowi,podpisuje go ordynator,akceptuje dyrektor/lekarz/,a doktorek jest np.w Indiach i to jest zaleta kontraktów
Autor: gosia73
Do Maciek27- podpowiedz jk załozyć taka firmę w szpitalu,
Autor: Maciek 27
Do gosia73. Najprostszą drogą jest założenie spółki cywilnej. Urząd Statystyczny nadaje Regon. Na tej podstawie Urząd Statystyczny nadaje firmie NIP. Następnym krokiem jest rejstracja Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Urzędzie Wojewódzkim. W tym celu trzeba opracować Statut. Powołać Kierownika. Jeżeli już uzyska się rejstracje to pozostaje negocjacja wysokości kontraktu z dyrekcją. Ważne jest określenie czy firma będzie podwykonawcą wykazywanym w NFZ. W takim przypadku będzie wymagany dostęp do Portalu Świadczeniobiorcy z NFZ. Jeżeli potrzebne będą dodatkowe informację proszę o kontakt na adres e-mail oksytonon@wp.pl Pozdrawiam
Autor: gosia73
Maciek- dziękuje za odpowiedź, nie ukrywam ,że jest to bardzo skomplikowane, bardzo dziękuje za mozliwośc kontaktu z toba w razie dodatkowych informacji
Autor: edzia1974
mania310 napisała:"Bardzo duuuuuuuuuuzym minusem jest to iż straciłam ochronę w przypadku ,pomyłki pielęgniarskiej!"
Możesz sobie wykupić polisę Odpowiedzialność Cywilna.
16.06.2009r.
Autor: Andrzej 34
Witam ja pracuję na kontrakcie dwa lata w powiatowym szpitalu na bloku operacyjnym ,mam zakontraktowane 300godzin przy stawce 18,88 za godzinę,oczywiście bez urlopu .Kontrakt ma zapewne swoje dobre i zle strony,dla mnie jego największa zaletą jest to że burzy stereotyp hierarhi w środowisku pielęgniarek i polożnych i zastanawiam się gdzie tu miejsce dla Izb pielęgniarskich .Mam nadzieję że rozwój kontraktów w naszym kraju doprowadzi do rozpadu tego betonu jakim są Izby .Pozdrawiam
Autor: ola063
Na indywidualnej praktyce pielegniarskiej jest b. dobrze, jednak sielana konczy się gdy zachorujesz. Zostaje zerwny kontrakt z NFZ i po chorobie jesteś bez pracy. Faktycznie dbają o nas szkoda nawet o tym myśleć.
Autor: akuszerka
Jeżeli ktoś mysli ze kontrakty to sposób na izby, jest zabawny.Dzięki kontraktom wzrosły stawki składek i izby rosna w siłę, a i żyje im się dostatniej, czego nie mozna powiedziec o nas.
Pozdrawiam
Autor: patola
Jestem na kontrakcie drugi rok. Dyrektor negocjuje z nami stawki co roku. Teraz za 160h mamy po 22zł a powyżej 160h 21zł. Takie same stawki mamy na wszystkich oddziałach, niezależnie od posiadanych kwalifikacji i kursów.
Płacimy co miesiąc na ZUS, podatek, indywidualne ubezpieczenie na życie(nie ma przymusu), księgową i składkę do Izby. Jesteśmy ubezpieczeni indywidualnie od odpowiedzialności zawodowej na terenie wykonywania naszej praktyki zawodowej- składka wyniosła w tym roku około 65zł za rok. Minusem kontraktu jest brak urlopu, ale istnieje możliwość po rozmowie z oddziałowymi odpowiedniego rozłożenia godzin w miesiącu. Ostatnio byłam na dwutygodniowym urlopie ( tydzień z końca miesiąca i tydzień z nowego )w tych miesiącach miałam przepracowane po 210h. Nie będę porównywała naszych stawek ze stawkami lekarzy, ich praca ma inną specyfikę a jeżeli ktoś robi takie porównania to zapraszam na studia. Każdy mógł i może się uczyć, podwyższenie teraz swoich kwalifikacji nic nie kosztuje(studia pomostowe są finansowane), wystarczy tylko chcieć. Jeżeli chodzi o zwolnienie lekarskie to u nas jest możliwość odmowy jednego dyżuru w miesiącu ze względu na chorobę,resztę dyżurów chętnie biorą inni kontraktowi. Nasze oddziałowe nie namawiały nas do kontraktów ale nie robią nam żadnych problemów z układaniem grafików. Może to zabrzmi zbyt patetycznie ale jak na razie jeszcze nikt nie zmienił kontraktu na zwykłą umowę.
Autor: justynazalewska
kochane koleżanki...najlepsze swoje lata spędzę na kontrakcie,bo zdrowie jeszcze dopisuje,oby kontrakty były jak najdłużej,mam z czego zrobić porządne prezenty na Święta,jestem zdrowa i uśmiechnięta,MODLĘ SIĘ NAJBARDZIEJ ABYŚMY WSZĘDZIE GDZIE PRACUJEMY BYŁY JEDNOŚCIĄ...bo nie jesteśmy-odkładam w funduszach kasę na emeryturkę bo na ZUS nie ma co liczyć podobnie jak na IZBY PIEL.które nic dla nas nie robią...podobnie jak PANIE NA GÓRZE!!!oby do przodu pozdrawiam wszystkich :)