Pielęgniarka napisała list do związków i izby pielęgniarek.

Pielęgniarki i pielęgniarstwo 2019.


PIELĘGNIARKA NAPISAŁA LIST

DO ZWIĄZKÓW I IZBY PIELĘGNIAREK

To jest fragment wpisu skopiowany ze strony OZZZPiP:

„Podczas uroczystości zostały wręczone Odznaki Honorowe Ministra Zdrowia „Za Zasługi w Ochronie Zdrowia”. Odznaką honorową zostały odznaczone Członkinie Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych:

  • Elżbieta Butkiewicz, Przewodnicząca Regionu Warmińsko-Mazurskiego OZZPiP, Członek Zarządu Krajowego OZZPiP,
  • Ewa Hnat, Wiceprzewodnicząca Regionu Zachodniopomorskiego OZZPiP,
  • Ilona Kwiatkowska-Falkowska, Wiceprzewodnicząca Regionu Pomorskiego OZZPiP,
  • Agnieszka Olchin, Przewodnicząca Regionu Podlaskiego OZZPiP, Członek Zarządu Krajowego OZZPiP,
  • Dorota Ronek, Sekretarz Zarządu Krajowego OZZPiP

A to ze strony izb:

„Podczas uroczystości Minister Zdrowia 43 najbardziej zasłużonym dla ochrony zdrowia pielęgniarkom i położnym wręczył Odznakę Honorową „Za zasługi dla ochrony zdrowia”. Odznaka przyznawana jest za szczególne osiągnięcia na rzecz systemu opieki zdrowotnej oraz profesjonalne podejście do pracy na rzecz pacjentów„.

Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek, pięknie to brzmi, a na spotkaniu z ministrem zdrowia  najbardziej zasłużone pielęgniarki w ochronie zdrowia: przewodnicząca ogólnopolskiego związku zawodowego pielęgniarek i położnych, przewodniczące regionalnych OZZPiP, przewodniczące regionalnych izb pielęgniarskich i działaczki izbowe. Pytam gdzie jest jakakolwiek pielęgniarka odcinkowa, zmianowa?

Czytaj dalej poniżej...

Wiecie co mnie wyprowadziło najbardziej z równowagi? Gratulacje innych pielęgniarek dla działaczek. Czy to jest parodia? Czy związki sięgnęły dna? Medal za wkład w ochronę zdrowia?  Nie jestem w stanie spokojnie tego skomentować. Jaki wkład mają te paniusie oderwane od rzeczywistości? Prześledźcie ich ścieżkę zawodową. To były kiedyś, bardzo dawno temu, pielęgniarki czynne zawodowo, które wiedziały początkowo o czym mówią. Teraz są to urzędnicy oderwani od rzeczywistości.

Pani Ptok, kiedy ostatnio ta Pani pracowała na oddziale w nocy na pojedynczym dyżurze? Jak to piszą „ona 1 ich 30”? Pani Ptok była przewodniczącą „zakładówki”, później regionu. Nie pracowała jako pielęgniarka w dosłownym znaczeniu tego słowa od ponad 20 lat. Pozostałe panie nie lepiej.

Mam pytanie do pielęgniarek i pielęgniarzy - naprawdę nie widzicie nic złego w tym, że przedstawiciele naszych związków zawodowych przyjmują od ministra jakieś medale? Czy naprawdę niestosowność tej sytuacji widzę tylko ja?

ZWIĄZEK JEST WEDŁUG STATUTU OZZPIP (PARAGRAF 4 PKT.1) ORGANIZACJĄ DOBROWOLNĄ I SAMORZĄDNĄ ORAZ NIEZALEŻNĄ OD WSZYSTKICH ORGANÓW ADMINISTRACJI PAŃSTWOWEJ (w skrócie)

Ja mam jeszcze jedno pytanie do tych gratulujących: naprawdę nasze przedstawicielki związkowe i izbowe zasłużyły, według was na gratulacje? Te panie działają w związkach nie od dziś, są na różnych stołkach od kilkunastu, kilkudziesięciu lat jako aktywistki związkowe i co zrobiły w kwestii wymiany pokoleniowej pielęgniarek? Pytam co?

Co zrobiły by polepszyć nasze warunki pracy? Co zrobiły by wreszcie rząd uznał zwyrodnienie kręgosłupa oraz żylaki za choroby zawodowe? Co zrobiły w kwestii szerzącego się mobbingu na oddziałach ze strony bezpośrednich naszych przełożonych? A wy dalej gratulujcie i głosujcie na te same osoby, które biorą spore pieniądze i chcą dotrwać spokojnie do emerytury na ciepłych stołeczkach i będą się śmiać z nas, że my mamy 1500 zł, a one od 3000 wzwyż.

Ogłaszanie akcji „jeden etat” jest zbędne. Niedługo wszystkie te osoby, które pracują (przepraszam – zaharowują się), na 2-3 etatach wyczerpią organizmy i one same zawrócą ich z tego piekła. To, że jest tragicznie na oddziałach i w POZ, że większość pracujących tam pielęgniarek i położnych jest obcesowa, niegrzeczna i nie chce im się pewnych rzeczy wykonywać – to nie wynika z ich charakterów i niechęci do pracy – ZROZUMCIE WRESZCIE WSZYSCY - ONI SĄ TAK ZMĘCZENI, ŻE CHOCIAŻBY IM ZAPŁACILI TYSIĄCE I PACJENCI WSZYSCY BYLI MILI TO I TAK NIC SIĘ W TEJ KWESTII NIE ZMIENI.

Czytaj dalej poniżej...

Bo 80% „białego„  personelu pracuje na 1,5 - 2 etaty od kilku, kilkunastu lat. Są tacy rekordziści co w miesiącu przesypiają ok. 60-90 godzin. O czym piszę zrozumieją wszyscy ci, którzy nie pracują w zmianach, ale mają z innych powodów zarwane noce. Nawet ci, którzy nie prześpią jednej nocy, bo balowali niech przypomną, jak się czują na drugi dzień. A pielęgniarki mają czasami noc po nocy i wbrew powszechnym opiniom nie śpią - wracają do domu sprzątają, gotują, odrabiają lekcje z dziećmi, robią zakupy i dobrze jak przed następną nocą ukradną godzinę na sen. I znowu noc, bieganina. Ile lat tak można żyć? Ile kobiet po 50 roku życia wyobraża sobie taki rytm dnia, miesiąca. A teraz dodajcie do tego 2 pełny etat?
 

Życzę wszystkim Wam miłego dnia po przeczytaniu moich wniosków po naszym pięknym święcie.

Pielęgniarka.

Dane autorki listu do wiadomości redakcji pielegniarki.info.pl 


Zobacz także:


Gazeta branżowa pielęgniarek i położnych

Z myślą o pielęgniarkach i położnych...


Chcesz poznać więcej szczegółów? ► Zamów prenumeratę!

Proponujemy różne opcje:
⇒ 3-miesięczna 
⇒ 6-miesięczna 
⇒ 8-miesięczna