MZ: aktywność pielęgniarek mała, bo oczekiwały za to wynagrodzenia!

Recepty pielęgniarek i położnych.


Zobacz także:

MZ: AKTYWNOŚĆ PIELĘGNIAREK MAŁA,

BO OCZEKIWAŁY ZA TO WYNAGRODZENIA!

Zobacz także: 

Pielęgniarki: w sejmie o niesprawiedliwościach siatki płac. 

Gazeta Pielęgniarek - Decydenci: "pielęgniarki zarabiają już całkiem nieźle". 

Ministerstwo: brak pielęgniarek "wybrzmiewa dosyć głośno".

Senator: Cieszę się, że zawód pielęgniarki będzie bardziej popularnym...

Pielęgniarki: 60% płacy lekarza to nasza strategia!


 


Posiedzenie Senackiej Komisji Zdrowia w dniu 9 lipca 2019 roku 

Senator Tomasz Grodzki:

Moje pytanie dotyczy raczej wystąpienia pani minister odnośnie do problemów świata pielęgniarskiego. Mam konkretne pytanie, bo w którejś z kolejnych regulacji, ceniąc profesjonalizm pielęgniarek, daliśmy im możliwość wypisywania recept, przynajmniej w ograniczonej formie. Czy panie pielęgniarki według wiedzy pani minister z tego korzystają, czy nie korzystają? Pytam, bo z mojej obserwacji praktycznej wynika, że w stopniu znacznie mniejszym, niż byśmy tego oczekiwali.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko:

Tak, rzeczywiście, taka możliwość się pojawiła. Pielęgniarki obecnie w toku kształcenia przeddyplomowego nabywają te kompetencje. To zostało wprowadzone, nie pamiętam dokładnie, ale parę lat temu do kształcenia przeddyplomowego. A poza tym mają możliwość uzyskania tych kompetencji w toku kształcenia podyplomowego. Zostały przeprowadzone kursy. Z informacji z Centrum Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych wynika, że tego typu kursy ukończyło bodajże ok. 15 tysięcy pielęgniarek, czyli te, które nie nabyły tych kompetencji w toku kształcenia przeddyplomowego. Ale rzeczywiście aktywność związana z wykorzystaniem tych kompetencji nie była za duża. Środowiska m.in. sygnalizowały nam, że no, kompetencje mają, ale tak de facto, po pierwsze, zarządzający podmiotami leczniczymi nie bardzo powierzają tego typu zadania, po drugie, pielęgniarki oczekiwały też dodatkowego finansowania. Dlatego też…

(Wypowiedź poza mikrofonem)

Tak. Dlatego też przygotowaliśmy projekt porady pielęgniarskiej, która ma być finansowana odrębnie. Najszybciej w POZ chcemy to wprowadzić, później też w specjalistyce. Ten projekt jest doprecyzowywany i myślę, że niebawem zaistnieje. Jak już będzie akt prawny, to Narodowy Fundusz Zdrowia będzie organizował postępowania konkursowe i będzie finansował dodatkowo te świadczenia. I myślę, że to będzie ten mechanizm, który zmotywuje pielęgniarki do wykorzystania tych kompetencji.

Przewodniczący Waldemar Kraska:

Dziękuję, Pani Minister.

Czy ktoś z państwa chciałby jeszcze zadać pytanie?

Pan senator Radziwiłł. Proszę.

Senator Konstanty Radziwiłł:

Jeszcze króciutko w tej sprawie, skoro pan senator to rozpoczął, bo to jest bardzo ciekawa perspektywa nie tylko dla pielęgniarek jako prawo, ale również jako pewnego rodzaju rozwiązanie różnych zatorów, które się tworzą w służbie zdrowia. Ja chcę powiedzieć, że w niektórych krajach, w których wprowadzono takie prawo, ono nadal, po bardzo wielu latach, np. w Wielkiej Brytanii, dotyczy tylko niewielkiego odsetka pielęgniarek, ale w ogóle jest to kwestia pewnej ewolucji w czasie. To nie jest tylko kwestia prawa pielęgniarek czy możliwości scedowania tego uprawnienia, już organizacyjnie, w placówce przez zarządzających czy przez lekarzy, ale również np. stosunku pacjentów do tego rozwiązania. Prawda? Ja myślę, że nam jeszcze bardzo daleko do tego, co np. we wspomnianej Skandynawii bardzo często ma miejsce, gdzie w podstawowej opiece zdrowotnej, w placówce podstawowej opieki zdrowotnej pierwszą osobą, a często jedyną i ostatnią, z którą pacjent się kontaktuje, jest właśnie pielęgniarka. Pacjent w ogóle nie dociera, że tak powiem, do lekarza i nie dlatego, że pielęgniarka jest jakąś barierą, tylko dlatego, że ona wychodzi naprzeciw jego oczekiwaniom i po prostu pacjent jest usatysfakcjonowany wizytą u pielęgniarki. I nie mówię tutaj – ważne, żeby tego nie mylić – o takim prostym wypisywaniu recept, bo to jest moim zdaniem…

Czytaj dalej poniżej...


Zobacz także: 

Dodatek zembali dla pielęgniarek - pielęgniarka pozwała szpital.

Dwie pielęgniarki przenosiły 100 kg pacjentkę!


W ogóle pojęcie wypisania recepty czy prawa do wypisywania recept… No, wypisać receptę potrafi komputer, sam, albo małpa, jak ją nauczyć, przepraszam za takie słowa. Tutaj chodzi o wystawienie recepty. Prawda? Do wystawienia recepty doprowadza proces, który zaczyna się od postawienia jakiegoś rozpoznania, zidentyfikowania określonej potrzeby, potem jest zalecenie i wzięcie odpowiedzialności za to wszystko. Prawda? I ja myślę, że do tego właśnie jest potrzebna porada pielęgniarska. Bez tego w ogóle nie ma mowy o tym… Ja się wcale nie dziwię, że panie pielęgniarki np. w dyskusji na ten temat, na temat tego uprawnienia protestowały, nie tylko mówiąc, że na pewno nikt im za to nie zapłaci, ale bojąc się, że to będzie wyglądać w ten sposób, że one po prostu będą wystawiać receptę… To, co dzisiaj przecież ma miejsce, bo w wielu placówkach podstawowej opieki zdrowotnej, a także u lekarzy specjalistów, to pielęgniarki wystawiają te recepty, tyle że one właśnie wypisują recepty, po prostu je wypisują, a często lekarz…

(Wypowiedź poza mikrofonem)

No, umówmy się, ale bywa tak, że ten stempel pojawia się tam wcześniej. Wcale nierzadko tak się dzieje. Ale odpowiedzialność jest jednoznacznie po stronie lekarza. Prawda?

Tymczasem tutaj chodzi o coś zupełnie innego. Gdyby pielęgniarki były zmuszone do tego, żeby w takim procesie, wystawiając te recepty, wypisując te recepty pod dyktando, tak jak dotychczas, ale ze swoim stemplem… No to ja się wcale nie dziwię, że one się na to nie godzą. To musi być zupełnie inaczej. Ta pielęgniarka musi przyjąć pacjenta, porozmawiać z nim itd. A tu, niestety, pojawia się problem po stronie pacjentów, którzy moim zdaniem wcale nie są na to do końca gotowi. To jest po prostu proces, potrzeba wielu lat. Ja myślę, że Ministerstwo Zdrowia ma tutaj troszkę do zrobienia, np. w zakresie promocji tego rozwiązania, chociażby przez media, przez współpracę z telewizją, nie wiem, ulokowanie takiej treści np. w popularnym serialu telewizyjnym, bo to jest coś, czego trzeba się po prostu nauczyć.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko:

W tej chwili już część pielęgniarek ma takie uprawnienie, nie tyle ma, bo uprawnienia to one posiadają, ile zarejestrowała to w Narodowym Funduszu Zdrowia. I one wystawiają recepty, ale dotyczy to głównie środowiska, pielęgniarek środowiskowych, tak wynika z naszych analiz, bo tam można mówić o pewnej kompleksowości świadczenia.

(Senator Konstanty Radziwiłł: Dochodzi do bezpośredniego spotkania…)

Tak, dochodzi do spotkania.

(Senator Konstanty Radziwiłł: Jest pielęgniarka, która przychodzi do domu…)

Dokładnie tak. Tam przeprowadza badanie fizykalne, sprawdza parametry itd., i niejako kończy to spotkanie, wystawiając receptę. Takie sytuacje najczęściej mamy w środowisku. Ale chcemy to upowszechnić, wprowadzić również do lecznictwa ambulatoryjnego.

źródło: stenogram posiedzenia senackiej komisji zdrowia

Wybrał: Mariusz Mielcarek