Sąd: pielęgniarka błędnie odczytała zlecenie lekarskie. Pielęgniarka złożyła apelację.

Praktyka zawodowa pielęgniarek.


Sąd Rejonowy: 7 500 PLN złotych tytułem nawiązki od pielęgniarki

WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 12 stycznia 2018 roku Sąd Okręgowy w Wydziale Karnym Odwoławczym

Prokurator Rejonowy w Wałbrzychu wniósł akt oskarżenia przeciwko B. G. oskarżając ją o to, że:

nieumyślnie naraziła W. L. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo wystąpienia ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w ten sposób, że będąc pielęgniarką w (...)" w J., na której ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, zgodnie z posiadaną wiedzą medyczną, doświadczeniem zawodowym oraz uzyskanymi po przyjęciu W. L. zaleceniami lekarskimi obejmującymi m.in. obowiązek wykonania badania (...), błędnie odczytując w tym przedmiocie zlecenie lekarskie i nie upewniając się co do rodzaju zleconego badania, doprowadziła do jego niewykonania skutkiem czego było nie zapewnienie pokrzywdzonemu właściwej opieki medycznej a w tym przede wszystkim skorygowania zaleconej dawki leku A., co spowodowało jego niekontrolowane zażywanie w pierwotnej dawce przez W. L. i w konsekwencji do pogorszenie się jego stanu zdrowia z wystąpieniem krwawienia wewnątrzczaszkowego włącznie i zgonem chorego, który nastąpił w dniu ...., to jest o przestępstwo z art. 160 § 2 w zw. z § 3 k.k.,

Wyrokiem z dnia 4 kwietnia 2017 roku (sygnatura akt III K 374/16 ) Sąd Rejonowy w Wałbrzychu na podstawie art. 66 § 1 k.k. i art. 67 § 1 k.k. na 1 (jeden) rok próby warunkowo umorzył postępowanie karne prowadzone przeciwko B. G., która popełniła występek polegający na tym, że będąc pielęgniarką w (...)" w J., na której ciążył obowiązek opieki nad pacjentem W. L., nieumyślnie naraziła tegoż pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu błędnie odczytując niedbale zapisane zlecenie lekarskie wykonania badania (...), a zarazem nie podejmując czynności zmierzających do upewnienia się, jakiego rodzaju badanie rzeczywiście zlecił lekarz, skutkiem czego zlecone badanie (...) nie zostało wykonane, doszło do niewłaściwego dawkowania W. L. leku A., pogorszenia się jego stanu zdrowia z wystąpieniem krwawienia wewnątrzczaszkowego i zgonu, który nastąpił 28 września 2010 r., to jest przestępstwo z art. 160 § 2 k.k. w zw. z art. 160 § 3 k.k.

Na podstawie art. 67 § 3 k.k. orzekł od B. G. na rzecz M. L. 7 500 (siedem tysięcy pięćset) złotych tytułem nawiązki;

Nadto zasądził od H. W. i B. G. na rzecz Skarbu Państwa obowiązek zwrotu wydatków w równych częściach, nie wymierzył im opłaty.

Pielęgniarka składa apelację

W osobistej apelacji oskarżona B. G. zaskarżyła wyrok w całości zarzucając:

1. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia a polegającym na przyjęciu, że oskarżona zapis zlecenia badania (...) dokonany przez H. W. uznawała za nieczytelny zapis w karcie zleceń, gdyż miała tam odczytać zlecenie badania (...), podczas gdy oskarżona wyraźnie wyjaśniła, że zapis ten był dla niej zupełnie czytelny i odczytała to jako badanie (...) a jedynie zaznaczyła na czerwono podkreślając te badanie stawiając „! " w celu zwrócenia uwagi na częstotliwość wykonania tego badania (1xw tyg.), co w ocenie oskarżonej mijało się z celem.

2. nie zastosowanie zasady in dubio pro reo poprzez poczytanie wszelkich wątpliwości na korzyść oskarżonej pomimo iż nasuwające się wątpliwości, które w sprawie zdaniem Sądu wystąpiły, należało tak tłumaczyć, jak choćby fakt iż H. W. nie wypełniła dodatkowego dokumentu dla laboratorium zlecając badanie (...), ani nie podbiła tego zlecenia in blanco zgodnie z obowiązującym u pracodawcy zwyczajem przez co oskarżona nawet nie mogła domniemać ani mieć żadnych wątpliwości co do tego, że zapisane badanie w karcie zleceń to badanie (...) a nie (...),

a podnosząc wskazane zarzuty skarżący wniosła o:

- uchylenie wyroku w części i uniewinnienie oskarżonej od zarzucanych jej czynów w całości

- zwrócenie się do (...) w S. o przedłożenie do akt zanonimizowanych kart indywidualnych zleceń lekarskich:

z dnia .... Nr księgi gł.: (...), z dnia ...... Nr księgi gł.: (...), z dnia ....Nr księgi gł.: (...)

na okoliczność dokonania w kartach zleceń przez lekarzy H. W. i S. B. zapisów badań (...) wbrew temu co zeznawali.

- dopuszczenie dowodu z opinii biegłego w zakresie pielęgniarstwa na okoliczność: czy postępowanie oskarżonej przy odczytaniu zapisu badania w karcie zleceń jako (...) było prawidłowe i zgodne ze standardami zawodowymi, czy nie otrzymując od lekarza zlecenia na badanie (...) powinna zwrócić na to lekarzowi uwagę i powziąć uwagę, że takie badanie a nie badanie (...) zostało wpisane w karcie zleceń. Oraz na okoliczność czy pielęgniarka powinna zwracać się do lekarza o wypisanie skierowania na jakiekolwiek badania, które nie są wskazane w karcie zleceń, czy też o badaniach i ich częstotliwości wykonania decyduje lekarz.

Sąd okręgowy zważył:

apelacja nie jest zasadna.

Niniejsze uzasadnienie odnosi się jedynie do oskarżonej B. G., bowiem oskarżona H. W. nie składała wniosku o uzasadnienie wyroku sądu odwoławczego (art.457§2 kpk), nie sposób jednak pominąć elementów łączących obie oskarżone w zakresie przypisanych im zaniechań. Odpowiedzialność każdej z oskarżonych kształtuje się jednak indywidualnie (art.20 kk) i tak też została oceniona przez sąd I instancji, który procedował prawidłowo i nie dopuścił się błędu w ustaleniach faktycznych, ani naruszenia opisanych a nie do końca wskazanych w apelacji przepisów postępowania czy prawa materialnego. Nie było też dziełem sądu I instancji interpretowanie nie dających się usunąć wątpliwości na niekorzyść oskarżonej, bowiem wątpliwości takich sąd nie powziął, bo i nie było podstaw do ich powzięcia.

Sąd I instancji nie wskazał jednak precyzyjnie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku pochodzenia prawnego i szczególnego obowiązku zapobiegnięcia skutkowi odnośnie każdej z oskarżonych odwołując się jedynie do brzmienia art.4 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 roku o zawodach lekarza i lekarza dentysty, nie wpłynęło to jednak na ocenę trafności zaskarżonego wyroku.

Zgodnie bowiem z art.2 kk odpowiedzialności karnej za przestępstwo skutkowe popełnione przez zaniechanie podlega ten tylko, na kim ciążył prawny, szczególny obowiązek zapobiegnięcia skutkowi. Powołany przepis art. 4 cytowanej ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty odnosi się do obowiązków ogólnych lekarza, zaś między innymi przepis art.22 (obowiązującej w dacie czynu) ustawy z dnia 5 lipca 1996 roku o zawodach pielęgniarki i położnej (Dz.U.2009.151.1217 j.t., ze zm.) do obowiązków pielęgniarki. Obowiązki szczególne regulowane są natomiast zakresem czynności i odpowiedzialności stanowiskowej, co też i miało miejsce w wypadku oskarżonych, dokładne ich ustalenie wymagało jednak uzupełnienia postępowania dowodowego w postępowaniu odwoławczym, co też i nastąpiło.

Odnośnie wykonywania obowiązków opisanych w zakresie czynności a dotyczący również oskarżonej B. G. - oskarżona H. W. była zobligowana między innymi do nadzoru nad pracą pielęgniarską i kontroli wykonywanych zleceń w miejscu ich wykonywania (zakres czynności – szczegółowy zakres czynności pkt 1 i 4 – k.469).

Sąd o zleceniu lekarskim wykonywanym przez pielęgniarkę

Prawidłowe zlecenie lekarskie to takie zlecenie, które doprowadza do realizacji skutku będącego jego przedmiotem. Jeżeli zaś wiąże się z wypisaniem skierowania, to należy je postrzegać łącznie ze skierowaniem. W świetle powyższego nie sposób uznać aby zlecenie wypisane przez oskarżoną H. W. (abstrahując od przyjętej praktyki) było nie budzące wątpliwości i kompletne. Konkluzja ta jednak nie prowadzi do zwolnienia od odpowiedzialności karnej oskarżonej B. G..

Zgodnie z art. 22 cytowanej ustawy z dnia 5 lipca 1996 roku roku o zawodach pielęgniarki i położnej (u.z.p.p) pielęgniarka zobowiązana jest do wykonywania zleceń lekarskich odnotowanych w dokumentacji medycznej (art.22 ust.1). Pielęgniarka ma prawo uzyskania od lekarza informacji o stanie zdrowia pacjenta, rozpoznaniu, proponowanych metodach diagnostycznych, leczniczych, rehabilitacyjnych i dających się przewidzieć następstwach podejmowanych działań, w zakresie niezbędnym do udzielanych przez siebie świadczeń zdrowotnych (art.22 ust.3). W przypadku uzasadnionych wątpliwości pielęgniarka ma prawo domagać się od lekarza, który wydał zlecenie, by uzasadnił potrzebę wykonania tego zlecenia (art.22 ust.4). W wyjątkowych przypadkach pielęgniarka, ma prawo odmówić wykonania zlecenia lekarskiego, podając niezwłocznie przyczynę odmowy na piśmie.

Pisemne potwierdzenie wykonania zlecenia lekarskiego jest informacją zwrotną dla zlecającego lekarza (oraz innych osób włączonych w proces udzielania świadczeń zdrowotnych, np. konsultanta czy lekarzy biorących udział w konsylium lekarskim) o przebiegu podejmowanych czynności medycznych. Pielęgniarka ma prawo i obowiązek poinformowania lekarza o ewentualnych spostrzeżeniach dotyczących pacjenta poczynionych w następstwie wykonanego zlecenia. Lekarz, pielęgniarka i położna nie mają obowiązku dochowania warunku pisemności zleceń lekarskich i ich potwierdzania tylko wyjątkowo, w trakcie wykonywania działań medycznych w stanach nagłego zagrożenia zdrowotnego (art. 22 ust. 2 u.z.p.p.)

Z zakresu szczegółowych obowiązków oskarżonej B. G. wynika między innymi rzetelne i efektywne wykonywanie powierzonych obowiązków (pkt V. 5. Zakresu czynności - k.471) w tym wykonywanie zleceń lekarskich oraz potwierdzenie ich wykonania w dokumentacji lekarskiej (pkt VII. 4.)

Zakres obowiązków ogólnych wynikających z przepisów ustawy jak i zakres szczegółowych obowiązków wynikających z zakresu czynności winny gwarantować wykonanie zlecenia lekarskiego. W wypadku bowiem zaistnienia wątpliwości, co do treści zlecenia, a takie niewątpliwie miały miejsce, winno być ono przedmiotem weryfikacji przez oskarżoną B. G. w trybie art.22 ust.4 cytowanej ustawy o zawodzie pielęgniarki, co nie nastąpiło we właściwy sposób i do tego w istocie sprowadza się odpowiedzialność oskarżonej niezależnie od zaniechań oskarżonej H. W..

Obowiązki pielęgniarki a zlecenie lekarskie 

Sąd odwoławczy nie podzielił argumentacji przedstawionej w apelacji oskarżonej odnośnie zakresu wątpliwości, co do treści zlecenia lekarskiego. Skarżąca utrzymuje bowiem, co eksponuje w treści zarzutu apelacji, iż jej wątpliwości dotyczyły jedynie częstotliwości badania, bowiem nie miała wątpliwości, iż chodzi o badanie (...) a nie (...). Argumentacji tej nie sposób podzielić biorąc pod uwagę dorobek zawodowy oskarżonej B. G., doświadczenie oraz powszechność badania ciśnienia krwi ((...)) u pacjentów goszczących w uzdrowisku. Sąd I instancji szczegółowo w tej mierze wypowiedział się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (k.700-702) i powielanie ujętej tam argumentacji wydaje się zbędne, a wypada jedynie do niej się odwołać, skoro sąd odwoławczy w pełni ją podziela.

Nieprawidłowości w postępowaniu oskarżonej H. W. w istocie zostały niejako kontynuowane przez oskarżoną B. G. przez co doszło do stanu wzmożenia zagrożenia, o którym mowa w art.160§1 kk. W tym miejscu należy podzielić stanowisko Sądu Najwyższego zawarte w postanowieniu z 3 czerwca 2004 r., V KK 37/04, OSNKW 2004/7–8, poz. 73, zgodnie z którym skutek czynu zabronionego określonego w art. 160 § 1 kk może urzeczywistniać się także w zwiększeniu stopnia narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, które wystąpiło już wcześniej, ale jeśli zarzuconym zachowaniem jest nieumyślne zaniechanie ciążącego na oskarżonym obowiązku zapobiegnięcia skutkowi, to warunkiem pociągnięcia oskarżonego do odpowiedzialności karnej za przestępstwo z art. 160 § 2 i 3 k.k. jest obiektywne przypisanie mu takiego skutku. Będzie on spełniony wtedy, gdy zostanie dowiedzione, że pożądane zachowanie alternatywne, polegające na wykonaniu przez oskarżonego ciążącego na nim obowiązku, zapobiegłoby realnemu i znaczącemu wzrostowi stopnia tego narażenia (tak też Sąd Najwyższy w wyroku z 1 kwietnia 2008 roku, IV KK 381/07, OSNKW 2008/70).

Tak też i stało się w wypadku oskarżonych, których wespół powiązane zaniechania potęgowały stan narażenia pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Wskazane obowiązki oskarżonych nie zostały cedowane na lekarzy pełniących dyżur (k.190) w czasie nieobecności lekarza wystawiającego zlecenie, jak i pielęgniarki odpowiedzialnej za wykonanie zlecenia, co wynika jednoznacznie z treści załączników określających szczegółowy zakres obowiązków lekarzy pełniących dyżur, ordynatora czy asystentów (k.768-792).

W świetle powyższego zaskarżony wyrok jako trafny należało utrzymać w mocy (art.437§1 kpk).

O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono po myśli art. 636§1 kpk zasądzając od oskarżonej na rzecz Skarbu Państwa koszty związane z tym postępowaniem w ½ części, a biorąc pod uwagę zakres finansowych obciążeń wynikający z zaskarżonego wyroku odstąpiono od obciążenia jej opłatą.

Syg. akt IV Ka 444/17

Wybrał: Mariusz Mielcarek 


Zobacz także:

Czy pielęgniarka może czuć się komfortowo w odzieży medycznej?

Dla pielęgniarek zmianowych 1450, jednozmianowych 1500 PLN. 

Pielęgniarki: szpital podzielił 1200. Na: 1600 PLN oraz 10,12 i 8,44 PLN na godzinę.


Komentarze użytkowników

#1  2019.11.18 18:02:25 ~Do

Czy pìelęgniarka, może odczytać i wykonać zapisy na karcie zleceń lekarskich, tak jak odczytane i wykonywane są zapisy art.84-87 Ustawy o zawodach plg i pł z2011 r.( też art. 2 i 21 Ustawy o pielęgniarstwie z 1935 r?

#2  2019.11.18 21:32:19 ~Bożena

Coraz lepiej ,praca pielęgniarki zaczyna przypominać rosyjską ruletkę

#3  2019.11.19 01:18:43 ~Młody

Czyli co? Mierzyła ciśnienie raz w tygodniu? Powinna codziennie? Czy powinna zwrócić uwagę lekarzowi, że 1x na tydzień, to troszkę za mało? Jestem młody. Nie rozumiem. Pomóżcie mi.

#4  2019.11.19 07:18:45 ~Medyk

Zwolnić i ukarać ciemnote jedna, a nie pozwalać na opiekę przy pacjencie. Pewnie za mało zarabia, tak jak wszystkie pielęgniarki.

#5  2019.11.19 08:18:53 ~Go

Dość to całościowo mętne.Lekarz uznał,że bad.X wystarczy zrobić 1x tydzien (sanatorium? szpital sanatoryjny z rehab.neurologiczną ? ) pielęgniarka wykonywała zgodnie ze zlec.lekarskim i też źle? Przecież częstotliwość badań to kwestia lekarska,nie pielegniarska.Stawiania znaków graficznych przez pielegniarke w karcie zl.lekarskich to dziwny zwyczaj.W sumie-dziwne.Ale jeśli orzecznictwo sądowe pójdzie w takim kierunku,to należy się przekwalifikować w trybie pilnym.

#6  2019.11.19 08:22:17 ~Ann

Młody raczej tak-powinna zwrócić uwage lekarzowi. Mogła rowniez sama mierzyc cisnienie bez zlecenia. Dla swojego bezpieczeństwa skoro cos jej nie pasowało.

#7  2019.11.19 08:36:16 ~do 6

Wychodzi na to,że dla swojego bezpieczeństwa muszę robić wszystko co umiem. Wrobili nas w badania fizykalne,aby obciążyć odpowiedzialnością za wszystko. Dużo kasy szykujmy na adwokatów.

#8  2019.11.19 09:47:24 ~Ona

Wiecie co dziewczyny? Prawda jest taka,ze kazdy lekarz nas lekcewazy i gnoi.Moja kolezanka, mgr,specjalizacja kardiologiczna.Cos jej nie pasowalo z RR u pacjenta,ze zleconymi lekami.Zwrocila uwage lekarzowi.I co? ,Chryja.jak smiala podwazac opinie lekarzyka od siedmiu bolesci? A co najlepsze.pani wielka oddzialowa poparła tego dupka.Ręce opadają.I rzygac sie chce tym zawodem.Nigdy nie bedziemy powaznie traktowane,skoro nasze przelozone są wrednymi sukami i mają nas w dupie.

#9  2019.11.19 11:15:58 ~piel

Dlaczego pielęgniarkom nie przysługuje pomoc psychologiczna skoro w wielu sytuacjach zawodowych są ofiarami przemocy?

#10  2019.11.19 12:10:35 ~Go

Do 6-mam pytanie jak często sama pielęgniarka ma robić to badanie X by było dla niej i pacjenta bezpiecznie? 1x czy 2x -czy może wg widzimisię sądu? Bo może wyjść w trakcie sprawy sadowej ze i 4x dz.to za mało. Przecież to jest paranoja!

#11  2019.11.19 15:14:23 ~do 10

Nie ma jasnych procedur,a nawet jak są to nikt nie jest w stanie robić 10 rzeczy jednocześnie z należytą starannością,więc jak nie zrobisz tak może być według sądu źle.W zasadzie na pielęgniarkę można zwalić wszystko.A panie z izb zadowolone i pięknie się uśmiechają na fotografiach.

#12  2019.11.19 17:16:16 ~Go

W takim razie-naprawdę mamy nadzorować każde działanie lekarskie pod kątem poprawności leczenia? Określenie częstotliwości badań - to zawsze tylko decyzja lekarza. Przecież to nie nasza działka! A poza tym-jeśli nie ma prawnego standardu postępowania, to nie ma błędu i winy,no bo do czego wtedy odnosić stan faktyczny? Bzdura totalna!

#13  2019.11.19 20:49:03 ~-Piel

Jak w rosyjskiej ruletce . Brak jasnych przepisów . I o wszystko trzeba prosić się . Iluzja wielozadaniowosci .

#14  2019.11.20 12:03:51 ~pll

Cała ta opieka zdrowotna jest chora.Karta zleceń ,pieczątki pod każdym lekiem,znakiem.Stos dokumentacji,powielanych informacji w różnych miejscach.Ciekawe co jeszcze szefowe pielęgniarek wymyślą,aby pokazać,że coś robią,"dbają".A to co robią,nie wnosi nic dobrego,a utrudnia pracę przy pacjencie,zajmuje dużo czasu.A kto ma zadbać o pacjenta,jak są 1,2 pielęgniarki,na 30.40,50 pacjentów.Ponadto ma stać przy rodzinie,lekarzu i nnych pracownikach.Tak się przyjęło,jest coś do zrobienia,to musi tym zająć się pielęgniarka,czyja wina,pielęgniarek.Ale pielęgniarki na dyżurze się nie klonują.Tego nikt nie bierze pod uwagę.Te problemy nie interesują szefostwa pielęgniarskiego.Nawiasem,zlecenia jak recepty powinny być pisane komputerowo.Nie będę opisywać,ale miałam również podobne problemy,a że się buntowałam,pisałam w raporcie,zostałam czarną owcą,mobbinowaną przez niektórych lekarzy,a i szefowe piel.w szpitalu.Dlatego,aby uniknąć takich sytuacji powinno się rozsądnie rozwiązać ten problem.

#15  2019.11.20 12:52:09 ~Anna

O czym tu mowa.lekarz nigdy niewinny.A tak swoją drogą to trzeba nie mieć sumienia bo jeżeli o mnie chodzi to gdybym zrobiła krzywdę pacjentowi ( co widzę nie raz i nie dwa) to nie mogłabym żyć i spać spokojnie. Nie wspomnę już o poprawianiu dokumentacji czy niszczeniu aby ukryć swoja winę Państwo lelarzyki Tfu.

#16  2019.11.20 15:20:21 ~dziś

Dziś pan Morawiecki obwieścił wszem i wobec że w ciągu ostatnich 4 lat uczelnie wykształciły 11 tyś lekarzy i 16 tyś pielęgniarek .

#17  2019.11.20 15:42:55 ~do 15

Od oskarżeń jest prokurator,ty się zajmij swoją robotą,bo możesz trafić na mądrzejszego od siebie.

Dodaj komentarz