Minister Zdrowia Ewa Kopacz podpisała tzw. "porozumienie" z OZZPiP. Nie ma ono żadnej mocy prawnej. To pobożne życzenia! Gołym okiem widać, że to element kampani wyborczej, prezydenckiej. A przecież mamy świadomość, że żaden minister zdrowia nie wykazał się taką arogancją w stosunku do naszej grupy zawodowej jak minister Ewa Kopacz. Szkoda, że związek dał się wciągnąć w kampanię.

Zwiazek zawodowy pielęgniarek i położnych.

 

Zobacz treść porozumienia . . .

Zdjecia i treść "porozumienia" pochodzą ze strony MZ

.

Zobacz także:

Porozumienie Kopacz - panie w czepkach