Władze izby pip w specyficzny sposób rozumieją obowiązek obrony nabytych praw pracowniczych grupy zawodowej pielęgniarek i położnych.

Działalnośćwładz izby pip.

.............................................................................................................

Ustawą sejmu z dniem 1 lipca 1014 roku odebrano osobom pracującym w podmiotach leczniczych w komórkach organizacyjnych (zakładach, pracowniach): radiologii, radioterapii i medycyny nuklearnej przywilej pracowniczy polegający na skróconym czasie pracy - bowiem czas pracy tych osób dotychczas nie mógł przekraczać "5 godzin na dobę i przeciętnie 25 godzin na tydzień w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym". Taki przywilej odebrano mimo, że obowiązywał od 40 lat!

Ten przywilej dotyczył także pielęgniarek i położnych.

W czerwcu poprzedniego roku grupa posłów złożyła poselski projekt ustawy przywaracający odebrany powyżej przywilej pracowniczy w zakresie skróconego czasu pracy. 5 listopada odbyło się czytanie tego projektu na plenarnym posiedzeniu sejmu.

Jakież było moje zdziwienie, kiedy podczas sejmowej debaty jeden z posłów wypowiedział poniższą kwestię:

"Projekt nowelizacji omawianej ustawy został zaopiniowany m.in. przez Naczelną Izbę Pielęgniarek i Położnych, która wnosi o odrzucenie w całości zmian zawartych w projekcie. Stwierdza w swej opinii, że stosowane w radiologii urządzenia mają odpowiednie zabezpieczenia. Według opinii Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych na stanowiskach nie ma przekroczeń dopuszczalnych dawek napromieniowana, a więc nie ma zagrożenia dla życia i zdrowia pracowników obsługi medycznej. Zgodnie z tą opinią przy przestrzeganiu przepisów BHP nie występują na tych stanowiskach warunki szkodliwe dla zdrowia. Podobną opinię, którą z tego stanowiska przytacza w uzasadnieniu Krajowa Izba Pielęgniarek i Położnych, wyrazili konsultanci krajowi między innymi z zakresu onkologii klinicznej, radioterapii onkologicznej, medycyny pracy, a także Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego. Ich zdaniem zagrożenie napromieniowaniem występuje tylko wówczas, kiedy nie przestrzega się przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy. Analogiczną opinię w przedmiotowej sprawie wyraził główny inspektor pracy, stwierdzając, że poziom narażenia pracowników podmiotów leczniczych na działanie promieniowania jonizującego nie uzasadnia celowości wprowadzenia zmian do ustawy o działalności leczniczej zawartych w procedowanym projekcie ustawy. Oczywiście opinie te na pewno są subiektywne i nie należy im do końca wierzyć, ale musimy jednak wiedzieć, że takie opinie wyrażają instytucje i osoby odpowiedzialne za organizację pracy."

Pomyślałem, że to jakaś pomyłka, poseł się pomylił, niemożliwe aby takie stanowisko zaprezentowała organizacja mająca działać w interesie pielęgniarek i położnych.

Niestety to nie pomyłka!

Poniżej cytuję treść opinii władz izb pip do projektu ustawy przywracającej przywilej pracowniczy w zakresie skróconego czasu pracy:

"W nawiązaniu do pisma (znak: GMS-WP-173-138/14), które wpłynęło do biura Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych w dniu 27 czerwca 2014 roku, w sprawie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o działalności leczniczej, uprzejmie informuję, iż Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych wnosi o odrzucenie powyższego projektu w całości.

.
Uzasadnienie:
Stosowane w radiologii urządzenia i zabezpieczenia wskazują, że nie ma przekroczeń dawek dopuszczalnych. Brak uzasadnienia dla wprowadzenia skróconego czasu pracy z punktu widzenia bezpieczeństwa pracy i ewentualnych zagrożeń zdrowotnych prezentowali konsultanci krajowi m.in. w dziedzinie medycyny pracy, onkologii klinicznej, radioterapii onkologicznej oraz Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego. Zgodnie z opinią Instytutu Medycyny Pracy im. prof. J. Nofera, najbardziej efektywnym sposobem zapobiegania negatywnym skutkom wykonywania pracy w warunkach szkodliwych jest przestrzeganie przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy w tym zakresie oraz monitorowanie wszystkich zagrożeń na stanowiskach pracy."

.

Zobacz oryginał opinii władz izby pip

Mariusz Mielcarek