Co takiego się stało, że władze związku pip podpisywały porozumienie z władzą o godzinie 2.30? Nie było racjonalnych powodów!

Tzw. podwyżki dla pielęgniarek i położnych.

 

 

 

Rozumiem, kiedy związek pip ogłosił datę strajku generalnego na przykład na dziś, godzinę dwunastą. 

Ok, nocne rozmowy miałyby sens. 

Nic takiego nie miało miejsca!!!!!!!!!!!!!!

Wyszła SZOPKA!

 

Mariusz Mielcarek