800 zł netto czy brutto? Ani netto, ani brutto, tylko brutto brutto! Czyli 452 zł netto.

Tzw. podwyżki pielęgniarek i położnych.

 

 

800 zł BRUTTO BRUTTO

 

Przewodnicząca władz związku pip powiedziała po podpisaniu porozumienia z września 2015 roku: „Oczywiście, ustępstwa były po obu stronach. Wszyscy musieliśmy troszeczkę ustąpić. Ale była wola. Atmosfera wczorajszego dnia, mimo że skończyły się rozmowy późną nocą, była bardzo dobra. Taka pełna zrozumienia. Pracowaliśmy bardzo merytorycznie. Życzyłabym sobie w przyszłości takiej pracy. Każdy szczegół był analizowany, każde zdanie było czytane i oglądane z każdej strony. Nanoszone były uwagi, była możliwość nanoszenia tych uwag, z szacunkiem jednych do drugich, naprawdę rozmowy wyglądały bardzo dobrze.” Szkoda, że w tak miłej atmosferze nie wynegocjowano korzystniejszych rozwiązań...".

Minister zdrowia nie ma prawa narażać szpitali (samodzielnych podmiotów gospodarczych) na dodatkowe koszty związane z wynagrodzeniami pielęgniarek i położnych (nie ma takich uprawnień ani delegacji ustawowych – bowiem minister zdrowia nie ma wpływu na politykę płacową szpitali). Dlatego wymyślono, że część ZUS-u, którą powinien opłacić szpital, zostanie opłacona z ... owych 800 zł (dodatek w tej wysokości od 1 września 2016).

Podkreślam jeszcze raz: realia są takie, że płaca netto pracownika to około 60% kosztów, jakie ponosi pracodawca (w tym przypadku szpital) zatrudniając pracownika. Minister zdrowia nie odważył się narażać szpitali na dodatkowe koszty związane z obowiązkowymi składkami  ZUS-owskimi w części opłacanej przez pracodawcę. Wobec powyższego z kwoty tych 400 złotych musi zostać opłacone wynagrodzenie pielęgniarki i położnej oraz „koszty pracodawcy”. Tak więc z uzgodnionych 800 zł dla pielęgniarki i położnej zostaje kwota około 452 zł netto.   Właściwie to prawidłowo powinniśmy mówić, że NFZ przekaże do szpitali 800 zł brutto brutto na jeden wymiar całego etatu pielęgniarki lub położnej.

Tak: brutto brutto. Jest to pojęcie stosowane powszechnie w rozliczeniach dotacji z UE. „Chodzi w tym o to, że np. organizacja nonprofit nie posiada swoich środków, tylko środki z danej dotacji, dlatego zatrudniając do projektu pracownika wpisuje w budżet pensję dla niego odpowiednio powiększoną o koszty, które ponosi pracodawca z tytułu zatrudniania pracownika. On sam fizycznie nie ma takich pieniędzy, więc w umowie taki pracownik ma zapisane, że od tej pensji są odliczane jego składki i koszty, które ponosi pracodawca zatrudniając go”. Cytat pochodzi z forum internetowego.

Wniosek: 800 zł netto czy brutto? Ani netto, ani brutto, tylko brutto brutto!

Jeśli jest np. 100 pielęgniarek w szpitalu, to z 80 000 zł przekazanych szpitalowi przez NFZ faktycznie do podziału pomiędzy pielęgniarki (na rękę) zostanie kwota 45 200 zł.

 

Mariusz Mielcarek