Komentarz redakcji pielegniarki.info.pl - Ostatnio na Portalu w komentarzach zadomowiło się na dobre używanie sformułowania - "pazerne". Od ilu godzin pracy w miesiącu zaczyna się "pazerność"? Może jakieś propozycje?

Pielęgniarki 2017.

       

Ostatnio na Portalu pielegniarki.info.pl w komentarzach zadomowiło się na dobre używanie sformułowania - "pazerne"...

Takie określenie pada ostatnio w wielu komentarzach pod artykułami. Jest ono używane w kontekście pielęgniarek i położnych, które pracują na więcej niż jednym etacie, na umowach zlecenie czy umowach kontraktowych.

Spojrzałem do słownika i czytam:

  • pazerność - chciwy, zachłanny...

Rozumiem, że te "pazerne" pielęgniarki i położne z jednego stałego źródła zatrudnienia mają takie środki finansowe, które pozwalają na utrzymanie rodziny, opłacenie rachunków i spłacanie zaciągniętych kredytów. Pomimo tego, popychane żądzą pazerności, biegają do dodatkowej roboty. Tak sobie. Bo tak lubią. 

Państwowy system upodlenia pielęgniarek i położnych doprowadził do sytuacji, kiedy środki finansowe z jednego źródła zatrudnienia, lub jak kto woli, z pracy w wymiarze 170 godzin miesięcznie, nie wtstarczają na utrzymanie rodziny, opłacenie rachunków i spłacanie zaciągniętych kredytów. 

Pazerne?

Czy obrotne? Przedsiębiorcze? Pracowite? 

Dlatego używanie wobec pielęgniarek i położnych sformułowania "pazerne" nosi znamiona dyskredytacji naszej grupy zawodowej. Tak widocznie komuś na tym zależy...

Ostatnio na jednym z portali społecznościowym przeczytałem, że "pielęgniarki i położne są pazerne bo otrzymują dodatki brutto brutto, a nasza grupa zawodowa nie".

Mariusz Mielcarek

P.S. Przyznaję się. W grudniu 2016 roku w ramach umowy kontraktowej, na oddziale IOM przepracowałem 240 godzin. Jestem pazerny? Od ilu godzin pracy w miesiącu zaczyna się "pazerność"?