Pielęgniarki wypadek w pracy, czy w drodze do domu? Pielęgniarka zakończyła dyżur. Opuściła budynek szpitala i na skutek upadku doznała...

Ogólnopolski miesięcznik branżowy pielęgniarek i położnych pielegniarki.info.pl - nakład 30 tysięcy egzemplarzy.


Pielęgniarka zakończyła dyżur. Opuściła budynek szpitala i... na skutek upadku doznała złamania guzka większego kości ramiennej lewej. Pielęgniarka wystąpiła o odszkodowanie. Kwestią sporną było zagadnienie, czy przedmiotowe zdarzenie miało związek z wykonywaną przez pielęgniarkę pracą zawodową, czy też doszło do niego już w drodze z pracy do domu. Poniżej przytaczamy fragmenty uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego, który rozpatrywał apelację w tej sprawie.

„Pielęgniarka zakończyła swój dyżur o godz. 7.00. W szatni przebrała się i opuściła budynek szpitala. Wychodząc prowadziła rower, którym przyjechała dzień wcześniej do pracy. Wsiadła na niego i zaczęła jechać w stronę wyjazdu z terenu szpitala, ale po kilku metrach, będąc cały czas na terenie szpitala, koła roweru poślizgnęły się na zmarzniętej nawierzchni i A. L. upadła razem   z rowerem na ziemię. Po chwili wstała, obeszła budynek i weszła na izbę przyjęć, gdzie udzielono jej pomocy.

W wyniku upadku pielęgniarka doznała złamania guzka większego kości ramiennej lewej, który uległ wygojeniu z niewielkim przemieszczeniem, pozostawiając niewielkie ograniczenie ruchomości i dolegliwości bólowe wysiłkowe lewego stawu barkowego. Uszczerbek na zdrowiu ubezpieczonej w związku z wypadkiem jest stały i wynosi 5% (opinia biegłego lekarza ortopedy-traumatologa).

Decyzją Zakładu Ubezpieczeń Społecznych odmówiono pielęgniarce prawa do jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy z uwagi na to, iż zdarzenie to nie miało związku z pracą, nastąpiło bowiem w drodze z pracy do domu.

Sąd Rejonowy stwierdził, że  kwestią sporną między stronami było zagadnienie, czy przedmiotowe zdarzenie miało związek z wykonywaną przez pielęgniarkę pracą zawodową, czy też  doszło do niego już w drodze z pracy do domu.” Sąd Rejonowy zauważył, że „zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i  chorób zawodowych (Dz. U. Nr 199, poz. 1673 ze zm.) za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą:
1)  podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych;
2)  podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy, nawet bez polecenia;
3)  w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy w drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem  wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy.

Natomiast obowiązujące przepisy nie określają początku i końca drogi  do pracy i z pracy. W doktrynie i w dotychczasowym orzecznictwie przyjmuje się, że droga ta rozpoczyna się z chwilą opuszczenia przez pracownika mieszkania (zamknięcia drzwi domu) lub bramy zakładu pracy i kończy się również na granicy terenu władztwa zakładu pracy, czy też progu domu (mieszkania) pracownika (por. wyroki Sądu Najwyższego z: 24 stycznia 1997 r., II UKN 57/96, OSNP 1997/18/347, 22 stycznia 1998 r., II UKN 462/97, OSNP 1999/1/23)”.

Dlatego „wskazując na  powyższe okoliczności Sąd Rejonowy uznał, iż zdarzenie z udziałem pielęgniarki spełniło przesłanki do uznania go za wypadek przy pracy, uprawniające ubezpieczoną do uzyskania świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego i przyznał ubezpieczonej jednorazowe odszkodowanie z tytułu wypadku przy pracy w kwocie 3520 zł odpowiadające 5% uszczerbku na zdrowiu opierając   się na dowodzie z opinii biegłego lekarza ortopedy, który uszczerbek w tej wysokości ustalił”.

Od tego wyroku apelację złożył ZUS! Czytaj dalej...