Podział pielęgniarek i położnych jest kompletnie niezgodny z obecną praktyką zawodową, co zdaje się potwierdzać samo ministerstwo zdrowia.

Minister podzielił pielęgniarki na trzy grupy



Podział pielęgniarek i położnych jest kompletnie niezgodny

z obecną praktyką zawodową

Podział pielęgniarek i położnych na trzy grupy jest kompletnie niezgodny z obecną praktyką zawodową pielęgniarek i położnych, co zdaje się potwierdzać samo ministerstwo zdrowia.

W świetle podziału pielęgniarek na trzy grupy bardzo ciekawie wygląda projekt rozporządzenia ministra (z dnia 6 grudnia 2017 roku) w sprawie wymagań stawianych świadczeniodawcom w zakresie świadczeń pielęgnacyjnych i opiekuńczych w ramach opieki długoterminowej, w kontekście wymogów kwalifikacyjnych wobec pielęgniarek i położnych.

Zapisano w nim:
"A - Pielęgniarki z ukończoną specjalizacją lub kursem kwalifikacyjnym w dziedzinie:
1) opieki długoterminowej lub
2) pielęgniarstwa przewlekle chorych i niepełnosprawnych, lub
3) pielęgniarstwa zachowawczego, lub
4) pielęgniarstwa internistycznego, lub
5) pielęgniarstwa rodzinnego, lub
6) pielęgniarstwa środowiskowego, lub
7) pielęgniarstwa środowiskowo-rodzinnego, lub
8) pielęgniarstwa geriatrycznego, lub
9) pielęgniarstwa opieki paliatywnej – łącznie co najmniej 30% czasu pracy wszystkich pielęgniarek udzielających świadczeń w zakładzie pielęgnacyjno-opiekuńczym lub w zakładzie opiekuńczo-leczniczym.

B - Pielęgniarki z co najmniej 3-letnim doświadczeniem w pielęgnacji chorych w warunkach oddziału szpitalnego lub w ramach stacjonarnych i całodobowych świadczeń zdrowotnych innych niż szpitalne, o których mowa w Ustawie z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (Dz. U. z 2016 r. poz. 1638, z późn. zm.), zwanej dalej ustawą o działalności leczniczej – łącznie co najmniej 30% czasu pracy wszystkich pielęgniarek udzielających świadczeń w zakładzie pielęgnacyjno-opiekuńczym lub w zakładzie opiekuńczo-leczniczym".

Warto postawić pytania:
1. Czy w powyższym wykazie widnieje "magister pielęgniarstwa ze specjalizacją", który stanowi jedną z grup w ustawie podwyżkowej?


2. Czy w ustawie podwyżkowej widnieje "pielęgniarka z kursem kwalifikacyjnym"?


3. Dlaczego na jednym poziomie projektowana regulacja prawna stawia "pielęgniarkę ze specjalizacją" oraz "pielęgniarkę z kursem kwalifikacyjnym" i "pielęgniarkę z co najmniej 3-letnim doświadczeniem w pielęgnacji chorych w warunkach oddziału szpitalnego"?

Z powyższego widać wyraźnie, że podział pielęgniarek i położnych na trzy grupy jest kompletnie niezgodny z obecną praktyką zawodową pielęgniarek i położnych, co zdaje się potwierdzać samo ministerstwo zdrowia.  

Czyżby magister pielęgniarstwa ze specjalizacją nie był potrzebny w opiece długoterminowej? Czy chodzi o to, żeby takim osobom nie płacić tego, co zapisano w ustawie podwyżkowej?

Mariusz Mielcarek

Komentarze na pielegniarki.info.pl

• "Czyżby magister pielęgniarstwa ze specjalizacją nie był potrzebny w opiece długoterminowej?" Otóż jest potrzebny, co nie oznacza, że jest konieczny. Od kilku lat pracuję w pielęgniarskiej opiece długoterminowej domowej. Koleżanki posiadające stosowne specjalizacje czy kursy kwalifikacyjne bez "mgr" na identyfikatorze bardzo dobrze sobie radzą z realizacją tego typu świadczenia. A NFZ płaci tyle samo za osobodzień, niezależnie od wykształcenia pielęgniarki.

• W wymaganiach kwalifikacyjnych pielęgniarek dotyczących świadczeń do tej pory nie wymagano nigdy wykształcenia magisterskiego czy nawet licencjatu, natomiast wymagano określonych specjalizacji lub czasem tylko kursów kwalifikacyjnych. Przykładem jest załączona do artykułu tabela, w której nie ma magistrów. A MZ nie dzieli pielęgniarek na bardziej czy mniej mądre - ten podział wymyślają pielęgniarki, najczęściej, niestety, te z tytułem magistra.

• Jeżeli przy kontraktowaniu świadczeń z NFZ podmiot medyczny w wykazie zatrudnionego personelu wpisze samych magistrów, a nie będzie miał pielęgniarek (nawet tych po LM) z określoną przy danym świadczeniu specjalizacją czy kursem kwalifikacyjnym, Fundusz nie podpisze z nim umowy. Mimo, że jesteś magistrem, nie znasz obowiązujących procedur.