Jajcarze z ministerstwa zdrowia... Ministerstwo przygotowało projekt norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych. 0,6 – dla oddziałów niezabiegowych, 0,7 – dla oddziałów zabiegowych. Chociaż już w maju 2017 roku policzyło ile pielęgniarek zabraknie w przypadku wprowadzenia tych norm. Czy to jest odpowiedzialne postępowanie? Normy mają wejść w życie za rok, a sytuacja w kwestii braku pielęgniarek się nie polepszy a zdecydowanie pogorszy!

Normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych.

Bezpłatny miesięcznik dla pielęgniarek i położnych

Nakład 30 tysięcy egzemplarzy...

Poniżej okładka wydania kwietniowego...

Zapraszamy do lektury...


Dołącz do grupy na facebooku: My pielęgniarki i pielęgniarze jesteśmy OBURZENI!


Posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. pielęgniarek, położnych i innych pracowników opieki zdrowotnej w dniu 19 kwietnia 2017 roku 

Dyrektor Departamentu Pielęgniarek i Położnych Beata Cholewka:

"My policzyliśmy to, ten materiał, który pokazuje nam tę sytuację aktualną, bieżącą, przeliczyliśmy na te potencjalne wskaźniki 0,6 i 0,7 podzieliliśmy te oddziały na zabiegowe i zachowawcze, bo tam było pożądane czy wskazywane ten wskaźnik zatrudnienia i w tej sytuacji, w której trzeba przeliczyć tę kadrę według tego wskaźnika  to brakuje nam przy tym wskaźniku takim wyższym około 8 tys. pielęgniarek po prostu do takiego stanu zatrudnienia tego, wymaganego tym wskaźnikiem plus jeszcze ta demograficzna sytuacja to pogodzenie tego wszystkiego no może być trudne."

Źródło: zapis audiovideo z posiedzenia komisji

Wybrał: Mariusz Mielcarek 

P.S. Warto jeszcze dodać, że tylko z samego powodu obniżenia wieku emerytalnego z zawodu (od października 2017 do końca grudnia 2017 roku) odeszło kolejnych 11 tysięcy pielęgniarek...

Tak o! Wyparowało z systemu "służby zdrowia". Ale mają być sekretarki medyczne...

Dlatego wyliczenia ministerstwa, że tylko" zabraknie 8 tysięcy pielęgniarek są mało przekonujące...

Mariusz Mielcarek 


5 kwietnia 2018 roku - Telewizja rządowa:  "Udało nam się porozmawiać z lekarką pracującą w szpitalu ze Złotoryji. Kobieta potwierdza wersję zwolnionej pielęgniarki, ale prosi o anonimowość...".

5 kwietnia 2018 roku - Wideo - wywiad z zwolnioną pielęgniarką ze złotoryjskiego szpitala: nie czuje, żebym działała na szkodę spółki! Ja działałam w imieniu i na rzecz pacjentów. Ich bezpieczeństwa i bezpieczeństwa personelu...

Więcej o sprawie pielęgniarki ze szpitala w Złotoryji

DOŁĄCZ do grupy:

My pielęgniarki i pielęgniarze jesteśmy OBURZENI!

https://web.facebook.com/groups/1736775269711907/

Komentarze użytkowników

#1  2018.04.10 17:55:24 ~Piel.

Oni tak wyliczą że wyjdzie pół pielęgniarki na dyżur. A tak to sprytnie obliczą, że wyjdzie jeszcze za dużo i resztę pozwalniają. Samopielęgnacja czeka tych naszych pacjentów. Chyba, że przysposobią sekretarki medyczne. Sukcesów. Zastanawia mnie jeszcze tylko jedno. Jak te zacne szpitale zdobędą te wszystkie ISA i inne . Ale co tam. SUKCESÓW.

#2  2018.04.10 18:17:25 ~piel

Proszę nie krytykować obniżonego wieku emerytalnego dla pielęgniarek,bo ja i mnie podobne już w wieku 50 lat ledwo dajemy radę w tym "upojnym" zawodzie.Niech to raz,a dobrze pie-rznie,a nie ciągle na naszych pielęgniarskich garbach utrzymywana jest fikcja dbania o prawidłowe funkcjonowanie opieki zdrowotnej.

#3  2018.04.10 18:23:34 Redakcja Portalu

To nie krytyka obniżonego wieku emerytalnego. Tylko stwierdzenie ważnego aspektu w kontekście braku pielęgniarek i położnych. Raczej należy się dziwić, że ministerstwo nie wprowadziło finansowych zachęt dla pielęgniarek aby jeszcze trochę pracowały w zawodzie. Ale to się wpisuje w fakt, że w Polsce pielęgniarek nie cenią. Pozdrawiam Mariusz Mielcarek

#4  2018.04.10 18:54:20 ~Piel.

Nie cenią to mało powiedziane.Pazerna harowka utrudnia walkę to po pierwsze 1 a po 2 posypią się liczne błędy pielęgniarskie z powodu przepracowania jak i same pielęgniarki się posypia i to wkrótce. rmynatomiast Natomiast normy to jeszcze długo wprowadzane będą - które i tak będą fikcja. Zachety finansowe czy przywileje są w naszym kraju dla : lekarzy, nauczycieli, służb mundurowych, i in. ale nie dla pielegniarek. Pielęgniarki poziom zero - razem z personelem sprzatajacym! Skandal równe minimum tych zawodów ew.niewielka różnica Przecietne wynagrodzenia od 01.03.18 ponad 3,000 brutto.Dlaczego każda pielęgniarka nie ma takiego minimum oczywiscie plus dodatek zembalowski. To może było by ok.4,000 i to nam się należy bo wszystkie jesteśmy spacjalistkami ! Kierowcy autobusów uzyskali 4,400 minimalnej pensji tytułem podwyżki - bo co - oni ciężko pracują a my co robimy ? I od kierowców nie wymagane są praktycznie żadne kwalifikacje - za wyjątkiem kursu ! JEDEN WIELKI SKANDAL NATYCHMIAST PRZYSTAPMY DO AKTYWNYCH DZIAŁAŃ. I JESZCZE SZCZUREK OTRZYMALA NAGRODĘ - ZA CO ?

#5  2018.04.10 18:58:17 ~Ja

Do 4 super napisane a ja dodam jeszcze tytułem uzupełnienia, że to PIELĘGNIARKI SAME SIĘ NIE SZANUJA PEZYZWALAJAC NA TAKIE TRAKTOWANIE !

#6  2018.04.10 19:00:08 ~piel.

A kto może jak najszybciej na emeryturę bo będą coraz mniejsze wg najnowszego info i do walki !

#7  2018.04.10 19:05:15 ~Piel

Powinien być obowiązek przepracowania przez wchodzącą do zawodu pielęgniarkę np. 5 lat w szpitalu , na różnych oddziałach, poczynając od R, przez chirurgię , internę. Tak jak staże ,rezydentury robią lekarze. A nie od razu do przychodni, bo ładna i mloda. A my po 50 tce powinnyśmy mieć prawo, z tą samą pensją przejść do lżejszej pracy, z rekomendacją Izb Piel. Skandal, że ja w wieku 55 lat muszę zasuwać na R , bo na innych oddzialach też jest ciężko, tam to dopiero nie ma norm personelu, do przychodni trzeba zrobić kurs rodzinny i nie wiem czy w moim wieku ktoś by mnie chciał. Kręgosłup mi siada i tylko boję się, że jak będę leciała na interwencję zostanę gdzieś na schodach. Zadziwiające, że służby mundurowe tak wcześnie idą na emerytury, nam powinni płacić wyższy ZUS i w wieku 55 lat powinnam mieć możliwość z R odejść na emeryturę. Niestety mój szpital tak nie robi.

#8  2018.04.10 19:20:37 ~piel

Te normy są po to, żeby ich się nie dało przestrzegać. Na R jest teraz norma2,2 razy ilość łóżek. Czyli 7 łóżek razy 2,2 to ok 16 pielęgniarek. Nas jest 25. Wystarczy, że ktoś zachoruje, ktoś zajdzie w ciążę, plus planowe urlopy i już muszą być nadgodziny. A stale mamy pod opieką po 2 pacjentów bez przestrzegania kategoryzacji. Tak zrobią, żeby nas zastraszyć, że jest nas za dużo. Nie mogą stworzyć norm np. 1 pielęgniarka na 5 leżących na internie , żeby uwzględniać stan pacjentów, tylko łóżka będą liczyć. Biurokraci, zagonić ich do opieki nad chorymi, a później niech tworzą normy.

#9  2018.04.10 19:44:56 ~Roma

Dżizas! Dyrektor Departamentu, a taki bełkot! Ot persona! WSTYD I ŻENADA! Może jakiś kursik np poprawnej polszczyzny lub choć wypowiedzi.

#10  2018.04.10 20:27:27 ~upodlona

Dzisiaj wypłata 1830 zł z dodatkiem za noce i święta, Dodatku nie wliczam bo dziś jest a jutro może go nie być.Prawie 30 lat stażu wykształcenie wyższe. Czy gdzieś jeszcze tyle się zarabia ?

#11  2018.04.10 20:43:41 ~do 8

Wolałabym opiekować się dziesięcioma pacjentami a nie jednym ! .Dziesięcioma chodzacymi a nie jednym obłożnie chorym leżącym. Uwzględnienie ilości łóżek a nie stanu pacjentów i ich faktycznej ilosci na konkretnym dyżurze (tak bywa w wielu krajach) to kolejny bezmyślny pomysł decydentow. W weekendy i święta na oddzialach zabiegowych chorych wypisuje się zabiegów planowych nie przeprowadza dyżury są lzejsze podczas gdy oddziały wewnętrzne w tym czasie są przepełnione a pielelegniarki pracują w okrojonym składzie. W praktyce bedzie 10 leżąych / pielęgniarkę na internie a na KIT 1,5 -2 pacjenta /pielegniarke bo tam liczy się stanowiska a nie łóżka. W sumie praca na internie wciąż będzie najcięższa Kto tam jeszcze dzisiaj pracuje ?

#12  2018.04.10 21:21:11 ~Piel.

Do 7 ale wymyslilas i znowu dzielisz pielęgniarki zamiast jednoczyć i z kim tu dyskutować.Do przychodni dziś nie problem się dostać bo pielegniarek brakuje. Ja jak przechodziłam do przychodni to byłam jeszcze starsza od Ciebie i bez żadnych znajomosci.Nawet i prywatne przychodnie nie wybierają już tak bo coraz mniej pielegniarek. Tylko narzekania i podziały, dokładania sobie nawzajem ! Brak słów - porażka !

#13  2018.04.10 21:32:34 ~×&ti

Do 12 masz rację tylko narzekać i dzielić i biedne udawać ale gdzież by w szpitalu okazja na zaharowane pazerstwo, jak najwiecej nocek = szybsza śmierć! i jeszcze tu pisać głupawe smsy !

#14  2018.04.10 21:44:20 ~Piel.

A dlaczego tylko z R - co za egoizm na emeryturę w w.55 i znowu dzielisz ! I gdzie tu etyka !

#15  2018.04.10 21:49:45 ~do 7

Ale pierdoly a który szpital tak robi zastanów się co piszesz

#16  2018.04.10 21:53:27 ~JA

Do 10 U MNIE SPRZATACZKA MA TAKA PENSJE W SZKOLE ! NIGDY BYM SIĘ NIE ZGODZILA NA TAKIE PONIZENIE !

#17  2018.04.10 22:16:22 ~Piel

Dzięki za informacje, nie chcę nikogo dzielić, bo pracowałam nie tylko na R, w takim razie złożę podanie do przychodni. Ale jesteście koleżanki wrażliwe, wiem , ze nas z R nie lubią, ale wierzcie mi każdy oddział ma swoje piekło.

#18  2018.04.11 08:06:22 ~Piel.

Do 17 to nie wrażliwość - realiaz

#19  2018.04.11 10:57:21 ~333

Hahahaha,Ten tego ta tego! Ten to potrafi się wypowiedzieć! Proponuję z powrotem do podstawówki ,a później do polityki!

#20  2018.04.11 11:01:01 ~do1

Z projektem norm zatrudnienia będzie pewnie tak samo jak z nowym kodeksem pracy.

#21  2018.04.11 11:23:48 ~a_

Do #7, a dlaczego powinno tak być? Po to jest wolny wybór, aby z tego korzystać. To proste. A po drugie: dlaczego chcesz komuś robić pod górkę? Czyżby tylko w myśl zasady: jak ja nie mam, to i ona też nie ma? Do ente: każdy wybiera sobie miejsce w pracy, dlaczego uważasz się za osobę upoważnioną do tego wyboru? Myśl o tym, jak zmienić swoje miejsce pracy, nie trać energii na inne rzeczy. Dla jasności: pracuję w szpitalu i to był mój wybór.

#22  2018.04.11 14:21:00 ~???

Do 19 spójrz na swoje brednie i co ty tutaj robisz ?

#23  2018.04.11 14:35:55 ~Obserwator

Do nie musi byc tak samo - bo i tak to odlegla przyszlosc- jesli chodzi o normy.Pielęgniarki kiepsko walczą - lubią pazernie harować - tak więc jak nie będzie nacisków z naszej strony- to tym bardziej ustawa będzie odkładana i odkładana. Tak jak i kwestia podwyżek dla pielegniarek (nie wszystkich) dopiero po 2020r TO CELOWA GRA NA CZAS ZEBY NAS JESZCZE BARDZIEJ LEKCEWAZYC I WYKORZYSTAWAC DO NIEWOLNICZEJ PRACY ! CORAZ CZESCIEJ SLYSZY SIĘ O PIELEGNIARKACH NEGATYWNE OPINIE ! ALE JESLI PAZERNIE HARUJA I SA PRZEMECZONE ALBO INNE CZUJA SIĘ NIE DOCENIONE A NAWET UPODLONE SPRZATACZYMI PENSJAMI I KIEPSKIMI WARUNKAMI PRACY - TO CO SIĘ DZIWIĆ !

#24  2018.04.11 14:40:55 ~do 4

Bardzo popieram

#25  2018.04.23 14:15:41 ~piel.dypl.

A co tu wspolnego ma obnizenie wieku? Pielegniarki w wieku 55 lat to juz wrak czlowieka. W tym zawodzie schorowana pieleg. to zagrozenie dla samej siebie i pacjentow. Nie powinna liczyc sie ilosc ale tez jakosc personelu.Z taka schorowana zle widzaca piel. to strach pelnic dyzur ,Bo trzeba martwic sieo pacjentow to jeszcze na dodatek o kolezanke. Pytam sie czy to jest uczciwie? szpital zatrudnia takie osoby nawet 60 letnie a my mlode musimy sie z nimi dorabiac. Szpital OK! ma na dyzurze 2 piel. a tak naprawde 1plus1/2 bo wiek ogranicza . czy chcemy tego czy nie . ZAKAZ ZAROBKOWANIA OSOBOM PO 55 ROKU W ZAWODZIE PIELEGNIARKA! mam na mysli odzialy szpitalne gabinety zabiegowe itp. EMERYTURA obowiazkowa:} i tego sobie tez zycze.

#26  2018.04.25 09:34:44 ~Anka

Do# 10 U mnie nadal 2050 brutto + Zembalowe. Prezes nie będzie bawił się w takie drobiazgi jak 50 zł. - odpowiedź na pytanie kiedy będzie OBOWIĄZUJĄCE 2100! Miasto obok Katowic !

#27  2018.04.27 12:30:37 ~Andzia

Zaczną zmniejszać ilość łóżek aby nie przyjąć do pracy pielęgniarek. Tym sposobem zrobią normy zatrudnienia . I bedzie jeszcze "" lepiej"""

#28  2018.05.17 16:17:54 ~Anna

Taka refleksja mnie dziś naszła, przeglądając ten portal, czytając Wasze wypowiedzi Drogie Koleżanki, jak również sytuacja która dotyka mnie dziś-tu i teraz. Gdy byłam 14 latką, moja mama wybrała za mnie moją przyszłość. Nie chciałam pójść do liceum medycznego. Nie dlatego, że brak mi empatii czy też działania dla drugiego człowieka, chęci niesienia pomocy i tym podobne "frazesy". Wręcz przeciwnie. Już wtedy , będąc 14-latką wiedziałam, ze tego zawodu nigdy nie pokocham. Po szkole nie pracowałam w zawodzie, ale sytuacja życiowa zmusiła mnie do przeproszenia się z nim. Przez te 15 następnych lat, pracując już w szpitalu, zawsze wstydziłam się przyznać, że jestem pielęgniarką. Widziałam, że nikt nigdy- przepraszam-zdarzały się wyjątki- nie ceni nas-naszej pracy, naszego zawodu. Począwszy od pacjentów po personel lekarski i nie tylko. Zawsze zastanawiałam się z czego to wynika.po studiach pielegniarskich, nic nie zmieniło się w sposobie mojego myślenia. Teraz zmieniam zawód- na bardziej szanowany, choć dużo trudniejszy. Niemniej, nim skończę studia, zdam certyfikat trochę wody upłynie. Jestem zbulwersowana jak przez te wszystkie lata nic się nie zmienia.zmienia nawet na gorsze. Wstyd mi, że jestem pielęgniarką-nadal. Dlatego, ze słowo dziękuję, gdy wkładasz tyle serca, tyle dajesz z siebie- jest wciąż zjawiskiem unikatowym. Płace są skandalicznie niskie. Nie stać mnie na utrzymanie domu- idę do innej pracy-by móc związać koniec z końcem.i bardzo mi smutno, że tak jesteśmy traktowane. Pomyślałam sobie kiedyś- w nas jest siła, jest nas tak dużo, można coś zdziałać.ale same wiecie , że im więcej nas, tym antagonizmy biorą za wygraną. Często czytam-"nie szanujemy siebie nawzajem". Ja szanuję ten zawód- ale też poza szacunkiem-do Was, do jego funkcji.nic już nie zostaje. Jak mam się odnieść do tego szacunku, gdy widzę ludzi cierpiących, zależnych od nas, a którzy nas tak nienawidzą. Czy ich cierpienie daje im prawo do takiego zachowania? Czy będąc świadkiem cierpienia, współuczestnicząc w nim-mamy prawo to wszystko znosić? Łącznie z upokarzaniem z każdej strony- włącznie z zasiadającymi na wysokich stołkach?

Dodaj komentarz