Jajcarze z ministerstwa zdrowia... Ministerstwo przygotowało projekt norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych. 0,6 – dla oddziałów niezabiegowych, 0,7 – dla oddziałów zabiegowych. Chociaż już w maju 2017 roku policzyło ile pielęgniarek zabraknie w przypadku wprowadzenia tych norm. Czy to jest odpowiedzialne postępowanie? Normy mają wejść w życie za rok, a sytuacja w kwestii braku pielęgniarek się nie polepszy a zdecydowanie pogorszy!

Normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych.

 

Posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. pielęgniarek, położnych i innych pracowników opieki zdrowotnej w dniu 19 kwietnia 2017 roku 

Dyrektor Departamentu Pielęgniarek i Położnych Beata Cholewka:

"My policzyliśmy to, ten materiał, który pokazuje nam tę sytuację aktualną, bieżącą, przeliczyliśmy na te potencjalne wskaźniki 0,6 i 0,7 podzieliliśmy te oddziały na zabiegowe i zachowawcze, bo tam było pożądane czy wskazywane ten wskaźnik zatrudnienia i w tej sytuacji, w której trzeba przeliczyć tę kadrę według tego wskaźnika  to brakuje nam przy tym wskaźniku takim wyższym około 8 tys. pielęgniarek po prostu do takiego stanu zatrudnienia tego, wymaganego tym wskaźnikiem plus jeszcze ta demograficzna sytuacja to pogodzenie tego wszystkiego no może być trudne."

Źródło: zapis audiovideo z posiedzenia komisji

Wybrał: Mariusz Mielcarek 

P.S. Warto jeszcze dodać, że tylko z samego powodu obniżenia wieku emerytalnego z zawodu (od października 2017 do końca grudnia 2017 roku) odeszło kolejnych 11 tysięcy pielęgniarek...

Tak o! Wyparowało z systemu "służby zdrowia". Ale mają być sekretarki medyczne...

Dlatego wyliczenia ministerstwa, że tylko" zabraknie 8 tysięcy pielęgniarek są mało przekonujące...

Mariusz Mielcarek