Różne oblicza pielęgniarskiego mobbingu... Z akt sądowych: "Gdy na oddziale pojawiło się zapadnięcie w podłodze, to pielęgniarka od pielęgniarki oddziałowej usłyszała, że to przez nią, bo jest najgrubsza. Powódka w związku z zachowaniami S. G. utraciła poczucie własnej wartości, miała dolegliwości związane z problemami z zaśnięciem, bólami brzucha, obawą przyjścia do pracy".

Orzecznictwo sądowe w zakresie wykonywania zawodu pielęgniarki.

 

Z uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego: 

Sąd Rejonowy podał także, że powódka R. M. również była wyzywana przez S. G.. Gdy poprosiła o wolne na rocznicę ślubu została wulgarnie skrytykowana przez przełożoną, a następnie w ramach kary była przez kilka dni "na piedestale", przełożona zarzucała powódce niekoleżeńskość i bezczelność w związku z tą prośbą. Gdy powódka prosiła przełożoną na kilka miesięcy przez weselem w rodzinie o wolne, to przełożona wyznaczyła ją w te dni na rano, a na kilka dni przed weselem nagle sobie "przypomniała" i zmieniła grafik. Przełożona zarzucała powódce, że ma tłuszcz na plecach i dlatego się garbi. Powódka obawiała się przychodzić do pracy, była płaczliwa, miała obniżoną samoocenę, problemy z zaśnięciem i bóle brzucha. Sąd I instancji dalej wskazał, że powódka M. H. także była wyzywana przez oddziałową. Gdy pomagała innej koleżance przy pacjencie usłyszała, że "ma spierdalać do swojego pacjenta", gdy powódka na jednym z zebrań nie mogła się stawić z powodu dolegliwości żołądka, to usłyszała od oddziałowej, że miała założyć pampersa i przyjść. A gdy wróciła do pracy dostała od razu pacjenta, który wymagał obsługi sprzętu, który był przedmiotem szkolenia, na którym nie była i zabroniono pozostałym pielęgniarkom pomagać. Gdy na oddziale pojawiło się zapadnięcie w podłodze, to powódka usłyszała, że to przez nią, bo jest najgrubsza. Powódka w związku z zachowaniami S. G. utraciła poczucie własnej wartości, miała dolegliwości związane z problemami z zaśnięciem, bólami brzucha, obawą przyjścia do pracy. Następnie Sąd I instancji wskazał, że A. C. także była wyzywana przez przełożoną. Gdy w okresie świąteczno-noworocznym pytała się oddziałowej, czy skoro przez święta ma dyżur, to czy może planować sylwestra, usłyszała, że tak, a jak oddziałowa się dowiedziała, że powódka wyjeżdża i wraca 2 stycznia i nocny dyżur może już wziąć, złośliwie wpisała powódkę do grafiku na 2 stycznia na rano i stwierdziła, że zobaczymy, czy powódka zdąży. Przełożona wyzywała powódkę od nieuków, osób tępych. Powódka w związku z zachowaniami S. G. utraciła poczucie własnej wartości, miała dolegliwości związane z problemami z zaśnięciem, bólami brzucha, obawą przyjścia do pracy.

Cdn...

Wybrał:

Mariusz Mielcarek