Pielęgniarkom 1100 a lekarzom 130%. A Szczurek-Żelazko mówi, że likwiduje kominy płacowe...

Wynagrodzenia w ochronie zdrowia.


Posiedzenie sejmowej komisji zdrowia w dniu 3 października 2018 roku 

Prezes Zarządu OZPSP Waldemar Malinowski:

(...)

Teraz mamy wynagrodzenie dla specjalistów – 6750 zł. Jest różnie w różnych szpitalach. Ja absolutnie nie zazdroszczę prezesowi NFZ, dlatego że – powiedzmy szczerze – nie wiem, czy ministerstwo policzyło skutki. Myślę, że na początku nie oszacowało skutków tej regulacji, bo jeżeli taki lekarz podpisuje umowę o pracę, to przenosi się to w skutkach na opłaty do ZUS, funkcyjne i przede wszystkim dyżury. W tej chwili mamy też taką informację, że te podwyżki idą od 1 lipca. Tych aneksów jeszcze nie mamy, więc nie widzimy tych pieniędzy. My, na dole, w tych szpitalach, słyszymy, że one są. Jest tylko pytanie, czy znowu będą takie, że ukryje to skutki, bo cały czas idą pewne porozumienia, za którymi my nie widzimy pieniędzy. Stoimy na tym samym poziomie środków w ryczałcie, czyli, w pewnym momencie musimy zabierać z leczenia, bo płace to czynność wymagalna. Zatem, w pewnym momencie ktoś nam czegoś nie sprzeda – jakichś leków lub czegoś innego.

Faktycznie zrobiliśmy tę ankietę w lipcu. Te 15%, o których pan minister mówił – to nasze stanowisko – wynikało wtedy z tego, że nie widzieliśmy skutków, jeśli chodzi o podwyżki pielęgniarskie. Okazuje się jednak, że i skutki, jeżeli chodzi o wynagrodzenia lekarskie, przeszły nasze najśmielsze oczekiwania, bo wychodzi nam ok. 130–140%, jak policzyliśmy na podstawie szybkiej ankiety dotyczącej podwyżki lekarskiej.

(...)

źródło: stenogram posiedzenia

Wybrał: Mariusz Mielcarek 

Józefa Szczurek-Żelazko w sejmie: "Ta ustawa powoduje, że likwidujemy kominy dotyczące wynagrodzeń pracowników o tych samych kwalifikacjach pracujących na tych samych stanowiskach pracy". Pani żartuje? Według ustawy, dwie pielęgniarki na odcinku wykonujące te same czynności: jedna po liceum medycznym: podstawa 3201 zł, druga magister: podstawa 5251 zł. To pani stworzyła kominy...

Posiedzenie plenarne sejmu w dniu 13 września 2018 roku. Poniżej fragment dyskusji w sprawie wynagrodzeń pielęgniarek, w kontekście podziału pielęgniarek na nowe grupy...

Poseł Anna Kwiecień:

W związku z tym mam takie pytanie: Pani minister, czy ta ustawa niweluje ogromne kominy płacowe, jakie pojawiają się wśród pracowników medycznych? Bo my doskonale wiemy, że np. sekretarka w małym szpitalu powiatowym osiąga wynagrodzenie na poziomie minimalnej krajowej, a np. w dużym mieście ta płaca jest dużo wyższa, co trzeba podkreślić. Czy prawdą jest, że ta ustawa pokazuje tę minimalną płacę, najniższą, tę płacę, poniżej której pracodawca nie może (Dzwonek) wynagradzać swojego pracownika? Natomiast oczywiście jest szansa, że każdy pracodawca może wynagradzać dużo wyżej pracowników.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko:

Kwestia wynagrodzeń i porównywalności wynagrodzeń.
Szanowni państwo, do tej pory obserwowaliśmy duże rozwarstwienie, jeżeli chodzi o wynagrodzenia. Tak jak powiedziała pani poseł Kwiecień, lekarze, pielęgniarki w różnych miejscach kraju, w różnych podmiotach leczniczych byli bardzo różnie kwalifikowani, jeżeli chodzi o wynagrodzenia. Te różnice dochodziły nawet do 100%. Ta ustawa powoduje, że likwidujemy kominy dotyczące wynagrodzeń pracowników o tych samych kwalifikacjach pracujących na tych samych stanowiskach pracy. Daje to gwarancję, że słabsi pracownicy, którzy mają mniejszą siłę przebicia, będą zarabiali porównywalnie z ich kolegami pracującymi w innych podmiotach.

źródło: stenogram posiedzenia sejmu


Zobacz także:

Aktualności na portalu według działów:

Pielęgniarko! Wszystko, co powinnaś wiedzieć o dodatku kompensacyjnym.

Pielęgniarko! Wszystko, co powinnaś wiedzieć o 1100 do podstawy.

Pielęgniarko! Wszystko, co powinnaś wiedzieć o nowych normach zatrudnienia.

Pielęgniarko! Wszystko co powinnaś wiedzieć o dodatku wyrównawczym.

Komentarze użytkowników

#1  2018.11.04 07:48:18 ~Bromba

Rozmawiałam ostatnio ze znajomym lekarzem o podwyżkach. On stwierdził, że widzi realny wzrost swojego wynagrodzenia i jest zadowolony. Ja, pielegniarka, po podwyżce włączonej do grupy dostałam wypłaty o kilka złotych mniej niż gdy dodatek był obok grupy. I nie zarabiam średniej krajowej.

#2  2018.11.04 11:09:39 ~piel

Jezeli chodzi o dyskusje pomiedzy p Kwiecien a p Szczurek-Zelazko to odpowiedz na zadane pytanie jest prawidlowe. Ustawa mowi wyraznie: wynagrodzenie pracownikow na tym samym stanowisku z takimi samymi kwalifikacjami, czyli pielegniarka odcinkowa ze specjalizacja w szpitalu powiatowym na internie bedzie miala taka sama pensje co pielegniarka odcinkowa ze specjalizacja na internie w szpitalu w duzym miescie. Faktem jest ze byly to roznice wlasnie nawet 100% (1550 a 3200 to chyba jest roznica). W ustawie nie ma mowy o wykonywaniu tej samej pracy i zarobkach w obrebie jednego oddzialu i jednego szpitala.

#3  2018.11.05 08:15:03 ~Iwo

Czemu zawsze brane są pod uwagé tylko te dwie grupy zawodowe? .Oprócz nich pracują jeszcze inni pracownicy oddziałów.Przykro nam,że jesteśmy gorszą grupą.

#4  2018.11.05 08:57:45 ~Go

Do Iwo-nie ma gorszych grup,tylko są takie,które przy wcześniejszych protestach i strajkach zyskiwaly kasę bez kiwniecia paluszkiem(np.ustawa .203.).Teraz każda grupa zawodowa walczy o swoje aktywnie i do tego zachęcam!

#5  2018.11.05 09:14:03 ~Abi

A co z pozostałymi pracownikami szpitali? Już brakuje rak do pracy na etatach solowych, pracowników technicznych, gospodarczych, rejestratorek itp.Pozostali tyrają za 3-4 osoby za najniższa krajowa. Ciekawe jak swoją prace będą wykonywać lekarze i pielęgniarki gdy zabraknie tych „ nic nie znaczących pracowników” a niedługo tak będzie .

#6  2018.11.05 11:18:08 ~do Abi

Wszyscy jesteśmy potrzebni. Każdy w swoim zakresie kompetencji. Jak kołdra za mała to niestety tak to wygląda, że ktoś sie poczuje niedogrzany. Chciałabym jednak zwrócić uwagę, że podstawą działalnosci szpitala jest leczenie i pielęgnowanie LUDZI, przy których przede wszystkim bezpośrednio pracuje "biały" personel medyczny. Z całym szacunkiem - obsługa dokumentacji, infrastruktury jest bardzo ważna ale nie jest to praca na pierwszej linii frontu i dobrze by było, żeby pozostałe grupy zawodowe typu sekretarki, pracownicy techniczni, administracyjni, portierzy, sprzątaczki wreszcie to sobie uswiadomili.

#7  2018.11.05 11:57:21 ~Lucyna

Do #6- a Ty uświadom sobie, że bez tych pozostałych pracowników też w końcu zamkniecie szpital i wszyscy zostaniecie bez pracy. Wyobrażasz sobie szpital bez obsługi? Bez tych - wg Ciebie niepotrzebnych - portierów, sekretarek, sprzątaczek? A co zrobicie bez tej znienawidzonej przez Was administracji? Sami sobie poprowadzicie całą dokumentację? Naliczycie sobie wynagrodzenia? Zgłosicie się do ZUS-u? Skąd się wzięło w tych dwóch grupach zawodowych przekonanie o ich wyższości nad wszystkimi innymi? Czyż szpital nie funkcjonuje jako całość? Każdy pracownik ma odpowiedzialność za jakąś swoją "działkę". I każdy jest człowiekiem, któremu należy się szacunek. Tylko tyle - a jednak aż tyle.

#8  2018.11.07 17:12:55 ~Do 7

Nikt nie odbiera ważności innym pracownikom szpitala. Ale jak nie będzie lekarzy i pielegniarek to nie będzie co zgłaszać do ZUSu i komu zaliczać pensji. Szpital utrzymuje się z kontraktu A kontrakt wypracowuje bialy personel. Administracja jest tylko pośrednikiem. Swoją droga - komu potrzebna ta cała papierologia ? Tacy urzędnicy właśnie sprowadzili działalność białego personelu do roli podrzędnej w systemie. Za chwile zostaniecie sami w tych szpitalach.

#9  2018.11.15 12:10:27 ~Lucyna

I dalej niech sobie wszyscy skaczą do gardeł. O to chodzi tym "na stołkach", bo dzięki temu robią sobie co chcą. Do wypowiedzi "8" : serio myślisz, że pracownicy administracji specjalnie tworzą te masy papierków? Żeby co - żeby uzasadnić swoją bytność w szpitalu? Otóż, wyobraź sobie, że oni to robią, bo muszą. Bo takie są wymogi - a to organu założycielskiego, a to NFZ, a to Min.Zdrowia. A potem jeszcze przychodzi na kontrole : ZUS, Urząd Skarbowy, NFZ, PIP i parę jeszcze innych. I sprawdzany jest każdy świstek. A spróbuj czegoś nie mieć, to poniesiesz tego konsekwencje. I dlatego administracja tworzy te tony dokumentów. Po to, żeby lekarz i pielęgniarka mogli spokojnie na oddziale zająć się pacjentem. To jest zespół naczyń połączonych. Tak trudno to zrozumieć? Zarówno jedna (biała) jaki i druga (szara) strony są ważne. A wypominanie, że bez nas czy bez was szpitala nie będzie. jak dzieci w piaskownicy.

Dodaj komentarz