Pielęgniarka: Mam na nocnym dyżurze dwie godziny przerwy... Kiedy idę spać.

Pielęgniarki 2019.


Pielęgniarka: Mam na nocnym dyżurze dwie godziny przerwy... Kiedy idę spać.

Poniżej prezentujemy kilka wybranych komentarzy zamieszczonych na fanpage'u Ogólnopolskiego Portalu Pielęgniarek i Położnych

Zobacz całą dyskusję na Facebooku
 

Komentarze na pielegniarki.info.pl:

  • Otóż, wypowiem się jak to wygląda w Anglii. Pielęgniarka ma przerwę 1,5 h niezależnie, czy ma dyżur dzienny czy nocny. Przerwę tę może wykorzystać tak jak sobie życzy czy na drzemke, czy na lunch, czy też nawet zakupy w pobliskiej galerii. W tym czasie jej obowiązki przejmuje inna koleżanka. Przerwa to świętość i pracodawca nie ingeruje w to.
     
  • Pracuje w angielskim szpitalu. Mam na nocnym dyżurze dwie godziny przerwy... Gdzie idę spać.
     
  • Pielęgniarki i położne, zwłaszcza na dyżurze nocnym, powinny mieć przynajmniej dwugodzinną przerwę w pracy. Praca w nocy, najczęściej bez odpoczynku, potwornie wyczerpuje i drenuje energię i siły. Skupienie uwagi, np. przy dawkowaniu leków, w godzinach nocnych wymaga bardzo dużego wysiłku. Nie mówiąc o pracy fizycznej. Lekarz ma obowiązek odpoczynku, pielęgniarka powinna mieć prawo, bo jej praca jest równie ciężka i odpowiedzialna.
     
  • Ja nie mam problemu z tym, że moje instrumentariuszki w czasie, gdy zakończą nocne zabiegi... rozprostują nogi. Jesteśmy ludźmi i jesteśmy coraz starsze.
     
  • Pod warunkiem, że na dyżurze są dwie pielęgniarki. Jedna nie jest w stanie drzemać.
     
  • Czemu nie? W Anglii mieli 2h jak pracowałam. Teraz w Szwajcarii mają 1h: oficjalnie, na legalu. Fajna sprawa, bo nikt robotem nie jest. I tu nie pracuje się 12h, a 10 na nockach.