Konflikt pielęgniarek na oddziale. Posypały się wypowiedzenia. Sprawą zajął się sąd.

Orzecznictwo sądowe w zakresie wykonywania zawodu pielęgniarki.


Część piąta:

(...)

Sąd Rejonowy w tym zakresie dodatkowo podkreślił, że zdarzenia, które obecnie mają uzasadniać wypowiedzenie umowy o pracę powódkom miały miejsce ponad rok wcześniej i realizowały się przede wszystkim w trakcie publicznych wystąpień, w czasie zebrań personelu oraz w postaci pism wystosowywanych przez położne do władz szpitala. Ówczesny zarząd na bieżąco rozmawiał z powódkami i innymi położnymi jak i oddziałową i ordynatorem. Zarząd znał dokładnie sytuacje na oddziale i to z obu perspektyw a mimo to nie widział wówczas powodów aby tracić zaufanie do którejkolwiek ze stron. Trudno przyjmować, że ówczesny Zarząd podejmował działania nieracjonalne, sprzeczne z interesem zakładu pracy. Jasne jest, że nie ulegał głosom tylko jednej ze stron, bo przecież zgodził się na ograniczenie rotacji ale nie wyraził zgody na odwołanie śwd. G.. Jeżeli więc ówczesny Zarząd nie widział podstaw do uznania, że traci zaufanie do którejkolwiek ze stron to trzeba przyjąć, że istniały ku temu przesłanki merytoryczne, przekonanie, że mogą one wspólnie realizować zadania pozwanego.

Zdaniem Sądu Rejonowego, wyniki postępowania świadczą o tym, że obie strony konfliktu tj. oddziałowa śwd. G. oraz położne, w tym powódki miały wobec siebie wzajemnie określone żale i zarzuty. Nie ograniczały się one, co należy podkreślić, tylko do samego momentu objęcia stanowiska przez śwd. G. ale rzutowały na nie także dalsze wydarzenia. Wówczas zarząd wysłuchiwał obu stron i podejmował określone decyzje. Obecnie zaś, po ponad roku od tamtych zdarzeń nowy Zarząd, którego członkowie byli wcześniej zupełnie nieświadomi istnienia konfliktu po wysłuchaniu tylko jednej strony stracił zaufanie do powódek. W takich okolicznościach Sąd Rejonowy uznał, że wskazywana utrata zaufania obecnego Zarządu pozwanego nie ma oparcia w przesłankach natury obiektywnej i racjonalnej a wynikała z subiektywnych jego uprzedzeń, powstałych bez zbadania sprawy a na skutek wysłuchania relacji tylko jednej ze stron.

Sąd Rejonowy wskazał także, że powódki otrzymały wypowiedzenia w określonych okolicznościach. Został powołany nowy ordynator, który sam pracując z powódkami przez kilka miesięcy nie sygnalizował żadnych kłopotów z tą współpracą i to mimo tego, że oddziałem nadal kierowała śwd. G.. Ma jednak plany zatrudnienia położonych z placówki, gdzie wcześniej pracował i jak się okazuje przyjmuje te położne do pracy po zwolnieniu powódek. Powstaje, zdaniem Sądu Rejonowego, uzasadnione podejrzenie, że wykorzystano odejście śwd. G. do innej pracy aby pozbyć się niepotrzebnego personelu. To podejrzenie jest tym bardziej uzasadnione, że do zwolnienia wykorzystuje się jako jego uzasadnienie zdarzenia sprzed ponad roku. Kodeks pracy dla wypowiedzeń umów o pracę nie wprowadza żadnej cezury czasowej, co do przyczyn mających uzasadniać te czynność. Jednak w nauce i orzecznictwie dostrzega się problem instrumentalnego traktowania pewnych zdarzeń i wskazuje się, że nie powinny stanowić uzasadnienia wypowiedzenia takie zdarzenia, które miały miejsce jeszcze wcześniej niż okres zatarcia ewentualnie nałożonych za nie kar dyscyplinarnych.

Tym samym Sąd Rejonowy uznał wypowiedzenie umów o pracę dokonane wobec powódek za nieuzasadnione i formalnie wadliwe i zgodnie z ich żądaniem przywrócił je na dotychczasowe warunki pracy i pracy. Sąd Rejonowy uznał, że nie stanowi przeszkody ku takiemu orzeczeniu fakt, że pozwany zatrudnił już inne osoby na miejsce powódek (por. wyrok SN z dnia 17 lutego 1998 r., I PKN 572/97).

O kosztach orzeczono w oparciu o art. 98 kpc.

W apelacji od tego wyroku pozwany zaskarżył wyrok Sądu Rejonowego w Świeciu, zarzucając mu:

I. naruszenie prawa procesowego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj:

1) naruszenie art. 233 § 1 kpc poprzez dowolną ocenę materiału dowodowego i przyjęcie, że przyczyny wypowiedzenia Powódkom umów o pracę, tj. „brak porozumienia z pracodawcą oraz utrata zaufania, które przejawiają się w szczególności: podważaniem i negowaniem decyzji i poleceń przełożonej reprezentującej stanowisko Zarządu Szpitala, wprowadzaniem napiętej atmosfery wśród personelu, podważaniem kwalifikacji przełożonej" są nieprawdziwe, niekonkretne i niezrozumiałe dla Powódek w sytuacji, w której z materiału dowodowego ocenionego wszechstronnie, zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego wynika, iż:

a) Powódki były niezadowolone z obowiązującego również obecnie u Pozwanej systemu rotacji pomiędzy odcinkiem położniczym oraz ginekologicznym oddziału (...), wprowadzonego na polecenie Zarządu Pozwanej przez oddziałową oddziału położniczo-ginekologicznego, B. G. (1) (przełożoną Powódek) i system takiej rotacji otwarcie krytykowały;

b)Powódki darzyły oddziałową B. G. (1) niechęcią, pozostając z nią w konflikcie,

c)Powódki, w roli liderek („frontmenów"), przewodziły konfliktowi personelu z oddziałową B. G. (1);

d)Powódki były liderkami w kontestowaniu wdrożonego przez pracodawcę systemu rotacji na oddziale (...)i obsadzeniu na stanowisku oddziałowej (przełożonej Powódek) B. G. (1) oraz, że w celu zmuszenia pracodawcy do odwrócenia powyższych decyzji — zaniechania rotacji oraz odwołania przełożonej, rozwinęły i zaogniły konflikt pośród personelu oddziału położniczo-ginekologicznego, w tym negując i kwestionują polecenia oddziałowej;

e)w czasie spotkań z personelem oddziału (...)Powódki, wraz z pozostałym personelem, zarzucały oddziałowej B. G. (1) brak wiedzy i doświadczenia w zakresie pracy położnej, przy czym rzeczywistą przyczyną konfliktu pomiędzy Powódkami a oddziałową B. G. (1) było powołanie tej ostatniej na stanowisko w sytuacji, w której żyła jeszcze poprzednia, chorująca wówczas, oddziałowa;

f)powołanie B. G. (1) na oddziałową, za życia i w czasie choroby poprzedniej oddziałowej, zostało bardzo źle przyjęte przez Powódki, jako nieodpowiednie, a to złe przyjęcie Powódki (wraz z pozostałym personelem) manifestowały dystansem i niechęcią do B. G. (1), dążąc otwarcie do jej zmiany, a także ograniczając relację z nową oddziałową wyłącznie do kwestii formalnych — marginalizując znaczenie oddziałowej w zespole;

g)stan konfliktu pomiędzy Powódkami a oddziałową B. G. (1),

przewodzenie w nim Powódek, niechęć i krytyka wobec przełożonej oraz rotacji wprowadzonych na oddziale położniczo-ginekologicznym były głęboko zakorzenione i trwały nieustannie, aż do zakończenia współpracy z Powódkami, czego Powódki miały pełną świadomość, i o czym miały wszelką wiedzę w chwili składania wypowiedzeń przez Pozwaną; co skutkowało przywróceniem Powódek do pracy;

ewentualnie, z ostrożności, na wypadek odmiennego przyjęcia przez Sąd:

2) naruszenie art. 233 § 1 kpc poprzez dowolną ocenę materiału dowodowego i nie przyjęcie, że przywrócenie Powódek do pracy jest niecelowe i niemożliwe w sytuacji, w której z materiału dowodowego ocenionego wszechstronnie, zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego wynika, iż:

a)główną (obok powierzenia stanowiska oddziałowej B. G. (1)) przyczyną konfliktu personelu, któremu przewodziły Powódki było wprowadzenie systemu rotacji pomiędzy odcinkami oddziału położniczo-ginekologicznego, rotacje z powodzeniem funkcjonują na oddziale w dalszym ciągu a zatem nieracjonalne jest przywrócenie Powódek do pracy w systemie, który te kwestionowały w taki sposób, że doprowadziły do trwałego i głębokiego konfliktu pośród położnych;

b)zachowanie Powódek polegające na intencyjnym, wbrew woli pracodawcy, kwestionowaniu decyzji immanentnie leżących w jego gestii, takich jak obsada stanowiska oddziałowej oraz organizacja pracy oddziału nakazują przyjąć, iż Powódki nie dają rękojmi podporządkowania i pomyślnej współpracy z pracodawcą, w którego Zarządzie zasiadają wciąż te samy osoby, których decyzje Powódki uprzednio krytykowały i zwalczały;

c)w sprzeciwie wobec przełożonej B. G. (1) oraz wprowadzonym za jej pośrednictwem rotacjom, Powódki wykazywały -postawę kolizyjną, niezasługującą na aprobatę i niepożądaną z punktu widzenia konieczności zapewnienia przez Pozwaną należytego funkcjonowania oddziału położniczo-ginekologicznego Szpitala, polegającą na okazywaniu niechęci wobec swojej przełożonej i marginalizowaniu jej roli w zespole oraz zachęcaniu do tego pozostałego personelu, które to postępowanie, niezależnie od okoliczności nakazuje przyjąć, iż ponowna obecność Powódek w pracy zagrażała będzie budowaniu i umacnianiu pozytywnych relacji pomiędzy personelem oddziału;

d)przywrócenie Powódek do pracy, z najwyższym prawdopodobieństwem,

doprowadzi do wznowienia sytuacji konfliktowej, która miała miejsce uprzednio;

e)stan konfliktu pomiędzy Powódkami a oddziałową B. G. (1),
przewodzenie w nim Powódek, niechęć i krytyka wobec przełożonej oraz rotacji wprowadzonych na oddziale położniczo-ginekologicznym były głęboko zakorzenione i trwały nieustannie, aż do zakończenia współpracy z Powódkami, zaś trwanie długotrwałego i głębokiego konfliktu, którego liderkami były Powódki również jednoznacznie sprzeciwia się przywróceniu ich do pracy u Pozwanej i rokowaniom dalszej, pomyślnej współpracy;

f)za Powódki zatrudniono już inne położne, które obecnie z powodzeniem, należycie wykonują swoje obowiązki;

g)pozwana nie ma możliwości zatrudnienia dwóch kolejnych położnych;

h)obecny zespół nie jest już (po długim czasie) skonfliktowany i panują w nim właściwe relacje;

i)w obliczu przywrócenia Powódek do pracy, Pozwana będzie zmuszona do rozwiązania umów o pracę z dwiema innymi, z zatrudnionych obecnie położnych i tym samym zachwiania wypracowanymi z trudem słusznymi, wzajemnymi stosunkami personelu;

(...)

Wybrał: Mariusz Mielcarek