Dwie pielęgniarki pracują na tych samych stanowiskach mając ten sam zakres obowiązków! Ustawa narzuca dla nich różną wysokość wynagrodzenia zasadniczego. Jak powinien postąpić pracodawca? Odpowiada Józefa Szczurek-Żelazko.

Nowa siatka płac pielęgniarek i położnych


Dwie pielęgniarki pracują na tych samych stanowiskach mając ten sam zakres obowiązków!
Ustawa narzuca dla nich różną wysokość wynagrodzenia zasadniczego. Jak powinien postąpić pracodawca?
Odpowiada Józefa Szczurek-Żelazko.

Interpelacja do ministra zdrowia w sprawie ustalania minimalnego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych

Zobacz także:

Wypowiedź prezes izby pielęgniarek. Po tej konferencji prasowej izba pip powinna zmienić nazwę na prorządowy samorząd zawodowy!

 

W ustawie z dnia 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych określony został sposób ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych, uwzględniający rodzaj wykonywanej pracy, oraz sposób osiągania najniższego wynagrodzenia zasadniczego. Stosownie do art. 3 ustawy do dnia 31 grudnia 2021 r. podmiot leczniczy dokonuje podwyższenia wynagrodzenia zasadniczego pracownika wykonującego zawód medyczny, którego wynagrodzenie zasadnicze jest niższe od najniższego wynagrodzenia zasadniczego, ustalonego jako iloczyn współczynnika pracy określonego w załączniku do ustawy i kwoty przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto w gospodarce narodowej w roku poprzedzającym ustalenie, ogłoszonego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej "Monitor Polski", do wysokości nie niższej niż najniższe wynagrodzenie zasadnicze, z uwzględnieniem następujących warunków:

1) sposób podwyższania wynagrodzenia zasadniczego ustalają, w drodze porozumienia, strony uprawnione w danym podmiocie leczniczym do zawarcia zakładowego układu zbiorowego pracy, zwanego dalej "porozumieniem";

2) podmiot leczniczy, u którego nie działa zakładowa organizacja związkowa, zawiera porozumienie z pracownikiem wybranym przez pracowników podmiotu leczniczego do reprezentowania ich interesów;

3) porozumienie zawiera się corocznie do dnia 31 maja;

4) jeżeli porozumienie nie zostanie zawarte w terminie określonym w pkt 3, sposób podwyższania wynagrodzenia zasadniczego ustala, w drodze zarządzenia w sprawie podwyższenia wynagrodzenia, zwanego dalej "zarządzeniem":

a) kierownik podmiotu leczniczego,

b) podmiot tworzący, o którym mowa w art. 4 pkt 1 - w przypadku podmiotów leczniczych działających w formie jednostek budżetowych, o których mowa w art. 4 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej;

5) ustalony w drodze porozumienia albo zarządzenia sposób podwyższenia wynagrodzenia zasadniczego zapewnia proporcjonalny dla każdej z grup zawodowych średni wzrost tego wynagrodzenia, przy czym:

a) na dzień 1 lipca 2017 r. wynagrodzenie zasadnicze pracownika wykonującego zawód medyczny podwyższa się co najmniej o 10% kwoty stanowiącej różnicę pomiędzy najniższym wynagrodzeniem zasadniczym a wynagrodzeniem zasadniczym tego pracownika,

b) na dzień 1 lipca 2018 r. wynagrodzenie zasadnicze pracownika wykonującego zawód medyczny podwyższa się co najmniej o 20% kwoty stanowiącej różnicę pomiędzy najniższym wynagrodzeniem zasadniczym a wynagrodzeniem zasadniczym tego pracownika,

c) na dzień 1 lipca 2019 r. wynagrodzenie zasadnicze pracownika wykonującego zawód medyczny podwyższa się co najmniej o 20% kwoty stanowiącej różnicę pomiędzy najniższym wynagrodzeniem zasadniczym a wynagrodzeniem zasadniczym tego pracownika,

d) na dzień 1 lipca 2020 r. wynagrodzenie zasadnicze pracownika wykonującego zawód medyczny podwyższa się co najmniej o 20% kwoty stanowiącej różnicę pomiędzy najniższym wynagrodzeniem zasadniczym a wynagrodzeniem zasadniczym tego pracownika,

e) na dzień 1 lipca 2021 r. wynagrodzenie zasadnicze pracownika wykonującego zawód medyczny podwyższa się co najmniej o 20% kwoty stanowiącej różnicę pomiędzy najniższym wynagrodzeniem zasadniczym a wynagrodzeniem zasadniczym tego pracownika.

Współczynniki służące do wyliczenia wynagrodzenia określa załącznik do ustawy. Jak wynika z treści załącznika współczynnik ustalony jest dla grup zawodowych „według kwalifikacji wymaganych na zajmowanym stanowisku”.

W praktyce stosowanie ustawy powoduje wątpliwości odnośnie do ustalenia, czy współczynnik pracy grup zawodowych określony w załączniku powinien być brany pod uwagę wedle kwalifikacji rzeczywiście posiadanych przez danego pracownika, czy też kwalifikacji wymaganych na danym stanowisku. Dla przykładu wskazać można grupę zawodową pielęgniarek i położnych, która została podzielona na pielęgniarki i położne z tytułem magistra, pielęgniarki i położne ze specjalizacją i pielęgniarki i położne bez specjalizacji. W większości podmiotów leczniczych nie jest konieczne, by zatrudniona pielęgniarka posiadała tytuł magistra. Zdarza się jednak, że mimo braku konieczności posiadania tytułu magistra do wykonywania czynności na stanowisku pielęgniarki w danym podmiocie leczniczym, pielęgniarka zatrudniona na tym stawisku posiada tytuł magistra. W takim przypadku pojawiają się wątpliwości, czy wynagrodzenie pielęgniarki należy ustalić biorąc pod uwagę kwalifikacje wymagane przez pracodawcę bądź przepisy powszechnie obowiązujące czy też posiadane przez pielęgniarkę, które są wyższe od wymaganych. Problemem jest również odniesienie wysokości wynagrodzenia do zasad niedyskryminacji pracowników, o których mowa w Kodeksie pracy, które nakazują równo wynagradzać pracowników wykonujących tę samą pracę.

W związku z powyższym zapytuję:

- Czy minimalne wynagrodzenie zasadnicze pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych należy ustalać biorąc pod uwagę kwalifikacje pracownika wymagane na zajmowanym stanowisku czy też posiadane przez pracownika w sytuacji, gdy są one wyższe od wymaganych?

- W sytuacji, gdyby przyjąć, że w cytowanej ustawie chodzi o kwalifikacje wymagane, to czy należy mieć na uwadze kwalifikacje wymagane przez przepisy prawa powszechnie obowiązującego, które nieraz są określane „widełkowo” czy też kwalifikacje wymagane przez konkretnego pracodawcę mieszczące się w ustalonych „widełkach”?

- W sytuacji zaś, gdyby przyjąć, że w cytowanej ustawie chodzi o kwalifikacje rzeczywiście posiadane przez danego pracodawcę, w jaki sposób ma zostać ustalone wynagrodzenie pracownika, by nie naruszało ono zasady równego wynagrodzenia pracowników wykonujących tę samą pracę?

Zobacz także:

Wypowiedź prezes izby pielęgniarek. Po tej konferencji prasowej izba pip powinna zmienić nazwę na prorządowy samorząd zawodowy!

 

Jacek Falfus
Poseł na sejm RP
5 listopada 2018 roku 


Odpowiedzi na powyższą interpelację udzieliła sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko

Odpowiedź na interpelację w sprawie ustalania minimalnego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych

Zobacz także:

Wypowiedź prezes izby pielęgniarek. Po tej konferencji prasowej izba pip powinna zmienić nazwę na prorządowy samorząd zawodowy!

 

Szanowny Panie Marszałku,

w odpowiedzi na interpelację nr 27584 Pana Posła Jacka Falfusa w sprawie ustalania minimalnego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych uprzejmie proszę o przyjęcie poniższych informacji.

W związku z przedstawionymi wątpliwościami w zakresie interpretacji przepisów ustawy z dnia 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych (Dz. U. z 2017 r. poz. 1473 ze zm.) należy zauważyć, ze w załączniku do przywołanej ustawy wymieniającym współczynniki pracy poszczególne grupy zawodowe zostały określone według kwalifikacji wymaganych na zajmowanym stanowisku. W związku z tym rozstrzygające jest, jakich kwalifikacji dany pracodawca wymaga od pracownika na zajmowanym przez niego stanowisku pracy.

Jednocześnie informuję, że o tym, jakie są wymogi dla poszczególnego stanowiska pracy w danym podmiocie leczniczym, powinien decydować akt wewnątrzzakładowego prawa pracy, taki jak np. zakładowy regulamin wynagradzania, układ zbiorowy pracy lub konkretna umowa o pracę.

Zobacz także:

Wypowiedź prezes izby pielęgniarek. Po tej konferencji prasowej izba pip powinna zmienić nazwę na prorządowy samorząd zawodowy!

 

Z poważaniem,
Z upoważnienia
MINISTRA ZDROWIA
SEKRETARZ STANU
Józefa Szczurek-Żelazko
13 grudnia 2018 roku 


Zobacz trzeci odcinek pielęgniarskiego vloga
"Niespójne z rzeczywistością"

Pielęgniarka wygrała w sądzie!

Zobacz wyroku sądu, o którym mowa w trzecim odcinku vloga
 

Zobacz także pozostałe odcinki...


Odbierano wysoko wykwalifikowanym pielęgniarkom
dodatki specjalistyczne.
Tak mówi poseł (PiS) o staroście (PO).

Posiedzenie sejmu w dniu 17 stycznia 2019 roku

Poseł Katarzyna Czochara:

Panie Marszałku! Pani Minister! 11 stycznia tego roku na konferencji prasowej z udziałem dyrektorów szpitali, dla których organem założycielskim jest samorząd województwa opolskiego, wicemarszałek województwa opolskiego Roman Kolek zapowiedział likwidację 240 łóżek w podległych mu placówkach.

Pani Minister! Mam związku z tym pytanie: Jak do tej pory wykorzystywano łóżka w tych szpitalach?

Czy w związku z ich planowaną likwidacją może pojawić się jakiekolwiek zagrożenie dla bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów korzystających z tych placówek medycznych? Czy Ministerstwo Zdrowia posiada szczegółowe informacje w tej sprawie?

Mam jeszcze jedno pytanie w odniesieniu do wypowiedzi posłów z Platformy Obywatelskiej. Czy w tym momencie uzasadnione jest – jak słyszymy z ust naszych kolegów – odbieranie wysoko wykwalifikowanym pielęgniarkom dodatków specjalistycznych?

Takie sytuacje mają miejsce w szpitalu powiatowym w Prudniku. Wasz kolega z Platformy Obywatelskiej, starosta, pan Radosław Roszkowski od stycznia tego roku podjął takie właśnie działania. Dziękuję bardzo.

Zobacz także:

Wypowiedź prezes izby pielęgniarek. Po tej konferencji prasowej izba pip powinna zmienić nazwę na prorządowy samorząd zawodowy!

(Oklaski) 

źródło: stenogram posiedzenia sejmu 


Dyskusja pielęgniarek - Pielęgniarstwo to powołanie,
czy tylko zawód?

Komentarze pielęgniarek i położnych

  • Zawód, do którego trzeba mieć predyspozycje, ale w żadnym wypadku jakieś tam powołanie. Powołanie, to można mieć do klasztoru i przestańmy wreszcie opowiadać o powołaniu, bo to bzdura.
     
  • Chyba powołanie. Do tej pory nie mogę zrozumieć tego, jak mogę za tak małe pieniądze wykonywać tak odpowiedzialną pracę. Jak myślę, że to powołanie, to jestem w stanie jakoś to sobie wytłumaczyć.
     
  • Zawód. Mnie nikt nie powoływał do zawodu. Nie miałam objawienia, że zostanę pielęgniarką. A predyspozycje trzeba mieć do każdego zawodu.
     
  • Zawód, który z powodu konieczności posiadania odpowiednich predyspozycji (i nie tylko dlatego) powinien być dobrze opłacany i szanowany :) Żadne powołanie. Powołanie, to można mieć do bycia wolontariuszem w schronisku, albo ratowania dzieci w Afryce.
     
  • Wczoraj - powołanie, dzisiaj - zawód. Ale zawód szczególny. Trzeba czuć to, co się robi, pracować z chorym człowiekiem, służyć mu. To jest piękny zawód, ale decydenci zbyt traktują to jako służba, a nie ciężki i odpowiedzialny zawód. Należy pogodzić profesjonalizm z empatią ze zmęczeniem i odwagą. Bo bycie z umierającym to prawdziwa odwaga, niewielu to potrafi. Pozdrawiam wszystkie Pielęgniarki.
     
  • Zawód, do którego trzeba mieć predyspozycje. Każdy zawód wymaga odpowiednich predyspozycji. Ja np. nie mogłabym być księgową. Skończmy z tym powołaniem. Nikt nie pyta się prawnika, czy górnika, czy ma powołanie.
     
  • Pielęgniarką się po prostu jest, a nie bywa. To ciężka i odpowiedzialna praca, często ponad siły. A największą porażką, jakiej możemy doznać, to śmierć pacjenta spowodowana chorobą... i wówczas pojawia się bezsilność, że mogło się więcej (chociaż wiemy, że nic się już nie mogło). Ale nowy dzień to nowe wyzwania i zadania do wykonania... i trzeba iść dalej - by być w momencie,gdy ktoś będzie potrzebował naszej pomocy i pomagać zgodnie z naszą wiedzą i umiejętnościami, których wciąż nabywamy... by być, by traktować innych tak, jakbyśmy same chciały być traktowane. I niekoniecznie musimy mieć powołanie, ale zdrowe myślenie, że swoją pracę będziemy wykonywać sumiennie, rzetelnie i jak najlepiej potrafimy.
     
  • Dla mnie zawód, zdecydowanie, do którego się nadajesz, albo zwyczajnie nie. Teraz nikt już nie operuje słowami "powołani", a pracować musisz, to czemu nie połączyć tych dwóch "rzeczy"? Przyjemności, za którą jeszcze Ci zapłacą, ale już pominę ile...
     
  • Co to znaczy powołanie? Czy dobrą księgową komentują, że jest z powołania, programista też ma powołanie? Nie, o nich się tak nie mówi, tylko o nas. Ja uważam to za zawód, jeden z trudniejszych, do którego należy mieć odpowiednie predyspozycje, tak samo fizyczne, jak i psychiczne.
     
  • Pielęgniarstwo to radość, smutek, uśmiech, łzy, rozczarowanie, duma, duże pokłady empatii, strasznie dużo obowiązków. Piękny zawód, niedoceniane powołanie... jakkolwiek tego nie nazwiesz... Nie każdy może być pielęgniarką, pielęgniarzem... To sposób na życie... nie można dobrze wykonywać swojej pracy jeśli tego nie czujesz... Przypadkowość bardzo szybko zweryfikuje życie...
     
  • Zawód, to oczywiste. Trudny, wymagający wiedzy i predyspozycji. Siostry w szarych krzyżakach przeminęły. Ale ja uczę na licencjacie i pracuję też na oddziale. I powiem Wam, że widać bardzo, kto ma pewne cechy, kto nie. Są, albo wspaniali studenci albo tacy, których nie interesuje pacjent. Mówcie, co chcecie, ale coś szczególnego trzeba w sobie mieć, bo inaczej będzie się profesjonalnym i wykształconym... robotem? Jednak to praca bardzo ciężka, same wiecie, ile cierpienia i śmierci widzimy. Nie każdy się nadaje, nazwijcie to jak chcecie, ale pewne cechy powinny być.
     
  • No to ja wam coś opowiem... Mam syna w szpitalu, w którym sama pracuję. Dzisiaj poszłam do niego o godz. 13:22. Młoda pielęgniarka wyszła i powiedziała, że odwiedziny są od 13:30. Zna mnie, często ten oddział potrzebuje naszej pomocy przy wkłuciu do żyły lub rurek na tace reanimacyjną. Ja pracuję na bloku operacyjnym, jestem anestezjologiem. Poczekałam te 8 minut... i to, co pomyślałam o młodej koleżance, to nie do publikacji... Ale jak następnym razem zadzwonią, że nie mogą się wkłuć, to pewnie i tak pójdę, bo ja jestem stara szkoła.
     
  • Zawód, żadne powołanie. Co mogła wiedzieć dziewczyna po podstawówce, którą mama wysłała do liceum pielęgniarskiego? Mówiła "będziesz miała ciepło, czysto i się nie narobisz"... Czyli nawet nasze matki nie wiedziały, jaka to ciężka praca. Nigdy bym nie pozwoliła swojej córce być pielęgniarką.
     
  • Każdy ponoć jest do czegoś powołany: do małżeństwa, samotności, kapłaństwa czy niesienia pomocy. Jak jest z pielegniarstwem, to jeden Bóg wie. Dla mnie to sposób na zapłacenie rachunków. I jednego jestem pewna, że coś mnie po każdym dyżurze znowu ciagnie do szpitala, mimo że cały czas narzekam i twierdzę, że chcę to rzucić w .....
     
  • Zawód dla osób ze szczególnymi predyspozycjami. Wymagający empatii i dużej odporności psychicznej. Trzeba kochać ludzi i umieć pracować z nimi i dla nich. Umiejętność pracy z chorym człowiekiem to często wyzwanie dla pielęgniarki. To my jesteśmy najbliżej pacjenta. To my mamy wzbudzać zaufanie. To w naszych oczach chory szuka pocieszenia, lub odpowiedzi na często niezrozumiałe pytania. Wszelkich procedur medycznych można się nauczyć. Jednak świadomy wybór zawodu, który się kocha daje poczucie, że ten piękny zawód staje się pasją.
     
  • Pielegniarstwo jest powołaniem, bo kto bez powołania wytrzymał w tym zawodzie. Znam jeszcze jedno powołanie tz. do duchowieństwa, tylko różnica między nimi jest ogromna. Pielegniarki mające rodziny, dzieci na utrzymaniu, otrzymują za swoją ciężką pracę głodowy grosz, duchowni, bez dzieci i obowiązków opływają w dostatku. To jest ta dobra zmiana w naszym kraju.
     
  • Rozmawiałam kiedyś z licealistkami o przyszłości, o zawodach i jedna mówi "ja idę na pielęgniarstwo, bo potrzeba pielęgniarek, łatwo o pracę" pytam, czy wie jaki ciężki zawód i że dochodzi powołanie. Młode dziewczyny zaczęły się śmiać i mówią "gada pani jak stara baba, jakie powołanie, wszystkiego można się nauczyć." Spotykam je po roku i pytam jak na studiach... spuściły głowy i powiedziały "brakuje nam powołania."...

Zobacz także:

Wypowiedź prezes izby pielęgniarek. Po tej konferencji prasowej izba pip powinna zmienić nazwę na prorządowy samorząd zawodowy!

Zobacz komentowany post na Facebooku

Dołącz do fanpage'a Ogólnopolskiego Portalu Pielęgniarek i Położnych na Facebooku i także bądź info!


Komentarze użytkowników

#1  2019.02.07 14:02:44 ~pielęgniar

Każdy pracodawca decyduje o płacy zasadniczej,jest tak że osoba po liceum medycznym plus specjalizacja ma o 700 zł więcej na podstawie niż magister bez specjalizacji itp.więc nie zawsze opłaca się podnosić swoje kwalifikacje za własne pieniądze.

#2  2019.02.07 14:42:51 ~Położna

Moje koleżanki tylko z lic mają większe zarobki niż ja z mgr. A te które zrobiły specj nie otrzymały podwyżki która niby sie należy z ustawy.

#3  2019.02.07 15:02:15 ~Mmm

Różnice w placach były i są nadal. Np. Dwie pielęgniarki pracujące na takim samym stanowisku. Jedna z nich po szkole pomatruralnej wg niej cyt. Nie muszę się szkolić. Druga licencjat, specjalizacja. Obie podobny staż pracy. Różnica - ta po szkole pomatruralnej o 400 zł wyżej na stawce zasadniczej. No cóż to jest Polska właśnie.

#4  2019.02.07 15:26:56 ~Wiola

No oczywiście oddziałowa, zastępca oddziałowej, zastępca zastępcy , odcinkowa, itd itp chodzą i się śmieją kasę biorą

#5  2019.02.07 16:02:08 ~Ja

Za taki sam zakres obowiązków powinna być porównywalna płacą I tyle . W Naszym zawodzie najważniejszy jest Dyplom A nie rodzaj ukonczonej szkoły i tyle w tym temacie . A jeśli już to specjaluzacja powinna być bardziej doceniana bo daje konkretną wiedzę i umiejętności do wykorzystania na stanowisku pracy . No , ale za specjaluzacja powinien iść zmieniony zakres obowiązków.

#6  2019.02.07 16:03:25 ~Ja

Rozumiem,ze moze byc roznica jesli ma sie inny zakres obowiazkow,inne stanowiska,staz pracy. Ale jesli praca i stanowisko jest identyczne to dlaczego rodzaj skonczonej szkoly ma az tak roznicowac zarobki. Czy pielegniarka po nowej szkole inaczej umyje pacjenta lub przescieli lozko niz ta po dawnej?

#7  2019.02.07 16:09:03 ~Iga

Skoro kolezanka odcinkowa po dzisiejszej szkole zarobi wiecej niz ja,odcinkowa,po dawniejszej szkole to w takim razie ja bede robic bokami i kombinowac aby sie nie napracowac.Ona wiecej zarabiajac niech wiecej pracuje. Jaka placa taka praca.

#8  2019.02.07 16:30:11 ~Pielegniar

Magister to jest wyksztalcenie wyzsze a specjalizacja to kwalifikacje. ALe po co robic specjalizacje skoro pracodawcy nie uznaja podniesienia kwalifikacji pracujac na odcinku .Im wystarczy dyplom pielegniarski .Ze specjalizacja czy bez wszystko jest po rowno.

#9  2019.02.07 17:41:15 ~dypl piel

W końcu lekarze i pielęgniarki mają przez prawo chronioną praktykę, zapisy są zbliżone ( od ponad 80-lat), to co jest w praktyce pielęgniarskiej nie można zlecać osobie nie posiadającej uprawnień formalnych. Jak taką okoliczność rozróżnić prawnie-finansowo pomiędzy lekarzem, a pielęgniarką wykonujących praktykę?

#10  2019.02.07 19:50:32 ~Do3

Ostatnio moj szef,kazal zwolnic jedna panią magister,bo sie nie nadawala do pracy,malo kumata byla

#11  2019.02.07 19:58:08 ~do 5

Jaką wartość ma specjalistka onkologiczna na OIT ,albo zachowawcza na laryngologii, a tak pielęgniarki pracują.

#12  2019.02.07 21:48:01 ~do#10

Cenna uwaga, pielęgniarki nie mają rocznych staży, rezydentur. To by może skutkowało większą kumatością?

#13  2019.02.07 22:02:08 ~do#5

Coś w tym jest co piszesz, nie tak bardzo dawno temu, takie programy były szkolne, że w przypadku lekarza wystarczało 5 lat studiów i nie potrzebna była specjalizacja (dawał sobie radę), podobnie po 1935 r. u pielęgniarek i pielęgniarzy. Po "małej" maturze mogli ukończyć 2 lata 6 miesięcy kształcenia w szkole pielęgniarskiej i też dawali sobie radę.

#14  2019.02.07 22:05:26 ~ Piel

Dla wszystkich szkoły otwarte! Uczyć się i podnosić kwalifikacje :) A nie później płakusiać ta ma więcej ta ma mniej A tej nic nie dali. ble ble ble

#15  2019.02.07 22:23:04 ~Do#13

Po 1935r nie tak dawno. to jest przeszło 80 lat temu.Proszę zacząć żyć czasami teraźniejszym gdzie w szpitalach nie pracują felczerzy a mała matura przeszła do lamusa! I niestety pielęgniarka bez wykształcenia NIE DA SOBIE RADY jak to piszesz że wszyscy sobie radę dawali he he he! Dobre!

#16  2019.02.07 23:03:49 ~do#15

Od ponad 80-lat praktyki pielęgniarskiej podobnie jak lekarskiej nikt nie może wykonywać bez formalnego upoważnienia państwa, ani jej zlecać (Ustawodawca wskazuje sankcje). Jaka jest legalna definicja pielęgniarstwa?

#17  2019.02.08 00:03:17 ~Piel

W ustawie wyraznie jest napisane ze podwyzki sa za kwalifikacje a nie za te sama prace. Jezeli jedna pielegniarka ma na angazu asystent w dziedzinie pielegniarstwa lub pielegniarka specjalista to sa wymagane wyzsze kwalifikacje niz np na stanowisku starszej pielegniarki i wszystkie moga pracowac na odcinku a miec rozne pensje

#18  2019.02.08 01:19:39 ~do#17

Co to jest pielęgniarstwo ? ( jak piszesz, że jest specjalista lub asystent w tej dziedzinie)

#19  2019.02.08 08:25:30 ~do 17

Co w pielęgniarstwie znaczy kwalifikacje? Papier? Bo specjalistka zachowawcza na laryngologii to w praktyce mniejsze kwalifikacje niż starsza pielęgniarka która ma długi staż na laryngologii.

#20  2019.02.08 08:58:04 ~ja

Do -19 (PAPIEROWEJ)- zrób Specjalizację a póżniej wypowiadaj się- widać na odległość, że jesteś Tępak i Zazdrośnica! NIEUK

#21  2019.02.08 09:35:40 ~SpecPiel

Drogie koleżanki Pielęgniarki . Chcemy być szanowane , to same się szanujmy . Podnosimy swoje wykształcenie, wiedzę i bądźmy z tego dumne . Wiele lat temu robiłyśmy liceum i jakie wykształcenie tak nas traktują ,przynieś, wynieś, pozamiataj". Mam wyzsze wykształcenie , to śmiało mogę się równać z lekarzem , choć każdy z nas ma inny zakres obowiązków . Nikt nie ma prawa mówić mi że jestem niedouczona . Medycyna ciągle się zmienia i to co było dobre 20 lat temu , dziś często już nie jest. Nie bądźmy leniwe - rozwijajmy się !

#22  2019.02.08 09:38:45 ~do 20

Zgadza się że nieuk,ale nie zazdrośnica.Nie ma czego zazdrościć, chyba że pensji 100 zł wyższej,ale taka stawka mnie nie interesuje.

#23  2019.02.08 11:44:20 ~Piel

W szpitalach już od dawna funkcjonują tzw widełki uzależnione od kwalifikacji i stanowiska, więc pensje nigdy nie były jednakowe. O co więc ten krzyk? Zarówno starsza pielęgniarka, specjalistka czy asystent pielęgniarstwa pracując na odcinku, wykonują tę samą pracę, mają te same obowiązki, ale każda z nich ma inną pensję. I bardzo dobrze, bo każda z nich zatrudniając się w szpitalu doskonale wiedziała, w których widełkach będzie przyporządkowana. Jak chcesz znaleźć się w wyższej kategorii, to się dokształcasz i zmienia ci się stanowisko. Jeśli nie, to godzisz się z tym co masz i nie zazdrościsz innym.

#24  2019.02.08 12:38:33 ~do 23

Poczytaj powyższe komentarze

#25  2019.02.08 15:27:38 ~Do 24

No i co dalej?

#26  2019.02.08 16:44:26 ~gosc

Najlepiej ,zeby wypowiedzial się prawnik bo pielegniarki maja problem z czytaniem ze zrozumieniem .

#27  2019.02.09 07:22:23 ~Do 17

MAM SPECJALIZACJE W DZIEDZINIE KTOREJ PRACUJE .PRACUJE NA ODCINKU .STAWKI MAMY WSZYSCY JEDNAKOWE .

#28  2019.02.09 15:43:48 ~Do#27

Na Twoim stanowisku wymagane jest wyłącznie prawo posiadania zawodu. Licencjat, magisterium cz specjalizacja nie ma znaczenia. Nie masz zatem żadnych podstaw prawnych do otrzymywania ustawowo wyższego wynagrodzenia. Takie prawo.

#29  2019.02.09 17:48:03 ~gosc

Jeżeli chodzi o pielegniarki odcinkowe prosze przyjac do wiadomosci ,ze na kazdym oddziale NFZ wymaga ok 4 specjalistek nie wymaga wyzszego wyksztalcenia .Nie zyjcie panie zludzeniami i nie wydawajcie pieniedzy na magisterki mażąc o wysokich zarobkach .Jednakowa prac.a za jednakowa place

#30  2019.02.11 16:43:12 ~Do#29

NFZ nie wymaga określonej ilości specjalistek a określa procentową ilość w stosunku do zatrudnionych. W przypadku NFZ specjalizacji jest równoważny kurs kwalifikacyjny. Nie muszą być ukończone - mogą być w takcie. Licencjat czy magisterium bez znaczenia.

#31  2019.02.12 09:34:56 ~do#30

Jeżeli NFZ ma takie wymagania, to czy on posiada legalną definicję specjalizacji?

#32  2019.02.12 18:15:16 ~Do#31

Proponuję zwrócić się z tym ciekawym pytaniem do NFZ, piel. dypl.

Dodaj komentarz