Dodatki brutto brutto pielęgniarek. Sąd: bez względu na formę, w jakiej przyznano dodatek (do podstawy czy obok), wchodzi on w skład wynagrodzenia, a zatem wlicza się go do podstawy wymiaru zasiłku chorobowego, ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy oraz nagrody jubileuszowej.

Dodatki pielęgniarek brutto brutto po nowemu.


Czytaj więcej w bieżącym wydaniu Gazety Pielęgniarek i Położnych


Dodatki brutto brutto pielęgniarek. Sąd: bez względu na formę,

w jakiej przyznano dodatek (do podstawy czy obok), wchodzi on

w skład wynagrodzenia, a zatem wlicza się go do podstawy

wymiaru zasiłku chorobowego, ekwiwalentu za niewykorzystany

urlop wypoczynkowy oraz nagrody jubileuszowej.

Z uzasadnienia (fragment) Sądu Okręgowego:

Całkowicie niezasadną okazała się także apelacja w zakresie, w jakim skarżący zarzucał naruszenie §2 ust. 1, 2, 4 i 5 Rozporządzenia Ministra Zdrowia zmieniającego rozporządzenie w sprawie ogólnych warunków umów o udzielenie świadczeń opieki zdrowotnej z 14.10.2015 r. polegające na uwzględnieniu w podstawie obliczenia odprawy tzw. dodatku z ww. rozporządzenia.

W ocenie Sądu II instancji przeprowadzona analiza prawna powołanych wyżej przepisów wskazanego rozporządzenia doprowadziła Sąd meritii do prawidłowych wniosków jurydycznych co do charakteru spornego dodatku i stwierdzenia, że jest to gwarantowana prawem podwyżka wynagrodzenia pielęgniarek i położnych w postaci spornego dodatku i w efekcie uznania, że jest on składnikiem wynagrodzenia powódki. Pozwany polemizuje ze stanowiskiem Sądu I instancji, niemniej argumentacja skarżącego przytoczona w uzasadnieniu apelacji odnośnie do braku podstaw do uwzględnienia rzeczonego dodatku w podstawie obliczenia odprawy jest błędna. Sąd II instancji w pełni podziela i przyjmuje w całości za własne rozważania prawne Sądu Rejonowego, czyniąc je integralną częścią poniższych rozważań, jednocześnie uznając, że nie ma potrzeby ponownego szczegółowego przytaczania ustaleń, jak i rozważań prawnych w niezakwestionowanej części, co do samego faktu dotychczasowego wypłacania spornego dodatku powódce przez pozwanego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 22.08.2001 r., V CKN 348/00).

Dodatkowo jedynie Sąd II instancji pragnie wskazać, że miał na uwadze, iż Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 14.10.2015 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej (Dz.U. poz. 1628) nie określa, czy sporne środki zwane dodatkiem mają wchodzić w skład wynagrodzenia zasadniczego, czy stanowić jedynie dodatek specjalny do wynagrodzenia zasadniczego. Sąd Okręgowy zważył, że pracodawcy kształtując zasady wypłaty środków przeznaczonych na wzrost wynagrodzeń pielęgniarek i położnych stosują różne formy, bo od dodatków specjalnych przez dodatkowe wynagrodzenia czy nagrody.

Jednakże, zdaniem Sądu II instancji, bez względu na formę, w jakiej przyznano rzeczony dodatek, wchodzi on w skład wynagrodzenia pielęgniarek i położnych, a zatem wlicza się go do podstawy wymiaru zasiłku chorobowego, ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy oraz nagrody jubileuszowej. Tego charakteru przedmiotowego dodatku nie zmienia ani to, że wysokość tego składnika wynagrodzenia powódki była zmienna ze względu na to, że z każdym kolejnym miesiącem wzrastała zgodnie z przepisami powołanego rozporządzenia, ani też wbrew wywodom apelanta to, że środki na jego sfinansowanie pochodzą z NFZ. Źródło finansowania rzeczonego dodatku nie zmienia bowiem w żaden sposób jego charakteru prawnego.

W konsekwencji Sąd Okręgowy uznał, że w świetle prawidłowo powołanych i interpretowanych przepisów Sąd I instancji dokonał bezbłędnej oceny jurydycznej spornego dodatku, trafnie konstatując, że jest to gwarantowana prawem podwyżka wynagrodzenia pielęgniarek i położnych, co przesądza o tym, że stanowi on wynagrodzenie powódki i winien być uwzględniony przy obliczaniu odprawy, wobec czego brak podstaw także do uwzględnienia żądania apelacji w zakresie, w jakim skarżący domagał się zmiany zakwestionowanego wyroku poprzez oddalenie powództwa w zakresie 2.074,07 zł.

(...)
Wybrał: Mariusz Mielcarek


Zobacz czwarty odcinek pielęgniarskiego vloga
"Niespójne z rzeczywistością"

"Wynagrodzenia pielęgniarek i położnych"!

Zobacz także poprzednie odcinki pielęgniarskiego vloga


 

Poseł Ryszard Wilczyński:

Pani Minister! Mówi pani o skokowym wzroście nakładów, o 20 mld, na system ochrony zdrowia w Polsce. Spodziewalibyśmy się, że temu skokowemu wzrostowi będzie towarzyszyć skokowa poprawa sytuacji systemu. Nic takiego nie obserwujemy, obserwujemy raczej ewentualnie jakieś elementy tam, gdzie się poprawiło. A więc mamy tutaj podstawową sprzeczność, która wymaga wyjaśnienia opinii publicznej. Na tym tle pierwsze pytanie. Co w istocie przyniosła reforma związana z siecią szpitali? Tutaj oczekiwałbym konkretnej odpowiedzi, raczej na piśmie, bo to chyba będzie jakieś dłuższe wypracowanie, ale odnoszę wrażenie, że to był raczej zabieg polegający na mieszaniu herbaty, od którego miało być bardziej słodko. I chyba nie jest.

Kolejna sprawa, sprawa waszych problemów z komunikacją. Wprowadzacie minimalne normy zatrudnienia pielęgniarek nie wiedząc, że skutkiem ubocznym będzie to, że zaczną "znikać" łóżka. I tutaj znowu opinia publiczna musi mieć jasną odpowiedź, ile znika z rejestru, czyli z papierowego wykazu, papierowych łóżek, a ile znika realnie – realnie, bo po prostu zostały zlikwidowane. To pojęcie likwidacji łóżek wymaga omówienia i rozsortowania na to, co znika z rejestru wojewody, bo ich i tak nie było, bo było to przewymiarowane, i na te, które rzeczywiście zostały amputowane i nie ma ich w szpitalach.

Ostatnia kwestia, którą chciałem podnieść, to jest sprawa algorytmu naliczania środków w województwie opolskim. Region szacuje niedoszacowanie na ok. 100 mln zł z racji kilku elementów, tj., po pierwsze, kwestii demograficznych, po drugie, świadczeń wysokospecjalistycznych, których nie ma, a więc nie otrzymuje za to pieniędzy, ale jednocześnie przecież ludzie jeżdżą się leczyć, a więc pieniądze wypływają z nimi (Dzwonek), i, to kolejna sprawa, z racji niezarejestrowanych dzieci, co jest taką specyfiką opolską. Prosiłbym o podjęcie rzeczowej dyskusji i rozmów z województwem opolskim w tej sprawie. (Oklaski)

 

Poseł Zbigniew Ajchler:

Szanowny Panie Marszałku! Pani Minister! Panie i Panowie Posłowie! Pani minister, przepraszam za przykład, ale ja z racji tego, czym zajmuję się zawodowo, mam do czynienia z lekarzami weterynarii. Jeśli chodzi o leczenie zwierząt, dużej populacji zwierząt, to w tej chwili wszystko jest OK.

Natomiast to, z czym się spotykam w moim powiecie, małym powiecie, w którym znajduje się niedawno wybudowany, bo 4 lata temu, szpital… Zastanawiam się nad jedną rzeczą. Minister konstytucyjny to jest osoba, która powinna wiedzieć p r a w i e wszystko. Jeśli w y d a j e polecenia, p o w i n i e n sprawdzić, jakie są reakcje, jak to oddziałuje na tych, do których te decyzje mają trafić. Szpital to nie fabryka, to nie taśma: tempo, tempo, tempo. Jesteśmy ludźmi.

Szpital powiatowy w Międzychodzie dysponował 160 łóżkami. W wyniku pani decyzji, przeliczników, nowych norm, 60 trzeba odłożyć do lamusa. Nie da się tego w inny sposób załatwić. Potrzeba 25 etatów pielęgniarskich i 14 położnych. Dramat jest niesamowity w naszym środowisku. Najwyższe władze powiatu, dyrektor szpitala i lekarze rwą sobie włosy z
głowy, że w naszym środowisku nie ma 40 pielęgniarek, bo w ogóle, jeśli o to chodzi, jest kłopot. Jak mają zapewnić bezpieczeństwo zdrowotne w naszym regionie? To są główne obawy. Czy to są jakieś koszmary, że znowu spadamy? Nie dość, że wpadamy w jakieś pułapki, nazwijmy to, matematycznego przeliczenia, to przecież to, co słyszymy dzisiaj tutaj na sali – jeśli chodzi o lekarzy, 2 godziny minus, jeśli chodzi o e-recepty…

Pani minister, to znaczy, że pani jako szef nie sprawdza, co dalej z pani decyzjami. Ja, kierując zakładem… Powinnością jest wydać polecenie i sprawdzić, jak to funkcjonuje, zlecić korekty. A dzisiaj – niepotrzebne napięcia (Dzwonek), niepotrzebne nerwy, strata pieniędzy, brak efektywności. Dziękuję. (Oklaski)


Poseł Jan Łopata:

(...)

A jeżeli chodzi o liczbę łóżek – moje główne pytanie o sens tej informacji bieżącej – to muszę przyznać z przykrością, że trochę pani ten problem, przepraszam, zlekceważyła, a na pewno zbagatelizowała, mówiąc, że to proces w sumie organizacyjny. Z całym szacunkiem, nie widzi pani związku między wydanym rozporządzeniem, tymi normami a składanymi wnioskami do wojewodów, dyrektorów szpitali. To trochę rzeczywiście dziwne. Zacytuję tutaj też praktyka, prezesa Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego, który mówi tak: Służba zdrowia to nie jest produkcja gwoździ. Pacjenci nie chorują pod dyktando ministerstwa. Raz jest ich na oddziale 30, raz jest dwóch. Zależy to m.in. od pory roku. Trudno przewidzieć obłożenie, bo ponad połowa chorych trafia do nas w ramach ostrych przyjęć. I dodaje, że optymalne wykorzystanie ze względu na normy sanitarne to ok. 80%, a to znaczy, że łóżko jest stale zajęte. Trzeba je umyć, zdezynfekować salę. Średni pobyt pacjenta to 5 dni. Tyle praktyk. Ale nawet patrząc przez pryzmat statystyki, którą pani tutaj przytaczała, mianowicie mówiła pani, jeżeli dobrze zanotowałem, o 11% obłożenia gdzieś tam, ale średnia to 68% – mówię jeszcze raz, jeśli dobrze usłyszałem – a więc jeśli ta średnia to 68%, to przy podawanych procentach obłożenia w niektórych oddziałach musi być ponad 100%. To przecież jest tylko statystyka i logika. Zdaje sobie przecież pani sprawę, że we wnioskach dyrektorów szpitali składanych do wojew o d ó w nie będzie odwoływania się do tego rozporządzenia, do norm. Przywołują oni właśnie ten klucz – wyraz „obłożenie”. Czy to jest w związku z tym – pytanie – kontrolowane i jak to jest czynione?

I powtórzę to pytanie zadane na początku, chyba najistotniejsze:

Co dyrektorzy szpitali mają zrobić, czy zapewnić niezbędne miejsca dla pacjentów, czy nie przestrzegać przepisów prawa, bo do tego to się sprowadza? Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję za podjęcie tematu i dyskusję. Dziękuję. (Oklaski)

 

Sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko:

(...)

Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Bardzo serdecznie dziękuję państwu za tę dyskusję, bardzo ważną dyskusję, bo ona pozwoli też przedstawić nam stan faktyczny, rzeczywisty, ponieważ do wielu państwa wypowiedzi wkradły się pewne nieścisłości – nie chciałabym tego mocniej powiedzieć – które mogłyby niepokoić nasze społeczeństwo niepotrzebnie, jako że nie jest do końca tak, jak państwo to przedstawiacie, jeżeli chodzi o niektóre fakty.

Na początek chciałabym podkreślić, że nasze społeczeństwo może czuć się bezpiecznie. Minister zdrowia monitoruje wszelkie procesy, jakie zachodzą w systemie ochrony zdrowia. Na bieżąco ma informacje co do bazy, co do liczebności kadry, a także liczby świadczonych procedur i na bieżąco podejmuje działania korekcyjne, jeżeli dochodzi do sytuacji, które mogłyby prowadzić do zagrożenia bezpieczeństwa naszych mieszkańców.

(...)

Źródło: stenogram posiedzenia


Sąd o postępowaniu pielęgniarek. Wskutek zakażenia pacjentka utraciła widzenie.

Z uzasadnienia (fragment) Sądu Okręgowego:

Najprawdopodobniej źródłem zakażenia były zakażone krople stosowane w okresie przedoperacyjnym. Może na to wskazywać brak wiedzy personelu pielęgniarskiego pracującego ówcześnie w (…), jak należy postępować z wielorazowymi otwartymi opakowaniami kropel. Krople oczne są grupą leków, którym stawia się wyjątkowo wysokie wymagania jakościowe. Muszą one być jałowe (I klasa czystości mikrobiologicznej) i nie mogą zawierać nierozpuszczalnych zanieczyszczeń. Czystość mikrobiologiczną kropli do oczu osiąga się w wyniku bardzo rygorystycznego procesu produkcji oraz stosowania konserwantów, które przedłużają czas ich stosowania, jednocześnie zapobiegając zainfekowaniu chorobotwórczymi bakteriami, grzybami lub wirusami.

Przyjmuje się, że po otwarciu krople oczne można bezpiecznie stosować tylko przez 4 tygodnie. Niekiedy producent określa w ulotce krótszy czas przechowywania lub specjalne warunki, w jakich krople powinny być przechowywane. Krople do oczu wykonywane w aptece, zawierające konserwanty, powinny być zużyte w ciągu 10 dni od otwarcia, natomiast leki oczne przygotowywane w aptece bez konserwantów powinny być zużyte w ciągu 24 godzin od otwarcia. Konserwanty, jak wszystkie substancje chemiczne, mogą wywoływać u pacjentów podrażnienia i reakcje alergiczne, dlatego na rynku dostępne są preparaty, które ich nie zawierają. Trwałość takich leków zależy od specjalnych warunków przechowywania (lodówka) lub charakteru opakowania. Często spotyka się krople oczne w postaci minimsów – opakowań zawierających jednorazową dawkę leku.

Znacznie bardziej zaawansowane są nowoczesne systemy dozujące krople (...) i (...). Pozwalają te systemy na wydłużenie czasu stosowania leku, mimo braku konserwantów, nawet do kilkunastu tygodni od pierwszego użycia. (...) utrzymuje jałowość kropli ocznych przez 2 miesiące, a z kolei (...) aż 3 miesiące.

Takich systemów jednak nie stosowano w (...). Tak więc w momencie otwarcia pojemnika z kroplami fabryczna data ważności znajdująca się na opakowaniu traci znaczenie i ważny staje się czas określony przez producenta lub, jeśli producent go nie określił, okres 4 tygodni od otwarcia pojemnika.

Otwarcie pojemnika z kroplami powinno zostać odnotowane w specjalnym rejestrze, a na pojemnik powinna zostać naniesiona data końcowa przydatności do użycia, po której pojemnik z kroplami należy zutylizować – niezależnie, czy zostały one w całości wykorzystane i niezależnie od tego, że fabryczna data ważności może być dłuższa. Tymczasem, jak wynika z zeznań świadków, w zeznaniach pani I. O. w dniu 4 listopada 2016 r. tego typu procedura opisana przez biegłego była jej całkowicie obca i nie pamięta, by obowiązywała jakakolwiek procedura zakrapiania oczu w 2011 roku. Z kolei świadek E. W. potwierdziła, że sprawdzała fabryczną datę ważności kropli na pojemniku przed ich podaniem, co - jak biegły wskazał powyżej - nie jest prawidłowe. Tak więc najprawdopodobniej nie funkcjonowała żadna procedura i brak było rejestru otwartych opakowań, co mogło doprowadzić do długotrwałego przechowywania otwartych opakowań, które mogły ulec skażeniu mikrobiologicznemu. Nic nie wskazuje również na to, by przeprowadzano jakiekolwiek wewnętrzne czynności kontrolne dotyczące prawidłowości stosowania i przechowywania otwartych kropli – opinia biegłego z zakresu chorób zakaźnych, dr. med. J. P. k. 771- 783.

W opinii uzupełniającej (k. 816-817) biegły stwierdził, że jeżeli w czasie, w którym leczona była pacjentka, rzeczywiście istniały opisane i wdrożone procedury medyczne, to nie zostały złożone do akt sprawy. Ponadto w protokołach kontroli istnieje jedynie lakoniczny wpis o treści „ procedury postępowania", a w drugim protokole „procedury sanitarne". Użyte określenia niekoniecznie muszą oznaczać opisane i sformalizowane procedury medyczne.
(...)
Wybrał: Mariusz Mielcarek


6-dniowy urlop szkoleniowy pielęgniarek chcą zamienić na "do 6 dni"
 

Pani
Józefa Szczurek-Żelazko

Sekretarz Stanu
w Ministerstwie Zdrowia


W odpowiedzi na pismo z dnia 12 grudnia 2018 r., przy którym przekazano projekt ustawy o zmianie ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej (UD 470), Rządowe Centrum Legislacji uprzejmie informuje, że do przedmiotowego dokumentu zgłasza następujące uwagi:

1. Zaproponowany przepis art. 61a ust. 1 Ustawy z dnia 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej (Dz.U. z 2018 r. poz. 123, z późn. zm.), zwanej dalej „ustawą”, wprowadzający możliwość korzystania przez pielęgniarki i położne z płatnego urlopu szkoleniowego w przypadku udziału w formach podnoszenia kwalifikacji zawodowych innych niż określone w art. 66 ust. 1 ustawy (tj. innych niż szkolenia specjalizacyjne, kursy kwalifikacyjne, specjalistyczne lub doszkalające) budzi wątpliwości w zakresie, w jakim nie określa precyzyjnie tych form podnoszenia kwalifikacji zawodowych, a jedynie wskazuje, że będą to inne formy niż określone w art. 66 ust. 1 ustawy. Projektodawca w powyższym przepisie co prawda zaznaczył, że podnoszenie kwalifikacji zawodowych w formach innych niż określone w art. 66 ust. 1 ustawy ma być zgodne z zakresem obowiązków wykonywanych na danym stanowisku pracy przez pielęgniarkę lub położną, jednak brak ich precyzyjnego określenia na gruncie ustawy może w praktyce znacznie utrudnić wykładnię i jednolite stosowanie tego przepisu, a w konsekwencji rodzić niepewność jego adresatów co do treści przysługującego im prawa lub obowiązku.

Biorąc pod uwagę powyższe oraz fakt, że wnioskodawca w uzasadnieniu projektowanej ustawy wskazał, że regulacja ta jest wprowadzana „celem uczestnictwa w szkoleniach, konferencjach naukowych i kursach naukowych”, w przedmiotowym przepisie należałoby precyzyjnie określić formy podnoszenia kwalifikacji zawodowych pielęgniarek i położnych.

2. Projektowany przepis art. 61a ust. 1 ustawy nie wskazuje ponadto, że urlop szkoleniowy ustala pracodawca w zależności od czasu trwania poszczególnych form podnoszenia kwalifikacji zawodowych, co byłoby rozwiązaniem spójnym z regulacjami przyjętymi już na gruncie art. 65 ustawy, dotyczącymi ustalania wymiaru urlopu szkoleniowego dla pielęgniarki lub położnej podejmujących kształcenie podyplomowe.

3. Zgodnie z projektowanym przepisem art. 61a ust. 1 ustawy wymiar urlopu szkoleniowego wynosiłby 6 dni roboczych rocznie, tymczasem z pkt 6 oceny skutków regulacji (błędnie oznaczonym jako pkt 4) wynika, że pracodawca będzie miał możliwość udzielania urlopu szkoleniowego „w różnym wymiarze czasowym, tj. od 1 do 6 dni roboczych, wg potrzeb pielęgniarek i położnych”.

Biorąc pod uwagę powyższe wydaje się, że projektowany przepis powinien wskazywać, że wymiar urlopu szkoleniowego wynosi do 6 dni roboczych rocznie, co byłoby również spójne z regulacjami przyjętymi już na gruncie wskazanego art. 65 ustawy.

4. Projektowana regulacja art. 61a ust. 2 ustawy nakłada na podmiot prowadzący daną formę podnoszenia kwalifikacji zawodowych obowiązek potwierdzenia udziału pielęgniarki i położnej w danej formie podnoszenia kwalifikacji, co jak się wydaje nie było intencją projektodawcy. Wydaje się, że projektowany przepis art. 61a ust. 2 ustawy powinien dotyczyć raczej przedstawienia przez pielęgniarkę lub położną dokumentu poświadczającego ich udział w danej formie podnoszenia kwalifikacji zawodowych, a nie kreowania obowiązku po stronie podmiotu prowadzącego daną formę podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Przepis ten wymaga zatem odpowiedniego przeformułowania.

5. Proponowane przepisy art. 61a ustawy zostały umiejscowione w rozdziale 6 dotyczącym kształcenia podyplomowego pielęgniarek i położnych, mimo że dotyczy on innych form podnoszenia kwalifikacji zawodowych niż określone w tym rozdziale. Jeżeli intencją projektodawcy jest umiejscowienie tych przepisów w rozdziale 6, to należałoby rozważyć zmianę tytułu tego rozdziału.

6. Określony w art. 2 projektu ustawy termin wejścia w życie na dzień 1 stycznia 2019 r. jest nierealny, biorąc pod uwagę etap prac legislacyjnych nad przedmiotowym projektem.

7. W zakresie wpływu na mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa w uzasadnieniu projektu wskazano jedynie, że projektowana zmiana „wpłynie na wzrost zainteresowania podjęciem pracy oraz poprawę warunków pracy pielęgniarek i położnych w dużych przedsiębiorstwach, w sektorze mikroprzedsiębiorstw oraz małych i dużych przedsiębiorstw”, natomiast nie odniesiono się do kwestii ewentualnych kosztów, jakie mogą wystąpić po stronie podmiotów leczniczych funkcjonujących np. w systemie zmianowym, zapewniającym ciągłość opieki nad pacjentami przez 24 godziny na dobę, w przypadku których może wystąpić konieczność organizacji różnych form zastępstw na stanowiskach pracy pielęgniarek i położnych, którym udzielono urlopu szkoleniowego, na co słusznie zwraca uwagę wnioskodawca w pkt 6 oceny skutków regulacji (błędnie oznaczonym jako pkt 4).

Należy również zauważyć, że wnioskodawca w zakresie wpływu projektowanej regulacji na mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa nie odniósł się do podmiotów prowadzących formy podnoszenia kwalifikacji zawodowych inne niż określone w art. 66 ust. 1 ustawy, w przypadku których może nastąpić wzrost zainteresowania świadczonymi przez nie usługami, a co za tym idzie zwiększenie ich przychodów.

Stosowne informacje powinny się znaleźć w uzasadnieniu oraz punkcie 7 oceny skutków regulacji (błędnie oznaczonym jako pkt 5).

8. W pkt 4 oceny skutków regulacji (błędnie oznaczonym jako pkt 2) należy wykazać wpływ projektowanej ustawy na podmioty prowadzące formy podnoszenia kwalifikacji zawodowych inne niż określone w art. 66 ust. 1 ustawy oraz na pacjentów.

Uwagi redakcyjne do projektu ustawy zostaną przekazane w trybie roboczym.

Robert Brochocki
Wiceprezes
Rządowego Centrum Legislacji

Warszawa, dnia 21 grudnia 2018 r.


Komentarze użytkowników

#1  2019.02.22 14:18:24 ~Iwona C

Zwracam się do Państwa z uprzejmą prośbą o uzupełnienie poniższej ankiety. Ankieta jest anonimowa i całkowicie dobrowolna. Zostanie ona użyta do celów naukowych. https://docs.google.com/forms/d/1n27OAjhodZ9-GeVOjPRAiRgIRPDOYmHghFX45Q4lhsI/viewform? edit_requested=true

Dodaj komentarz