Pielęgniarka z kilkoma specjalizacjami. MZ - to niekorzystne zjawisko!

Specjalizacje pielęgniarek i położnych.


PIELĘGNIARKA Z KILKOMA SPECJALIZACJAMI.

MZ: TO NIEKORZYSTNE ZJAWISKO!

Pielęgniarki i położne mają prawo i obowiązek stałego aktualizowania wiedzy i umiejętności.
Podstawą prawną kształcenia podyplomowego pielęgniarek i położnych jest ustawa o zawodach pielęgniarki i położnej oraz rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie kształcenia podyplomowego pielęgniarek i położnych.

Ustawa określa cztery rodzaje kształcenia podyplomowego: szkolenie specjalizacyjne (specjalizacja), kurs kwalifikacyjny, kurs specjalistyczny, kurs dokształcający. Minister Zdrowia w 2015 r. zmniejszył liczbę dziedzin specjalizacji.

Jednakże ze względu na postulat wprowadzenia modułowego systemu kształcenia podyplomowego w toku prac Zespołu wskazano, że liczba dziedzin specjalizacji i innych obszarów kształcenia powinna ponownie zostać zweryfikowana.

Wskazano też potrzebę dalszej ewaluacji programów kształcenia podyplomowego w zakresie treści i wymiaru godzin kształcenia, wprowadzenia systemu modułowego, e-learningu oraz wprowadzenia mentora jako istotnego ogniwa rozwoju zawodowego i poprawy jakości kształcenia praktycznego. W celu upowszechnienia metody e-learningowej niezbędne jest zbudowanie platformy edukacyjnej przeznaczonej dla pielęgniarek i położnych. Aktualnie brakuje jednolitego systemowego rozwiązania w tym zakresie.

Szkolenia specjalizacyjne pielęgniarek i położnych są corocznie (od 2003 r.) dofinansowywane przez ministra właściwego do spraw zdrowia ze środków publicznych przeznaczonych na ten cel w budżecie państwa. 

Od 2009 r. kwota środków finansowych przeznaczona na dofinansowanie szkoleń specjalizacyjnych z budżetu państwa wynosi corocznie około 8 mln zł. Kwota ta jest niewystarczająca w stosunku do potrzeb i powinna być sukcesywnie zwiększana, z przeznaczeniem na dofinansowanie również innych form kształcenia podyplomowego pielęgniarek i położnych, np. kursów kwalifikacyjnych.

W świetle obowiązujących przepisów prawa pielęgniarki i położne, które odbyły specjalizację
ze środków publicznych, mogą ubiegać się o dopuszczenie do kolejnej specjalizacji dofinansowywanej z budżetu państwa po upływie pięciu lat od zakończenia poprzedniej specjalizacji. Przyczynia się to do występowania niekorzystnego zjawiska ukończenia przez pielęgniarki lub położne kilku (minimum od dwóch do pięciu) dziedzinowo różnych specjalizacji, dofinansowywanych ze środków publicznych, z czego druga lub kolejna
specjalizacja zazwyczaj nie jest wykorzystywana w systemie ochrony zdrowia, z uwagi na niezgodność z profilem aktualnego zatrudnienia. Taki stan rzeczy dotyczy około 2 000 pielęgniarek i położnych.

źródło: Strategia na rzecz rozwoju pielęgniarstwa i położnictwa w Polsce

Wybrał: Mariusz Mielcarek 

Zobacz także:

Zobacz także poprzednie odcinki pielęgniarskiego vloga

 

Komentarze użytkowników

#1  2019.02.27 17:50:13 ~Go

Mam pytanie dotyczące form ksztalcenia podyplomowego-w ustawie jest też mowa,że studia podyplomowe też należą do tej grupy.Tymczasem zostały zupełnie pominięte w siatce wynagrodzeń. Jak to w końcu jest?

#2  2019.02.27 19:50:09 ~Szacunek

Nie jestem za "kolekcjonowaniem" specjalizacji, jednak życie pisze różne scenariusze i niejednokrotnie następna specjalizacja jest niezbędna w dalszej pracy na innym stanowisku. MZ powinno być zadowolone że pielęgniarki chcą się uczyć i wykorzystywać zdobytą wiedzę. Szacunek dla uczących się pielęgniarek.

#3  2019.02.27 19:55:59 ~Ja

1 specka to min.6000. A pielegniarki podobno maja glodowe pensje

#4  2019.02.27 19:59:52 ~Go

Tak-to prawda,że przy zmianie miejsca pracy trzeba robić następną specjalizację,jeśli chce się lepiej zarobić.Wiadomo przecież, że nikt o zdrowych zmyslach nie będzie do emerytury pracował na najcięższych oddziałach, bo po prostu jej nie dożyje.Takie mamy warunki pracy.

#5  2019.02.27 20:13:55 ~Mg

Do Ja. Czytaj że zrozumieniem. Mowa jest o specjalizacjach finansowanych przez MZ.

#6  2019.02.27 22:05:03 ~Piel. Just

Czym więcej szkoleń i większe tytuły tym mniejsza płacą a więcej obowiązków. Trzeba myśleć dziewczyny.

#7  2019.02.27 22:18:08 ~piel. dypl

Dlaczego te 'specjalizacje' są na podbudowie średniego szkolnictwa medycznego ( w konsekwencji dają wykształcenie na tym poziomie), jeżeli od lat 70-tych XX w. kształci się pielęgniarki na poziomie uniwersyteckim?

#8  2019.02.27 22:26:40 ~piel

TAJEMNICE PIELĘGNIAREK. Prawda i Uprzedzenia. Recenzja .you tube.

#9  2019.02.27 22:43:20 ~Iwi

Znam lekarzy z kilkoma specjalizacjami, pracuje z lekarzem co ma ich 3 i nikomu jakoś to nie przeszkadza, Ministerstwo tego nie widzi. A lekarski specjalizacje chyba droższe?

#10  2019.02.27 23:25:21 ~Obserwator

Przez te nauki a jest jej wiele nie zapominając że te panie pracują ,mają obowiązki rodzinne ,ich praca to przedmiotowe podejście do pacjenta bez empatii ,zrozumienia Przemęczenie ich prowadzi do niewłaściwych zachowań zarówno do pacjentów jak i współpracowników Zazdrość i rywalizacja bycia lepszą na szczeblu nauki to są przywary tego zawodu I po co to wszystko dla paru złotych i poróżnień w środowisku

#11  2019.02.28 08:04:54 ~Jan

W przypadku większości pielęgniarek każde doszkalanie, zwiększanie kwalifikacji robi się dla własnej satysfakcji. Jako chyba jedyna grupa zawodowa nie ma z tego powodu żadnych gratyfikacji zawodowych. Dalej panuje przekonanie że dyrektorzy nie potrzebują wykształconych pielęgniarek tylko usłużne

#12  2019.02.28 10:31:43 ~Piel 34

Ja za swoją specjalizację płaciłam sama

#13  2019.02.28 11:22:26 ~Do 7 #

Kształcenie pielęgniarek na poziomie uniwersyteckim to nastąpiło pod koniec 90 lat XX wieku. Ja kończyłam LM w 1988 roku

#14  2019.02.28 11:23:13 ~Ktoś

No najlepiej zrobić 300 specjalizacji, wydać 300 tys. z własnej kieszeni, zero życia domowego, bo jak nie na dyżurach, to w łóżku odsypiać, albo bezpośrednio po obudzeniu gnać po nauki na kursy. Same idiotyzmy dla wyszkolonej posłusznej jak pies armii bezmyślnych istot, bez prawa do odpoczynku, rekreacji,i chociaż przez godzinę zaniechania myślenia o kursach, szpitalu i tej małej pieprzonej Ochronie Zdrowia. Ludzie opanujcie się, włączcie mylenie, bo pomimo szkoleń, magisterki, docentury, i doktoratu i tak będziecie dalej szarą masą zdalnie sterowalnych popychaczy od ciężkiej i niewdzięcznej orki za grosze.

#15  2019.02.28 11:36:03 ~Gluś

Temu komuś, kto wypomina koszt specjalizacji przy niskich dochodach pielęgniarek chciałem przypomnieć, że można inwestować w siebie albo poświęcać czas na pisanie idiotyzmów w sieci.

#16  2019.02.28 13:19:07 ~Pielęgniar

Po prostu pielęgniarki robią co mogą z nadzieją że będą zarabiać więcej: studia, specjalizacje, kursy itd.

#17  2019.02.28 15:09:52 ~do 15

Kto jest do wszystkiego ten jest do niczego

#18  2019.02.28 15:40:36 ~klara do

Chirurga nie zatrudnią na internie, a internisty na urologii, a pielęgniarkę ze specjalizacją chirurgiczną na internie jak najbardziej. Pielęgniarkę zatrudnia się tam gdzie jest brak pielęgniarek. Dlatego moim zdaniem, pielęgniarki robią specjalizacje i inne kursy. Ja też mam specjalizację, ale kurs kwalifikacyjny z innej dziedziny, kursy specjalistyczne również , po to aby być konkurencyjną. Tak aby moja edukacja była przydatna na możliwie najszerszej gamie oddziałow.

#19  2019.02.28 18:49:15 ~PIEL>

Ja uważam że do specjalizacji powinna być wymagana matura tak jak do studiów

#20  2019.02.28 19:55:06 ~do 19

A ja tak nie uważam

#21  2019.03.01 19:51:43 ~karpin

Jeśli chodzi o dofinansowanie specjalizacji - ok. można założyć, że MZ powinno sponsorować tylko 1 specjalizację (+ wszystkie kursy potrzebne do niej, czyli np. EKG,RKO, badania fizykalne) - zgodną z zatrudnieniem. Za pozostałe płaćmy sami. I szafa gra :D

#22  2019.03.02 22:40:03 ~#do19

A ja uważam,że powinien ktoś dać ci kopa w dupe,bo nie starasz się uczestniczyc w dyskusji,tylko mącisz,któryś raz z kolei.

#23  2019.03.03 14:16:51 ~piel.

A ja uważam ,że większosć kursów jest niepotrzebna bo to nabijanie kabzy organizatorom i deprecjonowanie przez przedstawicieli zawodu studiów pielęgniarskich i zawodu pielęgniarki.Klasycznym przykładem EKG. Wystarczyłby instruktaż i natychmiastowe przekazanie zapisu lekarzowi bo to on interpretuje i leczy. Co innego RKO. Warunek odbycia kursów przed specjalizacją to kolejny przykład na zbicie kasy i rzucania kłody pod nogi pielęgniarkom.

#24  2019.03.03 15:25:14 ~piel dypl

Po 1996 r i nastaniu nowej ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej wprowadzono liczne kursy, "specjalizacje" tak jakby szkoły, czy wydziały pielęgniarskie nie uczyły pielęgniarstwa. I dotyczyło to nie nowych pielęgniarek, ale tych co za dawnego ustawodawstwa kończyły kształcenie.

#25  2019.03.04 10:00:51 ~klara

Do 23 , podzielam zdanie. Skończona specjalizacja , powinna dawać konkretne uprawnienia. Kursy tylko w przypadku nowych wiadomości naukowych, nowych urządzeń, nowej aparatury. A może zadam pytanie do czego uprawnia pielęgniarkę dyplom? Tylko do tytułu? Pielęgniarka dyplomowana (licencjat, mgr) ma dużą wiedzę , ma umiejętności, ale mają zbyt małe uprawnienia i samodzielność . Duszą się w zawodzie.

#26  2019.03.05 09:57:08 ~do 19

Matura to nie wykladnik empatii ,pracowitosci ,inteligencji .Znam wielu ludzi którzy osiągneli sukces bez matury,pomagają innym są po prostu wspaniali .Jeżli chcesz tak ograniczć innych to myslę ,że czujesz się zagrożona , niedoceniana .Głowa do góry ,pracy nie zabraknie dla pielegniarek .

Dodaj komentarz