Pielęgniarki - dodatek 500 zł po 30 latach pracy?

Dodatki czy wyższa pensja zasadnicza?


PIELĘGNIARKI -  DODATEK 500 ZŁ PO 30 LATACH PRACY?
 

Artykuł z dnia 25.03.2019 r. "Pielęgniarek dodatki: za studia i specjalizację po 200 zł, 500 za powyżej 30 lat pracy." wywołał duże poruszenie wśród pielęgniarek na Portalu i Facebook'owym fanpage'u. Zobacz komentarze pielęgniarek:

  • Lepszym rozwiązaniem będzie ustalenie stałej podstawy na poziomie 5500 zł brutto zniesienie podatku dochodowego z racji wykonywania pracy służebnej i w trudnych warunkach. Wcześniejsza emerytura w wieku 55 lat z 90% wynagrodzeniem w momencie przejścia. Dodatki zamiast wysługi 5% po 5 latach 500 zł do podstawy, maksymalnie do 30 lat, co da 8 tys. a nie 6,5 tys. Pielęgniarek jest 100 tys., nauczycieli pół miliona, skoro dla nich jest, dla pielęgniarek też musi być, póki nie zaczną szanować tego zawodu i nie przekonają się że system lecznictwa bez pielęgniarki nie istnieje, nic się nie zmieni.
     
  • Zostało mi 11 lat pracy, żadne 500 mnie w tym zawodzie dłużej nie zatrzyma. Marzę o przespanych nocach, spokoju i o tym, że będę wiedziała jaki jest dzień tygodnia. Wiem, że są dziewczyny, które ciągną ponad wiek i widzę jaki z nich pożytek, żenada. Pracujemy w zawodzie, w którym po 55 roku życia powinno się iść na (żadną wcześniejszą) emeryturę.
     
  • Pytanie, czy naprawdę chodzi o to, by na rok czy dwa zatrzymywać emerytki, czy raczej należałoby pomyśleć co zrobić by przyciągnąć młode dziewczyny, które będą pracowały kolejne kilkanaście - kilkadziesiąt lat.
     
  • No właśnie, więc zamiast proponować jakieś tam pieniądze za pozostanie w pracy, może warto odpowiednio docenić finansowo całą grupę zawodową. Problem jak zwykle w zbyt małych nakładach na ochronę zdrowia, trzeba rozdać 500+, dodatek dla emerytów i takie tam inne "ważne" cele.
     
  • W całym cywilizowanym świecie Europy Zachodniej są zasiłki na dzieci. Najwyższy czas, aby u nas też były. Od czegoś trzeba zacząć. Piszę to jako nie zainteresowana, bo nie pobieram jak wiesz ani 500, ani 300, ani 13. Na nic się nie łapię. Ale na dzieci bym nie żałowała.
     
  • Ja mam inne zdanie, ale to nie miejsce ani nie temat na dyskusję o finansowych decyzjach tego rządu.
     
  • To powiem o nieswoich doświadczeniach, lecz znacznie młodszej świadomej, otwartej na świat i inne możliwości mgr piel. Poszła na rozmowę kwalifikacyjną i szok... Górująca nad nią z-ca tzw. naczelnej, usadowiona ponad nią w fotelu prymitywna baba (trudno to coś inaczej określić) poniewierała nią niczym ścierką, tonem bardziej poniżającym niż inni rozmawiali z poddanymi, wypytując z wyrzutem o kursy i specjalizacje... Ta, tzw. doświadczona pielęgniarka, która w głębi jest malutką i niedowartościowaną, w roli służalczej, tu na tzw. stanowisku buduje swoje chore ego, kosztem innych, młodszych osób... Bardzo dużo takich osób spotkałam osobiście. Robiąc coś 30 lat, gdy mają obok osobę nawet bardzo inteligentna, z ogromną wiedzą w wielu innych dziedzinach, i tak obgadają i będą pokazywać jej, że jest głupsza, bo one szybciej, za przeproszeniem coś zrobią, mając wryte schematy przez lata... Oczywiście, na pewno lepiej coś zrobią nawet od samego profesora. Tylko, czy uznają, że ten profesor jest głupszy? Nie, lecz potrafią wyśmiać osobę, która jest w tym zawodzie, a obok może być prawnikiem, ekonomistą, lecz już tak sprawnie jak one po 30 latach np. moczy nie pozlewa z worków. Sorry za trywialność, lecz wiem, że tak jest, kilka, nieco inaczej świadomych i godnych szacunku pielęgniarek poznałam. Gdy stare kumpele z oddziału kryją swoje błędy, a nawet zwalniają się o 4 rano do domu, bo inna młoda, która do kliki nie należy może biegać, to chyba coś nie tak. Kilka osób mi takie rzeczy opisało anonimowo, gdy wysłałam im zapytania na temat zawodu. Może to były ich doświadczenia, nie wnikam, lecz są może jednak stare kliki i wypalone zawodowo, z wielkim EGO pielęgniarka nie są korzystną opcją w naszym zawodzie.
     
  • W ubiegłym roku był pomysł dodatkowych dni urlopu. Jakoś cisza w tym temacie więc i to tylko nasze marzenia 500 + dla wszystkich pielęgniarek i zgoda między nami.
     
  • Można strajkować niespełnione postulaty, brak urlopu dodatkowego, niespełnione wymagania co do liczby pielęgniarek na dyżurze.
     
  • Imponujący ciąg logiczny... Zatrzymajmy w pracy emerytki, a później, na tym samym oddechu, przekonujmy wszystkich jaka to wyczerpująca, ciężka praca...
     
  • Wiem, że doświadczone koleżanki uczą nas, młodsze zawodu, ale skoro to 500 ma je zachęcić do pozostania w zawodzie to, co z młodymi dziewczynami zaraz po studiach? Gdzie one będą pracowały?
     
  • Nie rozumiem przecież pielęgniarka po studiach ma dodatek i po specializacji - o co chodzi. W zależności od wykształcenia ma się podstawę!!!
     
  • Ja za speckę dostałam 75 zł.
     
  • To nie dość, że wysługa lat, to jeszcze dodatek 500 zł?
     
  • A ja się wtedy pytam czy są stypendia dla studentek?
     
  • Uważam, że dobrze by było gdyby faktycznie tak się stało. Dla doświadczonych pielęgniarek 500 zł, oraz 200 zł dodatkowo za specjalizacje, może to, co napiszę nie będzie popularne, ale to by było fajne rozwiązanie istniejących podziałów i swoiste wynagrodzenie za lata pracy w zawodzie... Piszę to mimo tego, że w najbliższej i nawet ciut dalszej przyszłości by mnie to na razie nie objęło...
     
  • Nasz rząd ciężko pracuje na to, aby pielęgniarek nie było. Wszyscy udają, że nie wiedzą, że pielęgniarki za ciężką i bardzo odpowiedzialną pracę zarabiają marne grosze. Jak nie będzie godziwej zapłaty to nie będzie pielęgniarek...

zachowano oryginalną pisownię
 

Zobacz komentowany artykuł: Pielęgniarek dodatki: za studia i specjalizację po 200 zł, 500 za powyżej 30 lat pracy.

 

Zobacz także:



Poznaj szczegóły prenumeraty Gazety Pielęgniarek i Położnych

 

Komentarze użytkowników

#1  2019.03.26 10:35:31 ~hmm

Nie wiem jaki jest sens komentowania jakie panują rozmowy płacowa w danym szpitalu. To nie strajk generalny tylko punktowy. W jednym szpitalu by pogardzili tym 500 brutto że mało, a w innym nie dowierzali ze mogą o tyle negocjować. Nie ma co czekać i na większość, to ludzie próbują we własnym zakresie.

#2  2019.03.26 10:41:55 ~Do 1

Jest co komentować. Nie może być tak, że pielęgniarka z 30 letnim stażem w zawodzie będzie miła według ustawy o wynagrodzeniach pielęgniarek 2 500 tys. złotych mniej w podstawie. A te sam zakres obowiązków. Trzeb coś z tym zrobić.

#3  2019.03.26 10:43:42 ~Do 1

Mniej 2 500 niż pielęgniarka z magistrem i specką. Zapomniałam dodać w komentarzu nr 2

#4  2019.03.26 11:18:45 ~prosze was

Jaka ustawa? siatki i tak ni jak się maja do ustawy i pielęgniarka ze stażem i tak ma więcej z stażowym. Zresztą temat nie jest odnośnie ustawy tylko sporze z dyskrecja w 1 szpitalu.

#5  2019.03.26 11:48:30 ~do 2

A co jesli pielegniarka ma 30 lat pracy, mgr i specjalizacje?

#6  2019.03.26 12:38:03 ~!!anka*

33 lata pracy,w tym 22-lata z dziećmi(obecnie sor-dzieci) Powinnam robić specjalizację? parę lat przed emeryturą? Poza tym mam już DOŚĆ pracy z rodzicami(nie z dziećmi! ) W/G MNIE Specjalizacja to GŁUPOTA! -PRZYWIĄZANIE do danego oddziału! A czasy się zmieniają.więc w/g mnie należy być ELASTYCZNYM! Powiem jedno; zastanówcie się DOBRZE idąc w kierunku jakiejś specjalizacji.Co do spec.dziecięcej:Obecni rodzice są roszczeniowi,nieporadni,leniwi,nieodpowiedzialni-opiekę nad WŁASNYM dzieckiem CHCĄ zwalić np.na nauczyciela,lekarza,pielęgniarkę,szpital,inne instytucje.NIC OD SIEBIE! Bo ONI pracują! są zmęczeni! Reszta społeczeństwa POWINNA im pomóc!

#7  2019.03.26 13:06:57 ~!!anka*

Nie chodzi o pieniądze i kto jakie ma kwalifikacje.Na przestrzeni lat WIDZĘ jak zmieniło się społeczeństwo.DZIECI teraz są ,biedne! Mają rodziców do d. Teraz od służby zdrowia wymaga SIĘ EMPATII,ale rodzice do własnych dzieci jej nie mają! byle powód-katar,kaszel-pozwalają kłuć dzieci w celu badań! po co taki stres dla dziecka? Dla ,dobra,dziecka? czy dla WŁASNEGO,świętego spokoju? .No właśnie.

#8  2019.03.26 13:53:13 ~do 6,7

Czasem to rodzina jest trudniejsza niż pacjenci, np dokarmianie pacjenta z niewyrównaną glikemia/lub którzy maja pozostać na czczo, podkręcanie kroplówek mimo zakazu (+edukacji): "bo wolno leci", zachęcanie pacjenta by wstał parę godzin po zabiegu bez informowania personelu. Wchodzenie do sal i siadania w odzieży wierzchniej na łóżkach ludzi po zabiegach mimo rozwieszonych zakazów i bezpłatnej szatni, to typowe "klasyki". Można się tylko domyślać na co wpadają rodziny na oddziałach pediatrycznych. dlatego osobiście doceniam pracujących na pediatrii.

#9  2019.03.26 15:33:21 ~piel

Za niedługo lekarze znów będą strajkować, gdyż Rząd nie podwyższył nakładów na Ochronę Zdrowia, tak jak obiecał. Mam nadzieję, że do tego protestu przyłączą się wszystkie zawody medyczne, w tym pielęgniarki, a także pacjenci. Tylko zwiększenie nakładów na zdrowie, polepszenie warunków w szpitalach i docenienie ciężkiej pracy zawodów medycznych (a także pomocniczych i np. pań salowych) może zapobiec katastrofie. Już teraz jakość opieki nad pacjentami jest żenująco niska, a medycy za tak ciężką i odpowiedzialną pracę otrzymują śmieszne wynagrodzenie. Cała siatka płac w Ochronie Zdrowia powinna być zmieniona. Każda pielęgniarka powinna otrzymywać co najmniej 1,5 średniej krajowej jako podstawę wypłaty, plus dodatki za staż pracy, studia, specjalizację. Urlop zdrowotny to kolejna rzecz, która należy się pielęgniarką stokroć bardziej niż nauczycielom.

#10  2019.03.26 17:43:00 ~#9

Szanowne Panie na "stołkach" , i Te "chore" na tytuły i dopiski przed nazwiskiem ! Skończyłyście studia zapewne z kilku powodów - miałyście chrapkę na kierownicze stanowsko, strach Was opętał przed założeniami UE i nacisku szefostwa, zmieniony system edukacji Wami tak pokierował, bo aż tylu ambitnych i żądnych szerszej wiedzy niestety w swoim gronie nie znajduję. By dostać się do studium położniczego , konieczna była matura, w studium pielęgniarskim nie była ona wymagana. System się zmienił - zniknęły szkoły zawodowe, pomaturalne etc . Szanowne koleżanki w wieku 50-60 lat pokonczyły licea medyczne lub studium zawodowe i pracują po dziś dzień często w tych samych szpitalach. By wykonywać podstawowe zabiegi medyczne studia nie były wymagane. Trudno więc się dziwić , że te "stare" buntują się i nie godzą się ze sposobem wynagrodzeń Zadna z nas rozpoczynając zawodową drogę nie miała pojęcia o setkach spraw, sposobach reagowania, nie posiadałyśmy tylu umiejętności, ale naszym GURU były położne i pielęgniarki z długoletnim doświadczeniem, a my miałyśmy przy nich wykazać się chęcią, kulturą, a przede wszystkim szacunkiem do koleżanki o 20 lat starszej. Czy naprawdę te studia i specjalizacje uczyniły z Was te mądrzejsze i lepsze? Czy wszystkie tzw wykształcone z dumą przyjmują większe pieniądze za tą samą pracę ? Dlaczego zatem do tych trudnych zadań, najbardziej stersujących zabiegów i czynności prosicie o pomoc tą "starą , niewykształconą" koleżankę? Dlaczego Wy - te wyspecjalizowane i wykształcone nie potraficie się pozrozumieć z pacjentem anglojęzycznym , dlaczego szukacie wsparcia wśród "niewykształciuchów " ? Jest coraz więcej pacjentów choćby z Ukrainy, z takim pacjentem też nie potraficie rozmawiać ? Przecież posiadanie tytułu do czegoś zobowiązuje. Nasz grupa zawodowa dawno poległa, niezdrowa rywalizacja, źle pojęte poczucie wartości, co gorsza wyższości, brak lojalności, szacunku, wzajemnego wsparcia budują coraz wyższy mur. Gdy słyszę - "niech stare się zwonią, niech stare odejdą " , nie chce mi się płakać, mam ochotę strzelać ! NIE WOLNO mówić - " był czas na naukę", każda z nas wyedukawała się by móc uprawiać ten zawód. Panie z tytułem magistra czy specjalizacją - gratuluję, ale proszę również umieć skinąć głową w kierunku tych , które tytułu nie posiadają, nie oceniajcie ich. Jedne miały czas na naukę, inne na szczęście czas na wychowanie dziecka. Jedne miały pełne rodziny, rodzicielską czy siostrzaną pomoc, inne były samotnymi matkami bez wsparcia rodziny. Są wśród nas te, które cieszą się zdrowiem i te, które borykają się z chorobami od nastu lat. Zdo­bywamy wyk­ształce­nie ściśle ok­reślo­nego kierun­ku i przez da­ny czas, lecz mądrości i dobra uczymy się każde­go dnia. Ps Artykuł z dnia 25.03.2019 r. "Pielęgniarek dodatki: za studia i specjalizację po 200 zł, 500 za powyżej 30 lat pracy." wywołał duże poruszenie wśród pielęgniarek na Portalu i Facebook'owym fanpage'u. Zobacz komentarze pielęgniarek: Lepszym rozwiązaniem będzie ustalenie stałej podstawy na poziomie 5500 zł brutto zniesienie podatku dochodowego z racji wykonywania pracy służebnej i w trudnych warunkach. Wcześniejsza emerytura w wieku 55 lat z 90% wynagrodzeniem w momencie przejścia. Dodatki zamiast wysługi 5% po 5 latach 500 zł do podstawy, maksymalnie do 30 lat, co da 8 tys. a nie 6,5 tys. Pielęgniarek jest 100 tys, nauczycieli pół miliona, skoro dla nich jest, dla pielęgniarek też musi być, póki nie zaczną szanować tego zawodu i nie przekonają się że system lecznictwa bez pielęgniarki nie istnieje, nic się nie zmieni.

#11  2019.03.26 17:49:33 ~do 10

E,ee jeszcze trochę po wojnie wystarczyła tylko podstawówka aby dostać się do szkoły zawodowej położnych.

#12  2019.03.26 17:55:29 ~piel dypl

Zastanówmy się czy Ustawa o zawodach pielęgniarki i położnej z 1996 r. nie jest jednym z dokumentów odbierającym uprawnienia pielęgniarkom nadanych w 1935 r. Ustawą o pielęgniarstwie?

#13  2019.03.26 20:39:00 ~Do 10

Co się tak produkujesz? A co z pielęgniarkami po liceum lub studium, które skończyły studia, zrobiły specjalizację, wychowywały między czasie kilkoro dzieci i również borykały się z problemami zdrowotnymi, a mimo to podnosiły swoje kwalifikacje? Czy im też nie należą się lepsze pieniądze? Do nich też chcesz "strzelać"?

#14  2019.03.26 21:01:51 ~...

Ciekawe czy Fleczerów też by obrzucali teraz błotem o ile jeszcze jacyś żyją. grunt to aktualizować wiedzę i się wspierać nie dajcie się skłócić za parę złotych. jak ktoś ma specjalizacje a ktoś nie trudno. Zawsze może ja zrobić lub nie. Czasem warto przeliczyć czy się to opłaca. dodatek 200zł za 2 lata mgr/specjalizacji to prawie jak 2 etat. Trzeba obliczyć czy pracując kolejne 5 lub 35 lat bardziej nie opłaca się np dorobić na zleceniu przez te 2 lata. Niech każdy zobaczy co jemu bardziej odpowiada.

#15  2019.03.27 00:19:36 ~Do10#

Dla Wszystkich szkoły otwarte :) A doświadczenie. każda młoda pielegniarka je zdobędzie Tak jak obecnie Panie które mają stazu pracy 20 czy 30 lat Więc proszę nie zasłaniać się doświadczeniem bo podnoszenie swoich kwalifikacji jest również bardzo ważne :) Aaaaaa i nie wszystkich proszę brać jedną miarką Jestem zupełnie zdrową osobą nie chorującą na tytuły i dopiski przed nazwiskiem. Pozdrawiam serdecznie! ( i mam oczywiście mgr i specj)

#16  2019.03.27 10:20:22 ~do16

W końcu od kilkudziesięciu lat edukacja pielęgniarzy daje uprawnienia do czynności, których nikt nie może wykonywać bez ustawowej zgody państwa ani zlecać osobie nie posiadających takich uprawnień (podobnie jak w przypadku praktyki lekarskiej), a według obecnie funkcjonującej Ustawy, w każdym miejscu pobytu pacjenta. Coby to było, gdyby państwo nie realizowało norm zawartych w opisie pielęgniarza, natomiast realizowało w przypadku lekarza?

#17  2019.03.27 11:02:38 ~do 10

Mam tak samo jak ty i 4200 netto.Wróg czai się gdzieś indziej i nie jest to pielęgniarka tylko "elita" która nas tak boleśnie różnicuje.

#18  2019.03.27 11:03:32 ~Popiś

Niech emerytki idą na emeryturę i odpoczywają, a nie będą szantażować społeczeństwo. Albo niech przynajmniej robią swoje dla przyjemności. Teraz kolejne pokolenie potrzebuje wsparcia i zachęty do pracy. Po co inwestować w babcię która i tak za moment odejdzie? Dyrekcja dołoży +500 nowym i założę się, że świeże twarze szybko zastąpią miejsca zgorzkniałych babć. Inwestycja w emerytki jest dla szpitala nieekonomiczna.

#19  2019.03.27 11:11:40 ~Plg

Co nam po dadatkach.Pomyślmy co zrobić z obsadą pielęgniarską.Jeszcze pół roku -daję słowo, ja na swoim oddziale nogi wyciągnę.Oddział płucny z intensywną terapią.Szesnastu leżących,38 na oddziale.Trzy plg bez opiekuna i sanitariusza.Ludzie wyciągają ręce żeby ich nakarmić.Mnóstwo zabiegów,inhalacji,o dożylnych nie wspomnę.Na dodatek ta pieprzona dokumentacja.Zaczynasz pracę od wciągania pacjentów do łóżek ,niektórzy wręcz agresywni .Wyzywają,biją nas i innych pacjentów.Horror na sali w biały dzień.O pacyfikacji nie ma mowy.Nie zdążyłybyśmy mierzyć parametrów i prowadzić dodatkowej dokumentacji.Co nam z tych ochłapów jak nie doczekamy emerytury.Mówię zupełnie poważnie.Ile jeszcze lat będziemy wykonywały swoją pracę biegając przez 12 godz.Nóżki wysiadają,kręgosłupki,serduszka też.

#20  2019.03.27 11:25:15 ~Plg do 18

Nie wiem czy jesteś pielęgniarką,bo piszesz bzdury.Otóż te młode wysiadają przy starszych plg.Same o tym mówią.Nie wiążą swojej przyszłości z pracą na oddziale.One są młode i troszkę inaczej myślą ,niż my starsze.Wiem oddział oddziałowi nierówny.Tu jest niesprawiedliwość.Na cięższym oddziale mniej personelu niż na lżejszym.Nigdy nie będzie dobrze.Jedne plg z dyżuru schodzą w podskochach.Natomiast niektóre idą ze spuszczoną głową,ciągmąc nogi za sobą.Można by zamienić stare na młode.Tylko skąd wziąć tych młodych? My im miejsca nie blokujemy.

#21  2019.03.27 11:29:45 ~piel.

Wg ustawy grupa 9 ma mieć nie mniej niż 2500 brutto, przecież po włączeniu 1100 nikt teraz nie ma mniej niż 3000 brutto , a w dużych miastach gr 9 ma 3500-4000 a Wy ciągle wałkujecie te 2500 po co?

#22  2019.03.27 11:45:50 ~do20

Co to jest cięższy oddział, a co to jest lżejszy oddział?

#23  2019.03.27 11:51:52 ~Do 21

Po włączeniu zembalowego do podstawy, ustawa nie ma już zastosowania dla gr 9 i większej części gr 8, ale niektóre panie uparcie trąbią o niebotycznych różnicach w zarobkach. Może dlatego, że do lipcowych podwyżek wynikających z ustawy kwalifikują się jedynie pielęgniarki z gr 7. Te podwyżki mogą być większe, jeśli wcześniej odmrożą kwotę bazową.

#24  2019.03.27 11:52:00 ~do 18

I oczywiście dyrekcja opisze im zakres obowiązków zgodnie art. 84-87 Ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej z 2011 r. Dzięki temu młodzi się dowiedzą jaką mają pozycje społeczną? A może zaczną się zastanawiać, co jest nie tak i dlaczego?

#25  2019.03.27 12:21:41 ~Do 22

Oddział ciężki to oddziałł ,gdzie jest ful ludzi do dźwigania ,karmienia.Jest mnóstwo zabiegów specjalistycznych, w oddziale i do wożenia poza oddział.Takie oddziały jak płucny,neurologia.Do lżejszych zaliczyć można reumatologię,dermatologię ,laryngologię,okulistykę.Nie mówię,że jest lekko .Te oddziały wolne są od intensywnego dźwigania.Pacjęci w miarę są samodzielni.Na tych oddz. nie wozi się ma konsultację w takim stopniu jak na wyżej wymieninych.Koleżanki z mojego oddziału ,które są po operacji ktęgosłupa przeszły na takie oddziały.Nie muszą dźwigać ponad siły.

#26  2019.03.27 12:52:56 ~Do Popiś

Popieram!

#27  2019.03.27 13:04:13 ~Edyta

W odpowiedzi na post 18 od niejakiego popis chce tylko powiedzieć że ty też kiedyś będziesz stary czy stara i mam nadzieję że nie pracujesz w pięknym i odpowiedzialnym zawodzie jakim jest pielęgniarka bo nigdy nie chciałabym być twoja pacjentka zimny człowieku.

#28  2019.03.27 13:14:01 ~do 18

Mam swoje lata i powinnam być oburzona twoim wpisem,ale po przemyśleniu nie jestem,bo masz rację. Stare dziady nowej Polski nie zbudują,przyszłość należy do młodych.

#29  2019.03.27 13:30:26 ~do#25

Dziwne rzeczy opisujesz, w latach 70-tych Ustawodawca określił ile można dźwigać, sporządził też o tym akt prawny. Lekko, czy nie lekko i w czym ?

#30  2019.03.27 13:35:13 ~dypl piel

Oj! Ale te stare ludzie uczą te młode, począwszy od środowiska domowego, szkołę różnego typu i nie tylko zakład pracy. Zagłada?

#31  2019.03.27 14:01:42 ~Plg

Pracodawcy mają gdzieś przepisy Bhp.Robota ma być zrobiona i koniec.Nawet najbliźsi przełożeni nas olewają.Ordynator,oddziałowa ,z naczelną na czele.

#32  2019.03.27 14:33:14 ~Hmm

Moja oddzialowa wyraznie mowi by przestrzegac bhp i nie dzwigac samemu lezacych. Bhp w duzym stopniu zalezy od nas samych, czy np poswiecimy te pol minuty by podwyzszyc poziom lozka by nie robic pozycji wymuszonej, czy pojdziemy do pacjenta z druga lub trzecia osoba. dlatego jak ma sie wybor lepiej zatrudnic sie tam gdzie jest wiecej personelu na zmianie lub mniej dzwigania i nie popedzac sie nawzajem kosztem swoich kregoslupow ktore musza wystarczyc do 65/70lat, a najlepiej cale zycie.

#33  2019.03.27 15:53:22 ~Plg do 32

Napewno masz rację.Można podwyższyć łóżko ,bo od pół roku takowe mamy.Tylko jak zostaje nam przed końcem dyżuru ,czy to dziennego ,czy nocnego 40-45min.na pielęgnację 12-14 pacjentów.To nie myślisz o podniesieniu łóżka.Odnośnie nowych łóżek.Takie super,nowe łóżka,że pacjenci są pokręceni w esy floresy.Nie nadążymy podciągać do góry. Oszczędzając ktęgosłup wysadziłam kolana.Takie było moje super odkrycie.

#34  2019.03.27 19:13:44 ~33

Moze mozna lepiej organizowac czas pracy? Ja szanuje swoje zdrowie na 1miejscu potem daje z siebie tyle ile moge.

#35  2019.03.27 22:23:01 ~do 31

Kiedy zaczniecie skladać zawiadomienia do PIP i Prokuratury ?

#36  2019.03.28 03:08:36 ~plg do31

Wczoraj złożyłyśmy pismo do dyrekcji z podpisami plg i lekarzy.Zobaczymy czy znowu nas zignorują.

#37  2019.03.29 21:14:47 ~Plg

Mają nas gdzieś.

Dodaj komentarz