Pielęgniarki ze średnim wykształceniem - dlaczego jesteśmy dyskryminowane?

Pielęgniarki 2019.


PIELĘGNIARKI ZE ŚREDNIM WYKSZTAŁCENIEM

- DLACZEGO JESTEŚMY DYSKRYMINOWANE?

W Polsce Minister Zdrowia nie ceni zawodu pielęgniarki i lekceważy nasze średnie wykształcenie, proponując bardzo duże dysproporcje w płacach pielęgniarek i położnych w zależności od ich wykształcenia, a nie od doświadczenia, co oburza nasze środowisko zawodowe. Projektowana ustawa jest krzywdząca, ponieważ nas dyskryminuje.

Zobacz także: Zobacz wynagrodzenia zasadnicze pielęgniarek w 2019 i 2022 roku.

Taka duża rozbieżność w sferze zarobkowej będzie powodowała konflikty wśród personelu pielęgniarskiego chociażby ze względu na to, że za tę samą pracę pielęgniarki z wieloletnim stażem i doświadczeniem otrzymywać będą dużo niższe wynagrodzenie niż ich koleżanki po studiach. Chcemy zaznaczyć, iż w Polsce jest około 70% pielęgniarek po liceum medycznym. Gdy zaczynałyśmy pracę zawodową, nasz zarobek zależał od lat pracy, a specjalizacje i inne formy dokształcania opłacane przez izby pielęgniarskie były zarezerwowane dla oddziałowych i przełożonych, które piastowały wyższe stanowiska. Pielęgniarki pracujące na odcinku nie były  informowane o możliwości i konieczności takiego dokształcania. Wraz z upływem lat pielęgniarki  starały się wykształcić własne dzieci, więc musiały więcej pracować, gdyż nasz podstawowy zarobek to zawsze była najniższa krajowa. Niejednokrotnie rezygnowałyśmy z własnych potrzeb i aspiracji dla potrzeb rodziny. Obecnie Minister swoimi decyzjami chce nas ukarać finansowo za nasze oddanie i poświęcenie dla rodziny oraz za to, że miałyśmy nieszczęście żyć wcześniej. Pragnie nam podziękować niskimi zarobkami za to, że mamy takie wykształcenie, jakie dawniej było wymagane. Chcemy zaznaczyć, że większości z nas nie było stać na studia, a przede wszystkim pielęgniarki nie mogły się dokształcać, gdyż zawsze brakowało personelu, a na niektórych stanowiskach kształcenie się było wręcz niemożliwe do zrealizowania. Cieszymy się, że niektórym pielęgniarkom udało się podjąć studia magisterskie kosztem swojego czasu wolnego i kosztem finansów swoich rodzin. Cieszymy się, że Pan Minister docenił ich trud ukończenia studiów pomimo ich wieku. Jednak nie może być tak rażącej i krzywdzącej dysproporcji w zarobkach. Nie wszystkie miałyśmy to szczęście, ponieważ większości z nas nie było na to stać.

Czytaj dalej poniżej...

Dołącz do grupy na facebooku: Jestem pielęgniarką/rzem po Liceum Medycznym i MSZ. Jestem z tego dumna/y!

Pomimo to starałyśmy się dokształcać i zdobywać aktualną wiedzę związaną z danym stanowiskiem pracy, a także odbywałyśmy wiele kursów i szkoleń. Nie można pomijać naszego wieloletniego doświadczenia, które zdobywałyśmy w trakcie pracy (praktyka czyni mistrza). Studia przygotowują do pełnienia funkcji oddziałowych, a nie do pracy przy pacjencie. Nasza praktyka i umiejętności są bardzo cenione w krajach Unii Europejskiej. Może Pan Minister z szacunkiem spojrzy na starsze pielęgniarki, których w Polsce jest około 70%, a nie tylko będzie cenił osoby po studiach – przeważnie jest to "młody narybek". Nie godzimy się na taki rodzaj "kompromisu" pomiędzy potrzebami a możliwościami. Nie możemy za tę samą pracę otrzymywać przysłowiowej "miski ryżu" i jeszcze przyuczać do zawodu młode koleżanki, zarabiając o połowę mniej od nich. Nasz zawód łatwym kawałkiem chleba nie jest, ponieważ wyczerpuje nie tylko fizycznie (bóle kręgosłupa związane z dźwiganiem pacjentów, żylaki, narażenie na choroby zakaźne, infekcje), ale również psychicznie (stres, bardzo duża odpowiedzialność za ludzkie życie, kontakt ze śmiercią). Wiemy, że obecnie maleje liczba pielęgniarek i położnych, a tymczasem nasze społeczeństwo się starzeje i coraz więcej ludzi będzie wymagać właśnie opieki pielęgniarskiej. Ten zawód nie jest atrakcyjny dla młodego, konsumpcyjnego pokolenia, a działania na rzecz odzyskania pielęgniarek, które nie wykonywały zawodu z powodu np. długiej przerwy z przyczyn osobistych, nie przyniosą efektu – będą one miały świadomość, iż minister zdrowia będzie je karał finansowo i dyskryminował, ponieważ kończyły licea medyczne, a nie studia.

Dlaczego więc na stare lata mamy kończyć studia "dla papierka", by nie być dyskryminowanym przez rząd, reprezentowany przez aktualnego ministra zdrowia? Takie działania przyniosą skutek odwrotny do zamierzonego, ponieważ pielegniarki i położne prędzej będą odchodzić od zawodu lub zmieniać profesje, niż do niego wracać. Prawo i reforma szkolnictwa nie działają wstecz. 

Zobacz także: Jedna pielęgniarka na 40 pacjentów! To skandal. Mówi wiceminister.

Z poważaniem
pielęgniarki i położne
CDT Medicus Lubin

Atrykuł pochodzi z miesięcznika branżowego Ogólnopolska Gazeta Pielęgniarek i Położnych 


Zobacz także: Pielęgniarki: tak nas traktował ordynator!

Zobacz także: Pielęgniarki - miesięcznik branżowy - pielęgniarka pomyliła krew...

Zobacz także: Pielęgniarkę zwolnił szpital. O ukaranie dyrektora wystąpiła... policja!