Przegląd mediów

W 2010 roku zabraknie w Polsce 60.000 pielęgniarek. Obecnie w Krakowie brakuje 650 pielęgniarek. Może sprowadzić do Polski cudzoziemki?

Częstochowa: Pielegniarki - "Jesteśmy już zmęczone protestem, jest też mnóstwo żalu, że nie docenia się naszej pracy w sytuacji, gdy lekarze u nas dostali po 400 zł podwyżki i 600 zł dodatków.

Pielęgniarki miejskich szpitali prawdopodobnie podpiszą porozumienie z pracodawcą i w ten sposób nie dojdzie do strajku zaplanowanego na 22 października.

Pielęgniarki z suwalskiego szpitala zawiesiły strajk na weekend. Wczoraj odeszły od łóżek chorych na cztery godziny. W poniedziałek zrobią to samo. We wtorek protest wydłużą o godzinę.

W czwartek pielęgniarki złożyły dyrektorowi szpitala propozycję podwyżki ich płacy o 500 zł brutto od 1 października.

Sukces w Łodzi: Podwyżka pensji dla pielęgniarek będzie składała się z dwóch części. W tym roku dostaną średnio 360 zł brutto, a w lipcu 2008 r. około 400 zł brutto.

Podwyżka jest bezwarunkowa. Dalszy wzrost płac zależny jest od realizacji kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Jeśli sytuacja się nie zmieni, w poniedziałek pielęgniarki w Częstochowie zaczną strajk bezterminowy. Strajk w Suwałkach trwa nadal.

Bezpośredni powód protestów to, że podwyżki dostali tylko lekarze!

Na cztery godziny odeszły w czwartek rano od łóżek pacjentów pielęgniarki szpitali w Częstochowie i Suwałkach.

Pielęgniarki z tych kilku placówek również domagają się wzrostu wynagrodzeń. Siostry ze szpitala wojewódzkiego im. Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie oczekują podwyżek w wysokości 750 zł brutto od stycznia. Negocjacje trwają również w szpitalu w Kłobucku, w środę porozumienie płacowe z dyrekcją podpisały pielęgniarki z Blachowni.

Rozpoczął się proces Obuchowskiej za zorganizowanie "białego miasteczka".

Obuchowska nie przyznała się do winy.

Śląski region Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych szykuje na 8 stycznia strajk generalny.

Chyba że wcześniej wywalczy wyrównanie pensji do 3,2 tys. zł brutto oraz dwutygodniowe płatne urlopy szkoleniowe.

W ramach protestu pielęgniarki w szpitalach odchodzą od łóżek pacjentów. W Częstochowie, na Podlasiu, Łodzi, Ciechanowie ....

Wielka Brytania: Królewska Szkoła Pielęgniarstwa (RCN) w Wielkiej Brytanii domaga się zmiany aborcyjnego prawa i chce, aby pozwalało one pielęgniarkom wykonywać zabieg aborcji w początkowej fazie ciąży.

Wniosek RCN poparła Królewska Szkoła Położnych i Ginekologów. Zdaniem tej organizacji aborcje w pierwszym trymestrze ciąży mogą bezpiecznie dokonywać wykwalifikowane pielęgniarki.

Przez dwie godziny protestowały w środę rano pielęgniarki w szpitalu wojewódzkim w Suwałkach. Domagają się podwyżek do 3 tysięcy złotych brutto.

W proteście wzięło udział ok. 400 pielęgniarek i położnych, i jak zapowiadają w kolejnych dniach nadal będą strajkować w podobny sposób.

Nowa fala białych strajków. Czego oczekują pielęgniarki? - Podwyżek. Przy okazji pielęgniarki chcą zaprotestować przeciwko złemu traktowaniu całej naszej grupy zawodowej przez dyrekcje szpitali.

W czasie tegorocznych strajków lekarze wywalczyli podwyżki tylko dla siebie, my nie dostałyśmy nic. Lekarze wyraźnie powiedzieli, że ich nie obchodzimy.

Pielęgniarki są zdesperowane. Zapowiadają, że jeśli zajdzie taka potrzeba, odejdą od łóżek pacjentów.

Co boli szczecińskie pielęgniarki? Za dużo dźwigają i chorują. Chcą się szkolić, ale w zamian mieć urlopy zdrowotne, wcześniejszą emeryturę i pomoc w finansowaniu kursów zawodowych.

Ustalono, że pielęgniarki bedą walczyć o określenie wieku emerytalnego w ich zawodzie na 55 lat lub po 30 latach pracy bez względu na wiek oraz zabiegać o uznanie schorzeń kręgosłupa za choroby zawodowe (zwłaszcza tych spowodowanych znacznym obciążeniem lub urazem).

Dwa lata w ministerstwie zdrowia trwały prace nad rozporządzeniem ministra zdrowia w sprawie szczegółowego trybu postępowania w sprawach wpisu do rejestrów indywidualnych praktyk pielęgniarek, położnych ...

Lekarze składali wypowiedzenia, grozili zamknięciem i ewakuacją szpitali, a pielęgniarki i położne bały się, że stracą pracę. Lekarze wywalczyli wyższe pensje, a pielęgniarki i położne zostały z niczym.

Lekarze składali wypowiedzenia, grozili zamknięciem i ewakuacją szpitali, a pielęgniarki i położne bały się, że stracą pracę. Lekarze wywalczyli wyższe pensje, a pielęgniarki i położne zostały z niczym.

Lekarze składali wypowiedzenia, grozili zamknięciem i ewakuacją szpitali, a pielęgniarki i położne bały się, że stracą pracę. Lekarze wywalczyli wyższe pensje, a pielęgniarki i położne zostały z niczym.

Aby zachęcić polskie pielęgniarki, Unia Europejska finansuje studia pomostowe. Ich ukończenie daje wykształcenie licencjackie. - Zainteresowanie jest bardzo duże.

Aby zachęcić polskie pielęgniarki, Unia Europejska finansuje studia pomostowe. Ich ukończenie daje wykształcenie licencjackie. - Zainteresowanie jest bardzo duże.

Czy pielęgniarki - absolwentki zostaną w kraju? - Wręcz wyrywają się za granicę. Polska pielęgniarka dostanie w Irlandii 20 euro za godzinę.

W Lubaczowie proces trzech pielęgniarek oskarżonych o bezprawne pobieranie od pacjentek pieniędzy za badania.

Żądały niewielkich kwot (od 2 do 10 zł) i tłumaczą się, że przeznaczały je na potrzeby przychodni. Zobacz materiał wideo.

Protest przeciwko protestowi. Pielęgniarki i administracja z łomżyńskiego szpitala pikietowały rano, żądając podpisania porozumienia lekarzy z dyrekcją szpitala.

Pielęgniarki boją się, że wraz z odejściem lekarzy zaczną się zwolnienia i zamykanie kolejnych oddziałów. Zobacz materiał wideo.

Pielęgniarka oddziałowa z ostrowskiej stacji dializ została skazana za spowodowanie zagrożenia epidemiologicznego, spędzi w więzieniu trzy lata. Przez siedem lat nie będzie też wolno jej pracować w zawodzie.

"Fascynował ją jonometr - aparat do badania krwi. To właśnie za pomocą tego nieumiejętnie przez nią obsługiwanego urządzenia własnoręcznie zakażała podopiecznych."

Przełożona jest winna, ale nie zostanie ukarana - orzekł sąd w procesie pielęgniarki oddziałowej, którą podwładne oskarżyły o mobbing i uporczywe dręczenie.

Pielęgniarki skarżyły się, że G. od trzech lat je szykanuje, a pracę na oddziale zamieniła w wojskowy dryl - zamiast ludzkich poleceń wydaje rozkazy: "natychmiast do mnie", "nie dyskutuj", "milcz".

W Warszawie ruszył nowy kierunek: opiekuna medycznego. I już jest popularny. Resort zdrowia chce, aby opiekunowie medyczni wyręczyli pielęgniarki w podstawowej opiece nad pacjentami.

Szacuje się, że wynagrodzenie opiekuna medycznego w publicznych zakładach wyniesie od 1 tys. do 1,5 tys. zł.

Wystarczyło, że pielęgniarki z Matki Polki zagroziły strajkiem, a dostały 400 zł podwyżki. Pielęgniarki pracujące na oddziałach, neonatologii, IT i bloku operacyjnym będą miały jeszcze dodatkowo po 100 zł.

Pielęgniarki wymogły na dyrekcji obietnicę, że od nowego roku w wybranych oddziałach pensje wzrosną jeszcze o 10 proc. Niektóre będą wtedy zarabiać nawet po 2 tys. na rękę.

W Szpitalu Bródnowskim zostały zalegalizowane opłaty za indywidualną opiekę pielęgniarki nad pacjentem. Gazeta Wyborcza zapytała wiceministra zdrowia Bolesława Piechę, czy jest to legalne?

Minister: "Jest to legalne. W ustawie o zoz jest zapis mówiący o tym, że pacjent ma prawo do tego, żeby przy jego łóżku była i opiekowała się nim osoba bliska lub pracownik szpitala."

"Fakt" zajrzał do portfela Doroty Gardias, która chce uchodzić za jedną z wielu tysięcy mało zarabiających pielęgniarek. Według gazety - szefowa związku zawodowego pielęgniarek dostaje na tej posadzie ok. 10 tys. zł miesięcznie.

Mieszka w apartamencie, za który nie płaci złotówki, bo lokal należy do związku. Przeniosła siedzibę OZZPiP do apartamentu w Warszawie, gdzie postanowiła zamieszkać. Utrzymanie biura w apartamentowcu kosztuje związek ok. 100 tys. zł rocznie.

W warszawskim szpitalu zalegalizowano opłaty za indywidualną opiekę pielęgniarki nad pacjentem. Cena jest ruchoma w zależności od tego, jak dogadają się strony. Chory może sobie oficjalnie wynająć pielęgniarkę.

Pacjenci się skarżą, że teraz "prywatka" kosztuje więcej. Do tej pory było to ok. 200 zł. Teraz, nieoficjalnie - ok. 330 zł.

Zdradziła nas - mówią rozżalone siostry o Dorocie Gardias, która zapomniała już, jak ciężko żyje się pielęgniarkom za kilkaset złotych pensji. Pani Gardias jest już teraz politykiem.

"Miejsce pielęgniarki jest w szpitalu, a nie wśród posłów. Dorota Gardias zdradziła nas" - mówi dziennikowi "Fakt" Maria Cieplińska, pielęgniarka z Pruszkowa.

Na kilka tygodni przed wyborami niemożliwe stało się możliwe. Jeszcze niedawno premier upokarzał publicznie protestujące pielęgniarki! Teraz nastąpiła cudowna przemiana.

Czy pielęgniarki, które jeszcze dwa miesiące temu negocjowały z rządem, dzisiaj uwierzą we wspaniałe obietnice świetlanej przyszłości? Dodaj swój komentarz.

Walka pielęgniarek przyniosła skutek. Na razie pracownicy będą co miesiąc dostawać premię. Jednak w dalszym ciągu zastanawiają się nad strajkiem głodowym.

Dyrekcja jednostki obiecała, że wszyscy pracownicy z funduszy otrzymywanych z NFZ do końca roku będą otrzymywać premię, nie mniej niż 20 proc. swoich zarobków.

Nagle stałam się osobą publiczną, na co nie byłam i nie jestem przygotowana – wyznaje Dorota Gardias, „burmistrz” Białego Miasteczka. I zapowiada: Jeszcze powalczymy. Zobacz wywiad.

"Historii Białego Miasteczka – z przekonaniem mówi szefowa związku nie można rozpatrywać w kategoriach przegranej czy wygranej. Zawiesiłyśmy broń. Jednak niewątpliwym sukcesem był pokojowy charakter protestu".

Brakiem działań lub nieskutecznością zmuszacie nas do podjęcia decyzji o strajku głodowym - zagroziły w środę na sesji sejmiku pielęgniarki ze szpitala im. Jana Bożego w Lublinie, które domagają się podwyżek.

"Czy macie sumienie? Nasze pensje to głodowe uposażenie.", "Wiele problemów Jana Bożego stąd wypływa, że pensja pielęgniarek i położnych jest niegodziwa" - z takim transparentami przyszły na wczorajszą sesję zdesperowane pielęgniarki.

Pielęgniarki i położne ze Szczecina walczą o swoje miejsca pracy. Samorząd miejski ma plany likwidacji jednego szpitala. Zobacz materiał wideo.

Jeden z argumentów przeciwników likwidacji szpitala to duża odległość od centrum, około 15 km. Lekarze i pielęgniarki boją się też utraty pracy.

Pielęgniarki od środy będą znów prowadziły akcję informacyjną przed gmachem Sejmu. Teraz przed Sejmem

Podczas obecnego posiedzenia parlamentu przyjęta przez Sejm nowelizacja ustawy podwyżkowej ma trafić do Senatu.

Większość pielęgniarek i położnych suwalskiego szpitala, które wzięły udział w referendum opowiedziała się za strajkiem w placówce. Zobacz materiał wideo.

W głosowaniu wzięło udział ponad 50 procent załogi, czyli 450 osób. 330 osób była za strajkiem, 116 przeciw, a 4 osoby oddały głos nieważny.

Toruńskie pielęgniarki będą pikietowały pod Sejmem podczas prac posłów nad ustawą gwarantującą im podwyżki. - Do zawieszenia pogotowia strajkowego jeszcze daleko - mówią.

W czerwcu w Toruniu do protestów przystąpiło blisko 600 kobiet. Pracownice szpitali zrzeszone w OZZPiP oraz "Solidarności" weszły w spór zbiorowy ze swoimi szefami. - Cały czas pozostają w pogotowiu strajkowym.

Kilkugodzinny strajk ostrzegawczy zorganizowali w piątek domagający się podwyżek pracownicy Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 2 w Jastrzębiu Zdroju. W proteście nie uczestniczyli lekarze, którzy w tym tygodniu zawarli porozumienie płacowe.

Protestujące organizacje związkowe nie negują porozumienia zawartego z lekarzami, ale podkreślają, że inne grupy zawodowe nie zdecydowały się na długoterminowy strajk ze względu na trudną sytuację finansową placówki.

W suwalskim szpitalu rozpoczęło się dziś referendum w sprawie strajku pielęgniarek. Referendum będzie trwało cztery dni.

Pielęgniarki żądają podwyżek do 3 tysięcy złotych, nowoczesnego sprzętu na oddziałach i urlopów szkoleniowych.