Strona główna
Mapa strony
Pielęgniarki i Położne
Fakty Komentarze Codziennie
  Zamów Ogólnopolską Niezależną Gazetę Pielęgniarki i Położnej. Nakład 30 tys. egzemplarzy. Gazeta bezpłatna, a koszt przesyłki ponosi redakcja Portalu!
  Raport Portalu i Gazety Pielęgniarki i Położnej - Fakty i mity - normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych.
  Likwidują kierownicze stanowiska w pielęgniarstwie! 53 KOMENTARZE!!!
  (Nie)szczególne uprawnienia pracowników zakładów opieki zdrowotnej.
  Raport Portalu i Gazety Pielęgniarek i Położnych - Dofinansowne studia pomostowe 2008/2009.
  Wcześniejsze emerytury dla pielęgniarek i położnych - propozycje nowych rozwiązań w ramach tzw. emerytur pomostowych.
  Raport Portalu i Gazety Pielęgniarek i Położnych – Pielęgniarka DPS
Mp_web_banner

W marcu odbędzie się w sejmie dabata na temat: "Pielęgniarstwo - aktualne problemy. Czy w przyszłości jest możliwa poprawa działalności tej dziedziny ochrony zdrowia?” Zgłaszajcie swoje propozycje tematów, które powinny zostać poruszone.

Data ostatniej aktualizacji: 2007-03-08 10:17

Obserwator przesłał swoje kolejne uwagi w zakresie: konieczność stałego dokształcania, system punktów edukacyjnych, egzaminy sprawdzające wiedzę zawodową. Warto przeczytać!!! Kolejne opinie Obserwatora wkrótce. Zobacz dotychczasowe propozycje tematów.

Konieczność stałego dokształcania, system punktów edukacyjnych, egzaminy sprawdzające wiedzę zawodową.


W środowisku zawodowym pielęgniarek i położnych, tak jak w każdym innym środowisku zawodowym, jest grono osób, które systematycznie się dokształcają (podejmują studia zawodowe, specjalizacje, odbywają kursy, szkolenia, biorą udział w konferencjach, publikują artykuły, książki zawodowe, prenumerują fachową prasę itp.) oraz takie, które po ukończeniu danej szkoły pielęgniarskiej/położniczej kilka-, kilkanaście, kilkadziesiąt lat temu nie podejmują żadnych kroków w celu uzyskania świeżych, aktualnych wiadomości zawodowych. Należy to zmienić i w czytelny oraz jasno zdefiniowany sposób zdopingować pielęgniarki i położne do podjęcia określonych kroków zmierzających do zaktualizowania swoich wiadomości.
Powinien być wprowadzony system punktów, które każda pielęgniarka i położna powinna „zbierać” w sposób ciągły rozliczony w okresie 5-cio letnim (np. styczeń 2010, styczeń 2015 itd.). Systemem rozliczania punktów powinien się zająć pracownik Okręgowej Izby Piel. i Poł., do której w okresie co 5 lat każda pielęgniarka i położna musi złożyć dokumenty poświadczające kształcenie ustawiczne.
Wymagana liczba punktów, które każda pielęgniarka/położna powinna zdobyć-uzyskać w okresie każdych 5 lat to 100 pkt.
Można zaproponować racjonalny sposób „zbierania” punktów, np.
Ukończenie w danym okresie rozliczeniowym (tj. 5 lat) studiów licencjackich (pielęgniarstwo/położnictwo) – 60 pkt.
Ukończenie w danym okresie rozliczeniowym (tj. 5 lat) studiów magisterskich (pielęgniarstwo/położnictwo) – 80 pkt.
 Uwaga: Liczba punktów nie powinna się sumować w danym okresie rozliczeniowym, tj. najpierw  ukończenie studiów licencjackich, a następnie magisterskich daje w sumie 140 pkt. Pod uwagę powinno  być brane jedynie uzyskanie jedynie najwyższego w danej chwili wykształcenia.
Uzyskanie tytułu doktora na podstawie pracy doktorskiej napisanej z zakresu pielęgniarstwa/położnictwa lub innej dziedziny mającej zastosowanie w ochronie zdrowia – 80 pkt.
Ukończenie specjalizacji zawodowej – 50 pkt.
Ukończenie studium podyplomowego – 50 pkt.
Ukończenie kursu zawodowego – 30 pkt.
Ukończenie szkolenia zawodowego – 20 pkt.
Roczna prenumerata magazynu zawodowego – 15 pkt.
Napisanie książki zawodowej – 80 pkt.; ew. wznowienie danej książki – 40 pkt., ale tylko w przypadku, gdy jest to wznowione wydanie z uaktualnieniem treści.
Napisanie artykułu badawczego – 40 pkt.
Napisanie artykułu poglądowego – 30 pkt.
Udział czynny w konferencji, sympozjum – 30 pkt.
Udział bierny w konferencji, sympozjum – 10 pkt.
Wchodzenie w skład Rady Programowej danej konferencji, sympozjum – 20 pkt.
Wchodzenie w skład Rady Programowej, Redakcji danego wydawnictwa zawodowego – 40 pkt.
Z konieczności uzyskiwania punktów i tym samym „rozliczania” się z nich w okresie 5-cio letnim mogą zostać zwolnieni jedynie pracownicy naukowi z tytułem co najmniej doktora habilitowanego.
W przypadku, gdy dana pielęgniarka/położna w okresie 5. lat nie „zbierze” wymaganych 100 pkt. powinno to oznaczać, że będzie ona podlegać egzaminowi kontrolnemu, na podstawie którego uzyska – potwierdzi swoje pielęgniarskie/położnicze kompetencje oparte na wiedzy i doświadczeniu zawodowym. Egzamin powinien być przeprowadzony w formie testu, a pytania powinny być układane/sformułowane przez komisję w skład której powinni wejść pracownicy naukowi uczelni medycznych z tytułem co najmniej doktora oraz pracownicy (pielęgniarki/położne) szpitali z tytułem co najmniej magistra pielęgniarstwa/położnictwa (w przypadku tych ostatnich powinno być wymagane co najmniej 5-cio letnie doświadczenie zawodowe w danych kierunku, np. pielęgniarka pracująca od co najmniej 5 lat na oddziale anestezjologii). Pytania egzaminacyjne powinny się składać z bloku podstawowego (mniej pytań, np. 40% ogółu pytań) obowiązującego wszystkich, oraz z bloku specjalistycznego (więcej pytań, np. 60% ogółu pytań) z zakresu tych działów klinicznych, w ramach których dana pielęgniarka, czy położna wykonuje swoje obowiązki zawodowe – np. z zakresu pielęgniarstwa w anestezjologii i intensywnej terapii, z zakresu pielęgniarstwa chirurgicznego itp. Z tego egzaminu mogłyby być zwolnione jedynie pielęgniarki naczelne i pielęgniarki przełożone, których praca jest bardziej administracyjna, tj. kierowanie zasobami ludzkimi.
Powinien być stworzony jasny sposób oceniania, tj. ile punktów z danego egzaminu (testu) daje możliwość wykonywania swoich czynności zawodowych. Niezdanie egzaminu powinno oznaczać konieczność podejścia do drugiego egzaminu (także testowego), zaś ewentualne niezdanie tego drugiego powinno zmusić pielęgniarkę/położną do konieczności stawienia się przed komisją zawodową (składającą się także z pracowników uczelni i pracowników szpitali) i odbyć ustny egzamin zawodowy dopuszczający do wykonywania czynności zawodowych przez daną osobę. Niezdanie tego egzaminu powinno być wiążące i oznaczać utratę kwalifikacji zawodowych.
W przypadku, gdy dana pielęgniarka/położna uzyskała jedynie część punktów z owych wymaganych (np. 65 pkt z wymaganych 100 pkt.) powinna pisać test sprawdzający jej wiedzę zawodową, ale w jakieś okrojonej (pomniejszonej) formie.

Obserwator

Pierwsza część uwag Obserwatora dotycząca problemu wykształcenia pielęgniarskiego a zakresu wykonywania czynności zawodowych i wysokość uposażenia.

Wasze dotychczasowe komentarze:

położna :
problemy z punktu widzenia położnej: 1/możliwosc zatrudniania połoznych w DPS 2/ możliwość wykonywania pracy na innych oddziałach CIĄGLE SŁYSZYMY ŻE NIE SPELNIAMY WYMOGOW DO PRACY NA DANYM ODDZIALE-a zapytujac jakich:słyszymy-posiada pani dyplom połoznej-ktory dyskwalifikuje panią-NIECH SIĄ JUŻ TO SKOŃCZY,DOSZUKUJMY SIĄ WSPOLNYCH CECH ZAWODU PIELEGNIAREK I POŁOZNYCH,czego nie umię ja?? czyli połozna- co umie pielęgniarka,NIE ROZNICUJMY AZ TAK BARDZO TYCH ZAWODOW,BO TO SZKODZI NASZYM GRUPOM ZAWODOWYM 3/mozliwosc zatrudniania połoznych w gabinetach zabiegowych POZ 4/mozliwosc pracy w nocnej swiątecznej wyjazdowej pomocy pielęgniarskiej tyle mi sie nasunęło problemow w chwili obecnej,jezeli przypomne sobie cos nowego dopisze
jordacha :
Droga pani położna, pozumiem pani poirytowanie sprawą "rozgraniczania" zawodów pielęgniarki i położnej, należy jednak pamiętać, że po skończeniu dwóch różnych,jak sama pani wie, szkół otrzymuje się również dwa różne prawa wykonywania zawodu. Problem tkwi w przekwalifikowaniu się z położnej na pielęgniarkę. Z tego co wiem położne z mojego regionu znalazły szkołę umożliwiającom zmianę zawodu,zorganizowaną specjalnie dla położnych i ratowników medycznych z wymaganą ustawowo liczbą godzin oraz trzyletnim czasem trwania (również wymaganym w ustawie)ile w tym prawdy? ja tego nie sprawdzałam.
aannia :
witam,wykształcenie wyższe powinno być lepiej płatne, mój dyrektor mówi,że dyplom magistra do szuflady mogę sobie wsadzić. Płaci jak się mu podoba, nie przestrzega widełek.W VII grupie płaci 1400 a może tylko 1220 (ja dostaję 1100 też VII. Nie mamy komu się pożalić, bo Dyrektor jest wszechwładny w szpitalu i większośc się boi odezwać. Różnice między pielęgniarkami sią duże o 300-400 złotych i nie jest to związane z wykształceniem ani stażem pracy. Jesteśmy w UE. więc przepisy powinny dotyczyć wszystkich piel. a nie tylko tych które chcą wyjechać na zachód.Kształcenie musi dotyczyć wszystkich
aaa :
POłOŻNA to położna, a PIELĄGNIARKA to pielęgniarka.Jest chyba jakaś różnica? Jakby nie patrzył to dwa różne zawody...Nie wyobrażam sobie żeby połozna pracowała na innym oddziale niż ginekologia i położniczy.Tak jak nie jestem ratownikiem tak położna nie może być pielęgniarką.Piguła.
POŁOŻNA :
OCZYWIŚCIE ŻE DWA RÓZNE ZAWODY,ALE POŁOŻNA ZAWSZE JEST PIELĄGNIARKĄ
nicola :
Aannia!Ja również uzyskałam tytuł magistra ale podobnie jak Ty , nic nie otrzymałam w zamian. Wiele należałoby zmienić w tym kierunku.Mam poza sobą 26 lat pracy jako pielęgniarka rodzinna.Wysokie stanowiska dobrze opłacane piastują pielęgniarki, których mężowie są lekarzami lub, które mają z jakiś powodów tzw. szerokie plecy.Nigdy umiejętności i wykształcenie nie szło w parze z uzyskaniem wyższego stanowiska i wyższych zarobków- a szkoda.Gdy obserwuję wiedzę, umiejętności i obycie pielęgniarek na wyższym stanowisku, nie dziwię się, że jesteśmy traktowane ciągle jak "służebnice".Za mało jest uczciwych, obiektywnych i honorowych kobiet wśród pielęgniarek.Szkoda, że osoby zasiadające w rządzie nie prześwietlą naszej grupy zawodowej pod względem wykształcenia, umiejętności i wiedzy, aby zawód pielęgniarki kojarzył się w naszym kraju tak jak to jest w CYWILIZOWaNYCH krajach.
MN :
Do połżnej.Położna jest jakąś odnianą pielęgniarki której zakres umiejętności dotyczy kobiety w ciąży, porodu, opieki nad noworodkiem
mika :
Witam. Myślę że problem najwiekszy tkwi w tym że za parę lat nie będzie miał się kto opiekować chorymi. Najwięcej pielęgniarek jest w wieku powyżej 40 lat co będzie potem? Już dzisiaj jest bardzo krucho. Nadciąga katastrofa:-(
Kasia :
Problemy:płaca, warunki pracy, ilość pielęgniarek i ich czynności.Ogólnie biorąc, należy szczegółowo określić wszystko co dotyczy pielęgniarki ponieważ dochodzi do nadużyć.
MariaS :
Wskazanym byłoby poruszenie tematu dotyczącego wprowadzenia płatnego urlopu zdrowotnego dla pielęgniarek, takiego jak mają nauczyciele. Toż pielęgniarki maja równie wyczerpujący zawód, zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym. Inny ważny temat dla pielęgniarek, to uznanie chorób kręgosłupa, za chorobę zawodowa. Uważam, że pielęgniarki nie powinny podawać krwi pacjentom, nawet "pod okiem lekarza". Wogóle. Lekarze powinni wreszcie robić to co do nich należy, tak jak to jest za naszymi zachodnimi granicami.
rodzinna :
jesteśmy oburzone piastowaniem przez pielęgniarki ze średnim wykształceniem kierowniczych stanowisk. Nie przestrzega się ustawy ministrerstwa zdrowia.W wielu szpitalach,NZOZ-ach, przychodniach utrzymywanych ze środków podatników stanowiska wyższe zajmują pielęgniarki bez wymaganego wykształcenia.Nic dziwnego,że społeczeństwo postrzega naszą grupę zawodową jako mało ambitną,gdy w gabinetach zabiegowych zatrudniane są mgr pielęgniarstwa a prezesem jest pielęgniarka ze średnim wykształceniem, mająca znajomości lub męża na stanowisku.Tak dzieje się nagminnie w małych miejscowościach, gdzie nikt nie kontroluje komórek służby zdrowia.
Kasia :
Kierownicto pielęgniarskie należałoby wymienić całkowicie. to co robią prawie nic nie ma wspólnego z pielęgniarstwem wykładanym w stydium, czy na syudiach, i możw dlatego nadal trwają, no i mamy przepis na drogę owcnej kariery w pielęgniarstwie.
pielęgniarki rodzinne :
1.Zniesienie kontraktów na usługi pielęgniarskie w opiece paliatywnej w domu pacjenta. UZASADNIENIE:" w szczegółowych warunkach" zawarcia kontraktu z NFZw tej kwestii, wyraźnie zapis brzmi, że pielęgniarka opieki paliatywnej obejmuje kompleksową opieką chorego,czyli całościową wraz z objawami somatycznymi.W praktyce lekarz z zespołu opieki paliatywnej zleca pielęgniarce rodzinnej wykonywanie wszelkich zabiegów a pielęgniarka z op. paliatywnej nie bierze udziału w procesie leczenia za co ma płacone( wobec powyższego do czego służą kontrakty na usługi piel. w op. paliatywnej?). Uważamy, że nie ma celu i sensu podpisywanie takich fikcyjnych kontraktów, uczciwiej byłoby przekazanie większej puli pieniędzy dla pielęgniarek rodzinnych, ponieważ TO MY OBEJMUJEMY kompleksową opieką pacjenta i jego rodzinę.Jesteśmy darzone zaufaniem, pacjent czuje się bezpiecznie, rodzina chorego od początku współpracuje z nami. Z chwilą wejścia innych osób zostaje zachwiane dotychczasowe bezpieczeństwo i rodzina nieufnie podchodzi do tych zmian. 2.BARDZO DLA NAS WAżNE! zrównanie w całym kraju stawek kapitacyjnych dla pielęgniarek rodzinnych.Uważamy, że nasza praca niezależnie od położenia terenu, miejscowości nie różni się niczym. Mamy pod swoją opieką ludzi w różnym wieki, mieszkających w mieści i na wsi. Pokonujemy dziennie około 50-60km. Najczęściej chorują ludzie po 60 r.życia, mieszkający na wsi, gdzie dojeżdżamy do nich 2-3 razy dziennie. Zróżnicowane stawki kapitacyjne są dla nas bardzo krzywdzące! wydajemy około 400-500zł na paliwo, 200zł na sprzęt jednorazowego użytku, 200zł inne wydatki związane z działalnością. Pracujemy z 2-godzinną przerwą prawie cały dzień (tj. od 8-18-stej). Zabiegi popołudniowe możemy rozpocząć najwcześniej o 17.30 (minimalna przerwa od podania pierwszej iniekcji 8 godzin), a kończymy bardzo często po godz. 20-stej). 3. Lekarze pierwszego kontaktu (często są prezesami przychodni) zlecają zabiegi domowe pacjentom nie kwalifikującym się do obłożnie i przewlekle chorych- są to ich znajomi, zajmujący wysokie stanowiska itp. My nie mamy możliwości na anulowanie takich zleceń, ponieważ jesteśmy zastraszane skargami do NFZ przez tych lekarzy lub nabuntowanych pacjentów. Często trafiamy do chorych, którzy po podaniu iniekcji wychodzą po zakupy, załatwiają swoje sprawy w urzędach, sprzątają obejścia gospodarcze, wyjeżdżają do innych miejscowości. Na nasze zwrócenie uwagi, że powinni leżeć lub przebywać w domu, słyszymy:"pan doktor dał domowe to pani musi", lub"a co panią obchodzi co ja robię". Proponujemy: przypomnienie lekarzom, co oznacza termin: obłożnie i przewlekle chory oraz dać możliwość pielęgniarce ocenę stanu pacjenta. Prosimy o dokładne i wnikliwe sprecyzowanie w jaki sposób możemy uchylić wydane przez lekarza zlecenie domowe. 4. Wyższe płace dla pielęgniarek z wyższym wykształceniem magisterskim w zawodzie. W naszym kraju do tej por6y bez sensu jest ukończenie studiów- nic w zamian. Proponujemy wprowadzenie III-stopniowej skali: I-opiekun medyczny II- pielęgniarka z licencjatem III- pielęgniarka z tytułem magistra. Może wtedy wszystkim pielęg. zależeć będzie na uzupełnieniu wykształcenia, co podniesie rangę naszego zawodu w kraju i UE oraz wzrośnie poziom opieki nad pacjentami. 5. Przeanalizować podwyżki płac w poszczególnych NFZ w oparciu o ustawę z 2006 i 2007r. 6. Dać nam możliwość tworzenia programów profilaktycznych wraz z konspektami, które zawierać będą realne działania potrzebne w danej społeczności. To my doskonale orientujemy się jak wyedukowani są nasi pacjenci, na co położyć nacisk, co uzupełnić odnośnie promocji i profilaktyki schorzeń.
Maja :
Mam wyższe wykształcenie, pracuję na intensywnej terapii. Moją oddziałową jest pielęgniarka ze średnim wykształceniem z ukończonym KURSEM zarządzania( nie specjalizacją).Poprzednio pracowałam jako pielęgniarka środowiskowa.Popieram pielęgniarki rodzinne, ponieważ mają "ciężki orzech do zgryzienia".Cieszę się, że nie pracuję w środowisku!1.Piel. rodzinna jest zdana tylko na siebie, w szpitalu jest więcej pielęgniarek i lekarzy, którzy udzielają I-pomocy w przypadku np. reanimacji. 2.w środowisku należy mieć silną psychikę(może dlatego odeszłam ze środowiska), duże umiejętności i wiedzę ,3.zawsze uśmiech na twarzy, 4.NERWY NA WODZY(ludzie są różni). W tej dziedzinie pielęgniarstwa moim zdaniem koleżanki powinny być wysoko doceniane- życzę Wam tego!
Zofia :
Odnośnie pielęgniarek bez studiów na stanowiskach kierowniczych uważam, że może trudno, niech te starsze jeszcze dopracują do końca swej kadencji, ale przy okazji wyborów nowych kierowniczek jednak studia powinny być obowiązkowo wymagane! Jest coraz więcej koleżanek mgr i należy pozwolić im wykorzystać wiedzę. Poza tym naprawdę niezdrowe jest, gdy dyplomowana kieruje magistrem (skrut myślowy, ale chyba rozumiecie)! Inaczej będzie tak jak u mnie: już kilka pielęgniarek po studiach, ale oddziałowa tylko ze średnim. Na szczęście to osoba "na poziomie", ciesząca się naszym uznaniem. Ale nie wyobrażam sobie, aby po niej oddziałową nie została pielęgniarka jednak z wyższymi kwalifikacjami potwierdzonymi odpowiednimi dokumentami.
marwin83 :
Bardzo dobry pomysl, pensja powinna odpowiadac wyksztalceniu podobnie kompetencje, trzymam kciuki za pomyslnosc tych działań!!!
pielęgniarka :
tylko nie bardzo rozumiem,dlaczego my co wykształciłysmy sie dawno temu mamy płacic tylko dlatego, ze kiedys był tylko taki a nie inny system kształcenia!!! teraz kształcą się za darmo /licencjat i studia magisterskie dzienne/ jest wyzszy system ksztalcenia-nie ma innego,a my z duzym stażem pracy mamy uzupelniac wykształcenie za własne,duże pieniądze z tak marnej pensji!!! Ktoś tu zawinił,tylko nie pielęgniarki i połozne?
nicola :
do pielęgniarki: studia wyższe ukończyłam 2 lata temu w systemie zaocznym.Obecnie mam 27-letni staż pracy w tym zawodzie.Do tej pory spłacam pożyczkę zaciągniętą na ten cel .Nie obwiniam systemu, w którym byłam kształcona, ponieważ zależało mi na ukończeniu tych studiów.Błędem jest obarczać za nieskończone studia dawnego systemu.Jeżeli ktoś chce, to może osiągnąć zamierzone cele.
pola :
powiewa optymizmem,że ktoś wogóle zuważył, że pielęgniarstwo ma problemy.
do nicoli :
zaciągajac kredyt-okradasz swoja rodzine-"do celu po trupach" majac tyle lat co ty, musisz wiedziec ze ma się juz dzieci w wieku studiow i to one sa wazniejsze,niż moje cele uzupelniania ksztalcenia!!!
marianna :
popieram Nicolę, ja też ukończyłam studia mając wieloletni staż pracy. Było bardzo ciężko finansowo, ale satysfakcja jest duża, wiedza medyczna ta z przed wielu lat a ta dzisiejsza to wielka przepaść. Ktos kto zdobył zawód dawno temu i nie podjął dalszej nauki to nie może mnie teraz zrozumieć o czym piszę. Szkoda tylko, że pracodawca mój wycenił moje studia na 20 zł miesięcznie do pensji. Dlatego cieszę się, że odbędzie się debata w ministerstwie. Może wreszcie ktoś doceni nasz trud w podniesieniu rangi pielęgniarstwa. Zachęcam wszystkie moje koleżanki do podnoszenia swoich kwalifikacji mimo, że finansowo jest krucho. Dość biadolenia, pokażmy co potrafimy
Kobieta45 :
Popieram, studia pomostowe powinny być za darmo!!!
poł :
ja tez uwazam ze studia pomostowe powinny byc za darmo!!!!
agawa :
Do pielęgniarki: Zawiść cię zjada. To nie jest fair! Nicola sama decyduje co robi ze swoim życiem. Ja też uważam, że warto. Takich zakompleksionych pielęgniarek jak Ty jest wokół mnie pełno. Dlatego mamy takie pielęgniarstwo a nie inne. Niestety.
Ewita :
Kto nie idzie naprzód ten się cofa lub budzi z ręką w nocniku.Rok temu zostałam magistrem położnictwa w wieku 42 lat nikogo nie okradałam ponieważ pracowałam na swoje studia.Dostałam podwyżkę, a po roku propozycję awansu i czy warto ciągle płakać nad rozlanym mlekiem czy brać byka za rogi.Namawiam wszystkie koleżanki na stdia(WY macie studia pomostowe)
Też mgr :
Studia na pewno nie zaszkodzą. Ale czy coś dadzą oprócz satysfakcji, to zależy od wielu sparaw. Gratuluję Ci Ewita, ale nie wszystkie nawet po skończonych studiach mają takie możliwości awansu. Miałaś szczęście lub... chody.
Piga :
Niech sie zajmą opracowywaniem 100%podwyzki ktora obiecali
Lusi :
Dziewczyny,studia są ważne ale nie najważniejsze .Trzeba się szkolić kończyć różne kursy żeby nie stać w miejscu.Pielęgniarki powinny się wspierać a nie krytykować .Wstyd mi czasami że niestety nie potrafimy się szanować tylko umiemy krytykować jakie inne są głupsze i gorsze.Nigdy nie będzie dobrze w naszym środowisku pielęgniarskim jak będzie tak dalej!

Najnowsze artykuły z aktualności:

Pomóż uatrakcyjnić Portal Pielęgniarek i Położnych - jedyny taki w sieci.
Co Ty możesz zrobić:
  • Dodaj komentarz, pokaż innym swoje zdanie na temat artykułu (twoja wypowiedź nie będzie ocenzurowana).
  • Napisz temat na Forum, masz pytania dotyczące zawodu, kształcenia szukasz porady ? - odpowiedź jest tu.
  • Napisz dowolny artykuł (tematycznie odpowiadający) i prześlij do redakcji (podamy Autora).
  • Pomóż udoskonalić Portal, jeśli coś się Tobie nie podoba - napisz to.
  • Widzisz błąd w działaniu Portalu zgłoś to

zamknij

Komentarze użytkowników

~ Data:

SYSTEM PUNKTOWY BYŁBY ŚWIETNYM ROZWIĄZANIE GDYBY WSZYSTKIE TE SZKOLENIA, WYKŁADY ITP. BYŁY ZA DARMO DLA PIELĄGNIAREK. PRAWDA JEST TAKA ŻE BĄDZIE TO ZA CIEŻKĄ KASĄ (ZNÓW KTOŚ CHCE ZAROBIĆ (WYKORZYSTAĆ BIEDNE PIELĄGNIARKI).

~ Data:

pigułko!Ja z kolei uważam, że punktacja to bezsensowna propozycja, a już na pewno zwalnianie przełożonych i naczelnych.To na te osoby powinno kłaść się nacisk podnoszenia kwalifikacji.Posady super, wynagrodzenia również do pozazdroszczenia i ulga w zbieraniu punktacji!Dlaczego lekarzom konsekwentnie nie są sprawdzane punkty i nie odsyłają ich do ponownego zdawania egzaminów?PARANOJA!Czy wiedza teoretyczna = wiedza praktyczna?Kiedy zbierałybyśmy te punkty i kto pokrywałby czesne za nasze nieustawiczne kształcenie się!W krajach unijnych nikt nie śmie zaproponować takich form kształcenia, ponieważ szacunek do pielęgniarek i odpowiednie wynagrodzenie są zachętą do ciągłego podnoszenia wiedzy.

~ Data:

a ja uwazam ze system punktow jest potrzebny, szlak mnie trafia jak patrze na nieukow w naszej profesji!

~ Data:

popieram nicolę.A gdy pokończymy wszystkie specjalizacje, kursy i każda z nas otworzy przewód doktorancki, to co dalej będziemy robić, żeby nałapać następnych punktów.Zabraknie tematów do dalszej nauki!Czy zastanowiłyście się,kiedy będziemy kończyć te kursy?Czy będziemy mieli urlopy szkoleniowe płatne?Czarno to widzę! Proponuję poddać WSZYSTKIE pielęgniarki egzaminom i wyłonić te najlepsze, ukrócić nieuctwo w naszej profesji a przede wszystkim "stanowiska po znajomości", przeprowadzić kontrolę konkursów na wyższe stanowiska(rozmowy kwalifikacyjne powinny być zniesione tylko egzaminy pisemne-wiadomo z jakiego powodu!)

~ Data:

Do Jasnowidza, partaczycz, tematy prac są nieskończone w swych pomysłach i treściach, zapraszam na uniwersytet.

~ Data:

Kasiu!Ja Liceum Medyczne kończyłam w latach 80-tych i doskonale pamiętam naukę ścielenia łóżka z chorym i bez chorego przez jedną i dwie pielęgniarki.Nauka ta trwała przez 3 lata-czy to normalne?Po ukończeniu szkoły zaczęłam pracować w szpitalu na oddz. zabiegowym.Wierz mi, nikomu nie przyszło do głowy, żeby wpojone zasady ścielenia łóżka z chorym stosować w praktyce!Podejrzewam, że tematy naszych szkoleń powtarzały by się, ktoś musiałby również na tym zarabiać.Kto? Na pewno nie my! Studiując w AM, tematy wykładów były tylko w nielicznych przypadkach wiadomościami nowymi-bardzo dużo w moim przypadku zdziałała praktyka w zawodzie oraz samokształcenie.

~ Data:

Nieustannnie uważam że czas na to aby pensje były zróżnicowane w zaleznosci od wykształcenia.Pani pielęgniarka ze srednim wykształceniem nie może zarabiać tyle samo co pani z licencjatem a ta z licencjatem tyle samo co pani z magistrem.Proponuje średnie wykształcenie przyjeta płaca min dla pielęgniarki , za licencjat 30% podwyżki , za magistra 60% a za tytuła dr 100%. Wtedy nie trzebaby było nikogo namawiac do nauki ped by był taki żeby zabrakło miejsc na uczelniach.A swoija droga miło się czyta że pielęgniarki z duzym doswiadczeniem robią studia magisterskie i ze wiele sie na nich nauczyły.Gratuluje drogie kolezanki mądrosci i rozsądku. A i chciałam wszytkim powiedziec ze limity na studia magisterskie sa coraz mniejsze i dostają sie tam naprawde najlepsi z najlepszych, a uczelnie i tak myśla o zaostrzeniu kryteriów.Tk aby oprócz odtwarzania wiedzy , kandydaci wykazali się kreatywnościa .

~ Data:

Kto zarobi na szkoleniach my mądre dobrze wykształcone pielegnairki a jakże nareszcie bedzie mozna zaarobic wielkie pieniądze i zapewniam Cie ze życia Ci nie wystarczy abys zrealizował wszystkie tematy !!!!!

~ Data:

Niedawno dowiedziałam się o tym portalu.Przeczytałam wszystkie wasze opinie.Chciałabym dodać od siebie parę sugestii.1. Jestem piel. rodzinną i również uważam, że stawki kapitacyjne powinny być równe w całym kraju-dojazdy do pacjentów na wieś kosztują(na paliwo co miesiąc wydaję około 300-400 zł).To niesprawiedliwe, że my mamy zaniżone stawki w porównaniu z innymi funduszami(ja należę do lubuskiego i z lubelskim oraz z dolnośląskim mamy najniższe stawki w kraju,przy pokonywaniu codziennie 40-60-km).

~ Data:

Do pielęgniarki (dlaczego podpisujecie się "pielęgniarka"???? To tak mało Was różnicuje). Popieram Cię, że płace pielęgniarek powinny być zróżnicowane zależnie od wykształcenia. Z jednym wyjątkiem: licencjat, studium, liceum to kwalifikacje równoważne i równoważnie powinny być doceniane. Specjalizacja to już jest coś więcej, a magisterium jeszcze więcej. Przyznam, że mam dość ciągłego wywyższania przez niektóre z Was tego licencjatu, który kończy się zdaniem dyplomu, tak jak i poprzednio, a różni się tylko tym, że teraz jest taki system kształcenia, a wcześniej był inny. A jaki będzie za 20 lat? Może Szanowna Licencjatko mi juz teraz odpowiedz???????? Zresztą przecież teraz uczą Was często te same nauczycielki, które niedawno w studium uczyły, przeszły do innego systemu, bo taki system teraz obowiazuje. I dlaczego wieloletni staż, doświadczenie, odbyte szkolenia Twoim zdaniem mają się całkowicie nie liczyć??????

~ Data:

Jasnowidzu (ale pseudo:-)))) )co rozumiesz pod pojęciem "nieuctwo w naszej profesji"?????? Wiedz, że w naszej profesji każdy ma conajmniej średnie wykształcenie, zdany dypolom i wiele szkoleń za sobą. Magistra nie każdy ma i nie każdy będzie miał i nie ma to nic wspólnego z niuctwem. Ty pewnie masz licencjat i dlatego uważasz się za "uczonego", ale gdybyś urodził się wcześniej (żadna wina ani zasługa), miałbyś skończone studium lub liceum, bo tylko od daty urodzenia to zależy, a nie od żadnego świadomego wyboru. I szanuj człowieku innych, zwłaszcza w tej samej profesji, bo z taką postawą, jak Twoja, brakiem poszanowania innych i gburowatym zachowaniem trzeba skończyć przede wszystkim!

~ Data:

pseudo jak pseudo, jeżeli chodzi o "nieuctwo w naszej profesji" nie chciałam nikogo tym zwrotem obrazić, tylko zwrócić uwagę na ciągłe spychanie winy za niemożność ukończenia studiów obarczając o to dawny system kształcenia.Tak się składa,że ja ukończyłam studia w roku 1987(po skończeniu 5-letniego Liceum Medycznego).Po ukończeniu do tej pory pracuję jako piel.środowiskowa(bez stołka i zarabiam tak jak moje koleżanki ze średnim wykształceniem).Jestem zawsze gotowa do pomocy innym koleżankom, które chętnie z niej korzystają.Nigdy nie zadzierałam nosa , bo i nie ma czego.Ale nie mogę patrzeć, gdy pielęgniarka młodsza ode mnie wymądrza się przy pacjencie nie mogąc założyć venflon czy podać prawidłowo iniekcję dom.Po ukończeniu mam za sobą kurs piel.środowiskowej, piel.rodzinnej, certyfikaty z konferencji naukowych i inne kursy związane z naszym zawodem.Nigdy nie miałam z tego względu jakiejkolwiek podwyżki.Szanuję wszystkie pielęgniar

~ Data:

W takim razie jeszcze raz do "jasnowidza": ja również jestem mgr pielęgniarstwa, studia skończyłam też dość dawno, sporo mnie to kosztowało, bo były to studia dzienne, zaoczych dla zwykłych pielęgniarek wtedy jeszcze nie było. Ale nigdy w życiu nie poprę poglądu, aby pielęgniarki po liceum stały się nagle pomocami! Owszem, gdyby te licea wybierały teraz, gdy są również licencjaty i teraz je kończyły, to co innego. Ale tak się składa, że dawne absolwentki liceów to teraz pielęgniarki z co najmniej kilkunastoletnim stażem, doświadczone, wykwalifikowane! Jak można je poniżać???? To nieetyczne! Trudno również od nich wymagać, aby będąc w co najmniej średnim wieku ruszyły na studia! Z różnych powodów: rodzinnych, materialnych, innych. Choćby dlatego, że ich czas na intensywną naukę minął! Równocześnie jestem gorącą zwolenniczką kończenia studiów przez pielęgniarki, te młode koniecznie! Ale te starsze już tylko wtedy, gdy zechcą,

~ Data:

Też uważam,że bardzo ważne jest ciągłe doskonalenie się i kształcenie. Tylko powiedzcie drogie koleżanki jak to jest w waszych zakładach pracy, czy tak łatawo jest dostać oddelogowanie na kurs czy szkolenie. Ja często słyszałam, nawet jak chciałam wydatki pokryć z własnej kieszeni, a są one nie małe, że skoro oddział obejdzie się bezemnie w tym czasie to znaczy iż jestem niepoterzebna lub pomimo tego, że nawet w regulaminie jest zapisane o konieczności szkolenia się to niestety brak personelu nie pozwala na oddelegowanie mnie na kurs czy konferencję. Moża ktoś podpowie mi jak mam w takim razie zdobywać te punkty? Zgadzam się z tymi osobami, które piszą że studia robi się tylko dla własnej satysfakcji i za własne pieniądze, bo również u mnie w pracy dowiedziałam się, że to moja sprawa i moja decyzja, a to nie pociąga za sobą żadnej podwyżki. Oczywiście jak tylko będą pieniądze to dyrekcja bardzo chętnie coś mi dorzuci do pensji.Tylko

~ Data:

System punktów jest do bani.Już nauczyciele przez to przechodzą i efekt jest taki ,że ciągle zajęci są dokształcaniem siebie a nie nauczaniem swoich podopiecznych (zwyczajnie nie mają już na to ani siły ani ochoty).W efekcie coraz więcej i częściej trzeba pociechom płacić za prywatne lekcje .A z drugiej strony w taki sposób niech rywalizują ze sobą młode adeptki sztuki pielęgniarskiej ,bo startują wszystkie z tego samego pułapu i mają równe szanse.A my z kilkudziesięcioletnim stażem nie dajmy sobą poniewierać.Te dziewczyny i tak my musimy nauczyć pracy w szpitalach i klinikach ,bo marniutko z nimi w zderzeniu z rzeczywistością .Pozdrawiam .

~ Data:

tylko co z tymi oddziałowymi które grzeją tyle lat swoje stołki bez matury

~ Data:

A Ciebie kto nauczył pracy w szpitalu ciekawe jak wygladało twoje zderzenie z rzeczywistoscią .Pewnie nie pamiętasz.OJ czas sie Was pozbyc ze szpitali, klinik z rzeczywistosci idzie sobie na emerytury i dajcie młodym spokojnie pracować.

~ Data:

Czytam i analizuję komentarze, i jest mi coraz smutniej. Ileż w wielu z nich nienawiści, frustracji, a czasami po prostu niewiedzy mimo, iż wypowiadają je osoby po studiach. Ja również ukończyłam pielęgniarstwo w jednej z renomowanych uczelni.Podjęłam taką decyzję ponieważ sądziłam, że studia pozwolą mi na dogłębniejsze niż na kursach uzupełnienie wiedzy teoretycznej abym mogła jeszcze lepiej opiekować się ludźmi chorymi. Rzeczywistość /mam tu na myśli poziom wykładów i rzetelność w realizacji programu/ okazała się jednak inna i wiem, że nie jestem przypadkiem ani rocznikiem odosobnionym.W takim przekonaniu utwierdza mnie dodatkowo analiza wielu wypowiedzi. Dziwi mnie ta ilość negatywnych emocji jaka emanuje od koleżanek z wykształceniem wyższym, to poniżanie osób z wykształceniem średnim. Ani w jedenj ani drugiej grupie nie ma przecież wyłącznie ideałów ani wyłącznie złych. Nie dla wszystkich magistrów będą stanowiska kierowni

~ Data:

Patrycjo-masz rację ,to właśnie smutek jest uczuciem dominującym .Sam sposób wielu powyższych wypowiedzi,daje dowód na to ,że młodzież (oczywiście nie wszyscy),ale jednak zdecydowana większość,jest przekonana że mając skończone studia pielęgniarskie czy położnicze złapała Pana Boga za nogi.Nic bardziej błędnego.Ale o tym przekonać muszą się same jak już będą magistrami pielęgniarstwa i zaczną pracować .Wtedy nie będą tak szybko wysyłać nas-starszych nieco od nich na emerytury ,po to żeby spokojnie mogły pracować.Spokoju nie zaznają jeszcze długo ,gdyż nawet rządzić innymi trzeba się nauczyć.Położnictwo uczy pokory!pielęgniarstwo zresztą też !

~ Data:

Nie mam nic przeciwko temu żeby wprowadzić system punktowy za ustawiczne kształcenie w np. 5-letnim okresie rozliczeniowym . ale pomysł zwolnienia z egzaminu ,, pielęgniarek naczelnych , czy przełożonych „ w przypadku nie uzyskania wymaganej punktacji jest wręcz skandaliczny. Argumentacja ,że ich praca polega tylko i wyłącznie na kierowaniu zasobami ludzkimi jest wręcz śmieszna . Przecież oprócz prac administracyjnych nadzorują również w/w Panie pod względem merytorycznym podległy personel . A więc jeżeli ma być to stanowisko wręcz menadżerskie to niepotrzebna jest na nim pielęgniarka skoro jej praca polega tylko na zarządzaniu.

~ Data:

popieram pielęgniarki rodzinne

~ Data:

By kierować ludźmi trzeba mieć charyzmę - a tę posiadają ludzie, którzy moją osobowość. Pewnie, że nie przeszkadza, by mieć studia. Ale to, że je ktoś posiada nie upoważnia do natychmiastowego awansu. Gdzie etyka zawodowa pielęgniarek? Szanujcie swoje przełożone. Z większości waszych wypowiedzi można wnioskować, że po skończeniu studiów powinnyście od razu być szefami. To nie jest łatwy chleb. Obawiam się, że większość z was to klasyczne karierowiczki. Byłybyście w stanie zniszczyć każdego, byle tylko rządzić. Jak spojrzałybyście w oczy tym, które tak chętnie dziś pozbawiłybyście stanowiska? A gdzie empatia, o której tyle wam mówino na studiach? Pwinnyście się wstydzić! I skąd ta pewność, że byłybyście lepsze? Mam studia, dodatkowo studia podyplomowe, liczne kursy, itp. Jestem oddziałową od niedawna i bardzo ciężko pracuję by zasłużyć sobie na autorytet. Najważniejsze, by szanować ludzi, a nie pałać chęcią rządzen

~ Data:

System zbierania punktów obowiązuje w wielu krajach UE, to jest absolutna mobilizacja do podnoszenia kwalifikacji zawodowych. W mojej opinii spowoduje to (mam nadzieję) wyeliminowanie z kadry zarządzającej opornych na wiedze. Jestem pielęgniarką, ktora kształci się ustawicznie, za własne (może lepiej banku) pieniądze. Myslę, że wprowadzenie systemu punktacji za - nie ma co kryć wiedze - spowoduje, że w końcu będe mogła spacić kredyt:-) - to czywiście żart. Zdaję sobie sprawę z trudnej syutacji pielęgniarek ale pielęgniarstwo nie może stać w miejscu. My nie możemy stać w miejscu.

~ Data:

uwazam ze studia pomostowe powinny byc bezpłatne i te kolezanki ktore chca podnosic swoje kwalifikacje powinny to robic w ramach godzin pracy

ewikonka Data: 2008-03-19 08:35:39

System punktów jest chory. Po 5 latach okaże się, że wszystkie musimy pisać test sprawdzający.W mniejszych miastach dostęp do szkoleń jest ograniczony. Wszystkie szkolenia są płatne. Najłatwiej wyrwać kasę od pielęgniarek.

~Piguła Data: 2008-11-18 16:50:00

Bzdura,a kto to wymyśla....pielęgniarki pielęgniarkom,jak i inne bzdury.Rozwiązać Izby Pielęgniarskie!