Dodatek za pracę na SOR. Różne interpretacje ...

Różne interpretacje tego zaganienia powodują, że jedni pracodawcy przyznają dodatek, inni nie. Sprawę mógłby "załatwić" indywidualny pozew pielegniarki do sądu.

Z redakcyjnej poczty: Bardzo wnikliwie przeanalizowałam przytaczane i komentowane przez Pana akty prawne dotyczące przyznania pielęgniarkom pracującym w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym dodatku za pracę. Ze smutkiem stwierdzam, że mimo Pana opinii taki dodatek nadal się nam nie należy - tak twierdzi Ministerstwo Zdrowia. Z czego to wynika?

Dane adresowe autora listu do wiadomości redakcji.
 
Odpowiedź redakcji Portalu Pielęgniarek i Położnych
 
Celem moich wypowiedzi w tej sprawie było przedstawienie istoty problemu. Niejasne zapisy w tej sprawie powodują różne interpretacje tego zaganienia. Jedni pracodawcy przyznają dodatek, inni nie. Można mieć pytanie, na jakiej podstawie prawnej niektórzy pracodawcy dają dodatek, skoro powszechnie wiadomo, że jak czegoś nie ma obowiązku dawać, to tego się nie daje? Niejasność zapisów może być atutem dla pracodawcy, ale także (co może wyniknąć w postępowaniu sądowym) dla pracowników domagających się dodatku. Ministerstwo Zdrowia, które finansuje działalność SOR nie jest w tym sporze bezstronne. Dlatego opinie MZ są ważne w tym zagadnieniu, ale nie stanowią wyroczni. Przedstawiając sprawę rozpatrywaną przez Sąd Najwyższy w 1987 roku i uzasadnienie do wyroku, starałem się wykazać, że sprawa traktowania w sposób jednoznaczny przez pracodawców, przyznania dodatku na SOR na "NIE", nie jest pozbawiona słabych "punktów". Jeśli ktoś posiada opinie MZ w tej sprawie proszę o przesłanie ich na adres: biuro@pielegniarki.info.pl
 
Pozdrawiam
 
Mariusz Mielcarek