Data ostatniej aktualizacji: 2009-09-13 15:27 Ten artykuł czytano już: 2000 razy !
Wynagrodzenia pielęgniarek i położnych.
Wypowiedź minister Ewy Kopacz na plenarnym posiedzeniu sejmu w dniu 10 września 2009 roku: "(...) W związku z tym powiem o Radomiu, bo to jest bardzo dobry przykład. Proszę państwa, 600 łóżek, łóżka wykorzystane w 50%, a więc kontrakt wykonywany na zdecydowanie niższym poziomie, 600 pielęgniarek zatrudnionych w tym szpitalu do obsługi pacjentów, generalnie zatrudnionych 1480 osób, koszty personalne na poziomie 80%. Proszę mi powiedzieć: Które przedsiębiorstwo wytrzyma, kiedy płacimy tylko za to, że ktoś jest obecny w pracy? (...)
Chciałabym się odnieść do wypowiedzi mojego kolegi z Radomia. Powiem tak, panie pośle, mam tu wykaz. Na umowę o pracę w radomskim szpitalu jest zatrudnionych 607 pielęgniarek, na umowę o pracę jest zatrudnionych też ponad 100 położnych. To już mamy 700. Pan mówił, że tam są poradnie. Chciałabym również przypomnieć, i to usłyszałam od ludzi, którzy rozmawiali podczas tego protestu, że oprócz tych 700 pielęgniarek, z położnymi, organ założycielski, bardzo troszczący się o radomskich pacjentów, miał okazję w bardzo krótkim czasie zatrudnić na umowy zlecenia na 3 miesiące, na krótko, ponad 100 pielęgniarek. Jeśli pan powie, że to jest mało na liczbę pacjentów w radomskim szpitalu, to życzę powodzenia. Ten szpital jest świetny. Dyżurowałam tam 20 lat. Ten szpital wymagał nakładów finansowych. Pochyliłam się nad tym szpitalem w sposób szczególny. Wiedziałam, że te niszczejące mury, jeśli nikt w nie nie zainwestuje, za chwilę nie będą służyć jako pawilon. Pan jako człowiek, który pracował w komisji zdrowia, pamiętam pana jako radnego, powinien pamiętać jak to właśnie ja, a nie pan, broniłam przed prywatyzacją ginekologii i położnictwa w tym szpitalu. Dzisiaj pan występuje jako osoba, która straszy polskich pacjentów. Tak nie można, tak jest nieładnie. Oceńmy wiarygodnie, co kto zrobił. Jedna deklaracja z mojej strony, nie boję się tego powiedzieć jako minister zdrowia: nie ma przyzwolenia na odchodzenie od łóżek pacjentów. Nie ma przyzwolenia ani politycznego, ani etycznego, mówię to również jako lekarz. Pacjent nie może być kartą przetargową w jakichkolwiek roszczeniach finansowych, tym bardziej że właśnie w tym szpitalu średnia płaca pielęgniarek wynosi 3360. Nie ma przyzwolenia na odchodzenie od łóżek." na podstawie stenogramów sejmowych zebrał Mariusz Mielcarek
Zobacz także: Wideoinformacje ze strajku w Radomiu
W sprawie Radomia i innych . . . Obserwatora kilka uwag. 35 KOMENTARZY.
Nie masz czasu codziennie zaglądać na Portal Pielęgniarek i Położnych
?
Mamy dla Ciebie praktyczne rozwiązanie
!
Zamów teraz wysyłkę najpopularniejszych artykułów na Portalu. Redakcja Portalu będzie Tobie przesyłać poniedziałkowe i środowe oraz w piątek wekendowe wydanie Serwisu Informacyjnego na Twoją skrzynkę pocztową.
Teraz tutaj Zamów



Trwa ładowanie komentarzy ...
Komentarze użytkowników
#1 ~gosia Data: 2009-09-13 20:42:17
Kiedy będziemy miały wreszcie takiego Ministra Zdrowia, który nie będzie zakłamany, Pani MINISTER JEST TAKIE PRZYSŁOWIE" KTO DAJE I ODBIERA TEN...'
#2 ~S Data: 2009-09-15 11:24:07
tej Pani już powinni dawno podziękować
#3 ~magda Data: 2009-09-16 09:48:38
pielęgniarki według minister nie maja przyzwolenia na strajk, ale kiedy lekarze w czasie strajku nie przychodzą do pracy i biorą urlopy na żądanie to wszystko gra, to jest etyczne, oni mają PRZYZWOLENIE, ale cóż zawsze tak będzie dopóki ministrem zdrowia będzie (jak sama pani Kopacz WYRAŹNIE ZAZNACZYŁA) LEKARZ, w końcu rącza rączkę myje, w myśl zasady ja tobie ty mi. widać nadal jest podział na równych i równiejszych. szanowna pani minister sugeruje też, że pracuje tam tak duuuużo pielęgniarek, ale ile pracuje tam pielęgniarek faktycznie przy łóżku pacjenta, może łaskawie odliczy stanowiska w przychodniach, stanowiska kierownicze, wypadałoby też pamiętać, że pracujemy w systemie zmianowym. pani minister widzi tylko to co chce widzieć, dobiera fakty (często wyrwane z kontekstu) w wygodny dla siebie sposób. bardzo sprytnie, każdy usłyszy to co chce usłyszeć, każdemu się przypodoba. mama tylko cichą nadzieję, że już długo ministrem nie pobędzie...
#4 ~magda c.d. Data: 2009-09-16 09:50:05
może w końcu pojawi się ktoś kto doceni nasz codzienny trud. jak sobie wyliczyłam w czasie 12 godzinnego dyżuru jestem przy jednym chorym około 20 razy (nie liczę sytuacji gdy chory przychodzi z różnymi prośbami do dyżurki lub zabiegowego lub gdy jest w ciężkim stanie - wtedy jestem jeszcze częściej) lekarz jest 1 raz na obchodzie, potem chorego praktycznie nie ogląda. I KTO TU FAKTYCZNIE PRACUJE DLA DOBRA PACJENTA?
#5 ~Beata B Data: 2010-02-13 21:09:31
Lekarze nic nie robiom a pielęgniarki charują jak wół, w 2006 roku w styczniu było podpisane, że pielęgniarki dostanom 3000 zl.