Data ostatniej aktualizacji: 2010-05-03 21:46 Ten artykuł czytano już: 1500 razy !
Studia na kierunku pielęgniarstwo i położnictwo.
Pan/Pani
Poseł na Sejm RP
Zwracam się z gorącą prośbą o pilną pomoc w sprawie studiów pomostowych dla położnych z regionu lubelskiego.
Problem polega na tym iż położne z całego naszego województwa zostają pozbawione możliwości dokształacania w ramach studiów pomostowych. Jedyna uczelnia, która dotychczas kształciła odpłatnie w tym systemie, a mianowicie Uniwersytet Medyczny w Lublinie rezygnuje z kształcenia w ramach studiów pomostowych (nawet odpłatnie - argumentując brakiem chętnych). Uczelnia ta ani razu nie wystąpiła o fundusze unijne do Ministerstwa Zdrowia, które zostały pozyskane z UE dla wyrównania poziomu wykształcenia pielęgniarek i położnych do poziomu wymaganego w krajach UE.
Pragnę zaznaczyć, iż jest to jedyna uczelnia kształcąca w zawodzie położne i mogąca starać się o pieniądze na bezpłatne studia z MZ w naszym regionie, najbliższa uczelnia dla położnych jest dopiero w Warszawie. Położne z regionu Lubelszczyzny cały czas czekały na uruchomienie bezpłatnych studiów pomostowych i monitowały uczelnię mimo to uczelnia nie uruchomiła bezpłatnej ścieżki kształcenia.
Obecnie prowadzona jest akcja reklamowa w mediach na skalę ogólnopolską zachęcająca pielęgniarki i położne z korzystania kształcenia bezpłatnego w ramach studiów pomostowych, a tu jak kubeł zimnej wody położne z Lubelszczyzny dowiadują się że w swoim regionie nie będą mogły skorzystać z tego typu kształcenia ani odpłatnie ani bezpłatnie bo uczelni nie opłaca się kształcić na tego typu studiach. O ile pielęgniarki są w dobrej sytuacji, gdyż jest mnóstwo uczelni kształcących na tego typu studiach - państwowe i prywatne (w regionie co najmniej 5 uczelni) o tyle sytuacja położnych jest dramatyczna. W ogóle uczelni kształcących położne w Polsce jest tylko 12 lub 13 to część z nich nie uruchomiła lub rezygnuje z tego typu kształcenia argumentując brakiem chętnych co jest wierutnym kłamstwem.
Każda z nas niecierpliwie czekała na pieniądze unijne i możliwość z bezpłatnego korzystania z kształcenia tak jak pielęgniarki i kiedy są duże pieniądze na ten cel i jest projekt to uczelnie nie sięgają po pieniądze tym samym uniemożliwiając nam podniesienie kwalifikacji.
Na pewno chętnych na płatne studia jest znacznie mniej lub znikoma ilość bo każda z nas chce mieć taką samą szanse jak pielęgniarki do bezpłatnego uczenia jeśli są pieniądze na ten cel przeznaczone.
Uważam, że jest to jawna dyskryminacja naszego zawodu i marnowanie publicznych pieniędzy. Uczelnie państwowe utrzymywane są z naszych podatków i mamy moralne prawo domagać się podejmowania działań ze strony państwowej uczelni by raczyła sięgać po pieniądze na kształcenie dla naszej grupy.
To już jest patologia, że są pieniądze, są chętne do kształcenia bezpłatnego tylko brak dobrej woli uczelni, by sięgnęła po pieniądze. W związku z powyższym bardzo proszę o pilną interwencję w naszej sprawie w odpowiednich instytucjach i organach odpowiedzialnych za kształcenie pomostowe pielęgniarek i położnych i spowodowanie uruchomienia tychże studiów dla położnych w naszym regionie.
Z poważaniem
Anna Ufnal
P.S.
Poniżej treść pisma wystosowanego do NIPIP, który przesłałam wraz z apelem wystosowanym do posłów.
Wysyłam Państwu treść pisma, które rozesłałam do posłów z prośbą o interwencję. Może w końcu NIPIP raczy ruszyć siedzenia i zająć się problemami położnych, bo tak dalej być nie może. Ja monituję o naszych problemach od długiego czasu i przestrzegam przed skutkami jakie mogą nastąpić, proponuję rozwiązania i stale jest cisza. Grupa położnych w tym nowym systemie stała się kozłem ofiarnym w walce o stołki i afisze. Czas byście wreszcie zaczęły o nas mysleć i działać w naszej sprawie, a nie tylko przypominać sobie jak wam potrzebny elektorat.
Zobacz inne pisma pani Anny Ufnal:
7 marca 2010 roku - Interesujący! Dający do myślenia! Warto przeczytać! Pismo położnej do Naczelnej Izby PiP oraz do Ogólnopolskiego Związku Zawodowego PiP.
14 kwietnia 2010 roku - Pismo do prezesa Naczelnej Izby PiP - "Czekam że w końcu obudzi się Pani i albo weźmie się za odbudowanie naszej pozycji albo złoży dymisję. My nie potrzebujemy figurantów my potrzebujemy silnych liderek!"
Zobacz także:
Aktualności według działów - dofinansowane studia pomostowe

Trwa ładowanie komentarzy ...
Komentarze użytkowników
#1 ~IZA Data: 2010-05-05 16:03:06
Paniu Aniu mam wielkie uznanie dla Pani.Jestem położną,ale jako jednostka nic nie potrafię zdziałać.Chciałabym,aby położne mogły dokształcać się w opiece długoterminowej,paliatywnej,przecież to także i nasze pacjentki-ze schorzeniami ginekologicznymi.Mnie udało się ukonczyć studia pomostowe na WUM-pierwszy i ostatni rok dofinansowania z UE. Obecnie w woj. mazowieckim położne też nie mają się gdzie kształcic.Aniu,życzę powodzenia. Mnie już zapał działania minął,sam problem tkwił w OIPiP.Pozdrawiam.
#2 ~~`kaśka Data: 2010-05-05 16:18:06
jaki sens jest kończyć pomostówkę ( chyba,że dla włanej satysfakcji) jeśli po jej ukończeniu usłyszałam od naczelnej,że uzupełniłam podstawowe wykształcenie
#3 ~IZA Data: 2010-05-05 18:26:19
Do poprzedniej wypowiedzi-to tylko świadczy o niskim poziomie p.naczelnej.
#4 ~medica Data: 2010-05-05 19:29:00
nie zaczynajcie tych studiów, zróbcie specjalizacje, pomostówka to - co, to?, własnie nie ma okreslenia, nie jestem złośliwa, bo zazdroszczę koleżankom studiującym, nie mam czego bo kończę drugi semestr, jestem zrozpaczona poziomem studiów, programem, zapychaniem godzin niepotrzebnym materiałem, już niedługo koniec-alleluja, mówię to nie dlatego, że jest trudno tylko dlatego, że jest nudno
#5 ~IZA Data: 2010-05-05 20:38:54
Szkoda,że nie studiujesz na WUM,bo tam nie jest NUDNO,lecz TRUDNO!!!
#6 ~medica Data: 2010-05-05 20:56:56
program wszedzie taki sam, ilośc godzin teoretycznych i praktycznych wszedzie taka sama, co takigo sie tam uczycie czego ja nie mam?gdybym nie studiowała, to zgoda uwierzę, ale nikt mi kitu nie wciśnie, że trudno, szybko i nudno, tak okreslę i zdania nie zmienie.
#7 aufnal@op.pl Data: 2010-05-05 21:18:17
Ja bardzo poważnie zastanawiam się czy nie należałoby utworzyć oddzielnej samodzielnej Naczelnej Izby Położnych jak to ma miejsce w innych krajach.Pielęgniarki maja swój a położne swój samorząd.To co teraz wyprawia NIPIP woła o pomstę do nieba.Nalezałoby doprowadzić do przedterminowych wyborów i pogonić ten klub wzajemnej adoracji.Zamiast działać w interesie naszych zawodów działają na naszą szkodę.Mam wrażenie że jak tak dalej pójdzie to niedługo zniknie wogóle samorząd bo zakusy polityków co poniektórych są ogromne by najpierw doprowadzić do nadzoru nad naszymi zawodami a potem zlikwidować samorząd który de facto powinien stać na straży a tego nie robi.Wszystkie dotychczasowe działania doprowadzają do niszczenia ledwo żyjących w szczątkowej ilości samodzielnych podmiotów pielęgniarskich czy położniczych,brak nadzoru i jasnych reguł kształcenia podyplomowego,reakcja przewodniczącej i jej świty na poczynania MZ I NFZ ,lobby lekarskiego świadczy ,że nie długo znikniemy jako samodzielne zawody,ubezwłasnowolnione,podporządkowane Panom....Nie pozwólmy by niszczono nas .Zbuntujmy się i naciskajmy na OIPIP by doprowadziły do zwołania nadzwyczajnego zjazdu i wyboru nowych władz bo możemy obudzić się z ręką w nocniku
#8 aufnal@op.pl Data: 2010-05-05 21:37:14
Pani Izo nie prawda,że Pani nie może jako jednostka ,należy składać wnioski formalne na piśmie o utworzenie tego typu kursów czy szkoleń,a najlepiej zebrać listę podpisów koleżanek i naciskać na OIPIP na Pani terenie i domagać się by tego typu dokształcanie zorganizowano.Po to jest samorząd że ma wychodzić na przeciw potrzebom naszym .Jeśli nie upominamy się ,nie mówimy ,nie naciskamy to skąd im wiadomo jakie mamy potrzeby.TYLKO JEST ZASADA NA PIŚMIE SKŁADAĆ WSZELKIE WNIOSKI I KOPIĘ SOBIE ZACHOWAĆ,jeśli izby nie czują potrzeby zaspakajać potrzeb naszych zmienić nie bać się wybierać nowych. DRUGA RZECZ TO POTRZEBA WYRÓWNYWANIA POZIOMU WYKSZTAŁCENIA WYMAGANEGO W UE.NIGDY NIE WIADOMO JAK LOSY POTOCZĄ SIĘ I NIE OKAŻE SIĘ ZA KILKA LAT ŻE TE CO NIE MAJĄ UZUPEŁNIONEGO WYKSZTAŁCENIA BĘDĄ MIAŁY NIŻSZE KWALIFIKACJE[W DZISIEJSZEJ POLITYCE W NASZYM KRAJU I UE WSZYSTKO MOŻLIWE]NIE BYŁOBY PROBLEMU DZISIAJ I LARUM GDYBY WZOREM SZWAJCARII WSZYSTKIM WYRÓWNANO DO JEDNEGO POZIOMU WYŻSZEGO A NOWE KSZTAŁCONO JUŻ WG NORM EUROPEJSKICH,[TO JEST NALEŻYTA TROSKA O ZAWODY PIELĘGNIAREK I POŁOŻNYCH TAK WYSOKO CENIONE NA ŚWIECIE I OBDARZANE WIELKIM SZACUNKIEM ]ALE O TO ZADBAŁ WŁAŚNIE ICH SAMORZĄD I NIE POZWOLIŁ BY W JAKIKOLWIEK SPOSÓB ZAKŁÓCIĆ BEZPIECZEŃSTWO PRACY KOLEŻANEK.NASZ SAMORZĄD NIE DOŚĆ ŻE NIE DOPILNOWAŁ ZAPISU BY UZNAĆ WSZYSTKIM KWALIFIKACJE BEZ WZGLĘDU NA TYP UKOŃCZONEJ SZKOŁY TO JESZCZE TERAZ NIE DBA BY TAK CIĘŻKO WYWALCZONE PIENIĄDZE NA UZUPEŁNIENIE WYKSZTAŁCENIA WYKORZYSTAĆ MAKSYMALNIE-ZA CHWILĘ COFNIE NAM UNIA PIENIĄDZE BO UZNA ŻE NIE MA ZAINTERESOWANIA I ZNOWU BĘDZIE JAK ZWYKLE POD GÓRKĘ. TO CO ROBI NIPIP TO PATOLOGIA
#9 ~ja basia Data: 2010-05-05 22:17:05
Zyczę sukcesów Pani Aniu! kończyłam licencjat pomostowy w UM w lublinie, płatny, bo uczelni nie opłacało się występować o dotacje unijne. Oficjalnie nas poinformowano o tym. Magisterskie ukończyłam też płatne. Byłam bezrobotna i nikt nie mógł dać ani grosza na moją naukę. Jestem za założeniem izb tylko dla położnych, które by naprawdę dbały o nasze interesy. Dobry pomysł z możliwością przekwalifikowania na pielęgniarkę. W Polsce pielęgnarki mogą już dokwalifikowywać się na położne, mówiła nam o tym dr Palus! Problem jest tylko organizacyjny, bo musi zebrać się odpowiednia ilość chętnych.
#10 aufnal@op.pl Data: 2010-05-06 08:18:22
Ja też o tym dawno myślę,nawet monituję NIPIP aby stworzyć możliwość stworzenia ścieżki na dwuzawodowców nawet napisałam do MZ do departamentu kształcenia pielęgniarek i położnych ale trzeba bombardować izby ,MZ ,NIPIP .Wystąpię do Polskiego Towarzystwa Położnych o rozważenie stworzenia odrębnego samorządu zawodowego.Wtedy łatwiej i bez jakichkolwiek utarczek pilnowałoby się naszych tylko interesów.Będę cały czas mówiła o tym wszędzie aż coś może wyniknie pozytywnego dla naszego zawodu.Nie po to kształcimy się w swoim kraju by potem poniewierać się na obczyżnie
#11 ~IZA Data: 2010-05-06 12:14:58
Paniu Aniu,jednostka nic nie zdziała,pisma były,były i podpisy innych położnych działających i nie tylko, kserokopie pism zachowane,pisma te nie opuściły OIPiP,a niektóre panie położne nie chciały się upierać z izbami bo działają w nich i w obawie o utratę swojej pozycji wycofały się.Ja mam tylko jedno pragnienie, abym mogła przekwalifikować się na pielęgniarkę,ale jest to niemożliwe,bo nie będę zaczynała od zera!! Podoba mi się pomysł utworzenia odrębnej Izby Położnych.
#12 ~inka Data: 2010-05-14 10:28:49
Spadek prestiżu zawodu położnej jest zatrważający.Ale dlaczego pielęgniarki kyórych jest 95% w Izbach,cz panie pielęgniarki Naczelne pielęgniarki ,,czy Dyr.d/s Pielegniarstwa miały by dbac o nasze interesy szanując przy tym specyfikę naszego zawodu.Nigdzie na swiecie nie ma takiego przymusu do kształcenia.Niedługo bez odpowiedniego kursu nie bede mogła zmierzyc pacjentce temperatury,czy zrobić iniekcję.Te kursy robi się dla własnej satysfakcji,bo nikt z lekarzy na poważnie nie traktuje sióstr popychadeł szpitalnych,które nic nie mają w większosci szpitali do powiedzenia nawet na temat pielęgnacji pacjenta.A na kursach ,,ktoś,, ma czysty zysk.pozdrawiam bezrobotna
#13 ~połozna Data: 2010-05-16 18:39:34
pani Aniu.Co z tego,ze połozne już posiadajace dyplom zdobyty w Studium porobia lub nie pomostówki skoro obecnie nie ma ZADNEJ szkoły która kształciłaby nowy narybek w naszym zawodzie,taki który po zdaniu matury chce zdobyć zwód połoznej.kto nas zastapi jak zaczniemy odchodzic na emerytury.W moim szpitalu ja jestem najmłodsza z połoznych,mam tylko 46 lat,większosc dziewczyn w najblizszych 5 latach przechodzi na emeryturę,ja przeje za 14.I co dalej?Tym sie trzeba martwic a nie pomostówka lub jej brakiem.
#14 ~położna Data: 2010-05-30 17:38:08
nie martwcie się -oto zadbają pielęgniarki, które są już tak ważne, że wystarczy im nauczyć się zawodu położnej wciągu 18 m-cy, a my położne po maturze na stanowisku pielęgniarki przecież nie damy sobie rady -wykonując zlecenia lekarskie... bo jakie czynności wykonuje pielęgniarka –których nie może zrobić położna?