W projekcie nowelizacji ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej układ samorzadowo - ministerialny obdarował nas uciążliwą procedurą. Pielęgniarka lub położna będzie musiała w ciągu 14 dni od zatrudnienia w każdym miejscu, poinformować izbę o tym fakcie. Także w ciągu 14 dni będzie musiała poinformować izbę o zakończeniu każdego zatrudnienia. Pytanie brzmi: po co?

Nowelizacja ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej.

                                                                                        Projekt z dnia 14 kwietnia 2010 roku.

Art. 19

2. Pielęgniarka i położna wykonujące zawód (...), są obowiązane w terminie 14 dni od dnia nawiązania stosunku służbowego lub zawarcia umowy poinformować o tym fakcie okręgową radę pielęgniarek i położnych właściwą ze względu na miejsce wykonywania zawodu, wskazując:
1) numer dokumentu poświadczającego posiadanie prawa wykonywania zawodu albo ograniczonego
prawa wykonywania zawodu;
2) datę zatrudnienia i stanowisko, a w przypadku umów na czas określony datę zakończenia umowy;
3) miejsce wykonywania zawodu.
3. Pielęgniarka i położna wykonujące zawód (...), są obowiązane poinformować okręgową radę pielęgniarek i położnych właściwą ze względu na miejsce wykonywania zawodu o rozwiązaniu albo wygaśnięciu umowy, w terminie 14 dni od dnia rozwiązania albo wygaśnięcia umowy.

(...) - skróty od redakcji Portalu

 

Komentarz redakcji Portalu i Gazety Pielęgniarek i Położnych

 

O swoistym samorzadowo - ministerialno - związkowym  towarzystwie wzajemnej adoracji   piszę na Portalu od dawna.  Towarzystwo to, przy okazji nowelizacji ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej załatwia swoje sprawy. Widać to gołym okiem. Dziś przedstawiam kolejny aspekt wspólnych działań przedstawicieli samorzadu i ministerstwa zdrowia. Towarzystwo to nakłada na pielęgniarki i położne uciążliwy obowiązek informowania izby o miejscu lub miejscach wykonywania zawodu. Należy zadać sobie pytanie o sens takiego wymogu. Moim zdaniem to kolejna biurokratyczny wymysł. Szkoda, że fundują go nam przedstawiciele naszej korporacji zawodowej.

Rozwiązanie proponowane w ustawie można porównać do następującej hipotetycznej sytuacji:

Państwo wydaje dowody rejestracyjne do każdego pojazdu. Ustawa zobowiązywałaby każdego posiadacza pojazdu do informowania o miejscu garażowania pojazdu. W ciągu 14 dni od garażowania w nowym miejscu. W ciągu 14 dni od zmiany miejsca garażowania. Prawda, że bzdura?

Mariusz Mielcarek

Zobacz także:

Nowelizacja ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej 

 

Komentarze użytkowników

#1  2010.05.23 11:52:26 ~baza

Zasadne, gdyż trudno nam pozyskać dane ile mamy pielęgniarek, jakie mają specjalizacje, kiedy odchodzą na emeryturę, jak im się na niej powodzi, czy pracują w pielęgniarstwie, kończą studia, bronią doktoratów itp. takie dane są niezbędne dla tego by mieć argumenty do dyskusji w sprawach pielęgniarstwa

#2  2010.05.23 12:45:17 ~KM

OD tego jest urząd statystyczny , a Izby powinny zostać tylko dla tych którzy chca do nich nalezeć, dosc płacenia na darmozjadów i bycia ich niewolnikami .Słuszny komentarz redakcyjny ,szkoda tylko ze Pan Mariusz nie zgłosił poprawek do ustawy

#3  2010.05.23 13:57:26 ~Jolpod

BAZA - dlaczego twierdzisz, że trudno uzyskać dane? Przecież każda aktywna zawodowo pielęgniarka figuruje na liście IP. Izby posiadają jej wszystkie dane. Każdy kurs, specjalizacja, itd. jest automatycznie odnotowywane w dokumentacji danej pielęgniarki. Ukończenie studiów kierunkowych też jest zgłaszane w Izbach przez same pielęgniarki. Więc nie rozumiem w czym problem? Skoro powstał taki zapis, być może naszym koleżankom może sprawiać problem zrobienie zestawień statystycznych (aczkolwiek nie sądzę - w tym wydają mi się dość biegłe).

#4  2010.05.23 13:58:18 ~Jolpod

Moim zdaniem podłoże jest zupełnie inne. Nie wiem czy Panie wymyśliły same te inteligentne zapisy, czy zgodziły się na takowy z powodu nadmiernej suchości w jamie ustnej (od prawienia komplementów prominentnym władzom polityczno-ustawodawczym) i bolesnej już szorsktości języka (od lizania "pośladków" ww.). Ja myślę, że chodzi tu o coś zupełnie innego. Chodzi o zatuszowanie problemów personalnych w naszej kochanej opiece zdrowotnej. Władze polityczne nadal bronią się przed przyznaniem, że jest nas lekko za mało, i że lepiej nie będzie. Jak to zwykle bywa, na podwyżki dla pielęgniarek, i tym samym zachęcenie młodzieży do podjęcia kształcenia w tym kierunku, nie ma kasy. Należałoby nas radykalnie zreformować - ustalić minimalne normy zatrudnienia, określić stawki bazowe, dodatki za wykształcenie, kursy, specjalizacje, ustalić nowe zakresy kompetencji, itd. Czy ktoś z naszych prominentów ma czas i ochotę żeby się w tym grzebać? To walka Dawida z Goliatem.

#5  2010.05.23 13:59:39 ~Jolpod

Natomiast jeśli będą wykazy, że nas nie brakuje bo zap.my na 2-3 etatach i zapełniamy luki w grafikach, to wszystko gra i buczy. Tu nie chodzi o nas tylko o zakłady pracy. Muszą wykazać, że mają pełną, pielęgniarską obsadę dyżurową, ponieważ w innym wypadku nie spełnialiby warunków wypełnienia kontraktów i nie byłoby złociszków za punkciki z NFZ. Wszem i wobec bowiem wiadomo, że inaczej liczony jest punkt kontraktowy jeśli czynności pielęgniarskie (a tym bardziej specjalistyczne) są wykonywane przez pielęgniarkę bez dodatkowych kwalifikacji, a inaczej jeśli koleżanka ukończyła kurs kwalifikacyjny lub specjalizację. Powiedzmy, że kolezanka posiada np. 2 kursy kwalifikacyjne - 1 z anestezji, 2 z epidemiologii. Na bloku czy OIT dajmy na to pracuje jako anestezjologiczna, a za płotem u konkurencji jako epi na pół etatu.

#6  2010.05.23 14:00:37 ~Jolpod

Dziewczyna się cieszy, że nie przymiera głodem, a pracodawca jeden i drugi pieje z radości, że ma taką naiwną, która nie dosyć, że kształciła się w ramach własnego czasu wolnego (bo oczywiście od pracodawcy nie dostanie zgody na udział w kursie, a jak jest taka naiwna, że puści podanie przez Naczelną, to i 5 lub więcej lat może czekać aż dokument nabierze mocy prawnej i wyfrunie z jej szuflady), tym samym nie ubiegała się o zwrot kosztów, to jeszcze skacze z radości, że przy np. "redukcjach" (którymi jesteśmy ciągle straszone, lub zastąpienia przez inne bardziej uległe w mowie i czynach) nie będzie brana pod uwagę "bo ma kwalifikacje". Może się i mylę ale takie są moje przemyślenia na temat tej nowelizacji. Jeśli jest inny powód, to proszę niech mi to ktoś wyjaśni łopatologicznie, bo zupełnie nie kumam po co im ilość naszych miejsc zatrudnienia.

#7  2010.05.23 14:01:11 ~Jolpod

Chwila - olśniło mnie! Bo teraz pewnie opłata na Izbę nie będzie uwarunkowana "kapitacyjnie" (od głowy) ale składki będą pobierane od każdego zatrudnienia. No jasne! Skoro się plujemy o podwyższenie składek i tym samym zarobków naszych Pań Reprezentantek, to znalazł się sposób na obejście tego problemu. Tym, które mają nóż na gardle i niestety musiały podjąć dodatkowe zatrudnienie, nasze Prominentki jeszcze trochę pogłębią tą krwawiącą ranę i będą spijały (wampiry) jeszcze więcej naszej krwawicy. Podsumowując - zapis moim zdaniem jest kretyński, a cel umieszczenia tego zapisu w ustawie bardzo oczywisty. Rozporządzenie do ustawy zostanie pewnie uregulowane płacenie składek od miejsca zatrudnienia, nie od łba. Pozdrawiam wszystkich za i przeciw (mojej wypowiedzi oczywiście ;)

#8  2010.05.23 14:11:20 ~ja

Nie mam nic przeciwko. Jak długo jeszcze będziemy pracować na kilku etatach i tym samym tworzyć nieprawdziwy obraz optymalnej liczby pielęgniarek w systemie? Jeśli nie wykażemy braków w stosunku do zapotrzebowania na rynku nie mamy argumentów co do konieczności wdrożenia działań zachęcających do podejmowania pracy w zawodzie. W obecnej sytuacji wystarczy, że pielęgniarka zatrudniona w kilku miejscach pracy zachoruje i już mają problem nie w jednym, lecz w kilku zakładach! Problem mają nie tylko pracodawcy ale przede wszystkim te koleżanki, które w okrojonej obsadzie zmuszone są pracować (poza zmęczeniem nie mając z tej wzmożonej pracy NIC).

#9  2010.05.23 14:29:11 ~ja

W naszym środowisku na prawdę nic nie może się zmienić, każda propozycja zmierzająca do regulacji napotyka natychmiast na opór. Dlaczego? Nic nie robią - źle, robią - jeszcze gorzej! Dlaczego nie możemy zrozumieć, że tylko wprowadzenie regulacji prawnych zobliguje pracodawców do do ich respektowania? Dlaczego z uporem maniaka pozwalamy na utrzymywanie bezprawia w zawodzie? Przecież brak konkretnych zapisów jest wodą na młyn dla wszystkich, którzy w majestacie prawa to wykorzystują. Uważam, że krok po kroku, jak najszybciej należy dążyć do poznania stanu bieżącego po to, by wreszcie wprowadzić konieczne regulacje.

#10  2010.05.23 21:14:44 ~Jolpod

JA - o jakich regulacjach mówisz? Co ten idiotyczny zapis ma uregulować? Chyba tylko wiedzę Pań o ewentualnej możliwości ściągnięcia dodatkowych składek - to tylko do tego zmierza. Proszę mi wskazać jakikolwiek inny zawód, którego przedstawiciel MA OBOWIĄZEK (! ) zgłaszać gdzie i od kiedy podjął pracę i gdzie i kiedy rozwiązał stosunek pracy. Toż to czysta inwigilacja naszego portfela. Co to za przepisy, które nakazują mi odmeldowania się przed Izbami ile mam umów o pracę. To jest chore. A może żeby nie zaburzyć ciągłości opieki nad pacjentem niech jeszcze ustalą kiedy mamy zajść w ciążę, rodzić dzieci i czy przypadkiem nie bzykamy się dla przyjemności, a jedynie wg nakazów różnych w celach prokreacyjnych. Może w tym celu zamontują nam liczniki w odpowiednie miejsca.

#11  2010.05.23 21:15:48 ~Jolpod

Jeśli mam się odmeldowywać, to bardzo chciałabym się dowiedzieć, czemu ma służyć ten przepis. Do czego ta inwigilacja jest tak bardzo niezbędna. No chyba, że pielęgniarki zaczynają być tak cenne jak obrazy Picassa. Może niech nam wszczepią jakiegoś GPS-a i tachometr, żeby wiedzieć gdzie jesteśmy i ile czasu pracujemy - będzie prościej niż oczekiwanie na meldunki. A jakie będą konsekwencje jeśli "nie dopełnię ustawowego obowiązku" - posadzą mnie, obciążą grzywną, czy będę musiała odpracować charytatywnie tyle dni ile spóźniłam się z tym zgłoszeniem. Czy boją się, że jak się zwolnię i nie zgłoszę tego, a ściągną mi dodatkowe składki, to będą musiały zwrócić z procentem? Proszę o wyjaśnienie - CZEMU MA SŁUŻYĆ POWYŻSZY ZAPIS USTAWOWY - bo na pewno nie służy nam pielęgniarkom i na pewno niczego nie reguluje !

#12  2010.05.23 21:16:25 ~Jolpod

Dzisiaj w 100% zgadzam się z Panem Mariuszem ("Towarzystwo to, przy okazji nowelizacji ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej załatwia swoje sprawy.Należy zadać sobie pytanie o sens takiego wymogu. Moim zdaniem to kolejna biurokratyczny wymysł. Szkoda, że fundują go nam przedstawiciele naszej korporacji zawodowej"). Może któraś z naszych Prominentek zechce wyjaśnić o co chodzi z tym zapisem? Może zechciałby Pan, Panie Mariuszu, zapytać w naszym imieniu nasze wielkie Przedstawicielki o wyjaśnienie powyższej kwestii. Jeszcze raz pytam (szczególnie osoby, które są "za" tym zapisem), wyjaśnijcie proszę, w jakim celu został stworzony. Chyba należy się nam jakiekolwiek wyjaśnienie? Ale mi się zadymiło w mózgownicy. Sorry za ton ale wyprowadzają mnie z równowagi takie idiotyzmy.

#13  2010.05.23 22:22:52 ~Ewa

Nie mam zamiaru nikgo nformować gdzie pracuję to moja osobista spraw a jesli izby coś takiego wymagają to niech zmobilizują do tego pracodawców aby im wykaazywali zbyt duża jest rotacja w niektórych placówkach (niech się przynajmniej doszukają przyczyny).I jeszcze jedno my jesteśmy zatrudniane na dane stanowisko a do funduszu wykazywane jesteśmy na całkiem innym stanowisku to znany proceder zwykle w prywatnych jednostkach.Może ktoś w końcu tym by się zainteresował oczywiście tu chodzi o ograniczenie zatrudnienia etet przeliczeniowy piel. na pacjenta

#14  2010.05.23 22:30:27 ~inna

Niestety urzędy statystyczne mają dane z nieba to samo rejestr piel i poł. 220 tys piel gdzie one są ? może już u Pana Boga pielęgnują inne dusze.

#15  2010.05.24 07:30:32 ~ant

Pamiętacie,że sprawa obligatoryjnej przynależności do izb leży w trybunale konstytucyjnym? To należy dołożyć kolejną- co to za inwigilacja? kto? gdzie i kiedy? . Gdyby się dało-jutro wypisuję się z izb. A moje prawo wykonywania zawodu czuwałoby starostwo powiatowe- jak w Niemczech.l

#16  2010.05.24 09:28:52 ~oo?

Zgadzam się z wypowiedziami Jolpod.Słuszne uwagi i sugestie. A od kiedy to i gdzie jest tak, że jak koleżanka zachoruje to jest za nią zastępstwo? Harujemy w obkrojonym składzie i nikogo to nie obchodzi. Bo niestety nie ma w tej sprawie konkretnych ustaleń.zapisów. A jak są , to tak za brzmi zapis, że pracodawca decyduje.wiadomo jak.A my pokornie się na to godzimy.a w duchu klniemy.

#17  2010.05.24 11:01:18 ~anes

Chca wiedziec jak wydolne są pielegniarki, i do tej wydolnosci dolozyli nam krecenia się z niepotrzebną dokumentacją. Nikt nie szanuje naszego czasu, a tymczasem osoby samorządowe załatwiają sprawy w czasie godzin pracy. Gorzej mają osoby zmianowe,zeby cos załatwic trzeba w czasie wolnym wlasnym gdzie powinny odpoczywac.

#18  2010.05.24 13:29:39 ~bunia

Jak to po co. By izba wiedziała od kogo haracz ściągać. Teraz jak ktoś zaczął pracę po przerwie izba może o tym nawet nie wiedzieć.

#19  2010.05.24 19:27:07 ~justus

Od dawna wiadomo - jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. pozdrawiam

#20  2010.05.24 21:35:59 ~Ja

Mam wrażenie (na podstawie przeczytanych wyżej komentarzy), że zmierzamy wspólnie do samozagłady. Zamiast dążyć do zjednoczenia się w działaniach nieustannie krytykujemy wszystkich i wszystko. Nie tylko pozwalamy by nas dzielono ale sami tych podziałów dokonujemy. Nigdy do niczego nie dojdziemy jeśli nie będziemy mieli liderów, przecież sami ich wybieramy. Co stoi na przeszkodzie by samemu się zaangażować? Czy zasypujemy ich pomysłami, propozycjami, aktywnie uczestniczymy w pracach samorządu, czy domagamy się by nasze propozycje uwzględniono, czy na prawdę dajemy z siebie wszystko? My nie mamy czasu, my pracujemy ale ONI powinni dla nas I ZA NAS zrobić wszystko? Dlaczego wobec tego wciąż krytykujemy? Sami nic nie robimy dla siebie i innym również nie pozwalamy. Przy takim poparciu każdemu, kto nas reprezentuje na pewnym etapie ręce opadną. Połóżmy się wobec tego i płaczmy bo jak widać tylko to nam dobrze wychodzi!

#21  2010.05.24 22:30:23 ~reno

Ja nie opłacam składek na IP od kilkunastu? lat.Kursy opłacam z własnej kieszeni lub częściowo pracodawcy.Podejrzewam ,że takich osób jest trochę, ponieważ to ja osobiście muszę wypełnić i podpisać deklarację zgody na odtrącanie składek z moich poborów.Jeśli policzyć osoby, które musiałyby się ujawnić to trochę kasy by się uzbierało.Myślę,że chodzi o pieniądze.Sama znam duuużo pielęgniarek,które nie odprowadzają składek:)

#22  2010.05.25 12:19:25 ~rafau

Ja jestem budowlańcem. Mojej kochanej izbie płacę daninę w wysokości 460 zł rocznie i to wystarczy. Nikt mnie nie pyta gdzie pracuję, w jakiej specjalizacji i na ilu etatach. Po prostu na każdej budowie muszę się wylegitymować aktualnym zaświadczeniem z Izby i tyle. Notabene w tych moich 46 zł wliczone jest ubezpieczenie OC Po co więc pielęgniarki/położne mają się spowiadać swojej izbie? To jest jakiś chory pomysł.

#23  2010.05.25 20:49:38 ~jola

Dziwne.bo ja pracuję mając licencjat z położnictwa na chirurgii już czwarty rok( mam 23 lata pracy) i moje Izby ta sprawa nie interesuje bo po co narażac się obecnemu Panu Dyrektorowi mojego szpitala.Dziwne.Pozdrawiam

#24  2010.05.25 21:15:25 ~Ewelina

Skoro szpital odprowadza na mnie skladki do izby z mojej pensji to chyba wiedza gdzie pracuje;/ a zreszta jak to izb mam jechac to mi sie niedobrze robi. Babki sa tak niemile, jak pomysle, o tym, ze mam z nimi gadac.

#25  2010.05.27 18:04:19 ~to ma sens

To ma naprawde sens. Niedawno na użytek naukowy potrzebowałam dane typu liczba pielęgniarek na danym terenie, struktura wieku, wykształcenie. i okazalo sie że uzyskanie rzetelnych danych jest niemożliwe.Nie bardzo wiem czego sie tak wstydzicie ? tego gdzie pracujecie, wiekszośc z Was nie zmienia pracy wiele lat, wiec nie jest to aż takie uciązliwe.

#26  2010.05.28 21:00:57 ~Bożena

A może panie z IZB za chwilę zechcą informacji z kim sypiają pielęgniarki. Niech się zajmą podniesienim rangi naszego zawodu, a nie lizaniem tyłka politykom żeby nie zniesili im obligatoryjnej przynależnośći, bo co one wtedy by robiły. A po drugie ciekawa jestem czy same reprezentantki nasze będą podawały swoje miejsca pracy, również te etaty w szkołach, czy jako wykładowcy na kursach- pewnie doby by im nie wystarczyło. A znam takie . I oczywiście one myślą że mogą a pielęgniarka jak ograniczona intelektualnie musi się meldować. Gdzie jest konstytucja, demokracja czas skończyć zastanówmy się kogo my wybieramy. Lekarze nie mają takich problemów.Trzeba rozp. izby bo całkowicie zdegradują zawód pielęgbniarki do bardzo wykształconej służącej której pani z izb będzie dyktowac czy może i w ilu miejscach pracować. DO szpitali z nimi zaraz będzie nas więcej w zawodzie a nie w stołki pie. i żerować na naszych składkach.

#27  2010.05.29 18:08:05 ~położna

Naszą grupę zawodową w białych rękawiczkach się dusi, to prawda. ROZDZIELANIE- położnych od pielęgniarek to wielki błąd, położnym trzeba pozwolić pracować jako pielęgniarki to tylko wzbogaci umiejętności położnej o wiedzę na której może się wesprzeć i dzielić z koleżankami położnymi. XXI wiek wymusza, na położnej opanowania nowych umiejętności, technik pracy, zaznajomienia się z nowoczesnym sprzętem. Położna nie może być izolowana .Obecnie jest moda, aby kształtować wizerunek położnej, która nie ma umiejętności pielęgniarskich i utrwala się go w społeczeństwie i środowisku medycznym.

#28  2010.05.30 16:07:11 ~jola

Jak czytam treść noweli -dostaję dreszczy. Pracuję w zawodzie 20 lat. o 20 za długo.Uważam,że korporacje zawodowe powinno się rozwiązać. Niedługo Izby zapragną wejść w posiadanie może bardziej szczegółowych danych na nasz temat np.gdzie spędzamy czas wolny o ile go mamy? Może obligatoryjnie będziemy wysyłać im kopię rozliczenia z fiskusem. Lekarze ujawniają ile mają gabinetów albo prywatnych chorych? Paradoks!

#29  2010.05.31 11:17:15 basia.ch

Przecież Rzecznik Praw Obywatelskich, wyraźnie oznajmił, że przynależność do IZB nie jest obowiązkowa. Z tego wynika,iż prawodawstwo jest Twórcom ustawy obce. Szkoda.

#30  2010.06.01 03:47:06 ~Akademicka

Zdaję sobie sprawę,że Izby mają dane o naszym środowisku niepełne.Ja sama obroniłam magisterkę już jakiś czas temu, ale jakoś nie po drodze mi do Izby,żeby to zgłosić. Wolę w wolnym czasie (o ile się taki zdarza, bo oprócz etatu zasuwam jeszcze na zleceniu) odpocząć/odwiedzić rodzinę/oddać się rozrywkom kulturalnym/inne . Gdyby chociaż umożliwili zgłaszanie takich rzeczy mailem, albo faxem. Ale po co? Pielęgniarka po 24 h w pracy weźmie d.ę w troki i pojedzie do Izb żeby się zameldować! Ja odmawiam! I co mi zrobią? ps.A jak zacznę dorabiać jako pani z ryneczku za rogiem, to też muszę to zgłosić? ;-D

#31  2010.06.07 15:31:18 ~klara

Dlaczego ja mam powiadamiac szanowne izby ze przyjmuje sie do pracy lub sie zwalniam. Przeciez naczelna lub przełozona jest łacznikiem z izbami i niech ona sie tym zajmie , ja przeciez za cos place co miesiąc- coraz wiecej.

#32  2010.06.07 21:19:24 ~położna

Szeregowe położne tropione są i śledzone. Jak tylko "wyjdzie", że któraś pracuje na stanowisku pielęgniarki.to do rejestracji Ją, albo na bruk! to co napisałaś to prawda - polowanie na czarownice.

#33  2010.06.30 10:42:09 ~zosia

Wszystko to, co przeczytałam to prawda, albo prawie prawda. Ale nawet nie o to chodzi. Moim zdaniem chodzi o to, że PiP mało zarabiają, nie są doceniane jako wykwalifikowany personel i dlatego nie szanujemy same siebie nawzajem, a to co wyczyniają nasze samorządy, to przechodzi wszelkie granice przyzwoitości ludzkiej i korporacyjnej. Ja mam tylko nadzieję, że to się wkrótce zmieni.

#34  2010.09.16 16:08:46 ~danka

Rowniez uważam,że powiadamianie osobiście Izb o różnych zmianach to bzdura! Szkoda czasu na te ceregiele.Od tego są oddzialowe i całe kierownictwo.Przeciez za cos biora pieniadze.

#35  2010.11.13 18:36:26 ~gość

Znam pielęgniarki, które zdają dyżur i przyjmują następny dyżur - lekarze robią to samo -jak to ma się do uczciwości zawodowej, do etyki zawodu, do bezpieczeństwa w zawodzie, .

#36  2011.02.26 15:12:58 ~yuia

Dlaczego pielęgniarka nia może mieć pracy bo etaty są zajęte przez swoje koleżanki, które mają ich po trzy znam przychodnię,która zatrudnia pielęgniarkę w jaki sposób jest ona wiarygodna w stosunku do pełnienia swoich obowiązków wobec pacjentów

#37  2011.07.05 18:58:35 ~obs

Upadamy coraz niżej pracując na 5 etatach albo i więcej. Zostawiacie swoje rodziny mówiąc to dla nich! JADNA WIELKA OBŁUDA! ONI WKRÓTCE ZAPŁACĄ WAM ZA TO ! a wy i tak padniecie na. dokończcie same,szybkie choroby,szybka śmierć no i zero prestiżu! Nic nie umiecie wywalczyć zero inteligencji tylko wzajemny jad zazdrość ot upadłe babsztylstwo ! nawet te studia was nie zmieniły ! wpisy nie- ważne? (studia ! ) to akurat rządowi na rękę! wstyd być w takiej grupie zawodowej taka siostsycka z plaserkiem na 5 etatach mówiąca od rzeczy co niektóre jeszcze wydzierają robotę salowym !

#38  2011.07.05 19:03:05 ~piel

Oddziałowe to jedyny wymysł tylko w Polsce ! na całym świecie tzw.koordynujące włączone są do pracy przy łóżku chorego ! do papierów kadry a oddziałowa do roboty kiedyś umiały oddziałowe pomagać a teraz? siedzenie w kanciapach bez matury i dokuczanie i wyśmiewanie z magistrów !

#39  2011.07.06 20:58:57 ~jola

O co to całe zamieszanie gdyby Pan Mielczarek znał przepisy prawa to by wiedział że pielegniarka ma obowiązek poinformowania Izby o wszelkich zmianach związanych z wykonywaniem zawodu w ciągu 14 dni. Gdyby było to realizowane z pewnością okazałoby się, ze pracujące na kilku etatach pielęgniarki maskują tak naprawdę ukryte braki kadrowe i przez to spaczone dane wpływają na działania legislacyjne. Ale gdyby było inaczej to Pan Mielczarek nie miałby o czym pisać i nie mógł by jak zwykle standardowo atakować samorządu to po prostu staje się nudne drogi Panie!

Dodaj komentarz