Ministerstwo zdrowia wyłoni w postępowaniu przetargowym organizatorów bezpłatnych kursów specjalistycznych - resuscytacja krążeniowo oddechowa oraz kursów kwalifikacyjnych w dziedzinie pielęgniarstwa ratunkowego. W każdym województwie po 35 miejsc szkoleniowych. Kursy sfinansuje UE.

Pielęgniarstwo ratunkowe.

.

.

 

Warto podkreślić, że organizator przedmiotowych kursów, nie może pobierać od uczestników jakichkolwiek opłat związanych z udziałem w szkoleniu, z zastrzeżeniem sytuacji, gdy uczestnik zrezygnuje z udziału w szkoleniu lub nie złoży z wynikiem pozytywnym egzaminu końcowego dla kursu kwalifikacyjnego, za wyjątkiem wypadków losowych.

Informację w zakresie danych organizatorów, którzy będą prowadzić kursy opublikujemy na Portalu w najbliższych dniach (nadal trwa procedura przetargowa - 17 stycznia nastąpiło otwarcie ofert).

Kursy z tej edycji mają się zakończyć do dnia 15 listopada 2011 roku.

Mariusz Mielcarek

 

.

Komentarze użytkowników

#1  2011.01.20 11:20:14 ~piel

Co to jest te 35 miejsc? to kropla w morzu. Takie kursy powinny być robione za darmo CO ROKU! Dla dobra samych pielęgniarek- zwłaszcza tych które nie mają tego na porządku dziennym i mają prawo być technicznie gorzej przygotowane! Przeciez wytyczne resuscytacji się zmieniają- co 5 lat. A wiedza nie utrwalana - wietrzeje z głowy.Wiem po sobie.Powinny więc być certyfikaty z takiego kursu- ważne rok- a pielęgniarki odsyłane regularnie w ramach czasu pracy na szkolenie.Marzenia? .

#2  2011.01.20 15:59:53 ~edzia

35 miejsc na całe województwo! 1 - śmiech na sali! co to jest 35 miejsc szkoleniowych - nic zupełnie nic! Eh, szkoda gadać - ciekawe jak będzie wyglądała rekrutacja na te 35 miejsc - test? kolejność zgłoszeń czy po znajomości? jak nie zrobisz kursu za własne pieniądze to na finansowany już wcale się nie załapiesz.

#3  2011.01.20 17:57:39 ~piel.rat.

W ubiegłym roku był roblem ze znalezieniem 35 chętnych pielęgniarek na kurs kwalifikacyjny z pielęgniarstwa ratunkowego w moim województwie.Organizator posiłkował się pielęgniarkami z sąsiedniego województwa.Wstyd ,ale tylko gadamy ,zamiast brać się za naukę.

#4  2011.01.24 13:09:59 ~piel

Po co szkoły ? nie ma to jak kursy ! organizatorzy coraz bogatsi ! śmiech na sali !

#5  2011.02.07 10:17:23 ~gienka

Trudno sie dziwic ze jest malo chetnych na kursy-za kurs kwalifik.trzeba wylożyc 1350 zl( kielce)i izby moga dofinansowac aż 600 zl(! :) reszte sama wyklada pielegniarka.A coz sie ma po takim kursie-wiedze, satysfakcje i nic wiecej.Delegacji szpital nie da,wiec w wolnym swoim czasie i kosztem swojego urlopu mozna sie ksztalcic.A po skonczeniu kursu nie masz RZADNYCH uprawnien( np.kurs kwalifikacyjny piel.zachowawcze),szpital nic nie dofinansuje, i rzadnej kasy do comiesiecznej pensji nie dostaniesz.NO to dziwic sie, ze nie ma chetnych na kursy.

#6  2011.04.04 17:02:36 ~andy

Rzadnych uprawnień, rzadnej kasy, bo i żadnej wiedzy.Mam nadzieję, że matury też p. ~gienka nie ma.

#7  2011.05.04 21:32:01 ~goja

Do gienki: Jeśli chodzi o kurs z piel. zachowawczego byłam chętna i gotowa wyłożyć z własnej kieszeni, ale nie uzyskałam zgody od pani dyr, bo są braki w kadrze pielęgniarskiej i trzeba mieć kim dziury łatać a nie delegować na kursy 3 miesięczne. Jak niewolnica: masz robić a nie dokształcać się. Szlag mnie trafił i następny mój kurs lub kolejne studia chyba zmienią mój zawód, bo mam coraz większe wątpliwości czy 25 lat temu nie powinnam była iść do psychiatry zanim złożyłam papiery do medyka.

#8  2011.05.19 12:12:09 agatka111

Po co nam te kursy! ja wyłożyłam na kurs z własnej kieszeni i nic z tego nie mam.P.dyrektor mówi,że nie potrzebuje wykształconego personelu przy łóżku pacjenta.Dajcie spokój,to jest smutne!

Dodaj komentarz