Pytanie do redakcji Portalu: dlaczego uważacie, że "ustawa o receptach pielęgniarek" dzieli pielęgniarki i położne na gorsze i lepsze? Odpowiadamy.

Rząd dzieli pielęgniarki na lepsze i gorsze!

.....................................................................

..............................................................

Zobacz także:

Aktualności według działów - Zapowiedź ministra zdrowia - pielęgniarka wypisze recepty [Prawie 900 KOMENTARZY!!!]

.

Najpierw UE dyskryminowała pielęgniarki absolwentki Liceum Medycznego. Po 10 latach naprawiła swój błąd!

Teraz polskie ministerstwo zdrowa forsuje w sejmie dyskryminujące regulacje prawne.

Zamierza przyznać kompetencje do "wypisywania" recept na leki, które wcześniej zaordynował lekarz tylko pielęgniarkom i położnym z tytułem licencjata i magistra. NA TO NIE MOŻE BYĆ ZGODY!

Podkreślam! Ministerstwo zdrowia uznaje, że pielęgniarka absolwentka Liceum Medycznego nie posiada kompetencji do "wypisania" recepty na leki, które wcześniej zaordynował lekarz. Ministerstwo przyznaje te kompetencje tylko pielęgniarkom z tytułem zawodowym magistra i licencjata.

Takie postawienie sprawy jest totalną niesprawiedliwością oraz dyskryminacją znacznej części polskich pielęgniarek i położnych.

Wobec powyższego słowa ministra zdrowia w sejmie wypowiedziane w dniu 8 lipca 2014 roku, "Naprawdę pielęgniarki mamy świetnie wyszkolone" brzmią jak farsa. Coś nie tak z tym wyszkoleniem skoro minister uznaje pielęgniarkę absolwentkę Liceum Medycznego za osobę niezdolną do "wypisania" recepty na leki, które uprzednio zaordynował lekarz.

Podkreślam! "Wypisanie" recepty (czynność czysto techniczna), a nie wystawienie recepty (zaordynowanie leku).

Niektórzy użytkownicy Portalu Pielęgniarek i Położnych popierając powyższe rozwiązania forsowane przez ministra zdrowia argumentują: "trzeba było się uczyć", "musi być podział kompetencji według posiadanego wykształcenia".

Tak, zgoda. Tylko podział kompetencji powinien czemuś służyć i mieć racjonalne przesłanki. Jakież byłoby stanowisko osób popierających powyższe stanowisko ministra zdrowia, gdyby resort zdrowia uznał, że funkcje pielęgniarki oddziałowej może pełnić osoba posiadająca tylko doktorat. Jakież byłoby oburzenie! Natomiast osoby, popierające to rozwiązanie argumentowały by "trzeba było się uczyć".

Zamiar dyskryminacji polskich pielęgniarek przez ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza ma jeszcze jeden aspekt. Otóż, ministerstwo w przebiegu konsultacji społecznych stwierdziło, że przedmiotowych kompetencji nie można przyznać wszystkim pielęgniarkom, "ponieważ w przyszłości przewiduje się zmiany w tym zakresie."

Dlaczego nie można wprowadzić przedmiotowych zmian teraz?

Mariusz Mielcarek

 

 

Komentarze użytkowników

#1  2014.07.14 10:42:31 ~Anka

Dlaczego zawsze jest problem? Ktos kto wypisuje receptę jest rowniez odpowiedzialny za to ze wypisuje nie moze byc tak ze kompetencje sa zawsze takie same w grupie. niech cos te studia wkoncu daja!

#2  2014.07.14 11:30:12 ~lol

Nie rozumiem tego świętego oburzenia bardzo dobrze że tylko po studiach pielęgniarki będą mogły wypisywać recepty , w końcu w każdym zawodzie jest podział kompetencji tylko my uważamy że jesteśmy równe i do wszystkiego taki zakres obowiązków już dawno powinien powstać plus różnica w poborach ale nie my jesteśmy równe jak za komuny czy się stoi czy się leży .

#3  2014.07.14 12:45:50 ~~piguła

Dokładnie dziewczyny macie rację. Ja pracuję 19 lat w zawodzie i ciągle się uczę studia, podyplomówki, specjalizacje, kursy kwalifikacyjne, specjalizacyjne, szkolenia więc i kompetencje powinnam mieć większe niż koleżanki, które 20 lat temu skończyły liceum lub SM i dodatkowo nie zrobiły nic. Dawno powinny być wprowadzone przepisy prawne regulujące te kwestie. Więc nich się nikt na nikogo nie obraża, bo doświadczenie doświadczeniem ale my musimy się ciągle kształcić bo takie są wymogi czasowe. Medycyna 20 lat temu to nie ta, która jest obecnie.

#4  2014.07.14 14:00:41 ~===

A czym różni się praca pielęgniarki/oprócz tego,że jest gorzej opłacana/sprzed 20 lat ,a teraz.Wypisanie recepty ? Dla niektórych to szczyt marzeń.Niech wypisuje kto chce,gdzie chce.I tak to nie zmieni pracy,ani jakości pracy pielęgniarek. Nadal będzie pracowała 1 na 30 pacjentów.Pacjent nadal będzie źle pielęgnowany,oszukiwany. Poza tym ciągle piszecie,powinno być.powinno być,to walczcie,myślicie,że ktoś Wam przyniesie na tacy nowe zasady.Od lat to samo,tkwicie tylko w tym maraźmie.

#5  2014.07.14 15:03:22 ~emma

Dokładnie, czemu mamy stać ciągle w miejsce? Tylko dlatego, że inne pielęgniarki są po Liceum MEdycznym? Jakoś inne pielęgniarki po takiej szkole się dokształcały w ostatnich latach, a przez te które nie chcą my mamy mieć coś ciąglw blokowane? Wybaczcie, ale z upływem czasu będzie coraz mniej i mniej pielęgniarek po Liceach a ustawa zostanie, i w koncu każda będzie mogła nabyć takie uprawnienia. Jak pisała "Anka"- niech te studia w końcu coś dadzą, bo na Uczelniach łatwo nie jest.

#6  2014.07.14 18:00:06 ~jola

Ustawa nie dzieli pielęgniarek (na gorsze i lepsze) tylko różnicuje ich uprawnienia w zależności od stopnia wykształcenia i jest to dobry kroczek w kierunku. Każda pielęgniarka może nabyć takie uprawnienia jeśli chce. Oczywiście jest wiele innych spraw do uregulowania w pielęgniarstwie (a ta nie jest najważniejsza).

#7  2014.07.14 18:49:36 ~trini

Uczcie się uczucie i piszcie recepty a lekarz zgarnie kasę. I wpełni się zgadzam że pielęgniarki to głupia grupa. zawodowa.

#8  2014.07.14 20:34:49 ~tokk

Mój oddział (OIT) jest placówką stażową dla studentów i licencjatów pielęgniarstwa. I moje spostrzeżenia są następujące: nich ci potencjalni, przyszli magistrowie i licencjaci pielęgniarstwa przepisują sobie te recepty (oczywiście po skończeniu jeszcze specjalizacji z przepisywania recept), niech piszą procedury, standardy, projekty, plany i procesy pielęgnowania, niech rządzą, kierują, nadzorują i układają grafiki. tylko niech, broń Boże, nie dotykają się do mnie, kiedy przyjdzie mi kiedyś stać się pacjentem. Wolałbym, aby robiły to te stare i głupsze, po liceum i studium, które skończyły 20 lat temu. Amen.

#9  2014.07.14 21:10:08 ~D Kilańsk

Szkoda, że zróżnicowano tylko taką kompetencją. Tę akurat powinny mieć wszystkie Koleżanki, warunek kurs i egzamin, aby tak pielęgniarka jak i pacjent mieli poczucie bezpieczeństwa. Skończy się bycie sekretarką innych grup.zawodowych, bez kursu zakaz dotykania się do recept. Jak czytam te uwagi pod adresem młodych Koleżanek to mnie dziwi, przecież same je kształcimy także kształcą się z pielęgniarskami praktykującymi, czyżby nic nie robiły, ktoś się podpisuje pod umiejętnościami imponowali odpowiedzialność za wykształcenie swoim podpisem. Chyba że tylko się podpisuje . Z drugiej strony

#10  2014.07.14 21:13:29 ~DKilańska

Z drugiej strony " nie pamięta wół, jak cielęciem był" nie należy porównywać młodej uczącej się studentki z pielęgniarką, która miała wystarczająco dużo czasu, aby wyrównać swoje "niedobory szkolne" nie okłamujmy się od razu stawałyśmy do pracy na równi z naszymi starszymi koleżankami, nie przypominam sobie. Potrzebowałam czasu aby asystować przy bronchoskopii, czy założeniu dreny do opłucnej. Kompetencje to nie tylko Szkola/studia ale przede wsystkim praktyka i świadczenie życiowe i zawodowe. Wszystko razem. Jeśli Koleżanki na praktykach otrzymują same piątki . Nie mam zwyczaju stawiać piątek za obecność na zajęciach. Może warto sie nad tym zastanowić. Studenci uczą się od nas także poprzez obserwację.

#11  2014.07.15 09:13:39 ~,,,,

Np. we Włoszech,pielęgniarka położna- może pracować jako pielęgniarka profesjonalna/ogólna/po odbyciu dodatkowo 2-letnich praktyk w wyznaczonych oddziałach i zdaniu egzaminów z praktyk.Nikt tutaj nie powtarza szkoły.

#12  2014.07.15 09:36:07 ~do tokk

Masz zupełną rację ,sto procent poparcia oiom to również było moje miejsce pracy wiem o czym piszesz .

#13  2014.07.15 13:40:07 ~Eliza

26 lat w pielęgniarstwie, magister, specjalizacja. Najbardziej mnie denerwują te pielęgniarki, które wciąż krytykują studentów (podobno nieudolni). Jeśli ich uczą takie zołzy jak się tu wypowiadają, to proszę się nie dziwić, że po praktykach WCIĄŻ NIC NIE POTRAFIĄ.W KAŻDYM ZAWODZIE WYKSZTAŁCENIE DAJE WIĘKSZE UPRAWNIENIA. Ale jak się matury nie ma to i licencjatu zrobić nie można.

#14  2014.07.15 14:56:00 ~....

Pewien lekarz mówił o swoim doświadczeniu,jak to jako lekarz bezpośredno po studiach myślał,że jest już tak wykształcony,że wszystko wie.Ale wraz z doświdczeniem,poprzez lata pracy nabierał dużej pokory,jeśli chodzi o swoją wiedzę.Twierdził,że często życie jest dalekie od wiedzy książkowej.I to również trzeba wziąć pod uwagę.Ale tej wiedzy uczą tylko lata pracy,właściwie do końca kariery zawodowej. Nie tylko sama szkoła.Owszem też,ale nie tylko.Za granicą bardzo liczy się doświadczenie.

#15  2014.07.15 15:13:18 ~xxx

W Polsce cały czas manipuluje się pielęgniarkami.Pamiętam,nie tak dawno panie przewodniczące Jzb Piel.powtarzały najważniejsza jest specjalizacja.Pomostówka,konieczna jest tylko do wyjazu za granicę. Teraz kiedy każda,która chciała wykształciła się zgodnie z zapewnieniami pań Izb Piel.zaczyna brakować osób szkolących się.Więc coś trzeba wymyśleć,np recepty dla mgr więc uczcie się nadal. Później mgr nie; tylko doktorat,profesor itd itp A i tak wszystkie skończą z basenem w ręku.

#16  2014.07.15 15:50:37 ~piel

Xxx, całkowicie się z Tobą zgadzam. Jestem pielegniarką po LM, po innych studiach magisterskich, pracuję w dwóch zawodach. Pielęgniarstwo w Polsce to zawód bez przyszłosci ze względu m. in. na coś, co nazwałabym "mentalnością polskiej pielęgniarki": heroiczna, usłużna, ciągle niedowartościowana, o swoje niepowodzenia obwiniająca wszystkich wokół, nie umie wyciagac wniosków z doświadczeń, poddawana ciagłej manipulacji. I na ty korzystają wszyscy: MZ, ośrodki szkoleniowe, dyrektorzy szpitali.

#17  2014.07.15 22:49:16 ~gosia

Może weźmiemy przykład z ratowników medycznych. Są ratownicy po studium i po studiach i mają takie same uprawnienia zawodowe. A pielęgniarki. jedna drugą utopiłaby w łyżce wody. Czy to tak trudno zrozumieć, że były różne systemy edukacji, ale jeżeli pielęgniarka po studium lub LM w trakcie pracy uzupełniała i aktualizowała wiedzę to nie jest głupsza od koleżanek uczących się w nowym systemie. W Niemczech pielęgniarka nie muszą posiadać matury. Zamiast walczyć o wspólne interesy całej grupy zawodowej jest ciągle wytykanie, poniżanie. Niech mi ktoś odpowie jaki sens ma zmuszanie pielęgniarki 50+, ze stażem w oddziale szpitalnym, ze specjalizacją i innymi "cudami" do pomostówki? Co to da oprócz zmarnowanych nielicznych dni wolnych?

#18  2014.07.17 10:16:56 ~irena

No właśnie -ratownicy po studium i po studiach - te same kompetencje - strach wołać pogotowie!

Dodaj komentarz